<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769</id><updated>2012-02-17T16:57:47.070+01:00</updated><category term='mandarynki'/><category term='zupy'/><category term='bez pieczenia'/><category term='banany'/><category term='na obiad'/><category term='nalewki'/><category term='pasztety'/><category term='jabłka'/><category term='pomidory'/><category term='fasolka szparagowa'/><category term='warto zajrzeć...'/><category term='świątecznie'/><category term='papryka'/><category term='danie główne'/><category term='kurki'/><category term='słodko w słoiczkach'/><category term='jagody'/><category term='sałatka'/><category term='miód'/><category term='maliny'/><category term='śledzie'/><category term='podróże'/><category term='szpinak'/><category term='carpaccio'/><category term='rogaliki'/><category term='figi'/><category term='łatwe'/><category term='na drożdżach'/><category term='bułeczki'/><category term='ciasteczka'/><category term='Wielkanoc'/><category term='brzoskwinie'/><category term='borówka brusznica'/><category term='żurawina'/><category term='ziemniaki'/><category term='makaron'/><category term='post zamawiany'/><category term='dynia'/><category term='owoce'/><category term='na kolację'/><category term='koktajl'/><category term='tort'/><category term='ananas'/><category term='morele'/><category term='serniki'/><category term='ciasta'/><category term='bezy'/><category term='placki'/><category term='czekolada'/><category term='truskawki'/><category term='chałka'/><category term='Boże Narodzenie'/><category term='na zakwasie'/><category term='jarmuż'/><category term='babeczki'/><category term='przekąski'/><category term='rabarbar'/><category term='chleb'/><category term='deser'/><category term='niekulinarnie'/><category term='pesto'/><category term='kapusta'/><category term='śniadanie'/><category term='śliwki'/><category term='pieczywo'/><title type='text'>kuchnia pełna smaków</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>154</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-2536227574517938964</id><published>2012-02-14T11:39:00.005+01:00</published><updated>2012-02-14T23:45:32.052+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mandarynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez pieczenia'/><title type='text'>Mandarynkowe tiramisu</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-UFBcBvrrk9c/TzrWKtZHTvI/AAAAAAAALyc/0ntIrYO6Kvg/s1600-h/Mandarynkowe%252520tiramisu%252520%2525282%252529%25255B1%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Mandarynkowe tiramisu (2)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Mandarynkowe tiramisu (2)" src="http://lh4.ggpht.com/-uLOrhZoCGuk/Tzo5neIEskI/AAAAAAAALyk/U-JXnnCB-zY/Mandarynkowe%252520tiramisu%252520%2525282%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="451" width="674" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nie lubi czekolady i kawy. Przynajmniej nie chce lubić… Zawsze, kiedy robię jej słodkie prezenty szukam czekolady białej, różowej, albo w jeszcze innym kolorze – ekwilibrystyka… - bo czekolad czekoladowych dziewczyna nie uznaje. Do tego kawa, której próbuje nie pić…Przyznam z boku, że z marnym skutkiem, ale próby podejmuje codziennie;). Bardzo chciałam zrobić dla niej tiramisu, lecz świadomość, że jego główne składniki są jej wielkimi wrogami nie pozwalała na zrobienie tego deseru. Pokombinowałam więc, użyłam mandarynek, Grand Marnier i żurawiny. Teraz mam całkiem nowe tiramisu. Jak dla mnie jeszcze lepsze. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Choć dziś, walentynki, nie przygotowałam tego deseru na dziś. Choć jest świetną propozycją, jeśli tylko skrzyneczka mandarynek czai się na Waszym oknie, a podłużne biszkopty w czeluści szafki czekają na swoją kolej… Przygotowałam go na przyjazd mojej siostry. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Po pierwszej prezentacji deseru usłyszałam zdziwienie, że jak to tak, taki wielki deser na raz…??? No…, nie trzeba na raz…, można połowę zostawić na następny dzień... Jednak uwierzcie mi, deser zaczynał znikać, jak tylko pojawiły się pierwsze obrazy filmu “O północy w Paryżu”. Tak z mojego, jak i z jej talerzyka. I według mnie jest lepszy niż film. Godny Paryża. Serio. Polecam z tęsknotą za kolejną porcją…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-rxH9UPhfTvQ/Tzo5pIg_wyI/AAAAAAAALyo/iSkJpV30Pkk/s1600-h/Mandarynkowe%252520tiramisu.jpg"&gt;&lt;img title="Mandarynkowe tiramisu" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Mandarynkowe tiramisu" src="http://lh5.ggpht.com/-qTSMfajXqKA/Tzo5riZYc1I/AAAAAAAALys/Gf-7HwpfMOA/Mandarynkowe%252520tiramisu_thumb.jpg?imgmax=800" border="0" height="506" width="674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Tiramisu mandarynkowe&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;4 porcje&lt;/em&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;5 jajek&lt;br /&gt;pół szklanki cukru&lt;br /&gt;200 g biszkoptów (najlepiej podłużnych) LUB 400 g (jeśli przygotujesz deser w jednym naczyniu, pozostałych składników nie musisz podwajać)&lt;br /&gt;500 g serka mascarpone&lt;br /&gt;3/4 szklanki soku z mandarynek (6-8 sztuk)&lt;br /&gt;skórka starta z jednej mandarynki&lt;br /&gt;2 garści żurawin (malin, kiwi… – kwaśne owoce)&lt;br /&gt;2 łyżeczki soku z cytryny&lt;br /&gt;4-5 łyżeczek Grand Manier&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego &lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Żółtka utrzyj z cukrem na puszystą, jedwabistą masę. Dodaj mascarpone, skórkę z mandarynki, sok cytrynowy i ekstrakt waniliowy. Włączając mikser na najwolniejsze obroty połącz wszystko delikatnie. W osobnej misce ubij białka na sztywno, następnie delikatnie dodaj je do przygotowanego wcześniej kremu i wymieszaj.&lt;br /&gt;2. Wyciśnięty sok z mandarynek połącz z likierem Grand Manier. Wlej go do talerza (do zupy) i zanurzaj w nim ciastka.&lt;br /&gt;3. Układaj je jedno obok drugiego, jako pierwszą warstwę, na dnie prostokątnego naczynia, na talerzykach, bądź w pucharkach. Druga warstwa to żurawina. Jeśli owoce są duże przekrój je. Teraz połóż warstwę kremu, a na nią znów biszkopty i jeszcze raz krem. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Teraz najlepiej na 5-6 godzin do lodówki, a później niech każda łyżeczka tego tiramisu będzie dla Was rozkoszą!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img title="Mandarynkowe tiramisu (7)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Mandarynkowe tiramisu (7)" src="http://lh4.ggpht.com/-FfxWihemjMo/Tzo5t-buXtI/AAAAAAAALyw/tRX5eEPdo30/Mandarynkowe%252520tiramisu%252520%2525287%252529.jpg?imgmax=800" border="0" height="451" width="674" /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-jXTxXKyqaik/Tzo5vcK6olI/AAAAAAAALy0/e8Q2-vm_ns0/s1600-h/Mandarynkowe%252520tiramisu1.jpg"&gt;&lt;img title="Mandarynkowe tiramisu1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Mandarynkowe tiramisu1" src="http://lh3.ggpht.com/-p5zvu8dSpp0/Tzo5xIagNTI/AAAAAAAALy4/VZAhBZGy3L0/Mandarynkowe%252520tiramisu1_thumb.jpg?imgmax=800" border="0" height="506" width="674" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Poza tym jest zima i jest biało, bo śniegu pod dostatkiem, a mrozu czasem nawet za dużo. Ale jest dobrze, bo w końcu i do nas zawitała. I jest szansa na grzybne lato, proszę Państwa:).&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Przytulajcie się nie tylko dzisiaj, uśmiechajcie, jak co dzień i bądźcie dla siebie mili jak ZAWSZE !&lt;br /&gt;Uścisków moc dla Wszystkich Drogich Was, którzy tu buszujecie !&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-v_z_bfrwg5Y/Tzo5yi6euCI/AAAAAAAALy8/hYqVj-fmN6E/s1600-h/Mandarynkowe%252520tiramisu%252520%2525281%252529.jpg"&gt;&lt;img title="Mandarynkowe tiramisu (1)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Mandarynkowe tiramisu (1)" src="http://lh3.ggpht.com/-eUsOt-mPlAc/Tzo50WS3gOI/AAAAAAAALzA/Lu8ASK9zMns/Mandarynkowe%252520tiramisu%252520%2525281%252529_thumb.jpg?imgmax=800" border="0" height="451" width="674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-2536227574517938964?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/2536227574517938964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=2536227574517938964&amp;isPopup=true' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2536227574517938964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2536227574517938964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2012/02/mandarynkowe-tiramisu.html' title='Mandarynkowe tiramisu'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-uLOrhZoCGuk/Tzo5neIEskI/AAAAAAAALyk/U-JXnnCB-zY/s72-c/Mandarynkowe%252520tiramisu%252520%2525282%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8298953737779221389</id><published>2012-02-01T23:28:00.006+01:00</published><updated>2012-02-03T13:58:13.075+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na drożdżach'/><title type='text'>Pulla, Irena…, Wisława…, Hania i Jowisz</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="607"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="49"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="496"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-GIP5TIWdyFQ/Tym8TfY8t7I/AAAAAAAALu0/2NgUR90Kqek/s1600-h/pulla%252520%25252813%252529%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="pulla (13)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="pulla (13)" src="http://lh4.ggpht.com/-3XKaH9vX-Jk/Tym8VKEa9FI/AAAAAAAALu8/vsJITAGm6MA/pulla%252520%25252813%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="60"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Grube rajstopy, dodatkowe skarpety, rękawiczki i czapka. Trochę jak bałwanek. Bo śniegiem POPRUSZYŁO i zamroziło. Wszystko. Szkoda tylko roślin, których śnieg nie otulił, pomarzną korzenie biedakom…&lt;br /&gt;I szkoda Ireny Jarockiej, która według mnie była niezwykle podobna do Jane Seymour. Czytałam, że gdy ludzie ją pytali, co robi, że tak dobrze wygląda, to odpowiadała, że to wypływa z duszy, że mama nauczyła ją, iż trzeba dbać o to, co jest w środku i na wierzchu… Pięknie powiedziała. Więcej takich dusz, poproszę. Zostaną po niej “Kawiarenki…”, a my nadal w przypływie dobrego humoru będziemy nucić  “Motylem jestem”.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt; I żal Wisławy… Mistrzyni ciepłej ironii, jak powiedział ktoś w “Trójce”.&lt;br /&gt;“...Bo co ma począć kot&lt;br /&gt;w pustym mieszkaniu.......&lt;br /&gt;Szkoda i żal… umrzeć - tego nie robi się kotu".&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wyciągam swój tomik “Tutaj” i czytam:&lt;br /&gt;“Żyjemy dłużej,&lt;br /&gt;ale mniej dokładnie&lt;br /&gt;i krótszymi zdaniami….  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;…A my na piątym biegu&lt;br /&gt;i – odpukać – zdrowi” . &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zostaną nam wiersze pełne detali i głębi… Bardzo szkoda, bo to znów koniec epoki… Jakby. I" nie spotkamy się już nigdy więcej. Nigdy. Kolorowe sny rozwieje wiatr, zatrze czas..."&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;I tak się kulam od kilku dni. Z różnymi emocjami, takimi zimowymi bardzo... Między jednym miastem a drugim. Między odwiedzinami mojej siostry i deserem dla niej ( o tym przy następnej okazji), a pierwszymi urodzinami &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/03/jak-pachnie-koniec-zimy.html"&gt;Hani&lt;/a&gt; i pysznie zastawionym stołem przez Jej Rodziców..&lt;br /&gt;Trochę za często wycieram nos… Wtedy jednak przychodzi odsiecz w postaci kanapek z czosnkiem, grzanego piwa mojej mamy i moczenia nóg w wywarze z obierek ziemniaczanych… Wypijam tony soku z cytryny, ciągle mam ochotę na pomarańcze i… sen. I jeszcze na słodkie… A najlepiej drożdżowe. Jak dobrze, że się “ruszam”. 15 regularnych godzin ćwiczeń w tygodniu to nie taka bagatelka, ale przy dawnych 40 w tygodniu to “pesteczka”. Zatem czasem mogę sobie pozwolić nawet na taka bułę. Czasem…;). &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-dmRJD8js030/Tym8WlcIFQI/AAAAAAAALvE/5KtGM6t-ON8/s1600-h/Pulla%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Pulla" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Pulla" src="http://lh4.ggpht.com/-2anpN6aAmcU/Tym8YkgANqI/AAAAAAAALvM/wsEyoAjg3Q0/Pulla_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-wknub4UKGec/Tym8amZtBAI/AAAAAAAALvU/ON_VZGdZ9ds/s1600-h/Pulla1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Pulla1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Pulla1" src="http://lh3.ggpht.com/-45kRSJ9s5K8/Tym8ckuXQEI/AAAAAAAALvY/h-Hc5jBCYZ0/Pulla1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Praca z tym ciastem to sama przyjemność, a zapach, który wydobywa się z piekarnika przyciąga nawet sąsiadów z piętra niżej… jeśli tylko będą w domu:). Ja nie mogłam się oprzeć i do mojej pulli dorzuciłam marcepan. Nie jest konieczny, ale jaki dobry…:).  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Oto wielokrotnie sprawdzony przepis bezpośrednio od fińskiej babci przystosowany do realiów polskich.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Pulla &lt;/strong&gt;(inspiracja: &lt;a href="http://www.finland.pl/public/default.aspx?contentid=237139&amp;amp;nodeid=40900&amp;amp;contentlan=22&amp;amp;culture=pl-PL"&gt;Ambasada Finlandii&lt;/a&gt;)  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;0,5 l mleka (lub wody)&lt;br /&gt;50 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;1 jajo&lt;br /&gt;3 łyżeczki soli&lt;br /&gt;200 g cukru (daję odrobinę mniej)&lt;br /&gt;1 łyżka stołowa kardamonu&lt;br /&gt;900 g mąki&lt;br /&gt;200 g masła  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Do posypania przed zwinięciem bułek:&lt;br /&gt;1-1,5 brązowego cukru&lt;br /&gt;50 -100 g stopionego masła&lt;br /&gt;100-150- 200 g marcepana&lt;br /&gt;2-3 torebki cynamonu  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Do smarowania bułek przed pieczeniem:&lt;br /&gt;Rozbełtane jajko&lt;br /&gt;do posypania: cukier lub inne dodatki wg. własnych preferencji (np. migdały)  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wykonanie:&lt;br /&gt;1. Mleko lekko podgrzej, zdejmij z ognia i wkrusz do niego drożdże (mleko ma być lekko ciepłe, nie gorące)&lt;br /&gt;2. Do mleka z drożdżami dodaj jajko, sól, kardamon, cukier, wszystko wymieszaj.&lt;br /&gt;3. Do dużej miski wsyp odmierzoną mąkę i powoli wlej do niej mleczną mieszankę. Wszystko dokładnie wymieszaj&lt;br /&gt;4. Następnie dodaj stopione masło i zacznij “wyrabiać” ciasto - powinno być gładkie i matowe oraz swobodnie odklejać się od ręki; jeśli potrzebujesz dosyp trochę mąki.&lt;br /&gt;5. Odstaw w ciepłe miejsce na pół godziny&lt;br /&gt;6. Podziel ciasto na mniejsze porcje – najlepiej na 4 - i każdą rozwałkuj na prostokąt, grubości 3 mm (jeśli wolisz grubsze, może być i grubsze – weź pod uwagę, że ciasto sporo wyrośnie)&lt;br /&gt;7. Każde z rozwałkowanych ciast posmaruj stopionym masłem i wedle uznania – szczodrze lub skromnie - posyp brązowym cukrem i cynamonem. W tym miejscu możesz zetrzeć marcepan.&lt;br /&gt;8. Zwiń ciasto wzdłuż dłuższego boku – ewentualnie każdy sam może sobie wypróbować różne opcje  wg. zasady kto co lubi, czy zawinięcia mają być gęste czy nie.&lt;br /&gt;9. Zwinięty w rulonik wałek ciasta posmaruj rozbełtanym jajkiem i posyp np. cukrem i pokrój na bułeczki. Ja kroję mniej więcej na odcinki 3-4 cm.&lt;br /&gt;10. Połóż na blachę i piecz do uzyskania rumianego koloru ok.5-7 min. w temp. 200 st. C  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt; Moje ciasto podzieliłam na trzy części. Z dwóch uplotłam 2 wieńce (takie, jak na zdjęciu, które piekłam osobno, gdyż każdy zajmuje jedną blachę), a z pozostałej części upiekłam bułeczki pracując z nimi tak, jak mówi punkt 4.).&lt;br /&gt;Aby zrobić wieniec potrzebujesz jeden zwinięty rulon cista. Przekrój go wzdłuż nie kończąc przekrawania (część początkowa zostaje nie przekrojona). Teraz chwyć oba końce i delikatnie przekładaj formując swego rodzaju warkocz. Teraz zlep brzegi i połóż wieniec na blasze.&lt;/em&gt; Jeszcze rozbełtane jajko i cukier do posypania&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Gotowe ostudź i jedz ze smakiem – nie ma co ukrywać, że najlepsze są w dniu wypieku :-), ale mi nawet po tygodniu sprawiały niekłamaną przyjemność…&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="610"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="50"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="503"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-eEr4-QEi_nI/Tym8d_cKDrI/AAAAAAAALvg/0puOsWR1M1Q/s1600-h/pulla%252520%25252812%252529%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="pulla (12)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="pulla (12)" src="http://lh3.ggpht.com/-DInEsGYQ7lM/Tym8gMKxJbI/AAAAAAAALvs/4sh60fFMLgw/pulla%252520%25252812%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="55"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;I byłabym zapomniała. Było jeszcze wtorkowe wypatrywanie Jowisza przy Księżycu…  Takie ujęcia przed snem… Dobrze mieć okna na południe:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-9t1Y9rfUvxI/Tym8g5_ZJhI/AAAAAAAALv0/wz7sKiMpdEo/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Księżyc i Jowisz" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Księżyc i Jowisz" src="http://lh3.ggpht.com/-z1v9RfGgwkc/Tym8h9E-dqI/AAAAAAAALv8/e80J3uqxo84/Image.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;I jeszcze jedno. Jeśli mieszkasz w Gdyni i lubisz chodzić z kijami, to 11 lutego odbędzie się spotkanie oraz wspólny rajd z twórcą Nordic Walking Marko Kantanevą. Taka wyjątkowa sprawa, ale ja niestety nie dam rady…:(. Więcej wiadomości &lt;a href="http://www.finland.pl/Public/default.aspx?contentid=240007&amp;amp;nodeid=40900&amp;amp;culture=pl-PL"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8298953737779221389?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8298953737779221389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8298953737779221389&amp;isPopup=true' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8298953737779221389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8298953737779221389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2012/02/pulla-irena-wisawa-hania-i-jowisz.html' title='Pulla, Irena…, Wisława…, Hania i Jowisz'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-3XKaH9vX-Jk/Tym8VKEa9FI/AAAAAAAALu8/vsJITAGm6MA/s72-c/pulla%252520%25252813%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8475807712807610695</id><published>2012-01-22T11:26:00.005+01:00</published><updated>2012-01-22T16:04:18.900+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na drożdżach'/><title type='text'>Croissanty Pierra Hermé - moje ulubione…</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="605"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="52"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="493"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-YU0fRXD8ll4/TxvkFc2Se1I/AAAAAAAALt0/JqA0RdypONg/s1600-h/croissanty24.jpg"&gt;&lt;img title="croissanty (2)" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="croissanty (2)" src="http://lh6.ggpht.com/-xoP0-vUpO34/TxvkHInehCI/AAAAAAAALt8/fQtO2XFhH0M/croissanty2_thumb2.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="58"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; Było ciemno i cicho.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Rzecz w tym, że nie nastawiałam budzika. Po całym tygodniu pracy deficyt snu był czymś niezwykle odczuwalnym. Więc zastanawiałam się teraz, która to może być godzina… Może siódma…? Przekręciłam się na drugi bok, usiłując spać dalej. Bez skutku. Wyspane oczy podpowiadały, że już czas, że noc już się dla mnie skończyła.  Może jest siódma…? Później na pewno nie, za ciemno…- zastanawiałam się sięgając po budzik. Nigdy bym na to nie wpadła…, jeszcze 6:00 wchodziła w grę, ale nie 4.40…??? Poczucie wyspania o 4.40 ??? Słyszał ktoś o czymś takim ??? Zważywszy jednak na to, że wczoraj “padłam” już o 20:30, to przeliczmy… przespałam ponad 8 godzin. I o co tyle krzyku…?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ucieszyłam się niewymownie, bo dziś chciałam zrobić croissanty i obliczając czas potrzebny na przygotowanie ciasta okazało się, że uda mi się je zrobić na późne śniadanie, a nie na podwieczorek, jak planowałam. Nic przyjemniejszego, prawda? Zatem o 5 rano, a raczej w nocy, zważywszy na ciemność za oknem, świeżutka i zregenerowana, jak dawno, przystąpiłam do zagniatania ciasta na croissanty. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Z głośniczków sączył się wyjątkowo miękki głos Sary Tavares - mój świąteczny prezent. Składałam, wałkowałam i smarowałam masłem ciasto, a dzień wstawał wietrzny, deszczowy i szary. Popijałam sok pomarańczowy, później gorącą kawę i już wiedziałam, że to nie będzie sobota, która “przeleci przez palce”. Przede mną były dylematy jaki kolor ścian w kuchni, a jaki w przedpokoju. Kawa z mlekiem czy czekolada ? Stanęło na tym, że w obu kolor czekolady, a… I na to miałam całą długą sobotę.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-J4Qp-KvTNBU/TxvkJOkdVeI/AAAAAAAALuE/L9xlCjHY8R4/s1600-h/croissant13.jpg"&gt;&lt;img title="croissant1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="croissant1" src="http://lh4.ggpht.com/--gl_aGd8G1s/TxvkLOoEPXI/AAAAAAAALuM/eo4VRkAMj48/croissant1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Przepis przetestowałam już kilka razy zawsze robiąc rogaliki z podwójnej porcji ciasta. Wychodzi wtedy 12-14 rogalików. Przy czym do tej podwójnej porcji nie daję 250 g masła, ale 170-180 g, gdyż, jak dla mnie, rogaliki z taką ilością masła wychodziły zbyt tłuste, ale zrobisz jak zechcesz… Do tego najfantastyczniejsze w przepisie jest to, co sama przetestowałam, a o czym nie pisze Pierre. A mianowicie ciasto możesz zrobić dzień wcześniej, i po wszystkich wałkowaniach i składaniach, zostawić je w lodówce, wyjąć  dnia następnego  rano i na śniadanie mieć ciepłe świeże croissanty. Tak jest jakby o wiele szybciej. Polecam!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Croissanty&lt;/strong&gt; (Pierre Hermé “Desery”)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;15 g masła&lt;br /&gt;5 g drożdży&lt;br /&gt;80-85 ml (5-6 łyżek) wody, o temp. 20°C - letniej&lt;br /&gt;210 g mąki tortowej (typ 450)&lt;br /&gt;4 g (niepełna łyżeczka) miałkiej soli&lt;br /&gt;30 g drobnego cukru (2 łyżki)&lt;br /&gt;5 g ( 1 łyżeczka) pełnotłustego mleka w proszku – dałam sojowe-E.&lt;br /&gt;125 g masła o temp. pokojowej  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;CIASTO:&lt;br /&gt;1. W rondelku roztopić 15 g masła. Drożdże pokruszyć do miseczki, wlać wodę i dokładnie wymieszać. Mąkę przesiać do dużej miski, dodać sól, cukier, mleko w proszku, roztopione masło i rozprowadzone wodą drożdże.&lt;br /&gt;2. Ciasto wyrabiać ręcznie, stopniowo zagarniając mąkę, aż składniki się połączą i ciasto będzie gładkie. Jeśli jest zbyt zwarte dolać więcej wody (zawsze dodaję – E.)&lt;br /&gt;3. Ciast włożyć do miski i przykryć folią spożywczą. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (22°C) na 60-90 min.&lt;br /&gt;4. Ciasto uderzyć pięścią, aby opadło i ulotnił się dwutlenek węgla, powstały podczas fermentacji. Miskę z ciastem przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki (4°C) na około godzinę, aż ciasto podwoi objętość. Ponownie uderzyć je pięścią, aby opadło i wstawić do zamrażalnika ma 30 min.&lt;br /&gt;5. Masło włożyć do miseczki i utrzeć na gładką masę (jeśli jest wystarczająco miękkie nie ma potrzeby- E.). Ciasto rozwałkować na prostokąt długości 3 razy większej niż szerokość. Rogi dokładnie wyrównać. Połowę masła rozłożyć palcami na 2/3 długości ciasta i złożyć je 3 razy ( jak torebkę kopertówkę-E.). Rozwałkować i ponownie złożyć je 3 razy. Złożone ciasto wstawić do zamrażalnika na 30 min, a następnie do lodówki na godzinę.&lt;br /&gt;6. Wałkowanie i składanie ciasta powtórzyć jeszcze raz, rozkładając pozostałe masło. ciasto wstawić do zamrażalnika na 30 min., a następnie do lodówki na godzinę.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;PRZYGOTOWANIE ROGALIKÓW:&lt;br /&gt;1. Ciasto rozwałkować na placek grubości 6 mm.&lt;br /&gt;2. Wykroić trójkąty o podstawie 14 cm i wysokości 16 cm. Każdy trójkąt zrolować od podstawy w kierunku wierzchołka i nadać mu kształt rogalika.&lt;br /&gt;3. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i rozłożyć na nim rogaliki. Do miseczki włożyć żółtko, dodać niewielką ilość wody i roztrzepać. Za pomocą pędzelka posmarować nim croissanty. Pozostawić do wyrośnięcia na godzinę.&lt;br /&gt;4. Nagrzać piekarnik do temperatury 220°C.&lt;br /&gt;5. Croissanty ponownie posmarować żółtkiem i wstawić do piekarnika. Piec przez 5 minut w temp. 220°C. Obniżyć temp. do 190°C i croissanty piec dalej przez 10 min.( u mnie 15 - E.). &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Lekko ostudzić podawać na słodko, jak również na słono. I nie ma co ukrywać, że najlepsze w dniu pieczenia. Ja jestem w nich zakochana…:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="605"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="64"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="478"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-aK3g2-I8eYM/TxvkMPuoyKI/AAAAAAAALuU/3DjZXX9EvtY/s1600-h/croissanty44.jpg"&gt;&lt;img title="croissanty (4)" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="croissanty (4)" src="http://lh3.ggpht.com/-viDPbMHiIXQ/TxvkNk6JbII/AAAAAAAALuc/-rOa6iu9-tc/croissanty4_thumb2.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="61"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Dlaczego ciasto na croissanty musi opaść dwukrotnie?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;W przepisie dwukrotnie zaleca się uderzanie ciasta pięścią po jego wyrośnięciu, aby ciasto opadło i ulotnił się dwutlenek węgla. Każde uderzenie zastępuje kolejne wyrabianie ciasta ponieważ: drożdże, które już sfermentowały na odżywczym podłożu, w zetknięciu z nowym podłożem mają sprzyjające warunki do rozmnażania się. Jest to intensywne rozmnażanie: jeden grzyb wytwarza dwa grzyby, każdy z tych dwóch wytwarza następne dwa itd. Po dwudziestu podziałach każdy grzyb rozmnożył się na ponad 30 000 nowych komórek, które uczestniczą w procesie fermentacji i wyrastania ciasta.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-UguB_493Qfo/TxvkPGU-k6I/AAAAAAAALuk/HR8Iua7ZTfA/s1600-h/croissanty3.jpg"&gt;&lt;img title="croissanty" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="croissanty" src="http://lh3.ggpht.com/-FDPoKn2AGiY/TxvkQThqKOI/AAAAAAAALus/_I2mGSr6kU4/croissanty_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8475807712807610695?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8475807712807610695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8475807712807610695&amp;isPopup=true' title='Komentarze (53)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8475807712807610695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8475807712807610695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2012/01/croissanty-pierra-herme-moje-ulubione.html' title='Croissanty Pierra Hermé - moje ulubione…'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-xoP0-vUpO34/TxvkHInehCI/AAAAAAAALt8/fQtO2XFhH0M/s72-c/croissanty2_thumb2.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>53</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-1868388002627930715</id><published>2012-01-16T11:33:00.008+01:00</published><updated>2012-01-16T16:27:23.917+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na drożdżach'/><title type='text'>Styczniowe morze i bułeczki drożdżowe z żurawiną i marcepanem</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="608" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="52"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="493"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-6DbklD4FrC4/TxP8CkaNxGI/AAAAAAAALo0/NODz_1cWb30/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (18)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (18)" src="http://lh3.ggpht.com/-Yrd7UJt8UMw/TxP8E3uEM5I/AAAAAAAALo8/3WVZzl8gYdA/Image.jpg?imgmax=800" width="504" border="0" height="754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="61"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Z radia płynęły sobotnie wiadomości o zakorkowanej “Zakopiance”. Co godzinę przestrzegano kierowców odcinkach zasypanych to tu , to tam… Słuchałam o tym, że z powodu warunków atmosferycznych skoki narciarskie w Bad Mittendorf  zostały odwołane, później, że w pierwszym tygodniu stycznia o 35 proc. spadła w aptekach sprzedaż leków i innych produktów medycznych, a sprzęt i wyposażenie misji w Afganistanie w latach 2007-2011 Polska wydała niemal 2 mld zł… W trakcie dzwoniła do mnie Jaga, która chciała się troszkę pożalić, że tak stoi i stoi w tym "radiowym korku" i prawie ani drgnie…, a przecież na narty chciała.. A u nas nic, niebo też ani myślało drgnąć i wydać choćby pięć płatków śniegu… Choćby...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Choinka sąsiadów, drżąc od tygodnia na balkonie, wystawiała swe, wciąż zielone, ramiona do pierwszego styczniowego słońca. Jeden z sąsiadów podobnie, wyszedł w koszuli, przeciągnął się jak zaspany kot, uśmiechnął szeroko i zamykając za sobą drzwi balkonowe zniknął w cieple pokoju. Ja też, stęskniona słońca i światła, uśmiechałam się do nieprzyzwoicie niebieskiego nieba. Słuchając o tych prognozach pogodowych spoglądałam na zegarek licząc minuty do wyjęcia moich bułeczek z piekarnika.   Czas, jak zwykle w takich momentach, wyjątkowo zwolnił... Zaczęłam zakładać cieplejszą podkoszulkę i gruby sweter, włożyłam buty i wybierałam czapkę… Na spacer chciałam. Wreszcie… W końcu wyjęłam drugą blachę bułeczek, porwałam jedną z nich, przewiesiłam przez ramię aparat, wzięłam rękawiczki i tak uzbrojona byłam gotowa aby zmierzyć się z szalejącym wiatrem. Bo  u nas wije. I to jak… Zacina, gwiżdże, wyje, śpiewa w kominie i przenika do szpiku kości. Czasem nawet trochę zalewa, kiedy za bardzo zbliżysz się do brzegu… Zresztą zobaczcie sami… Tylko kaptur trzeba założyc - koniecznie...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-3icho1KRjZ4/TxP8GoOG3NI/AAAAAAAALpE/GZy3p2lCNlA/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (9)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (9)" src="http://lh3.ggpht.com/-dnJiK9KCQZ4/TxP8ISvOuKI/AAAAAAAALpM/9EAxAEqwCKs/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-PQBBrAp4X_k/TxP8KLFCPeI/AAAAAAAALpU/VAL9NzJ6xH0/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (5)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (5)" src="http://lh3.ggpht.com/-St13oiQeic0/TxP8LXT-GPI/AAAAAAAALpc/boK8ftVRD7s/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-8AEwjYUXCLI/TxP8NIs1jgI/AAAAAAAALpk/Wllxkn9owPs/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (1)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (1)" src="http://lh4.ggpht.com/-v4pc7oa6u0o/TxP8OoDS9pI/AAAAAAAALps/bei4GzjAiII/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-XgGaZaShkj0/TxP8QD0AwiI/AAAAAAAALp0/uVCrBeM7TT0/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (2)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (2)" src="http://lh6.ggpht.com/-wGrxPAa-_Ms/TxP8RZWxWdI/AAAAAAAALp8/ZXoqJu67ilU/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-RNsogEG3IYU/TxP8S1PzUAI/AAAAAAAALqE/LO60acMo8dU/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (3)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (3)" src="http://lh3.ggpht.com/-r_LmDimFLa0/TxP8UfNiXaI/AAAAAAAALqM/h14nmuyCQNY/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-B2M6QeKYNII/TxP8VrQvKUI/AAAAAAAALqU/rHDIk2k9ml4/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (8)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (8)" src="http://lh3.ggpht.com/-UFItIVhtbic/TxP8X3nM18I/AAAAAAAALqc/EIBGwe91uoQ/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-OEO6is7dUFA/TxP8Zxf3kmI/AAAAAAAALqk/J9cmzZDIE3A/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (6)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (6)" src="http://lh4.ggpht.com/-piC0l9JY3sM/TxP8b9B1BQI/AAAAAAAALqs/v8BLvbUz8uU/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-mCgn7vPdNGk/TxP8d1dZjvI/AAAAAAAALq0/KCdVFQ9RYhE/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (7)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (7)" src="http://lh4.ggpht.com/-clyN_QT-qqU/TxP8fw2V9yI/AAAAAAAALq8/N2RhSGPHC3w/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-7CorXYc12lk/TxP8iXRMceI/AAAAAAAALrE/uXFZ1iGczF4/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (4)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (4)" src="http://lh5.ggpht.com/-3GlTDqCZK0Y/TxP8kqiLv9I/AAAAAAAALrM/zyoFQ4sS5b8/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-KqF746d1vxg/TxP8mZN0iKI/AAAAAAAALrU/EH6-dINslXg/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (10)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (10)" src="http://lh6.ggpht.com/-enbIuA210KM/TxP8nwq7LHI/AAAAAAAALrc/A3UXbP7PRs0/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-I3cWdrWZ9Q8/TxP8puxM3VI/AAAAAAAALrk/5tu1LET7JTk/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (11)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (11)" src="http://lh4.ggpht.com/-dwmT7fkfvTw/TxP8rThjYJI/AAAAAAAALrs/XutF-hOsUUQ/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;      &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Aż nie chce się wierzyć, że to to samo łagodne morze co latem, prawda? A jednak… Po drugiej stronie stronie dużo słońca dla równowagi i…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-hAAWgOP_Tfo/TxP8tdjmLGI/AAAAAAAALto/dh4oRDdWaAE/s1600-h/Nowy%252520folder%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Nowy folder" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Nowy folder" src="http://lh5.ggpht.com/-MT_EpmPL4tI/TxP8vPD5zzI/AAAAAAAALr8/-OGsJPrmJ40/Nowy%252520folder_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;obietnica wiosny, a może jesień jeszcze…?, bo już sama nie wiem czy ta trawa jest NADAL zielona, czy może ZNOWU zielona…???&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-Y_zNXr3hfiA/TxP8xHLc7NI/AAAAAAAALsE/LV9X1y5nhZ0/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (14)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (14)" src="http://lh4.ggpht.com/-QFpA0ffTu1o/TxP8zQej7VI/AAAAAAAALsM/Zo9K5B2YvN0/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;W każdym razie przewiało mnie we wszystkie strony. Czułam ten przysłowiowy szpik…, czułam okostną, otrzewną i wszystko pozostałe…, ale po powrocie, na szczęście, czekał mnie dalszy ciąg z bułeczkami. Wciąż jeszcze ciepłymi. Z kwaskową żurawiną, rozgrzewającym cynamonem i słodkim marcepanem. Dacie głowę, że zjadałam trzy…? Bez opamiętania… Polecam, bo pyszne! Do ciasta drożdżowego dałam i mleko i śmietanę, dzięki czemu smak podobny jest do ciasta twarogowego. Najlepsze w dniu pieczenia. Zapraszam!&lt;/p&gt; &lt;table width="608" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="50"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="504"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-MfHAjv_-mwA/TxP83FFISMI/AAAAAAAALsY/bNFXjKFvCSc/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (17)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (17)" src="http://lh4.ggpht.com/-aIgQ25YCecE/TxP84iFml7I/AAAAAAAALsg/spRi4diOoVo/Image.jpg?imgmax=800" width="504" border="0" height="754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="52"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;      &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-07yjyg2c7Ds/TxP86LvfOlI/AAAAAAAALso/6iEyjFoamYM/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (21)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (21)" src="http://lh6.ggpht.com/-vUGV7GvSack/TxP871XLV4I/AAAAAAAALsw/ynUrXwo_uQg/Image.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-0sI7fx64Cyw/TxP9AUyPkcI/AAAAAAAALtI/cd8vryhkmaw/s1600-h/Nowy%252520folder1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Nowy folder1" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Nowy folder1" src="http://lh4.ggpht.com/-z2wI2ugAs5I/TxP9B5MhqLI/AAAAAAAALtQ/Y_7eeaJczPs/Nowy%252520folder1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Drożdżowe bułeczki z żurawiną i marcepanem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;12 sztuk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;160-180 g cukru (6 łyżek)&lt;br /&gt;łyżeczka soli&lt;br /&gt;150 g masła (półtora kostki)&lt;br /&gt;łyżeczka startej skórki pomarańczowej&lt;br /&gt;3 1/2 szklanki mąki&lt;br /&gt;2 łyżeczki suchych drożdży&lt;br /&gt;pół szklanki mleka&lt;br /&gt;pół szklanki śmietany 18%&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Masło z cukrem zmiksuj na gładko, dodaj śmietanę i mleko i skórkę dokładnie miksując.Teraz mąka i drożdże, aż cisto będzie jedwabiste. Jeśli trzeba dosyp odrobinę mąki. Miskę wysmaruj oliwa, włóż do niej ciasto, przykryj folia spożywczą i odstaw aby podwoiło swoją objętość na 60-90 min.&lt;br /&gt;2. Po tym czasie rozwałkuj ciasto na duży prostokąt (60-30). Posyp mieszaniną cukru i przypraw, zetrzyj marcepan na tarce i wyłóż żurawiny.&lt;br /&gt;3. Następnie zwiń ciasto w rulon i pokrój na 12 sztuk (mają to być mniej-więcej 2 cm plastry). Ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia( 6 sztuk na klasyczna blachę piekarnikową). Pozostałe sześć możesz wyłożyć na inna blachę, albo ułożyć w tortownicy, wtedy będą bułeczkami do odrywania). Pozwól im pół godziny rosnąć (tym drugim godzinę, jeśli będziesz piekła dwa razy; nie zaszkodzi im dłuższy czas wyrastania).&lt;br /&gt;4. W tym czasie ustaw piekarnik na 180°C. Piecz 20-25 min. Po upieczeniu posmaruj lukrem pomarańczowym i zjadaj ze smakiem:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nadzienie żurawinowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1/4 szkl. cukru&lt;br /&gt;łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki imbiru&lt;br /&gt;szczypta gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;2 szkl. żurawiny&lt;br /&gt;100 g marcepana&lt;br /&gt;Wymieszaj wszystko, oprócz żurawiny i marcepana w jednej miseczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lukier pomarańczowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1,5 szkl. cukru pudru&lt;br /&gt;1 łyżka soku pomarańczowego&lt;br /&gt;3 łyżki mleka&lt;br /&gt;1-2 łyżeczki skórki pomarańczowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Połącz wszystko w jednej miseczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table width="610" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="46"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="509"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-dzhF7iwCSvE/TxP9Ddz6XHI/AAAAAAAALtY/hdeLncM2FYU/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (19)" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Styczniowe morze i bułeczki z zurawiną i marcepanem (19)" src="http://lh6.ggpht.com/-0zBkZ7-SVQg/TxP9FuigQNI/AAAAAAAALtg/RGF3is-nXrU/Image.jpg?imgmax=800" width="504" border="0" height="754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="53"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;  &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-3DnKS5Uvm5w/TxP89YLSO1I/AAAAAAAALs4/_id8ddmHd7c/s1600-h/Nowy%252520folder2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Nowy folder2" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Nowy folder2" src="http://lh6.ggpht.com/-C1xux1N4J70/TxP8-7AH-dI/AAAAAAAALtA/QaADshVE9Ow/Nowy%252520folder2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dobrego tygodnia dla Was, którzy cieszycie się śniegiem i dla nas, mniejszości, która wciąż pozostaje w oczekiwaniu... !&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A..., i koniecznie zajrzyjcie dziś do "moich dźwięków" na You Tube po prawej stronie...:):):). To dla Was i dla mnie na dziś, na jutro i na zawsze:)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-1868388002627930715?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/1868388002627930715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=1868388002627930715&amp;isPopup=true' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1868388002627930715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1868388002627930715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2012/01/styczniowe-morze-i-bueczki-drozdzowe-z.html' title='Styczniowe morze i bułeczki drożdżowe z żurawiną i marcepanem'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-Yrd7UJt8UMw/TxP8E3uEM5I/AAAAAAAALo8/3WVZzl8gYdA/s72-c/Image.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-5344035803995137582</id><published>2012-01-14T09:27:00.005+01:00</published><updated>2012-01-21T09:54:38.909+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babeczki'/><title type='text'>Babeczki kajmakowe z kremem kajmakowym</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-t1s-PdPyADk/TxE8QZN6UtI/AAAAAAAALn4/k374ZoUkdNk/s1600-h/Babeczkizmalanymkrememkrwkowym3.jpg"&gt;&lt;img title="Babeczki z maślanym kremem krówkowym" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Babeczki z maślanym kremem krówkowym" src="http://lh3.ggpht.com/-KXXUTsoJN7I/TxE8SAcZGoI/AAAAAAAALoA/-mrFI29yvBc/Babeczkizmalanymkrememkrwkowym_thumb.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kajmak jest moją wielką słabością. Kiedyś gotowałam mleko cukrem, kroplą olejku waniliowego i odrobiną soli. Długo sie gotowało… – za długo. Ale czas próbowania “czy już jest dosyć gęsty” był wyśmienitym czasem.&lt;br /&gt;Później gotowałam słodkie skondensowane mleko w puszce przez 2 godziny (w wysokim garnku wypełnionym wodą). Teraz na szczęście można dostać gotowy w puszkach. Zawsze mam przynajmniej dwie w zapasie. I zawsze mam na niego ochotę w zupełnie nieodpowiednim momencie. Późnym wieczorem. Fatalnie…, wiem. I często ze sobą walczę: “Otworzyć…? – nie otworzyć…? Może wypiję szklankę wody i przejdzie mi…” Piję tę szklankę i… nic. Szklanka wody to nie krem krówkowy. Szklanka wody to nie dulche de leche jak nazywają go Hiszpanie i cała Południowa Ameryka. “Idź już spać , dziewczyno i daj spokój, a nie o puszce myślisz… “. Są takie momenty, że zdrowy rozsądek wygrywa, są też takie, kiedy ręce zupełnie beż udziału mojej świadomości (..;) otwierają tę puszkę… Wtedy może wystarczyć tylko jedna łyżeczka, a czasem… pół puszki…&lt;br /&gt;A może powinnam skończyć z takimi zapasami…??? Wtedy nie byłoby wieczornych “zachcianek”, ale... nie byłoby też…&lt;br /&gt;Bo powiedzcie, czy mieliście kiedyś ochotę na niego rano? Ja (niestety) tak. Ale rano jeszcze nigdy mnie nie skusił w swojej czystej postaci. Poddaję się tylko wieczorem;).&lt;br /&gt;Tym razem jednak zrobiłam wyjątek. Zamknęłam go właśnie w babeczkach. Dwie, jeszcze ciepłe, były w sam raz na słodkie śniadanie. Do pozostałych zrobiłam kajmakowo-maślany krem na podstawie włoskiej bezy (taki angielski krem do babeczek) i jakby tego było mało polałam resztką mleka, które zostało w puszce. Ale to już fanaberia;) i fantastyczny kajmakowy zawrót głowy!  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Babeczki z kajmakiem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;12 sztuk&lt;/em&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;70 g miękkiego masła&lt;br /&gt;pół szklanki cukru&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;pół szklanki kajmaku( używałam Firmy Bakaland)&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;łyżeczka ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;3/4 szklanki śmietany(18%)&lt;br /&gt;1 i 3/4 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;duża szczypta sody  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Rozgrzej piekarnik do 180.&lt;br /&gt;2. W większej misce utrzyj masło, cukier i sól na puszystą masę. Stopniowo dodawaj kajmak, a później jajka po jednym, dokładnie ucierając zawartość miski. Następnie dodaj śmietanę i połącz jak wcześniej. Teraz dodaj suche składniki (mąka, proszek do piecz., soda) i wymieszaj wszystko SZYBKO.&lt;br /&gt;3. Masą napełnij papilotki i piecz 20-25 min do zrumienienie babeczek. Ostudź, jeśli chcesz zrobić do nich krem.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Krem maślany&lt;/strong&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;2 białka&lt;br /&gt;pół szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;70 g masła&lt;br /&gt;2 duże łyżki kajmaku&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu z wanilii  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Ubij białko z cukrem i solą. Ustaw miskę na garnku z gotująca wodą i upewniając się, że garnek nie dotyka wody, ubijaj aż piana osiągnie temperaturę 70°C.&lt;br /&gt;2. Ochłodź bezę – 10 min. wystarczy. Do bezy dodaj dwie łyżki i miksuj mikserem ustawionym na niskie obroty, zwiększ prędkość i dodaj pozostałe masło. Miksuj aż krem będzie puszysty i gładki (przez chwilę będzie wyglądał jak zważony, ale nie zrażaj się tym). Teraz dodaj kajmak i połącz dokładnie.&lt;br /&gt;Kremem smaruj babeczki używając szprycy dekoratorskiej, czy końcówki do wyciskania włożonej do woreczka.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-QPe7vtjKS0I/TxE8Tr0ab4I/AAAAAAAALoI/R_PXKMl25cE/s1600-h/IMG_89283.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8928" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_8928" src="http://lh5.ggpht.com/-ZKamIXoCIfI/TxE8Vc0qqSI/AAAAAAAALoQ/QpEO9RBgpyA/IMG_8928_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Fantastycznej soboty!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-5344035803995137582?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/5344035803995137582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=5344035803995137582&amp;isPopup=true' title='Komentarze (47)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5344035803995137582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5344035803995137582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2012/01/babeczki-kajmakowe-z-kremem-kajmakowym.html' title='Babeczki kajmakowe z kremem kajmakowym'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-KXXUTsoJN7I/TxE8SAcZGoI/AAAAAAAALoA/-mrFI29yvBc/s72-c/Babeczkizmalanymkrememkrwkowym_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>47</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-7634259573497780560</id><published>2012-01-08T14:35:00.003+01:00</published><updated>2012-01-08T15:41:58.175+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mandarynki'/><title type='text'>Mandarynkowy crème brûlée</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-YdmmLBAbhps/Twmbm99UG9I/AAAAAAAALnI/GekjxIZz0bs/s1600-h/mandarynki13.jpg"&gt;&lt;img title="mandarynki (1)" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="mandarynki (1)" src="http://lh3.ggpht.com/-2nWPSkg_Gyw/TwmboDvdGOI/AAAAAAAALnQ/j-620n8rCHI/mandarynki1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Witam was w Nowym Roku. Dziękuję za wszystkie życzenia, które od Was otrzymałam. Cokolwiek spóźniona przychodzę, ale niezmiennie życzę Wam wszystkiego co najpiękniejsze! Marzeń i postanowień spełnienia (jeśli takich dokonaliście), uśmiechu w sercu i zmarszczek tylko śmiechowych, długich i ciekawych wieczorów, poczucia wyspania po obudzeniu… i czasu, czasu czasu na te wszystkie spełnienia marzenia i zamierzenia. Tego życzę i Wam i sobie a ja postanawiam…,  postanawiam w tym roku odbierać rzeczywistość z wdzięcznością. Trzymajcie za mnie kciuki.&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="609"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="61"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="495"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-O7PmnnBJWDI/TwmbpPMd77I/AAAAAAAALnY/2-pd_5fQjts/s1600-h/Crmebrle3.jpg"&gt;&lt;img title="Crème brûlée" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Crème brûlée" src="http://lh4.ggpht.com/-IlPtMDVigIg/TwmbrOpeGUI/AAAAAAAALng/bPMclTGIWzY/Crmebrle_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="51"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Pod choinka znalazłam palnik, więc wybór tego deseru był oczywisty.&lt;br /&gt;Bo czy mając już taki sprzęt można się oprzeć kremowej mandarynce pod chrupiącą skorupką…??? &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Mandarynkowy crème brûlée&lt;/strong&gt;  &lt;em&gt;(inspiracja: &lt;/em&gt;&lt;a href="http://www.tarteletteblog.com/2009/01/tangerine-creme-brulees-tartelettes.html"&gt;&lt;em&gt;Tartalette&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;em&gt;5-6 porcji&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;2/3 szklanki cukru&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;6 żółtek&lt;br /&gt;3 płaskie łyżki mąki&lt;br /&gt;115g masła roztopionego i ochłodzonego&lt;br /&gt;starta skórka z dwóch mandarynek&lt;br /&gt;2/3 szklanki soku z mandarynki&lt;br /&gt;1 łyżka Grand Manier&lt;br /&gt;łyżeczka cukru na każda kokilkę  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Jajka i żółtka ubij w dość dużej misce na jasną “wstążkę” – tak, jak na biszkopt, aż krem będzie jasno żółty. Następnie dodaj masło i mąkę i dokładnie wymieszaj. Później sok i startą skórkę z mandarynek.&lt;br /&gt;2. Krem umieść na średnim ogniu i podgrzewaj do zagęszczenia stale mieszając przez 5-8 min. Nie dopuść do zagotowania. Zdejmij z ognia, dodaj Grand Manier.&lt;br /&gt;3.  Włóż do przygotowanych wcześniej foremek (u mnie 5 o średnicy 7,5cm). Każdą z nich przykryj folią, aby masa nie przyschła od góry. Ostudź, następnie wstaw do lodówki. 4  Przed podaniem wyjmij z lodówki, posyp łyżeczką cukru i przez kilka chwil “opiekaj” specjalnym palnikiem aż cukier się rozpuści i stanie się chrupiącą skorupką.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jeśli nie masz palnika możesz wstawić krem pod mocno rozgrzany grill w piekarniku i zapiekać krem z cukrem przez kilka chwil aby osiągnąć ten sam efekt. &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="613"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="48"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="519"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-8Tq_xrvjc84/TwmbsFtWxaI/AAAAAAAALno/0viJlY2uq_A/s1600-h/mandarynki3.jpg"&gt;&lt;img title="mandarynki" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="mandarynki" src="http://lh6.ggpht.com/-YfQLg6lw5TY/Twmbt9r940I/AAAAAAAALnw/5ihieQxVDoc/mandarynki_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="44"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-7634259573497780560?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/7634259573497780560/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=7634259573497780560&amp;isPopup=true' title='Komentarze (49)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7634259573497780560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7634259573497780560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2012/01/mandarynkowy-creme-brulee.html' title='Mandarynkowy crème brûlée'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-2nWPSkg_Gyw/TwmboDvdGOI/AAAAAAAALnQ/j-620n8rCHI/s72-c/mandarynki1_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>49</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8810128381843971688</id><published>2011-12-24T10:21:00.003+01:00</published><updated>2011-12-24T11:53:14.485+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niekulinarnie'/><title type='text'>Wesołych Świąt Bożego Narodzenia</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name="5"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="614" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="54"&gt;                                  &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="317"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-zn3HbxZnNGc/TvWZonrvD9I/AAAAAAAALm4/phYCE98h3ig/s1600-h/BoeNarodzenie6.jpg"&gt;&lt;img title="Boże Narodzenie" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Boże Narodzenie" src="http://lh4.ggpht.com/-QZZvDh9l22o/TvWZpsrIdUI/AAAAAAAALnA/_bAjTg9k7Tc/BoeNarodzenie_thumb4.jpg?imgmax=800" height="238" width="304" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="241"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Boże Narodzenie to czas, kiedy jesteśmy lepsi, wrażliwsi, pełni wiary i nadziei, a przynajmniej tacy chcemy być… &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Na to Boże Narodzenie życzę Wam Wszystkim moim Drogim światła, ciepła, spokoju i sensu. Nie tylko przez te dni. Wam i Waszym Bliskim.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Abyśmy nie zapomnieli dlaczego to całe "zamieszanie"…W końcu Maleńka Przychodzi Miłość…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Niech to będzie dobry czas, taki, jaki sobie wymarzyliście. Życzę Wam spełnień wszelakich, nawet tych najcichszych i najgłębszych, takich których nawet na ucho się nie mówi… Do tego dobrego nastroju i  smakowitości na stole:).&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8810128381843971688?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8810128381843971688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8810128381843971688&amp;isPopup=true' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8810128381843971688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8810128381843971688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat-bozego-narodzenia.html' title='Wesołych Świąt Bożego Narodzenia'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-QZZvDh9l22o/TvWZpsrIdUI/AAAAAAAALnA/_bAjTg9k7Tc/s72-c/BoeNarodzenie_thumb4.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-51333675921073292</id><published>2011-12-23T18:22:00.003+01:00</published><updated>2011-12-23T18:40:52.620+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śledzie'/><title type='text'>Szybki śledź w aksamitnym sosie curry</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="635" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="52"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="525"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-Avfd-Sfq8U4/TvS4uKZMYFI/AAAAAAAALmY/m5D8pnbyn6Q/s1600-h/Marynowaneledziewsosiecurryzjajkiemi%25255B2%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Marynowane śledzie w sosie curry z jajkiem i ..." style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Marynowane śledzie w sosie curry z jajkiem i ..." src="http://lh6.ggpht.com/-dCnjT4uwBSI/TvS4wtFbOFI/AAAAAAAALmg/onXnSp-lrek/Marynowaneledziewsosiecurryzjajkiemi.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="56"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Jutro o tej porze albo będziemy zasiadać do kolacji, albo już dawno będziemy razem. Tymczasem gorące przygotowania… A może zostały Wam jeszcze marynowane śledzie, które błąkają się na którejś z półek lodówki? A może ktoś na ostatnią chwilę “rzuci się “ do komputera szukając przepisu na dobrego, szybkiego śledzia…, bo właśnie wrócił z pracy…?  W każdym razie śledzie, które tutaj proponuję, można zrobić w ostatniej chwili. Tak, jak ostatnio wspominałam, bardzo lubię śledzie z nutą słodyczy. W tych tutaj,  też jest jej odrobinę, co mimo wszystko nie zabiera śledziom marynowanym ich zdecydowanego smaku. Sos curry jest delikatnie kremowy i lekko słodki. Jeśli dorzucicie do nich rodzynki, staną się wyśmienite i wyjątkowe. Ale to nie jest konieczny warunek. Ja zrobię je jutro najwyżej dwie godziny przed kolacją. Tymczasem uciekam do kuchni… Przyjdę tu jeszcze z życzeniami…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Śledź w aksamitnym sosie curry&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;3-4 porcje&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;6 marynowanych dużych śledzi&lt;br /&gt;5-6 jajek na twardo&lt;br /&gt;2 małe posiekane cebule&lt;br /&gt;4 czubate łyżki majonezu&lt;br /&gt;4 czubate łyżki śmietany&lt;br /&gt;2 łyżeczki curry&lt;br /&gt;sok z pół pomarańczy&lt;br /&gt;2 czubate łyżeczki cukru trzcinowego&lt;br /&gt;garść rodzynek (opcjonalnie)&lt;br /&gt;sól, pieprz, natka pietruszki,&lt;br /&gt;ewentualnie 1-2 jajka do dekoracji &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Jajka do dekoracji pokrój na plastry i ułóż w salaterce.&lt;br /&gt;2. Rodzynki włóż do szklanki i zalej wrzącą wodą. Śledzie pokrój na kawałki, jajka i cebulę w kosteczkę. Śledzie połóż na jajkach w salaterce. Pokrojone jajka połóż na śledziach. Odcedź rodzynki i osusz. Wyłóż na jajka.&lt;br /&gt;3. Majonez wymieszaj ze śmietaną, curry i cukrem, dopraw sokiem z pomarańczy i solą, dodaj pokrojoną drobniutko cebulę. Jeśli potrzeba dopraw pieprzem. Sosem polej zawartość salaterki. Udekoruj natką pietruszki.&lt;br /&gt;W tej formie możesz od razu podawać, ale jak wolisz, możesz wymieszać. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Polecam! &lt;/p&gt; &lt;table width="628" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="60"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="511"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-Pw7xt4GOvq8/TvS4ycRcCuI/AAAAAAAALmo/5Zzy0cCuUss/s1600-h/Marynowane%252520%25255Bledzie%252520w%252520sosie%252520curry%252520z%252520jajkiem%252520i%252520...%252520%2525281%252529.jpg"&gt;&lt;img title="Marynowane śledzie w sosie curry z jajkiem i ... (1)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Marynowane śledzie w sosie curry z jajkiem i ... (1)" src="http://lh6.ggpht.com/-Bu6DvNQy7sM/TvS40nS_53I/AAAAAAAALms/tV_JYscrK2s/Marynowane%252520%25255Bledzie%252520w%252520sosie%252520curry%252520z%252520jajkiem%252520i%252520...%252520%2525281%252529_thumb.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="55"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-51333675921073292?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/51333675921073292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=51333675921073292&amp;isPopup=true' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/51333675921073292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/51333675921073292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/szybki-sledz-w-aksamitnym-sosie-curry.html' title='Szybki śledź w aksamitnym sosie curry'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-dCnjT4uwBSI/TvS4wtFbOFI/AAAAAAAALmg/onXnSp-lrek/s72-c/Marynowaneledziewsosiecurryzjajkiemi.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-6708147101682651242</id><published>2011-12-21T23:42:00.003+01:00</published><updated>2011-12-21T23:47:35.103+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Pain d’epice - do podjadania w trakcie przedświątecznych przygotowań</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="606" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="498"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-g16HnpKFqJA/TvJgiL-QQeI/AAAAAAAALlY/PjUa1povm0o/s1600-h/Pain%252520d%252527epice-piernik%252520%2525286%252529%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Pain d'epice-piernik (6)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Pain d'epice-piernik (6)" src="http://lh6.ggpht.com/-pi_VCK9-QEc/TvJgj_XkVrI/AAAAAAAALlg/_XSJlu4-6WI/Pain%252520d%252527epice-piernik%252520%2525286%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="65"&gt; &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Śnieg sypał dziś od rana jakby ktoś cukier puder przez sitko przesypywał. Kiedy wyjeżdżałam z domu było jeszcze ciemno. Blask latarni sączył się z każdej jak złoty pył niewidzialnych wróżek. Było niezwykle biało, cicho i bardzo spokojnie. Pierwszy w tym roku śnieg. Przez osiem godzin, od czasu do czasu pilnowałam czy wciąż sypie z taką samą intensywnością i żal było kiedy czasami zwalniał.&lt;br /&gt;Z nieskrywaną tym razem przyjemnością robiłam co do mnie należało, więc perspektywa wolnego popołudnia nastrajała bardzo optymistycznie.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;W głośnikach cichutko grała orkiestra Michela Legranda. Znane covery na płycie “Noël! Noël!! Noël!!!” zapewniały bezpieczeństwo, a ja popijałam gorącą czekoladę. Wokół mnie papier (koniecznie szary), kolorowe wstążki, nożyczki, taśma klejąca i... talerzyk z pysznymi piernikami pachnący świętami i miodem gryczanym, najlepszym do pierników i pierniczków. W sam raz do podjadania podczas przygotowań.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Lubię pakować prezenty, a Wy?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-wJd_bhhcdMg/TvJglq7R4zI/AAAAAAAALlo/qC56NxQTxrg/s1600-h/Pain%252520d%252527epice%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Pain d'epice" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Pain d'epice" src="http://lh6.ggpht.com/-CBDvLd_vAD8/TvJgnmPhbWI/AAAAAAAALlw/vIRQeinzfyU/Pain%252520d%252527epice_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Pain d’epice&lt;/strong&gt; – francuski piernik (&lt;em&gt;źródło: &lt;a href="http://www.tarteletteblog.com/2011/12/recipe-gluten-free-pain-depices-feeling.html"&gt;Tartelette&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; )&lt;br /&gt;przepis na 12 babeczek  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1/2 szklanki miodu (&lt;em&gt;używam gryczanego&lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;1/3 szklanki cukru trzcinowego&lt;br /&gt;3/4 szklanki mleka&lt;br /&gt;1 szklanka mąki (&lt;em&gt;możesz też użyć bezglutenowej&lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 łyżeczka przyprawy do piernika&lt;br /&gt;4 łyżki zimnego masła&lt;br /&gt;1 duże jajko  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Do posypania&lt;br /&gt;równe części cukru pudru i mieszanki przyprawy do piernika  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1.Rozgrzej piekarnik do 180°C. Foremki na babeczki wysmaruj masłem (&lt;em&gt;możesz też użyć keksówki bądź tortownicy o średnicy 22cm&lt;/em&gt;).&lt;/p&gt; &lt;p&gt;2. W małym rondelku, na średnim ogniu, wymieszaj ze sobą miód,  brązowy cukier i mleko, aż cukier się rozpuści. Zdejmij z ognia i lekko ostudź (&lt;em&gt;ja wynoszę na balkon&lt;/em&gt;) &lt;/p&gt; &lt;p&gt;3.W większej misce zmiksuj mąkę, proszek do pieczenia, mieszankę przypraw i masło, aż mieszanina będzie przypominać grube okruchy.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;4. W osobnej misce ubij jajko i dodaj do wcześniej przygotowanej mieszanki miodu, mleka i cukru. Wymieszaj dokładnie, następnie wszystko dodaj do okruchów masła i mąki. Wymieszaj mikserem tak, aby składniki połączyły się.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;5. Podziel ciasto do wcześniej przygotowanych foremek, keksówki bądź tortownicy. Wstaw do piekarnika i piecz 20-25 min. W przypadku większej blachy 4-50 min.do “suchego patyczka”. Przed obsypaniem cukrem pudrem ostudź. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-xGE6WxIOqzY/TvJgpvsVQHI/AAAAAAAALl4/fWGqpAiUcMo/s1600-h/Pain%252520d%252527epice-piernik%252520%2525283%252529%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Pain d'epice-piernik (3)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Pain d'epice-piernik (3)" src="http://lh3.ggpht.com/-j91iE3W5-vY/TvJgr2JNpSI/AAAAAAAALmA/fhZGiepgTCc/Pain%252520d%252527epice-piernik%252520%2525283%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jeśli ktoś z Waszych bliskich nie lubi przyprawy do piernika, i właściwie nie wie dlaczego(albo wie…) tajemnicą może być obecność anyżu. Warto wtedy zrobić własną mieszankę używając równych części poniższych przypraw. Najlepiej każdej po 30 g, bo jeszcze może się przydać:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;cynamon&lt;br /&gt;kardamon&lt;br /&gt;czarny pieprzu&lt;br /&gt;suszone skórki cytryny&lt;br /&gt;suszone skórki pomarańczy&lt;br /&gt;goździki&lt;br /&gt;ziele angielskie&lt;br /&gt;gałka muszkatołowa (&lt;em&gt;opcjonalnie, bo z nią podobnie jak z anyżem&lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;imbir&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wszystkie przyprawy zmiel w młynku. Przechowuj w słoiczku.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-2cdMX6DGsOc/TvJgu49mn7I/AAAAAAAALmI/eUK9MSSRgGs/s1600-h/Pain%252520d%252527epice1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Pain d'epice1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Pain d'epice1" src="http://lh5.ggpht.com/-F9vgMCo6_6o/TvJgxKKab4I/AAAAAAAALmQ/ss94S8BNXHk/Pain%252520d%252527epice1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;p.s. świeże babeczki są pyszne i mięciutkie, ale takie podsuszone, zastawione na blacie, też mają wyjątkowy smak.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-6708147101682651242?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/6708147101682651242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=6708147101682651242&amp;isPopup=true' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6708147101682651242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6708147101682651242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/pain-depice-do-podjadania-w-trakcie.html' title='Pain d’epice - do podjadania w trakcie przedświątecznych przygotowań'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-pi_VCK9-QEc/TvJgj_XkVrI/AAAAAAAALlg/_XSJlu4-6WI/s72-c/Pain%252520d%252527epice-piernik%252520%2525286%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8392639302477348130</id><published>2011-12-20T11:43:00.003+01:00</published><updated>2011-12-20T11:47:01.429+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śledzie'/><title type='text'>Śledzie korzenne z daktylami</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="607" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="45"&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="502"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-sLJjdPsMnQk/TvBmk1yV74I/AAAAAAAALko/Z1gpMg1flSM/s1600-h/Zledzie%252520korzenne%252520z%252520daktylami%252520%2525281%252529%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Śledzie korzenne z daktylami (1)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Śledzie korzenne z daktylami (1)" src="http://lh6.ggpht.com/-n2bTqKcwqvk/TvBmmmVDrnI/AAAAAAAALkw/GWiUJ4zz1hA/Zledzie%252520korzenne%252520z%252520daktylami%252520%2525281%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="58"&gt; &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Zawsze, kiedy ktoś proponuje mi śledzie szukam w nich słodyczy. Najlepiej kiedy to będzie śliwka, wisienka albo rodzynki. Albo daktyle. Wtedy na raz mogę zjeść nawet dosyć dużą porcję. &lt;/p&gt; &lt;p&gt; Z myślą o kolacji wigilijnej przygotowałam korzenne śledzie z daktylami. Aromat przypraw świetnie koresponduje z delikatną słodyczą daktyli. Polecam, bo jeszcze mamy trochę czasu do tej wyjątkowej kolacji, do której na pewno zasiądzie nie jeden amator śledzi. &lt;/p&gt; &lt;table width="613" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="40"&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="524"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-ssNArSTMgFw/TvBmqkcTNrI/AAAAAAAALk4/BXHPxzw-2wQ/s1600-h/Zledzie%252520korzenne%252520z%252520daktylami%252520%2525282%252529%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Śledzie korzenne z daktylami (2)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Śledzie korzenne z daktylami (2)" src="http://lh6.ggpht.com/-1IdJmRgdbEs/TvBmskBXOrI/AAAAAAAALlA/7CEuR-7bU38/Zledzie%252520korzenne%252520z%252520daktylami%252520%2525282%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="47"&gt; &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Śledzie korzenne z daktylami&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;6 solonych śledzi&lt;br /&gt;7 ziarenek pieprzu, 7 ziarenek ziela angielskiego, 7 ziarenek goździków&lt;br /&gt;10 ziarenek gorczycy, 10 ziarenek kolendry, 10 ziarenek jałowca&lt;br /&gt;4 posiekane ząbki czosnku&lt;br /&gt;2 pokruszone listki laurowe&lt;br /&gt;2 czubate łyżeczki słodkiej mielonej papryki&lt;br /&gt;1 szklanka oleju winogronowego&lt;br /&gt;2 posiekane cebule&lt;br /&gt;20 daktyli( 10 pokrojonych, 10 całych)&lt;br /&gt;posiekana natka pietruszki &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Śledzie wymocz w czystej wodzie – wystarczy im pół dnia, ale ja swoje zazwyczaj moczę przez noc, bo tak jest najwygodniej. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;2. W tym czasie wszystkie przyprawy utłucz w moździerzu, dodaj czosnek, listek i paprykę, następnie zawiń wszystko w gazę, włóż do słoika, zalej olejem i odstaw na kilka godzin w ciepłe miejsce. &lt;em&gt;Możesz wziąć duży słoik(1-1,5 litra), do którego później włożysz śledzie, albo mały tylko do przypraw i oleju, z którego wszystko przelejesz do słoika ze śledziami.&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;2. Śledzie oczyść z ości i pokrój na 1,5-2 cm kawałki. Włóż je do oleju przesiąkniętego korzennym zapachem. Dodaj posiekaną cebulę i daktyle. Wstaw na minimum dwa dni do lodówki. Podawaj z posiekaną natką. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-KJLxLEP4WaQ/TvBmuwZL46I/AAAAAAAALlI/OKT7zVAifIs/s1600-h/Zledzie%252520korzenne%252520z%252520daktylami%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Śledzie korzenne z daktylami" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Śledzie korzenne z daktylami" src="http://lh6.ggpht.com/-zZv-mlFIjd8/TvBmxJZ9WCI/AAAAAAAALlQ/tqdj5H-uAGk/Zledzie%252520korzenne%252520z%252520daktylami_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8392639302477348130?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8392639302477348130/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8392639302477348130&amp;isPopup=true' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8392639302477348130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8392639302477348130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/sledzie-korzenne-z-daktylami.html' title='Śledzie korzenne z daktylami'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-n2bTqKcwqvk/TvBmmmVDrnI/AAAAAAAALkw/GWiUJ4zz1hA/s72-c/Zledzie%252520korzenne%252520z%252520daktylami%252520%2525281%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-3721355110211674010</id><published>2011-12-18T22:13:00.004+01:00</published><updated>2011-12-19T10:10:35.399+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Piernik kakaowy mojej babci i mojej mamy</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="607" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="52"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="516"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-lmVTkKfgsGo/Tu5XMwBzEPI/AAAAAAAALjY/WfFe-15UrvM/s1600-h/IMG_14983.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1498" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_1498" src="http://lh3.ggpht.com/-1mYrFFYK-to/Tu5XPMJAPDI/AAAAAAAALjg/GGozvyId_j4/IMG_1498_thumb1.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="37"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Mijają lata, padają ustroje, zmieniają się obyczaje a piernik mojej babci nie reaguje na te zmiany zupełnie. No…, może troszeczkę, bo... zrobiłam mu makijaż. I tak dobry był zaraz po wojnie, ba…, wtedy był rarytasem. Dobry był na niedzielne śniadanie dla dzieci, jakich było siedmioro, do mleka i kakao. Dobry też dla nas - wnuków - na każdy czas. I jeszcze nikomu się nie znudził. Dziadek do dziś go robi “na… oko”:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-W821IJ8xnh8/Tu5XQhYSE-I/AAAAAAAALjo/2GZ4v32qYOE/s1600-h/Piernikkakaowymojejmamy3.jpg"&gt;&lt;img title="Piernik kakaowy mojej  mamy" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Piernik kakaowy mojej  mamy" src="http://lh3.ggpht.com/-eIX24Y_-89w/Tu5XSG0IErI/AAAAAAAALjw/HX6mGbjQLiM/Piernikkakaowymojejmamy_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Moja mama mówi, że tak właśnie piekła go babcia i zawsze wychodził taki sam. Zresztą babcia i chleby piekła nie ważąc mąki… Później, po latach, kiedy mama dorosła, kiedy miała już swoją-nasza rodzinę, pytała babcię o przepis, a ta podała tylko składniki i mało precyzyjne wielkości. Zatem mama “kombinowała”. Mówi, że nie raz wyszedł jej zakalec, ale w końcu osiągnęła to, co chciała.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kiedy byłam dzieckiem najlepszy był na ten czas kiedy chciało się “coś słodkiego”. Każde z nas potrafiło zakręcić to ciasto, bo przepis dziecinnie prosty. Były nawet bitwy o to, kto wyliże miskę… A później prośby mamy, aby poczekać jak ostygnie. Ale i tak najlepsze było jeszcze ciepłe…&lt;/p&gt; &lt;table width="610" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="10"&gt;         &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="565"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-3gdVG8bcOA0/Tu5XTIntIXI/AAAAAAAALj4/0f0W4tI0TWY/s1600-h/IMG_15653.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1565" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_1565" src="http://lh4.ggpht.com/-3CUzgUeuZEA/Tu5XUT3c_CI/AAAAAAAALkA/7oGwv7osrPo/IMG_1565_thumb1.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="33"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Myślę, że choć u nas był dobry na każdy czas, to może komuś przyda się jeszcze przed świętami, bo smak wyjątkowo świąteczny, a składniki banalne. Do tego czas wykonania naprawdę wyjątkowy: 3-5 min wsypywania razem z mieszaniem, dodając czas nagrzewania piekarnika i czas pieczenia.&lt;br /&gt;Czas robienia wydłużyłam o przełożenie powidłami śliwkowymi i zrobienie polewy, ale warto, bo dzięki nim zwykłe “ciemne ciasto”, jak je nazywaliśmy w domu, zyskuje wiele. Zyskuje świąteczny makijaż, a ten można zrobić przed samą kolacją… Przy czym w porównaniu z tym zwykłym, nawet wieczorowym, ten tutaj utrzyma się do tygodnia. &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Polecam z ręką na sercu, zostawiając Wam smaki mojego dzieciństwa. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;table width="612" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="49"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="520"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-8H2DAyzPB-Q/Tu5XVi-Xy_I/AAAAAAAALkI/QY4a6YgcHTs/s1600-h/IMG_15923.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1592" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_1592" src="http://lh6.ggpht.com/-uTC00xvFIhw/Tu5XXxbIlwI/AAAAAAAALkQ/roOstendjeA/IMG_1592_thumb1.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Piernik kakaowy mojej babci i mojej mamy&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;3 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 i 1/3 szklanki cukru&lt;br /&gt;2 czubate łyżki kakao&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżeczka przyprawy do piernika&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;1 szklanka oleju winogronowego&lt;br /&gt;1 szklanka mleka&lt;br /&gt;1/2-3/4 słoiczka dżemu porzeczkowego (albo innego ciemnego)&lt;br /&gt;1 płaska łyżeczka sody&lt;br /&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;słoiczek powideł śliwkowych (250-300g) do przełożenia &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wszystkie składniki wsyp i wlej do większej miski. Wymieszaj mikserem, albo łyżką. Wlej do wysmarowanej masłem blachy i piecz 50 min – do “suchego patyczka” . Jeśli rumieni się po bokach, po 30 min. przykryj ciasto srebrną folią. Po wyjęciu z piekarnika cisto ostudź i przekrój na pół. Przełóż powidłami śliwkowymi. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Piernik możesz upiec w keksówce, bądź w klasycznej prostokątnej blasze. Ja piekłam w formie 19x30 cm, a resztę wlałam do 6 foremek babeczkowych.&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Polewa&lt;/strong&gt; – taka jak &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/ciasto-czekoladowe-na-maslance-z.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;130g cukru kryształu&lt;br /&gt;50 g kakao&lt;br /&gt;83 g śmietany 30%-36%&lt;br /&gt;83g wody&lt;br /&gt;5-6 g żelatyny &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Do rondelka wsyp cukier i kakao, wlej śmietanę i wodę. Podgrzej na małym ogniu ciągle mieszając do momentu uzyskania jednolitej masy. Kiedy będzie gorąca, rozpuść w niej żelatynę. Ostudź i schłodź. Włóż do lodówki, aby zaczęła tężeć, ale kontroluj, żeby zachowała płynną konsystencję.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Polej ciasto równomiernie. Ewentualnie wyrównaj wierzch szerokim nożem, choć glazura samoczynnie rozpływa się po cieście. Odstaw do zastygnięcia w lodówce. Jeśli polewy zostanie polej ciasto jeszcze raz i ponownie schłodź. Udekoruj dowolnie. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-sZWEARyhuA0/Tu5XZXnbbJI/AAAAAAAALkY/TZ7Ub57ZUeU/s1600-h/Piernikkakaowybabcimamy3.jpg"&gt;&lt;img title="Piernik kakaowy babci mamy" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Piernik kakaowy babci mamy" src="http://lh6.ggpht.com/-MluEM5T4i5A/Tu5XazEAk2I/AAAAAAAALkg/SOSb_Lunl0A/Piernikkakaowybabcimamy_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-3721355110211674010?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/3721355110211674010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=3721355110211674010&amp;isPopup=true' title='Komentarze (49)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/3721355110211674010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/3721355110211674010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/piernik-kakaowy-mojej-babci-i-mojej.html' title='Piernik kakaowy mojej babci i mojej mamy'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-1mYrFFYK-to/Tu5XPMJAPDI/AAAAAAAALjg/GGozvyId_j4/s72-c/IMG_1498_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>49</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-2624031618050068659</id><published>2011-12-14T22:22:00.004+01:00</published><updated>2011-12-19T00:04:45.900+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>La Croquembouche</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-NHAqYMokmm0/TukTgycJn8I/AAAAAAAALi4/KE6qIk5VDOg/s1600-h/Croquembouche7.jpg"&gt;&lt;img title="Croquembouche" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Croquembouche" src="http://lh6.ggpht.com/-hpY1Ui7LzJ4/TukTirPersI/AAAAAAAALjA/MRiwcT6c-J0/Croquembouche_thumb3.jpg?imgmax=800" height="609" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zielone stoiska ustawiły się przed marketami i sprzedawcy choinek już zacierają ręce. Niektórzy z zimna, chociaż nie u nas, bo “najcieplej na północy- można liczyć nawet na 4 stopnie”.&lt;br /&gt;W jednym ze sklepów wysoki, zgarbiony chłopiec z grzywką zasłaniająca jedno oko siedząc na niskim krześle przy ogromnej wannie karpi robi dobrą minę do złej gry… Nie chciałabym być na jego miejscu, więc po cichu współczuję. Moje &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/stollen-przepis-prosto-z-drezna.html"&gt;Stollen&lt;/a&gt; na parapecie dojrzewa, a choinka sąsiadów od tygodnia mruga do mnie porozumiewawczo…&lt;em&gt; “Krok po kroczku…”&lt;/em&gt; nucę pod nosem. Tak infantylnie wyszło w tym roku. Mimo wszystko przysłuchuję się zainteresowaniem i radośnie strzygę uszami słysząc kolejny raz. Andrus nadrabia, a Mann ma świetną końcową kwestię. Choć dla mnie najlepszy ten &lt;a href="http://www.blogger.com/&amp;amp;%7E%7ESPECIAL_REMOVE%21#%7E%7Elt;iframe%20width=%22560%22%20height=%22315%22%20src=%22http://www.youtube.com/embed/f-FaSA0wzfk%22%20frameborder=%220%22%20allowfullscreen&amp;amp;%7E%7ESPECIAL_REMOVE%21#%7E%7Egt;&amp;amp;%7E%7ESPECIAL_REMOVE%21#%7E%7Elt;/iframe&amp;amp;%7E%7ESPECIAL_REMOVE%21#%7E%7Egt;"&gt;Karp 2007&lt;/a&gt;. Jak dobrze, że jest “Trójka”…&lt;br /&gt;Idą święta… a tu dzień jak co dzień… i coraz bliżej… W tym oczekiwaniu, w pierwszej wolnej chwili piekę malutkie ptysie, w drugiej nadziewam je budyniem, lakieruję karmelem i jeszcze delikatnie ciepłe odrywam kuleczka po kuleczce… delektując się waniliowo karmelowym smakiem.&lt;br /&gt;Warto zrobić choć raz.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;La Croquembouche&lt;/strong&gt; (&lt;em&gt;źródło: “Desery”&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;Pierre Hermé z niewielkimi moimi zmianami&lt;/em&gt;)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;1.&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;W PRZEDDZIEŃ&lt;/strong&gt; przygotować ciasto ptysiowe i migdałowe.&lt;/p&gt;&lt;u&gt;Ciasto ptysiowe:&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;em&gt;Przygotowanie&lt;/em&gt; 15 min.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Składniki&lt;/em&gt; na 500 g  &lt;p&gt;80 ml wody&lt;br /&gt;100ml pełnotłustego mleka&lt;br /&gt;4g (jedna niepełna łyżeczka) miałkiej soli&lt;br /&gt;4g (jedna niepełna łyżeczka) cukru drobnego&lt;br /&gt;75 g masła&lt;br /&gt;100 g mąki&lt;br /&gt;3 jajka  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1.Do rondelka wlej wodę i mleko, dodaj sól, cukier i masło. Ciągle mieszając doprowadź do wrzenia.&lt;br /&gt;2. Wsyp całą porcję maki. Na wolnym ogniu szybko ucieraj aż składniki się połączą, ciasto będzie gładkie i zacznie odstawać od ścianek i dna rondelka. Ucieraj jeszcze 2-3 minuty, aby płyn odparował.&lt;br /&gt;3. Stopniowo dodawaj  po jednym jajku, aż składniki się połączą.&lt;br /&gt;4. Ucierając, od czasu do czasu unoś ciasto do góry, aby wprowadzić powietrze. Ciasto jest gotowe, gdy opada ze szpatułki (łyżki) jak wstążka.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;u&gt;Ciasto migdałowe:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie 15 min.&lt;br /&gt;Oczekiwanie 2 godz.&lt;br /&gt;Składniki na 500 g &lt;/p&gt; &lt;p&gt;210 g mąki&lt;br /&gt;85 g cukru pudru&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1/2 strąka wanilii&lt;br /&gt;125 g masła o temp pokojowej&lt;br /&gt;25 g mielonych migdałów&lt;br /&gt;4 g (1 łyżeczka) miałkiej soli  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Pół strąka wanilii przekrój wzdłuż i nożykiem zeskrob nasionka.&lt;br /&gt;2. Masło pokrojone na małe kawałki utrzyj na gładką masę. Ciągle mieszając dodawaj kolejno cukier puder, mielone migdały, sól, nasionka wanilii, jajko i mąkę tak, aby każdy składnik dokładnie połączyć z pozostałymi przed dodaniem następnego.&lt;br /&gt;3. Z ciasta uformuj kule, spłaszcz dłonią, zawiń w folię spożywczą i wstaw do lodówki.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;2.&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;NASTEPNEGO DNIA&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;najpierw&lt;/strong&gt; przygotuj c&lt;u&gt;rème pâtissière:&lt;/u&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;u&gt;Crème pâtissière&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Przygotowanie:&lt;/em&gt; 20 min.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Przyrządzanie:&lt;/em&gt; 5 min.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Składniki na:&lt;/em&gt; 500 g&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1/2 strąka wanilii&lt;br /&gt;30 g mąki ziemniaczanej(&lt;em&gt;dałam 40-E&lt;/em&gt;.)&lt;br /&gt;80 g cukru pudru&lt;br /&gt;350 g pełnotłustego mleka&lt;br /&gt;4 żółtka&lt;br /&gt;35 g masła o temp. pokojowej&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Strąki wanilii przekrój wzdłuż na połówki i nożykiem zeskrob nasionka. Do rondelka o grubym dnie wsyp mąkę ziemniaczaną i połowę cukru. Mieszając trzepaczką połącz ze stopniowo dolewanym mlekiem. Dodaj strąki wanilii i nasionka. Ciągle mieszając doprowadź mleko do wrzenia i przecedź do większego rondelka o grubym dnie.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;2. Do dużej miski włóż żółtka i pozostały cukier. Ubijaj trzepaczką &lt;em&gt;(ubijałam mikserem-E.) &lt;/em&gt;przez 3 minuty, aż masa zbieleje i będzie puszysta. Mieszając trzepaczką połącz masę ze 100 ml gorącego mleka (&lt;em&gt;wcześniej przygotowanego&lt;/em&gt;). Następnie mieszaj na wolnym ogniu i doprowadź do wrzenia&lt;/p&gt; &lt;p&gt;3. Gdy krem zgęstnieje, przelej do miski. Miskę wstaw do większego naczynia napełnionego kostkami lodu&lt;/p&gt; &lt;p&gt;4. Gdy krem ostygnie do temp. 50°C (&lt;em&gt;trwa to 2-3 min&lt;/em&gt;.), dodaj masło i mieszaj trzepaczką aż krem je wchłonie i będzie gładki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;u&gt;Crème pâtissière najlepiej przygotowywać bezpośrednio przed użyciem. Można go przechowywać w lodówce do 12 godzin; nie dłużej jednak, bo traci smak.&lt;/u&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;3. &lt;/em&gt;Następnie&lt;/strong&gt; upiecz ptysie: piekarnik nagrzej do 200°C. Ciasto ptysiowe włóż do rękawa cukierniczego i na blachę wyciśnij 60-70 ptysiów ( 2-3 cm). Piecz przez 10-15 min. Ostudź.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;4.&lt;/strong&gt; W tym czasie obniż temperaturę w piekarniku  do 180°C. Ciasto migdałowe rozwałkuj na okrągły placek o średnicy 22 cm i gdubości4 mm. Blachę wyłóż papierem do pieczenia, połóż krążek ciasta i piecz ok. 20 min.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;5.&lt;/strong&gt; Kiedy ciasto migdałowe się piecze włóż crème pâtissière  do rękawa cukierniczego i używając cienkiej nasadki do przebijania spodów ciastek, nadziej ptysie kremem. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;6.&lt;/strong&gt;  Teraz &lt;strong&gt;przygotuj KARMEL&lt;/strong&gt; (&lt;em&gt;spokojnie wystarczy połowa składników, gdyż wykorzystałam tylko połowę-E.)&lt;/em&gt; :&lt;/p&gt; &lt;p&gt;700g cukru&lt;br /&gt;3 łyżeczki octu&lt;br /&gt;200 ml wody  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Do rondelka włóż cukier i zalej go wodą. Dodaj ocet i gotuj aż karmel się &lt;strong&gt;zrumieni.&lt;/strong&gt; Odstaw z ognia.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;7. &lt;/strong&gt;Górną połowę każdego ptysia zanurz w karmelu i ptysie rozłóż na blasze.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;8.&lt;/strong&gt; Upieczone kruche ciasto ułóż na paterze. Salaterkę o średnicy 14 cm posmaruj olejem i połóż do góry dnem na cieście. Spód każdego ptysia zanurzaj w karmelu i zanim karmel zastygnie, przyklejaj ptysie kolejno do ciasta wokół salaterki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;9. &lt;/strong&gt;Usuń salaterkę i dalej przyklejaj ptysie formując kręgi zwężające się ku górze. Ciasto powinno mieć kształt kopuły.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;10. Podawaj w ciągu 45 min. po przygotowaniu .&lt;/strong&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;Na drugi dzień smak pozostaje ten sam, ale karmel wnika w ciasto, a ciasto ptysiowe jest miękkie.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-bfF4jHoj8PQ/TukTksZhMzI/AAAAAAAALjI/RDG6C0emSy8/s1600-h/Croquembouche3.jpg"&gt;&lt;img title="Croquembouche" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Croquembouche" src="http://lh5.ggpht.com/-hdiaKA6tSW4/TukTmrfx_4I/AAAAAAAALjQ/5PV14wOwiKw/Croquembouche_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-2624031618050068659?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/2624031618050068659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=2624031618050068659&amp;isPopup=true' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2624031618050068659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2624031618050068659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/la-croquembouche.html' title='La Croquembouche'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-hpY1Ui7LzJ4/TukTirPersI/AAAAAAAALjA/MRiwcT6c-J0/s72-c/Croquembouche_thumb3.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8002511217120435259</id><published>2011-12-08T11:01:00.004+01:00</published><updated>2011-12-19T10:11:01.706+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Fantastyczna zupa jarmużowa i pierożki z ciasta francuskiego nadziewane jarmużem</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="601" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="38"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="490"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-VggQg3ksw4M/TuCKyvCBKWI/AAAAAAAALfE/eeh0OqOh8RU/s1600-h/IMG_8583%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8583" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8583" src="http://lh5.ggpht.com/-JhzWJVp4gWU/TuCK0p36fgI/AAAAAAAALfM/UPtkoDwD7Ok/IMG_8583_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="71"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Moja mama mówi, że mielibyśmy swój jarmuż, ale sarny robią sobie z naszej działki jesienno-zimową jadłodajnię i objadają co się da… Jarmuż uwielbiają na równi z brukselką… Nic to, dobrze jest się dzielić. Nawet z sarnami. A ja mam przecież Panią Od Jarmużu:). Dlatego w tym czasie, kiedy wszyscy(no…, prawie wszyscy) zaczynają wypiekać pierniki i pierniczki ja dalej smakuję jarmuż. I choć on taki zielony, to nie ma w tym nic dziwnego, bo to przecież jego najlepszy czas.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A zupa jest fantastyczna. Można ją podać z ugotowanymi osobno ziemniaczkami, albo jeść z kwaśną śmietaną i prażonymi pestkami słonecznika albo też z pierożkami nadziewanymi serem i jarmużem. Sama nie wiem, które najlepsze. I najlepiej ugotować od razu na dwa dni.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-NZPVqnCxkWw/TuCK2ZiHHmI/AAAAAAAALfU/hEmLDBFtr5I/s1600-h/Zupa%252520jarmu%25257Cowa%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa jarmużowa" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Zupa jarmużowa" src="http://lh3.ggpht.com/-SIFbT9J8L34/TuCK4JmKFcI/AAAAAAAALfg/1xcAVQf1JV8/Zupa%252520jarmu%25257Cowa_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zupa jarmużowa&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;4 porcje&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;5-6 ząbków czosnku&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;3 duże łyżki masła&lt;br /&gt;1 por&lt;br /&gt;2-3 marchewki&lt;br /&gt;1 pietruszka&lt;br /&gt;5 ziemniaków +  5 -6 ziemniaków&lt;br /&gt;10-15 liści jarmużu&lt;br /&gt;1,5 łyżki imbiru w proszku&lt;br /&gt;odrobina kurkumy, sól, pieprz do smaku &lt;/p&gt;&lt;p&gt;do podania: kwaśna śmietana i prażone pestki słonecznika &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Pokrojoną cebule i połowę drobno pokrojonego czosnku podsmażyć na maśle w garnku do zupy. Za chwilę dodać pokrojony por. Kiedy to wszystko troszkę się zrumieni, dodać pokrojoną marchewkę, pietruszkę i umyty jarmuż. Dusić przez 10 - 15 min. Po tym czasie dodać pozostały czosnek, pokrojone ziemniaki. Wlać 1,5-2 litry wody i gotować 10-15 min.&lt;br /&gt;2. Pozostałe ziemniaki ugotować osobno w osolonej wodzie.&lt;br /&gt;2. Odstawić i dokładnie zmiksować zawartość garnka.&lt;br /&gt;3. Przetrzeć przez sito. Podawać z ziemniakami, albo z kwaśną śmietaną i prażonymi pestkami słonecznika. &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="610" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="45"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="520"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-kXCqywu4ZHw/TuCK5aqSCBI/AAAAAAAALfo/8N54-0yYnBA/s1600-h/IMG_8565%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8565" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8565" src="http://lh4.ggpht.com/-9L8no9aA-ZM/TuCK7ByzM1I/AAAAAAAALfw/ow-Fl-ZaBWE/IMG_8565_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="43"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Pierożki z jarmużem z francuskiego ciasta&lt;/strong&gt; (znalazłam na stronach kulinarnych &lt;a href="http://dziendobry.tvn.pl/video/jarmuz-w-kuchni,1,newest,11742.html"&gt;tvn&lt;/a&gt;, ale zmieniłam, tam też można znaleźć sporo inspiracji)&lt;br /&gt;&lt;em&gt;8 sztuk&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;4 płatów gotowego ciasta francuskiego&lt;br /&gt;10g jarmużu (same listki, bez nerwów)&lt;br /&gt;100g serka typu włoskiego “Capri” albo “Capresi”&lt;br /&gt;2 x 1 łyżka olivy z olivek + 2 łyżki oliwy&lt;br /&gt;1łyżka czarnuszki&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;1 duża cebula&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Wyjmij ciasto francuskie z lodówki. Pozwól mu "chwilę “odpocząć”. Po chwili delikatnie je rozwałkuj. Płaty ciasta poprzecinaj na pół, a jeśli masz duży kawałek ciasta wykrój kwadraty o boku 10 cm.&lt;br /&gt;2. &lt;em&gt;Farsz&lt;/em&gt;: dobrze umyty, poszatkowany i osączony jarmuż smażymy w tłuszczu porcjami. Powinien miejscami stać się chrupki. Osączony z tłuszczu usmażony jarmuż wymieszaj z serkiem, dodaj sól, pieprz. Na oliwie z oliwek smaż przez chwilę czarnuszkę i po chwili dodaj czosnek. Całość połącz z farszem.  Na tej samej patelni usmaż na złoto cebulkę. Dodaj do farszu.&lt;br /&gt;3. Nagrzej piekarnik do 200°C.&lt;br /&gt;4. Farsz nakładaj na przygotowane wcześniej kwadraty, zlepiaj dokładnie jak pierogi zwilżając boki wodą. Połóż na blasze wyłożonej papierem. Piecz 20-25 min. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Możesz je potraktować jak przekąskę, albo podać do zupy jarmużowej.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-nekDlzvyUy8/TuCK9JKxfvI/AAAAAAAALf4/oW8mL4b5lJA/s1600-h/Zupa%252520jarmu%25257Cowa1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa jarmużowa1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Zupa jarmużowa1" src="http://lh3.ggpht.com/-qIaiAXjvgos/TuCK-3sPyXI/AAAAAAAALgA/nO01tvXvY1A/Zupa%252520jarmu%25257Cowa1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt;Dobrego popołudnia, moi Drodzy! Jeszcze tylko jutrzejszy piątek i mamy weekend:)&lt;br /&gt;A wtedy może pierniczki...?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8002511217120435259?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8002511217120435259/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8002511217120435259&amp;isPopup=true' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8002511217120435259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8002511217120435259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/fantastyczna-zupa-jarmuzowa-i-pierozki.html' title='Fantastyczna zupa jarmużowa i pierożki z ciasta francuskiego nadziewane jarmużem'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-JhzWJVp4gWU/TuCK0p36fgI/AAAAAAAALfM/UPtkoDwD7Ok/s72-c/IMG_8583_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-5739696007401084424</id><published>2011-12-05T10:50:00.007+01:00</published><updated>2011-12-05T12:43:43.290+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Stollen – przepis prosto z Drezna</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="608" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="47"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="518"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-IoPG4zKMsLg/TtyTwOy3YWI/AAAAAAAALdo/5O-J3Amo_OY/s1600-h/IMG_85933.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8593" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_8593" src="http://lh5.ggpht.com/-BIgOsfHGeiE/TtyTx5mdUhI/AAAAAAAALdw/7RD8Qxsr-Os/IMG_8593_thumb1.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Druga świeca adwentowa już płonie. Powoli zaczynamy przynosić do domu kubki z reniferkiem, bo przecież czekolada w takim ZUPEŁNIE INACZEJ smakuje. Zastanawiamy się w sklepie nad filcowymi, czerwonymi podkładkami na stół, myślimy czy ten obrus biały co w zeszłym roku mąż zachlapał… wywabiony czy też nie… A może trzeba kupić nowe sztućce, bo teściowa przyjedzie… Po raz pierwszy. A w czym podamy kompot…, przecież ten duży dzbanek z… został zbity latem… A.., i piszemy listy do Świętego Mikołaja:).&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Może to jeszcze nie czas bezpośrednich przygotowań do Świąt, ale tu i ówdzie pieką pierniczki, tu i ówdzie robią konfitury pomarańczowe i tu i ówdzie korzennych przypraw czar… I ja temu ulegam, bo bardzo lubię ten czas przygotowań. I choć w tygodniu pracuję jak wszyscy, to w weekendy zwalniam. Początek przygotowań u mnie to stollen. Stollen, które jadłam w Dreźnie w różnych postaciach, nie zadowoliło moich kubków smakowych. Zastanawiałam się jednak skąd się bierze fenomen tego ciasta. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Moje pierwsze stollen. Przepis prosto z Drezna. Otrzymałam go od znajomego drezdeńczyka Rolanda, który lubi spędzać wakacje nad naszym morzem. Skoro z samego Drezna, od kogoś kto piecze, to postanowiłam się z nim zmierzyć… Przedstawiam je już teraz, bo na końcu przepisu była informacja, że należy je zawinąć w papier i &lt;strong&gt;schować na 5 tygodni&lt;/strong&gt; (…!!!) w chłodne miejsce. Nie zdążyłam z tymi 5, zostają trzy. Skoro już teraz jest dobre, to może starczą te trzy… Przepis był na sześć 1,5 kilogramowych stollen (Niemcy saksońscy pieką i obdarowują się stollen w okresie Bożego Narodzenia), zatem  3 kg mąki… Ale, spokojnie…, podzieliłam cały przepis na 6 i w takiej postaci go przedstawiam. Ciasto jest zwarte, aromatyczne i zaskakująco smaczne,  biorąc pod uwagę moje wcześniejsze rozczarowania “sucharami”. &lt;/p&gt; &lt;table width="608" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="51"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="516"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-OEfppDYcCmw/TtyTzhINQvI/AAAAAAAALd4/1kFbq812vlQ/s1600-h/IMG_85913.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8591" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_8591" src="http://lh6.ggpht.com/-d3_9aZ6SUaw/TtyT11M68WI/AAAAAAAALeA/d4jLq9Cyark/IMG_8591_thumb1.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="39"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Stollen - prosto z Drezna&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;200 g rodzynek&lt;br /&gt;100 g rodzynek koryntek&lt;br /&gt;166 ml rumu  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;50 g margaryny&lt;br /&gt;125 g masła&lt;br /&gt;40 g smalcu  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;0,5 kg mąki&lt;br /&gt;1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;pół cukru waniliowego83g cukru  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;kostka drożdży ( u mnie ta mała, która ma 44 gramy)&lt;br /&gt;1 łyżeczka suchych drożdży(nie dawałam)&lt;br /&gt;1/3 szklanki mleka &lt;/p&gt;&lt;p&gt;skórka starta z pół pomarańczy&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;2 czubate łyżki kandyzowanej skórki cytrynowej&lt;br /&gt;2 czubate łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej&lt;br /&gt;50g mielonych migdałów&lt;br /&gt;50g migdałów całych&lt;br /&gt;1 marcepanowa masa, u mnie miała 300g ( mogą być 2 migdały w czekoladzie, ale trzeba je z niej obrać) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;125 g masła podzielone na pół - na wykończenie&lt;br /&gt;cukier puder na obsypanie&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Dzień wcześniej zalej rumem migdały, rodzynki i koryntki. Pozostałe składniki umieść w ciepłym, czyli wyjmij z lodówki wszystko, co jest w składnikach. Następnego dnia osącz bakalie.&lt;br /&gt;2. Masło, smalec i margarynę rozpuść.&lt;br /&gt;3. Rozpuść drożdże w ciepłym mleku.&lt;br /&gt;4. Mąkę przesiej do miski i zrób w niej dołek, tam wlej drożdże z mlekiem. Wymieszaj i dodaj proszek do pieczenia, sól, mielone migdały, i rozpuszczony tłuszcz. Połącz wszystko i dodaj wszystkie skórki (startą i kandyzowane). Wyrabiaj energicznie przez 15 min. Po tym czasie ciasto włóż do miski, przykryj folią i na 2-3 godz. odstaw w ciepłe miejsce.&lt;br /&gt;5. Po tym czasie uderz mocno w ciasto, aby je odgazować, i znów trochę ugniataj 5-8 min. W tym czasie rozgrzej piekarnik do 200°C.&lt;br /&gt;6. Cisto uformuj jak chleb. W środek, wzdłuż włóż marcepan uformowany w wałek. Ciasto możesz włożyć do:&lt;br /&gt;* keksówki nacinając wzdłuż na głębokość 1cm jak chleb,&lt;br /&gt;* specjalnej foremki do stollen, albo&lt;br /&gt;* położyć na dużej blasze na papierze robiąc okrągły, niezbyt duży placek i zakładając połowę na siebie, czyli składając jak naleśnik - na pół; w tym wypadku najpierw włóż w ciasto wałek marcepanowy,  później złóż ciasto na pół, i jeszcze raz na pół.&lt;br /&gt;7. Włóż ciasto do piekarnika i od razu zmniejsz temp. do 175°C. Piecz 45 - 55 min. Ja swoje piekłam w foremce do stollen, więc po wyjęciu dopiekałam jeszcze 20 min.&lt;br /&gt;8. Bezpośrednio po upieczeniu posmaruj połową roztopionego masła i za chwilę obsyp obficie cukrem pudrem. Pozostaw do ostygnięcia. Następnie znów polej roztopionym masłem i jak wsiąknie, posyp cukrem pudrem&lt;br /&gt;9. Po ostygnięciu zawiń w papier i odstaw na 5 tygodni w chłodne miejsce( &lt;em&gt;ja zawinęłam w folię aluminiową, później w papier &lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A teraz czekamy..., zawsze jednak kawałeczek można spróbować..., prawda? Ja musiałam i dzięki temu wiem, że warto upiec stollen:)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-5739696007401084424?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/5739696007401084424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=5739696007401084424&amp;isPopup=true' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5739696007401084424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5739696007401084424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/stollen-przepis-prosto-z-drezna.html' title='Stollen – przepis prosto z Drezna'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-BIgOsfHGeiE/TtyTx5mdUhI/AAAAAAAALdw/7RD8Qxsr-Os/s72-c/IMG_8593_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-3481187682059718686</id><published>2011-12-04T10:27:00.007+01:00</published><updated>2011-12-04T16:40:49.949+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jarmuż'/><title type='text'>Jarmuż na parze z marchewką, fetą i figami</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="608" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="53"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="500"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-AJ1m1SP6FAc/Tts8p0pMmHI/AAAAAAAALbI/2qYd_QdkCfI/s1600-h/IMG_11883.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1188" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_1188" src="http://lh4.ggpht.com/-EBL1BJbkHjs/Tts8sSnb1JI/AAAAAAAALbQ/Nx9GI0MFeU8/IMG_1188_thumb1.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="53"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Jadłaś już jarmuż? - zapytała mnie jakieś dwa tygodnie temu moja Droga Miłka. Jarmuż…? Nie…, chociaż słyszałam, słyszałam… – powiedziałam, a jednocześnie mnóstwo znaków zapytania pojawiło się w mojej głowie, a Ona zaczęła opowiadać jaka to pychota i jak ją przyrządza i, że kupiła u Pana Od Jarmużu – blondyna...&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Po powrocie do domu poczytałam, że to odmiana kapusty. Zresztą pachnie podobnie do brokułów i kalafiora jednocześnie. Jest to jedno z warzyw najbogatszych w wapń w łatwo przyswajalnej postaci. Zawiera również sporo kwasu foliowego i żelaza. Ponadto jarmuż jest doskonałym źródłem dwóch przeciwutleniaczy: witaminy C i beta-karotenu. W 100-gramowej porcji znajduje się ponad trzy czwarte zalecanej dziennej dawki witaminy A i prawie podwójna dawka witaminy C! Ponadto zawiera witaminy E, B1, B2, B6, E. Co istotne, ułatwia przemianę materii, zawierając 3,8g błonnika na każde 100 gram i odpowiednio 29 kcal na 100g. Do tego tak, jak inne warzywa kapustne zawiera sulforafan, związek posiadający właściwości przeciwnowotworowe. Cudo, prawda? Nie dość, że zdrowy,  ładny to jaki smaczny.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Najbardziej popularny jest w Niemczech (w szczególności w północnych landach). Tamtejsi amatorzy dobrego jedzenia tak cenią sobie jarmuż, że na porządku dziennym jest dodawanie dwóch, trzech drobno posiekanych liści do zup podnosząc ich aromat. Niemcy używają też liści jarmużu jako ozdoby na półmiski, układając na nich inne potrawy.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jest warzywem, którym możemy się cieszyć dopiero po przymrozkach. Mróz mu nie szkodzi, ale dodaje smaku, bo dopiero wtedy traci goryczkę wykształcając cukry, które nadają mu ten charakterystyczny, słodkawy smak. Nie szkodzi mu nawet -20°C… Tak więc można go spożywać przez całą zimę:), jeśli tylko mamy dostęp.  Można go jeść na surowo, dusić smażyć, piec…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ponieważ pierwsze przymrozki już  za nami, kiedy tylko nadszedł wtorek, zajrzałam na ten nasz ryneczek i szukałam Pana Od Jarmużu. Obeszłam wszystkie “uliczki” i tylko Panią Jarmużową spotkałam (a włosy jej były nienaturalnie czarne…). Mówiła, że jarmuż je na kanapkach jak sałatę… Zakupiłam u pani zatem dwie dorodne sztuki, każdą po 2 zł i jeszcze jeden dostałam w prezencie, bo taki niewielki był. Paradowałam z tym jarmużem, jak z dorodnym bukietem kwiatów aż do wyjścia, a wielu pytało “Pani, a co to…?”. Widać nie tylko ja taka ignorantka…&lt;br /&gt;I tak zaczęła się moja nowa namiętność… &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-vnZBUwVsA1w/Tts8uKbLTiI/AAAAAAAALbY/0aFfBlnYjPU/s1600-h/Jarmuzmarchewkfetaifigami3.jpg"&gt;&lt;img title="Jarmuż z marchewką, feta i figami" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Jarmuż z marchewką, feta i figami" src="http://lh3.ggpht.com/-gVOjNoYNS10/Tts8vqdJtvI/AAAAAAAALbg/avE8cYphLe8/Jarmuzmarchewkfetaifigami_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-P7-YH8bCFOo/Tts8xViYvTI/AAAAAAAALbo/IVRCvSyuMHo/s1600-h/Jarmuzmarchewkfetaifigami13.jpg"&gt;&lt;img title="Jarmuż z marchewką, feta i figami1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Jarmuż z marchewką, feta i figami1" src="http://lh4.ggpht.com/-VFlscSSqhw0/Tts80F5IOOI/AAAAAAAALbw/-tufpXSeo3U/Jarmuzmarchewkfetaifigami1_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Najpierw przyrządziłam go “po swojemu” czyli wrzuciłam co miałam w lodówce, a jak widać miałam nie byle co;). Wyszło pysznie i na pewno do powtórzenia. Kolejny raz robiłam troszkę “po Miłkowemu” ale i tak wyszło po mojemu. Ten drugi sposób jest chyba najprostszy i najszybszy. Dla wielu taka propozycja to przekąska, dla mnie obiad:). Zapraszam!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-KYfD11mgxFQ/Tts85pR57KI/AAAAAAAALb4/y7BS15AnS9I/s1600-h/Jarmuzmarchewkfetaifigami23.jpg"&gt;&lt;img title="Jarmuż z marchewką, feta i figami2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Jarmuż z marchewką, feta i figami2" src="http://lh3.ggpht.com/-ehryxKCYsyY/Tts89bAuW2I/AAAAAAAALcA/Wds5kBoySLs/Jarmuzmarchewkfetaifigami2_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Jarmuż na parze z marchewką, fetą i suszonymi figami&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt; 2 porcje&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1- 0,5 jarmuż (w zależności od wielkości)&lt;br /&gt;10 niewielkich obranych marchewek&lt;br /&gt;100-120 g sera feta&lt;br /&gt;10 fig suszonych najlepiej mięsistych&lt;br /&gt;3-4 łyżki octu jabłkowego&lt;br /&gt;3-4 łyżki oleju arganowego (innego oleju, który używasz do sałatek albo oliwy z olivek)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Liście jarmużu oderwij od głównego nerwu i umyj. Nadmiar wody strząśnij. Nożyczkami, nożem, albo rękami trzymając za najgrubsze nerwy liści odetnij(oderwij) liście. Oczyść marchewkę.&lt;br /&gt;2. Oczyszczony jarmuż ugotuj na parze przez 10 min, albo blanszuj przez 7-8 min. gotując go w gorącej wodzie. Osącz na durszlaku. Ta samo z marchewką - albo na parze, albo gotuj krótko, tak, aby marchewka była lekko chrupiąca.&lt;br /&gt;3. Wyłóż do miski, bądź na talerz, dodaj pokrojoną fetę i figi.&lt;br /&gt;4. Ocet i olej zmieszaj w małym słoiczku i tym sosem polej sałatkę. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-ufHk4m3wQrQ/Tts8_U9WcEI/AAAAAAAALcI/0nPkDrlIelo/s1600-h/IMG_12733.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1273" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_1273" src="http://lh3.ggpht.com/-t5vkVqFjiA4/Tts9BbRebQI/AAAAAAAALcQ/cxTdPgVcrAc/IMG_1273_thumb1.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Jarmuż  ze smażoną cebulką i serem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;2 porcje&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1- 0,5 jarmuż (w zależności od wielkości)&lt;br /&gt;2 spore cebule&lt;br /&gt;oliwa, albo masło do smażenia cebuli&lt;br /&gt;100-120 g dowolnego sera żółtego &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Liście jarmużu oderwij od głównego nerwu i umyj. Nadmiar wody strząśnij. Nożyczkami, nożem, albo rękami trzymając za najgrubsze nerwy liści odetnij(oderwij) liście.&lt;br /&gt;2. Oczyszczony jarmuż ugotuj na parze przez 10 min, albo blanszuj przez 7-8 min. gotując go w gorącej wodzie. Osącz na durszlaku.&lt;br /&gt;3. W czasie kiedy jarmuż się gotuje obierz cebule , pokrój ja an drobna kosteczkę i usmaż “na złoto”&lt;br /&gt;4. Wyłóż jarmuż na talerze, polej usmażona cebulką i posyp swoim ulubionym serem, chociaż bez sera też jest dobre:). &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-g1YCLEyQqTg/Tts9DQxIiZI/AAAAAAAALcY/zTAe54yJsk0/s1600-h/IMG_1342%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1342" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_1342" src="http://lh6.ggpht.com/-GSoArOz3alI/Tts9FOHqetI/AAAAAAAALcg/XVre9WpiEoI/IMG_1342_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;U mnie niedziela deszczowa jak nie wiem co…, a na obiad zimozielona zupa z jarmużu i pierożki… Mam nadzieję, że u Was również smacznie, domowo i spokojnie. Moimi dzisiejszymi smakowitościami podzielę się z Wami następnym razem.&lt;br /&gt;Wielu dobrych chwil dzisiaj!   &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-3481187682059718686?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/3481187682059718686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=3481187682059718686&amp;isPopup=true' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/3481187682059718686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/3481187682059718686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/12/jarmuz-na-parze-z-marchewka-feta-i.html' title='Jarmuż na parze z marchewką, fetą i figami'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-EBL1BJbkHjs/Tts8sSnb1JI/AAAAAAAALbQ/Nx9GI0MFeU8/s72-c/IMG_1188_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-6942109181149916366</id><published>2011-11-30T21:12:00.004+01:00</published><updated>2011-12-02T19:30:48.671+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='post zamawiany'/><title type='text'>Mam do rozdania bony na zakupy w Galerii Zdrowych Produktów</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-GxYfydbeTWU/TtaNdVyQW7I/AAAAAAAALYs/58x4Y70mcPM/s1600-h/banner-main1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="banner-main1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="banner-main1" src="http://lh6.ggpht.com/-lmrDJHwd0Vk/TtaN1u1N7BI/AAAAAAAALY0/9xjGQ_7g8aM/banner-main1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="246" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Każdy kto do mnie zagląda wie, że uwielbiam wszystko co wyprodukował ogród mojej mamy. Nasze pomidory, ogórki, marchewki, buraki, dynie, rabarbar czy ziemniaki nie mają sobie równych. Są “swoje”, zdrowe bez sztucznych “wzmacniaczy” i są smaczne. Są tacy, którzy dostają te frykasy, są tacy, którzy czasem kupują je od mojej mamy. Nie wszystko jest w stanie przetrwać w stanie nie zmienionym. Bardzo duża część zostaje zamknięta w słoiczkach w postaci sałatek, konfitur czy soków.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Czytam czasem o tym, że nie macie takich możliwości. Nie ma ogrodu, działki, człowieka, od którego można kupić… Do tego na rynek daleko, albo pracujecie w tych godzinach, a produkty z supermarketu niekoniecznie Was satysfakcjonują. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Powstał zatem portal/ projekt/ sklep internetowy &lt;a href="http://www.natoobe.pl/"&gt;natoobe.pl&lt;/a&gt;, który w jakimś sensie chce zaradzić tym naszym “bolączkom”. Będzie to jedyne miejsce w internecie, gdzie producenci z całej Polski będą prezentować i sprzedawać swoje produkty. My będziemy mogli je kupować z dostawą do domu. Będzie tam można dostać polskie regionalne specjały, żywność ekologiczną czy bezglutenową. Jeszcze nie będzie tam świeżych warzyw, czy owoców, jak też nabiału, ale taki pomysł najprawdopodobniej zostanie zrealizowany wiosną.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Cieszę się na natoobe, bo taka idea jest bliska mojemu sercu i… mojej kuchni. Cieszę się, bo produkty naturalne są tym co bardzo lubię i czego szukam. Będzie to też, w jakimś sensie, miejsce dla tych, którzy prowadzą, albo chcą prowadzić naturalny styl bycia, dla tych którzy chcą jeść zdrowe produkty. Takie przynajmniej są założenia. Jestem pełna nadziei i już dziś sobie i Wam polecam to miejsce w sieci.&lt;/p&gt; &lt;table width="589" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="185"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-vhL623fzPT0/TtaOCXI7lDI/AAAAAAAALY8/6wQqzGzvxm4/s1600-h/natoobe%25255B2%25255D.png"&gt;&lt;img title="natoobe" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="natoobe" src="http://lh4.ggpht.com/-CJFG9Ij14dY/TtaODbkYc_I/AAAAAAAALZE/B0GcQklkhIg/natoobe_thumb.png?imgmax=800" height="170" width="170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="17"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="385"&gt;Sklep &lt;a href="http://www.natoobe.pl/"&gt;natoobe&lt;/a&gt; rusza od czwartku 1 grudnia*, czyli od jutra. W związku ze startem sklepu mam dla Was propozycje konkursowe:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dla pięciu osób, które w komentarzach opowiedzą mi co dla nich znaczy zdrowy styl życia mam przygotowane bony rabatowe o wartości….&lt;/strong&gt; ( Nie trzeba polubić “kuchni pełnej smaków” na Facebooku, ale będzie mi miło…:))&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Bony będzie można zrealizować do 31.01.2012r. - można je również komuś przekazać jako prezent :).&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Mam nadzieję, że wraz że mną będziecie chcieli zrobić zakupy w tej Internetowej Galerii Zdrowych Produktów.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Na Wasze komentarze czekam do piątku do godziny 21:00&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ewelina.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-RnQzIs46yfU/TtaOE4y5KYI/AAAAAAAALZM/afRd1dyfR6Q/s1600-h/banner-main2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="banner-main2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="banner-main2" src="http://lh6.ggpht.com/-WiRqUpQgzio/TtaOGFT3pVI/AAAAAAAALZU/3Ju9_dYVeg0/banner-main2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="246" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;* mam informację, że start może przesunąć się na 2 grudnia…&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-6942109181149916366?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/6942109181149916366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=6942109181149916366&amp;isPopup=true' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6942109181149916366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6942109181149916366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/11/mam-do-rozdania-bony-na-zakupy-w.html' title='Mam do rozdania bony na zakupy w Galerii Zdrowych Produktów'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-lmrDJHwd0Vk/TtaN1u1N7BI/AAAAAAAALY0/9xjGQ_7g8aM/s72-c/banner-main1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8083887364138006209</id><published>2011-11-27T22:22:00.005+01:00</published><updated>2011-12-19T10:11:21.662+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='borówka brusznica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Owsiane ciasto z czekoladą i borówkami</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="613" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="65"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="487"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-rSdKZfW6Bck/TtKp28Yz5xI/AAAAAAAALXM/FJXmtTqcSf8/s1600-h/IMG_1289%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1289" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_1289" src="http://lh4.ggpht.com/-nTSWNS_BCmM/TtKp4jzX-mI/AAAAAAAALXU/jZnDJo9Qkfo/IMG_1289_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="59"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; Niedzielny wieczór. Walczę z wiatrem o drzwi samochodu. Ja chcę je zamknąć, on odwrotnie - otworzyć. I gdybym tylko mniej napinała biceps, już byłoby po nich. 12 w skali Beauforta to nie przelewki – czy można sobie wyobrazić, że wiatr wieje z prędkością 115 km/h…???. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-eoDyzFYv55Y/TtKp6of94ZI/AAAAAAAALXc/5tEthxuHdkk/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Ciasto z płatków wsianych z czekoladą i borówkami" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Ciasto z płatków wsianych z czekoladą i borówkami" src="http://lh3.ggpht.com/-xp8vppu1wvM/TtKp8IT4z8I/AAAAAAAALXk/1UFz-q1E0Wk/Image.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wracam. Włączam wycieraczki. Po drodze widoczność zasłania moc liści wzbijających się to w górę to w dół, do tego lekki slalom między gałęziami, które zostały połamane i spadły z drzew…Uff…!, nie na mnie… Nie jest wesoło… Na całe szczęście jadę do domu. Nie chciałabym teraz musieć gdzieś wyruszać. Wracam, cieszę się ciepłem mieszkania i choć wciąż słyszę jęk, łomot i grube intensywne i złowieszcze podmuchy wiatru to jestem bezpieczna. Zapalam swoje świece, włączam piekarnik i zabieram się za bardzo proste i szybkie ciasto. Jest fantastyczne na taki czas jak teraz za oknem. Chrupkość płatków owsianych połączona ze słodyczą czekolady i intensywnie kwaśnymi borówkami. Dla mnie słodki nr 1 na okrutnie wietrzną niedzielę, albo poniedziałek, bo sztorm ma trwać… Do tego polecam kubek gorącej herbaty i dobre towarzystwo. Trzymajcie się…!&lt;/p&gt; &lt;table width="608" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="42"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="509"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-bkZfFI20R7A/TtKp9p0BgII/AAAAAAAALXs/p8prEV_9nLA/s1600-h/IMG_1306%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1306" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_1306" src="http://lh3.ggpht.com/-un-iw0N0pw4/TtKp_vOi5gI/AAAAAAAALX0/vjy-mS2pi4c/IMG_1306_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="55"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; &lt;strong&gt;Owsiane ciasto z czekoladą i borówkami&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;CIASTO:&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;100g masła&lt;br /&gt;1/4 szl. cukru&lt;br /&gt;2 szkl. płatków owsianych&lt;br /&gt;1/2-3/4 szkl. mąki – ewentualnie &lt;em&gt;(bo bez mąki tez się udaje, ale czasem płatki nie chcą “się skleić” jak należy&lt;/em&gt;) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;WYPEŁNIENIE:&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;50g masła&lt;br /&gt;1/2 szklanki syropu klonowego&lt;br /&gt;100g czekolady mlecznej z rodzynkami i orzechami&lt;br /&gt;100g czekolady gorzkiej 70% &lt;/p&gt;&lt;p&gt;150g borówek, albo drobnej żurawiny &lt;/p&gt;&lt;p&gt;CIASTO:&lt;br /&gt;1. Rozgrzej piekarnik do 200°C.&lt;br /&gt;2. W garnczku rozpuść masło i dodaj cukier. Następnie płatki owsiane i dokładnie wymieszaj. Ewentualnie dodaj mąkę.&lt;br /&gt;3. Wylep ciastem brzegi dno tortownicy o średnicy 18 cm. Wstaw  ciasto do piekarnika na 15 min, aż płatki lekką się zrumienią. Wyjmij i odstaw. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;WYPEŁNIENIE:&lt;br /&gt;1. Rozpuść masło w garnczku. Dodaj do niego syrop klonowy i zdejmij z ognia. Dodaj czekoladę połamaną na kawałki i mieszaj aż się rozpuści i będzie gładka.&lt;br /&gt;2. Wylej czekoladę na ciasto, posyp borówkami. Odstaw na godzinę aż czekolada zastygnie, albo… nie czekaj, próbuj już teraz…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-T8ykXB2LB88/TtKtT2-e9QI/AAAAAAAALX8/ElKaeraHGMk/s1600-h/IMG_1313%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1313" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_1313" src="http://lh6.ggpht.com/-m6HloResJ5w/TtKtVoJpFQI/AAAAAAAALYE/Xr_B-CTQT4o/IMG_1313_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tak, czy siak... – jak mawia pewien Mały-Wielki Chłopiec…, którego polubiłam – zaczął się Adwent. Czas oczekiwania i czas Nadziei… Bardzo go lubię:). Niech dla Was i dla mnie będzie piękny, mimo słoty i wichur za oknem, i naprawdę nadziejny:)   &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8083887364138006209?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8083887364138006209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8083887364138006209&amp;isPopup=true' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8083887364138006209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8083887364138006209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/11/owsiane-ciasto-z-czekolada-i-borowkami.html' title='Owsiane ciasto z czekoladą i borówkami'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-nTSWNS_BCmM/TtKp4jzX-mI/AAAAAAAALXU/jZnDJo9Qkfo/s72-c/IMG_1289_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-1202994569740046487</id><published>2011-11-26T01:35:00.004+01:00</published><updated>2011-12-19T10:11:54.926+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Zupa dyniowa z jabłkiem na ostatnie dni listopada</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-w4icBU5TSO0/TtAz18hMscI/AAAAAAAALUU/vhY3xhykJ7g/s1600-h/Zupadyniowazjabkiem31.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa dyniowa z jabłkiem" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa dyniowa z jabłkiem" src="http://lh5.ggpht.com/-6gtkBDAiFAU/TtAz3qh2qXI/AAAAAAAALUc/fYJU6MiuY6s/Zupadyniowazjabkiem_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Co ranek to ciemniej, a dni co raz krótsze. Wydaje się jakby jesień miała trwać wiecznie. Wczoraj pierwsza pełna mgła w mieście. I tak zadziwiająco późno. Rozsiadła się jakby miasto było jej własną kanapą. Ba, domem. Otulała wszystko, a w zasadzie ściskała i nie pozwalała patrzeć w dal… Było tylko tu i teraz… Właściwie jak w życiu… Bo jakoś nie jest mi łatwo zająć się tym TU i TERAZ, tylko wciąż wybiegam w przyszłość, w dal… A teraz proszę, nie ma wyjścia… Ale jeśli przyjrzeć się tej mgle, a później ciemności bliżej, to przecież jeszcze tylko grudzień, a w połowie stycznie już będzie więcej słońca i tulipany… O, właśnie…, ja też wybiegam. Bo może tak jest łatwiej…? Bo może taką mam-y tendencję, taka moja-nasza natura…?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-IMIgiucjGcs/TtAz5c-QpOI/AAAAAAAALUk/NrODcI_Ky6E/s1600-h/Zupadyniowazjabkiem13.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa dyniowa z jabłkiem1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa dyniowa z jabłkiem1" src="http://lh6.ggpht.com/-idTURMzXl94/TtAz6_ZmHHI/AAAAAAAALUs/CfjDUEPQeuk/Zupadyniowazjabkiem1_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zatem wyciągam myśli z mglistej przyszłości… - siadam i przyglądam się moim dyniom na parapecie. Poza dyniami Potimarron (czyli z Hokkaido, dynia z Chin) mam jedyne dwie sztuki odmiany Butternut. Jakoś kiepsko obrodziły. Nie dziwię się temu wyłuskując pestki. Z dwóch dyń mam taką ilość pełnych pestek, która zmieściłaby się w garstce malucha, a jest to 1/4 całej ilości pestek w dyniach. Suszę je traktując jak cenny skarb i zostawiam na przyszły rok. Będzie “jak znalazł” ;).&lt;br /&gt;Wnętrze tej dyni o ciekawym kształcie, ale dość banalnym wyglądzie, zaskakuje mnie swoim niesamowicie energetycznym kolorem. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;To co, może zupa? Bo nie chcę kombinować, mam ochotę na coś prostego, szybkiego i rozgrzewającego. A do tego bardzo zdrowego. Choć nie dla każdego to argument. I choć wielu już zaczyna przygotowania do świąt to ja robię zupę. Z dyni właśnie. Kolejną. Bo wciąż siedzę głęboko w jesieni, bo przecież wciąż trwa listopad. Tym razem z jabłkiem, ale nie jest to zupa na słodko. Sycąca i kremowa. Z kleksem śmietany, pysznym olejem z pestek dyn i chrupiącymi pestkami. Podprażone smakują jeszcze lepiej. Zapraszam!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-T-Zc5eFdjB0/TtAz8lqREOI/AAAAAAAALU0/e1I-ywTXGLg/s1600-h/IMG_83163.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8316" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_8316" src="http://lh3.ggpht.com/-3mO1RkARLTg/TtAz-SPRCLI/AAAAAAAALU8/r7DQKsFeDBo/IMG_8316_thumb1.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zupa dyniowa z jabłkiem&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;800g dyni (albo więcej jeśli chcesz..)&lt;br /&gt;1 kwaśne duże jabłko – najlepiej reneta (mogą być dwa, jeśli dodasz więcej dyni)&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;1,5 litra bulionu warzywnego albo wody&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;sól, pieprz, gałka muszkatołowa (pół łyżeczki), mielony kminek&lt;br /&gt;1-2 łyżka octu jabłkowego&lt;br /&gt;1-2 łyżeczki cukru  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;olej z dyni&lt;br /&gt;śmietana&lt;br /&gt;pestki z dyni  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dynię obierz, a miąższ pokrój na niewielkie kawałki. Tak samo z jabłkiem.&lt;br /&gt;Dynię i jabłka włóż do garnka i smaż chwilę na oliwie z oliwek. Zalej bulionem, albo wodą. Gotuj do miękkości. Zmiksuj na krem. Przypraw do smaku. Pogotuj jeszcze chwilę.&lt;br /&gt;Podawaj ze śmietaną, olejem z pestek dyni i pestkami.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-L9Ys_0ZPK-0/TtA0AFlEYsI/AAAAAAAALVE/nDNSyFmM-ig/s1600-h/Zupadyniowazjabkiem33.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa dyniowa z jabłkiem3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa dyniowa z jabłkiem3" src="http://lh3.ggpht.com/-2XLHAyNk4Gg/TtA0BibIagI/AAAAAAAALVM/MNLX10yKhI0/Zupadyniowazjabkiem3_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-HyK50rBeLu8/TtA0DfqRUsI/AAAAAAAALVU/T0u--9XyyBo/s1600-h/Zupadyniowazjabkiem23.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa dyniowa z jabłkiem2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa dyniowa z jabłkiem2" src="http://lh4.ggpht.com/-GT8DWW43onY/TtA0FIeDmzI/AAAAAAAALVc/f0mL6XOU3uU/Zupadyniowazjabkiem2_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Spokojnej soboty i pięknej niedzieli! U nas ma być sztorm, podobno silny… Damy radę:) . Do następnego…!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-0p2yDopDSjU/TtA0HrxGGmI/AAAAAAAALVk/Z85x9z5rsyo/s1600-h/Zupadyniowazjabkiem43.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa dyniowa z jabłkiem4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa dyniowa z jabłkiem4" src="http://lh5.ggpht.com/-jnCrj2O_Up0/TtA0JmRi8fI/AAAAAAAALVs/2OeHoHJ5ylU/Zupadyniowazjabkiem4_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-ELLRoxbkGfs/TtA0L4PDb0I/AAAAAAAALV0/blnci7UgBcM/s1600-h/Zupadyniowazjabkiem53.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa dyniowa z jabłkiem5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa dyniowa z jabłkiem5" src="http://lh4.ggpht.com/-GrY8YtYX-SY/TtA0OBzvUDI/AAAAAAAALV8/UnHhUwMgKsw/Zupadyniowazjabkiem5_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-1202994569740046487?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/1202994569740046487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=1202994569740046487&amp;isPopup=true' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1202994569740046487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1202994569740046487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/11/zupa-dyniowa-z-jabkiem-na-ostatnie-dni.html' title='Zupa dyniowa z jabłkiem na ostatnie dni listopada'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-6gtkBDAiFAU/TtAz3qh2qXI/AAAAAAAALUc/fYJU6MiuY6s/s72-c/Zupadyniowazjabkiem_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-80781224696675093</id><published>2011-11-18T18:53:00.008+01:00</published><updated>2012-02-13T14:19:08.360+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żurawina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Jesienna waniliowa babka z dynią, orzechami i żurawiną</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="606"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="48"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="503"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-gDPFBmQNda0/TsabXzJFvCI/AAAAAAAALR0/kAqRb3criTQ/s1600-h/IMG_8198%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8198" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8198" src="http://lh4.ggpht.com/-hurZ4QeBTbo/TsabaO9BmAI/AAAAAAAALR8/6ijvCKcNXRU/IMG_8198_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="53"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; Krótki ten dzień. Do południa za oknem szaro-bury budyń a popołudniu ciemność. Do tego zimno. Mam wrażenie, że nawet dusza mi drży. Bo jak to tak, z 5 - 6 stopni nagle 1…??? A w samochodzie informacja: risk of ice...???&lt;br /&gt;Na szczęście dzień obfitował w same przyjemności. Do pracy zaniosłam ciasteczka, które zniknęły “w try miga”, a dziewczyny poprosiły o przepis:). Dostałam wiadomość od Jednej Miłej Klientki, że choć nie może przychodzić na zajęcia to ostatnio ułożyła wszytko tak, aby przyjść choć na ostatnie, bo za mną tęskni... :) i za zajęciami ma się rozumieć:). Po pracy wypiłam dobrą kawę z dawno widzianą koleżanką a po powrocie z tego miłego spotkania ciemność w domu rozjaśniłam zapalając świece o zapachu żurawiny i mandarynek. I słucham Susan Boyle, a optymistyczne ciarki przemykają mi po plecach… I tak jakoś miło się układa. Nawet herbata malinowska smakuje bardzo wyjątkowo. Do kompletu mam wczorajsze ciasto z energetycznie kolorową dynią, nad którym pracowałam piekąc je trzy razy. Bo chciałam mieć dynię w kawałeczkach w cieście. Najpierw było za mało dyni i brakowało… czegoś jeszcze. Kolejny raz dodałam suszoną żurawinę i to było to coś, ale dyni było za dużo. Za trzecim razem wszystkiego było w sam raz. I tę wersję przedstawiam dzisiaj. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Już się cieszę na jutrzejsze śniadanie z kawałeczkiem wilgotnej babki dyniowej do mojej gorącej kawy z mlekiem. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-YD4vHUpkmsg/TsabbyjL31I/AAAAAAAALSE/j42GL0S-S_M/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Babka z dynią, orzechami i żurawiną" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Babka z dynią, orzechami i żurawiną" src="http://lh6.ggpht.com/-iLOH4gMhV8w/Tsabd2Wc_PI/AAAAAAAALSM/oSk3IWDmEHc/Image.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-YVcOpiNzNFU/Tsabf5Wa-OI/AAAAAAAALSU/emg0C3C03l8/s1600-h/IMG_8232%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8232" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8232" src="http://lh6.ggpht.com/-28x_JASIVrY/TsabhmbR6qI/AAAAAAAALSc/kpA29K1HX5M/IMG_8232_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Waniliowa babka z dynią, orzechami i żurawiną&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;2 szklanki dyni pokrojonej w 1,5 cm paseczki&lt;br /&gt;1 szklanka orzechów włoskich&lt;br /&gt;3/4 szklanki suszonej żurawiny&lt;/p&gt;4 jajka&lt;br /&gt;3/4 szkl. cukru&lt;br /&gt;torebka cukru waniliowego&lt;br /&gt;150g masła (3/4 kostki)- roztopione&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;300g mąki&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;p&gt;1. Orzechy w szklance zalej gorącą wodą.&lt;br /&gt;2. Rozgrzej piekarnik do 170°C.&lt;br /&gt;3. Białka ubij na sztywną pianę, stopniowo dodawaj cukier i cukier waniliowy, następnie po jednym żółtku nie przerywając ubijania.&lt;br /&gt;4. Orzechy odcedź i osącz na sitku.&lt;br /&gt;5. Do masy jajecznej dodaj ciepłe masło – wmieszaj je delikatnie, ale dokładnie w masę łyżką, albo szpatułką. Teraz dodaj przesianą mąkę i proszek do pieczenia.&lt;br /&gt;6. Następnie kolejno orzechy i żurawinę, które delikatnie połączysz z ciastem. Na końcu dodaj dynię.&lt;br /&gt;7. Piecz 60 minut, po 30 przykry je folią aluminiową. Po upieczeniu posyp cukrem pudrem, albo polewa według uznania. Polecam! &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-c2fjOYIZrmA/TsabjGYhuuI/AAAAAAAALSk/Cz7fjJVifrk/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Babka z dynią, orzechami i żurawiną1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Babka z dynią, orzechami i żurawiną1" src="http://lh5.ggpht.com/-eVmsl-chOEk/TsabkbVt3XI/AAAAAAAALSs/BNo70pGa6II/Image.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A na dodatek mam dla Was zdjęcie poważnego kota w bardzo energetycznych kolorach, który ostatnio wybiegł mi na drogę i czekał aż… zrobię mu zdjęcie:).&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dobrej soboty i niedzieli z pysznym śniadaniem i smakowitą kawą oraz dużą ilością ciepła od ludzi wokół Was! &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-U0Ew5INeSNw/Tsabm946NPI/AAAAAAAALS0/o7EJQCQ0g5c/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="Michał i weekend przed Wszystkimi Świętymi" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Michał i weekend przed Wszystkimi Świętymi" src="http://lh3.ggpht.com/-AIqLooHYLio/TsabpX0_3OI/AAAAAAAALS8/jOdwYSLvtgk/Image.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-80781224696675093?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/80781224696675093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=80781224696675093&amp;isPopup=true' title='Komentarze (53)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/80781224696675093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/80781224696675093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/11/jesienna-waniliowa-babka-z-dynia.html' title='Jesienna waniliowa babka z dynią, orzechami i żurawiną'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-hurZ4QeBTbo/TsabaO9BmAI/AAAAAAAALR8/6ijvCKcNXRU/s72-c/IMG_8198_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>53</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-4687163574997079977</id><published>2011-11-14T11:50:00.003+01:00</published><updated>2011-11-14T21:56:05.666+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Polpettine - talerz pełen drobiazgów - czyli mini klopsiki na jeden kęs</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-l6845kK7v0I/TsDyNdom2MI/AAAAAAAALQU/oZXZzJ-6cpE/s1600-h/IMG_8436%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8436" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8436" src="http://lh6.ggpht.com/--LLV0q7d-ik/TsDyPNpRmjI/AAAAAAAALQc/tLqyCGY4mVA/IMG_8436_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;13 listopada, a słońce takie piękne jak we wrześniu. I nie trzeba łykać vit. D;). U mnie w naturalnej postaci dostarczana przez pół listopada. Serio. Nawet w pracy, co dzień powtarzaliśmy jak mantrę to, że jest tak pięknie i godzinny “przymusowy” spacer to byłoby to, co pozwoliłoby nam efektywniej pracować. Ale i tak nie było źle. Spoglądanie przez okna socjalnego (w przerwach oczywiście) prosto w żółte liście kołyszące się na klonach to naprawdę przyjemna sprawa. Bo socjalny musi mieć okna.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zatem słońce było takie łaskawe przez pół listopada. Wyjątkowa ta łaskawość i zupełnie nie listopadowa, ale jak urocza, przyznacie. I “długi weekend” też taki świetlisty z tą słonecznością. Słucham sobie w tej listopadowej urokliwości “Sobremesy” Ani Jopek i jak na skrzydłach przenoszę się do słonecznej Lizbony. A listopad, który jeszcze niewątpliwie będzie bury i szary nie taki mi straszny z ta muzyką. Trzeba go po prostu przetańczyć. Inaczej się nie da, bo w muzyce tyle światła i tyle energii i już przebieram nogami ciesząc się na koncert w Szczecinie:). &lt;/p&gt; &lt;table width="610" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="34"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="531"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-aXtui7mvFYY/TsDyQY6bERI/AAAAAAAALQk/pJIDp3hAPBk/s1600-h/IMG_8412%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8412" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8412" src="http://lh3.ggpht.com/-fwmxsm0Cd-Q/TsDySkRUTLI/AAAAAAAALQs/WYBteeCLPps/IMG_8412_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="43"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;A obiad mój też słoneczny, pełen smaku i kolorowych wrażeń. Zrobiłam mini klopsiki z wołowiny. Można je zrobić z cielęciny, czy wieprzowiny. Podać z makaronem albo nadziać na wykałaczkę i potraktować jako smaczną przekąskę. Ja, aby słońce mieć też na talerzu, podałam je z marchewką i brukselką. Pyszne - zapraszam!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-AnB5HOiIyOQ/TsDyUT9S3hI/AAAAAAAALQ0/t7v86ONQkGo/s1600-h/Miniklopsiki%252520z%252520woBowiny%252520%25252C%252520marchewka%252520i%252520brukselka%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Miniklopsiki z wołowiny , marchewka i brukselka" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Miniklopsiki z wołowiny , marchewka i brukselka" src="http://lh3.ggpht.com/-iBZGF2UxzE4/TsDyV5rLvMI/AAAAAAAALQ8/XrX7eSJi_IY/Miniklopsiki%252520z%252520woBowiny%252520%25252C%252520marchewka%252520i%252520brukselka_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-__HGTYaC20U/TsDyXpzEwUI/AAAAAAAALRE/M4OdOeqpGDg/s1600-h/Miniklopsiki%252520z%252520woBowiny%252520%25252C%252520marchewka%252520i%252520brukselka1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Miniklopsiki z wołowiny , marchewka i brukselka1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Miniklopsiki z wołowiny , marchewka i brukselka1" src="http://lh3.ggpht.com/-NwSPOejwlsM/TsDyZdK1ynI/AAAAAAAALRM/pYZ48kPlZkA/Miniklopsiki%252520z%252520woBowiny%252520%25252C%252520marchewka%252520i%252520brukselka1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-7MfMLdWESNQ/TsDybTQo03I/AAAAAAAALRU/wg72f1z4k54/s1600-h/Miniklopsiki%252520z%252520woBowiny%252520%25252C%252520marchewka%252520i%252520brukselka2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Miniklopsiki z wołowiny , marchewka i brukselka2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Miniklopsiki z wołowiny , marchewka i brukselka2" src="http://lh6.ggpht.com/-reeh0X98fA4/TsDydNjV5aI/AAAAAAAALRc/9xUz2cr0La4/Miniklopsiki%252520z%252520woBowiny%252520%25252C%252520marchewka%252520i%252520brukselka2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Miniklopsiki z wołowiny&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;(inspiracja: “Mamma Mia”Frank Bordoni&lt;/em&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;)&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;2-3 porcje&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;p&gt;400g chudej mielonej wołowiny&lt;br /&gt;1/2 pół średniej cebuli drobniutko pokrojonej&lt;br /&gt;1 pokrojony i roztarty ząbek czosnku&lt;br /&gt;2 łyżeczki posiekanych świeżych(albo suszonych) lisków oregano&lt;br /&gt;2 łyżki startego parmezanu&lt;br /&gt;4 łyżki oliwy&lt;br /&gt;2 obrane ze skórki pomidory(sparzone wcześniej gorąca wodą obrane)i okrojone drobniutko&lt;br /&gt;sól, mielony czarny pieprz  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Mięso wymieszać z cebula, czosnkiem,połową oregano i parmezanem. Doprawić do smaku solą i pieprzem( próbuję…). Z mięsa uformować ok. 40 kulek na jeden kęs(dzielę , mięso na pół, później znów na pół i każdą z czterech części na pięć równych porcji).  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;2. W dużym rondlu z grubym dnem rozgrzej olivę. Wkładaj partiami klopsiki i obsmażaj je ze wszystkich stron na kolor złocisty. Gotowe wyjmuj łyżką cedzakową. Po obsmażeniu wszystkie włożyć z powrotem do rondla.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;3. Dodaj pomidory i pozostałe oregano. Gotuj 20 minut. Podawaj na ciepło.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Brukselka&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;400g brukselki&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;3 łyżki orzechów laskowych&lt;br /&gt;łyżeczka cukru, pół łyżeczki soli&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Brukselkę ugotować w wodzie z cukrem i solą.&lt;br /&gt;2. Odcedzić, dodać masło i orzechy, przykryć pokrywką i wymieszać podrzucając garnek. Podawać od razu.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Marchewka&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;250 g marchewki&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;1 niecała łyżeczka cukru&lt;br /&gt;2 łyżki bułki tartej&lt;br /&gt;&lt;p&gt;1. Marchewkę ugotować w wodzie z cukrem&lt;br /&gt;2. Dodać masło i bułkę tartą.  Wymieszać jak wyżej brukselkę. Podawać od razu. &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="610" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="46"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="512"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-8cxZEI1uOew/TsDyeWs2gEI/AAAAAAAALRk/vItdjdZ5zDM/s1600-h/IMG_8427%25255B20%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8427" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8427" src="http://lh3.ggpht.com/-NHPWlm4sc_s/TsDygaaheEI/AAAAAAAALRs/1J_vO9mBbEU/IMG_8427_thumb%25255B10%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="50"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Cieszmy się każdym drobiazgiem, bo z nich składa sie życie… Dobrego tygodnia, moi Drodzy! &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-4687163574997079977?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/4687163574997079977/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=4687163574997079977&amp;isPopup=true' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4687163574997079977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4687163574997079977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/11/polpettine-talerz-peen-drobiazgow-czyli.html' title='Polpettine - talerz pełen drobiazgów - czyli mini klopsiki na jeden kęs'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/--LLV0q7d-ik/TsDyPNpRmjI/AAAAAAAALQc/tLqyCGY4mVA/s72-c/IMG_8436_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-4756730060664043422</id><published>2011-11-12T00:40:00.007+01:00</published><updated>2011-11-12T01:32:57.009+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warto zajrzeć...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niekulinarnie'/><title type='text'>La Petite France de Cracovie</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-iZuLhjStrdI/Tr2wm_CTkuI/AAAAAAAALJ8/bFQVA_sYOCI/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem3%25255B1%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em" src="http://lh6.ggpht.com/-e2AXl0sy3f4/Tr2wpNHIwRI/AAAAAAAALKE/tijm9enkC3E/PorannyKrakwprzedBodyARTem_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-VwKxZ8Yzu4k/Tr2wr-V_Y8I/AAAAAAAALKM/hsCj_OfEpKM/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem13.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em1" src="http://lh3.ggpht.com/-Sbw4-_J9srs/Tr2wvnNnDNI/AAAAAAAALKU/NGgJ1FG5ykg/PorannyKrakwprzedBodyARTem1_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kraków przywitał mnie przepięknym ciepłym światłem, które malowało uśmiechnięte rumieńce na wszystkich dostępnych płaszczyznach i fakturach tego historycznego miasta. Brało w posiadanie najmniejsze nawet zakamarki po stronie wschodniej. Była siódma rano, a ja z moim siwo-czerwonym plecakiem wytoczyłam się z wagonu sypialnego. Razem z tłumem podążałam w kierunku miasta. Sprzedawcy precli i &lt;em&gt;lemoniady&lt;/em&gt; już dawno zdążyli wyłożyć towar, i każdym nowym składem liczyli na zysk, ale niewyspani osobnicy, z twarzami cokolwiek wczorajszymi jeszcze, nawet nie byli łaskawi zaszczycić ich swoim spojrzeniem. Ot, jeden czy drugi sięgnął do kieszeni.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ulice wciąż jeszcze spały i tylko w okolicy dworca był większy ruch. Cieszyłam się wyjątkową jak na listopad temperaturą i podążałam za słońcem, które swoje pocałunki zostawiało na wszystkim, co napotkało. A, że  robiło to z takim wdziękiem, to nie mogłam się i napatrzeć i nacieszyć. I chodziłam tak sobie &lt;em&gt;po cichu, po wielkiemu cichu i&lt;/em&gt; szłam&lt;em&gt; sobie ku miastu na zwiadu…&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-gZZ43jxkjVQ/Tr2wxJzKwsI/AAAAAAAALKc/tR9Nf6xNrD4/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem43.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em4" src="http://lh5.ggpht.com/-FnVKXIHrofA/Tr2wynT5A4I/AAAAAAAALKk/XHzrc_c40T8/PorannyKrakwprzedBodyARTem4_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Na rogu św. Tomasza i Szpitalnej Siostry Kanoniczki wyśpiewywały godzinki do Najświętszej Maryi Panny, na Starym Rynku sprzedawcy kwiatów napełniali wazony wodą, ustawiali kwiaty, rozmawiali i pili kawę przyniesioną w termosach.  W tym momencie pomyślałam, że chciałabym się choć na dzień z nimi zamienić. Pić tę niespieszna kawę, oglądać co rusz nowe twarze i cieszyć się jesiennymi kolorami kwiatów. Zaczynała się sobota.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-Tm2vfx7jgUA/Tr2w0g0WfjI/AAAAAAAALKs/KD6BS6I-bpw/s1600-h/IMG_97107.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_9710" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_9710" src="http://lh6.ggpht.com/-DoZTv3aQGJg/Tr2w2v8ONTI/AAAAAAAALK0/rQxqkC4gjdU/IMG_9710_thumb3.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-nNUwbM-98t8/Tr2w46AM9YI/AAAAAAAALK8/EPaikhXktdU/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem33.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em3" src="http://lh3.ggpht.com/-Wie2RcqGuPE/Tr2w7QN04KI/AAAAAAAALLE/8mtrvUjxnks/PorannyKrakwprzedBodyARTem3_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;img title="IMG_9711" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_9711" src="http://lh4.ggpht.com/-ai6wisg0GL4/Tr2w9JFmVuI/AAAAAAAALLM/bVXj6a9Ab34/IMG_9711_thumb3.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-IjlsDE0A6FM/Tr2w_D-CInI/AAAAAAAALLU/W9WiFkZaNOk/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem23.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em2" src="http://lh4.ggpht.com/-q8lEQ2QmV9I/Tr2xA_Jbc0I/AAAAAAAALLc/Jr_wmwFD-qU/PorannyKrakwprzedBodyARTem2_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-GH9jcvyI_60/Tr2xDC-MaDI/AAAAAAAALLk/1N_ZA58up34/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem53.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em5" src="http://lh3.ggpht.com/-TwVzmOl0kCw/Tr2xFZa4t7I/AAAAAAAALLs/okcJUlyRh_0/PorannyKrakwprzedBodyARTem5_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-VZAR8_Zj7dE/Tr2xHRWX7qI/AAAAAAAALL0/u1eEuusCy_w/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem73.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em7" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em7" src="http://lh5.ggpht.com/-HcevR9iehcs/Tr2xJFmjmFI/AAAAAAAALL8/ZqgUtXkg2Ik/PorannyKrakwprzedBodyARTem7_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-ptkv-73TEuQ/Tr2xKyKEyeI/AAAAAAAALME/VIsjOr-REUk/s1600-h/IMG_97268.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_9726" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_9726" src="http://lh6.ggpht.com/-4oG01lTtIKk/Tr2xMdULsWI/AAAAAAAALMM/lwytoD3Plzk/IMG_9726_thumb9.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Po niecałej niespiesznej godzinie, po kontemplacji zwyczajnego-niezwyczajnego światła skierowałam się w miejsce znane tylko z opowieści &lt;a href="http://bomimi.decostyl.pl/2011/07/16/la-petite-france-de-cracovie/"&gt;Mimi&lt;/a&gt;. Wiedziałam, że tam chcę zjeść śniadanie. Wiedziałam już, że czynne jest od ósmej, gdyż kiedy o 7.30 próbowałam sforsować drzwi tego niepozornego lokalu, właściciel (zdaje się) wsiadający do małej furgonetki poinformował mnie, z delikatnym francuskim akcentem, że zaprasza od 8.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-PHV3Pa36sfc/Tr2xOYzJA-I/AAAAAAAALMU/1LtKK8VTai4/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem103.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em10" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em10" src="http://lh3.ggpht.com/-NoTGdQgwFrk/Tr2xQWoAD6I/AAAAAAAALMc/Rt72qFs9erU/PorannyKrakwprzedBodyARTem10_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Bez mapy w ręku, bo już czułam się jak u siebie, skierowałam się w stronę ul. św. Tomasza, w stronę &lt;em&gt;La petite France.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;table width="612" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="32"&gt;         &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="530"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-BPp9SH8Qh3I/Tr2xSJaELtI/AAAAAAAALMk/7tUm1Ottzq8/s1600-h/IMG_96874.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_9687" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_9687" src="http://lh4.ggpht.com/-oVBjqSbR4oo/Tr2xUtXU5dI/AAAAAAAALMs/MBUgHi6l0_U/IMG_9687_thumb2.jpg?imgmax=800" height="671" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="48"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-lIzVy821uKc/Tr2xWy5_rMI/AAAAAAAALM0/ZBHQ0Zgs6gc/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem223.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em22" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em22" src="http://lh4.ggpht.com/-F0hbwlA7KX0/Tr2xYn2UzXI/AAAAAAAALM8/TpbO3pEtGRE/PorannyKrakwprzedBodyARTem22_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-0pD9bzsW8ug/Tr2xavTL0FI/AAAAAAAALNE/dG7ziVx9NHQ/s1600-h/IMG_98163.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_9816" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_9816" src="http://lh6.ggpht.com/-kJkGsD7_wV0/Tr2xczZRiLI/AAAAAAAALNM/CLXmb1z7LkM/IMG_9816_thumb1.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-uI-PbJQyDtg/Tr2xevoRP0I/AAAAAAAALNU/R_6z96jlsws/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem213.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em21" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em21" src="http://lh4.ggpht.com/-ltzhDziBXNg/Tr2xgTqZTBI/AAAAAAAALNc/m4nq-6EHjE8/PorannyKrakwprzedBodyARTem21_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;I tak kontynuując swoją poranna niespieszność zamówiłam małe francuskie śniadanie, na które składała się bagietka, konfitury, miód i masło. Całość dopełniłam sporą &lt;em&gt;café au lait. &lt;/em&gt;A światło, jak widzicie zostawiało swoje małe całusy i tutaj. Poranny słoneczny klimat La Petit France tylko dla mnie, bo dopiero kiedy zaczynałam robić zakupy zrobił się lekki ruch. Ktoś wziął espresso na wynos, ktoś kupił bagietki a małżeństwo dzieckiem zamówiło tartę lotaryńską.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-xFGf3rYIi3U/Tr2xioEgoLI/AAAAAAAALNk/5SFah9FZhOM/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem123.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em12" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em12" src="http://lh6.ggpht.com/-XqKubOdSPEI/Tr2xk_c18vI/AAAAAAAALNs/tqoY22i0mWU/PorannyKrakwprzedBodyARTem12_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-FYj59x4Qucw/Tr2xn3hbcXI/AAAAAAAALN0/1GFCx2pvZnM/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem133.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em13" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em13" src="http://lh6.ggpht.com/-mkFXqvkD41g/Tr2xsEsQbUI/AAAAAAAALN8/fBdt1tKIlAI/PorannyKrakwprzedBodyARTem13_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-MOdeaEHskZk/Tr2xvYa4wwI/AAAAAAAALOE/pYcO6WXufFA/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem143.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em14" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em14" src="http://lh5.ggpht.com/-VC0kS5LIUVQ/Tr2xzSHuk_I/AAAAAAAALOM/4ctHuKTexrU/PorannyKrakwprzedBodyARTem14_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-HCuOx_D8J04/Tr2x2RAzIjI/AAAAAAAALOU/TJpHhggZTrw/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem93.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em9" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em9" src="http://lh6.ggpht.com/-Xkm9NN9eGto/Tr2x812xF7I/AAAAAAAALOc/-zKNNoLNFdg/PorannyKrakwprzedBodyARTem9_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-i0IEG55I9CE/Tr2x_ukX6-I/AAAAAAAALOk/BdVCZ5TjbbI/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem163.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em16" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em16" src="http://lh3.ggpht.com/-tfdJU1uO200/Tr2yBS24FmI/AAAAAAAALOs/DSOEur_-JKE/PorannyKrakwprzedBodyARTem16_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Miałam nadzieję, że dostanę francuską mąkę. Chyba nie zdają sobie sprawy, że mieliby zbyt, prawda, Krakowiacy? Chciałam też sera, bo sery tam piękne. Okrągłe i kwadratowe, cudownie zmechacone i bardzo delikatne, w skrzyneczkach i w roladach, twarde jak skałą i miękkie jak twarożek. Poprosiłam o ser Mimolet, który uwielbiam, a który od każdego sprzedawcy smakuje inaczej. Ser Mimolet jest twardy i dużej siły trzeba aby ukroić trójkącik. A smak jego lekko słodkawy i orzechowy. Wzięłam też kawałeczek sera Morbier ze skórką grubą i skórzastą, który ma niebieską linię biegnąca przez środek. Linia ta jest zrobiona z popiołu roślinnego, którym dawniej hodowcy oddzielali  poranny udój od wieczornego. Zakupiłam też, &lt;em&gt;bien sûr,&lt;/em&gt; bagietkę, której nie mogłam się oprzeć. A na deser, czyli pierwszą wolną chwilę, croissanta z czekoladą – ech… niebo… uwierzcie. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-vZ5MtHECr04/Tr2yDR1GYBI/AAAAAAAALO0/UbdvzTO0Tag/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem183.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em18" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em18" src="http://lh3.ggpht.com/-o-bZmNs8KAc/Tr2yFe0MC1I/AAAAAAAALO8/trx5kvxHNbk/PorannyKrakwprzedBodyARTem18_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-o-OdYNFKNvs/Tr2yHpG7dwI/AAAAAAAALPE/Vj0QmvsLsh4/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem203.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em20" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em20" src="http://lh4.ggpht.com/-3bvIwDC6rQ8/Tr2yJlKQZ0I/AAAAAAAALPM/oVW8gC-QJSE/PorannyKrakwprzedBodyARTem20_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-Gkzy5S0Fx8s/Tr2yLTpgaTI/AAAAAAAALPU/4qeLNwaaCCg/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem83.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em8" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em8" src="http://lh5.ggpht.com/-UJOHClU2S9g/Tr2yNWmq2LI/AAAAAAAALPc/Tlx7wo6rtBI/PorannyKrakwprzedBodyARTem8_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Lokal jest niewielki i bardzo skromny, jednak zapach bagietek iście królewski a smak croissantów taki, że choćby tylko po nie można tu wracać i wracać… Żałuje, że mogłam tam zjeść tylko śniadanie. Chętnie spróbowałabym quiche lorraine, czy ichnego crème brûlée, albo makaroników , o których najzwyczajniej zapomniałam:(.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-I-ve8aIpS2I/Tr2yPHLNlRI/AAAAAAAALPk/K6PVW0ULGMY/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem174.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em17" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em17" src="http://lh5.ggpht.com/-REwTruHUwaU/Tr2yQ25wyJI/AAAAAAAALPs/Yl6AIuDFhps/PorannyKrakwprzedBodyARTem17_thumb2.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;    &lt;/p&gt; &lt;p&gt;A później poszłam dalej, bo umówiona byłam na 10, ale to już było całkowicie nie kulinarne spotkanie…&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ale ja tam jeszcze wrócę...:). Tymczasem...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;A bientôt!&lt;/em&gt; &lt;em&gt;Au revoire!&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;              &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-vEFfN8-50wo/Tr2yTfryE9I/AAAAAAAALP0/x7OzOGZEeEM/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem233.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em23" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em23" src="http://lh6.ggpht.com/-Yjs8iY8NDT4/Tr2yV5ytVtI/AAAAAAAALP8/L_ekZU4lKjc/PorannyKrakwprzedBodyARTem23_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-PyqWZg6EWek/Tr2yX1On9hI/AAAAAAAALQE/zw_v5B3YM2A/s1600-h/PorannyKrakwprzedBodyARTem193.jpg"&gt;&lt;img title="Poranny Kraków przed BodyART-em19" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Poranny Kraków przed BodyART-em19" src="http://lh6.ggpht.com/-XBAOknaWYtc/Tr2yZyyRDBI/AAAAAAAALQM/K4AJojC1A_g/PorannyKrakwprzedBodyARTem19_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;„La Petite France de Cracovie”&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;ul. św. Tomasza 25&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Kraków&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-4756730060664043422?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/4756730060664043422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=4756730060664043422&amp;isPopup=true' title='Komentarze (46)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4756730060664043422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4756730060664043422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/11/krakow-i-sniadanie-w-la-petite-france.html' title='La Petite France de Cracovie'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-e2AXl0sy3f4/Tr2wpNHIwRI/AAAAAAAALKE/tijm9enkC3E/s72-c/PorannyKrakwprzedBodyARTem_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>46</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-6685781610279929299</id><published>2011-11-04T00:43:00.007+01:00</published><updated>2011-12-19T10:12:57.102+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Zupa dyniowa z cebulą i tymiankiem</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-cfk9IIGMA8Y/TrMm6lP21HI/AAAAAAAAK_I/rH6OANPkSPI/s1600-h/IMG_6591%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="610" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="39"&gt;      &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="512"&gt;&lt;img title="IMG_8167" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8167" src="http://lh4.ggpht.com/-yWlxs18pFto/TrMm85f1OJI/AAAAAAAAK_Q/QQ55WWjFe90/IMG_8167_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="57"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; Przez pewien czas studiów w Poznaniu mieszkałam na ulicy Bukowskiej. Jeden pokój zajmowała pani Leokadia, jeden Bogna – teraz gastroenterolg, a jeden ja. Pani Leokadia uwielbiała smażyć mielone a do nich pieczarki. Bogna, w sezonie, namiętnie kupowała ogromne cukinie i kabaczki oraz cebulę i w zasadzie żywiła się tylko tym dolewając do warzyw olivę z oliwek, którą przywoziła sobie z Grecji. A ja... ja ani mielonych, ani cukini nie darzyłam aż tak wielką miłością, choć od czasu do czasu robiłam dla nich wyjątek.  Wolałam dynie. Nasze łupy warzywne zajmowały całą “spiżarnię”, którą był duży karton pod stołem w kuchni. I tak, jak ona codziennie, niezmiennie dusiła cebulę z cukinią, tak ja niezmiennie, co trzy dni, gotowałam zupę z dyni z cebulą, bo jakoś nie miałam jej dość. Robiłam też knedle z dynią i śliwkami, sałatki śliwkowo-dyniowe, ale przede wszystkim zupę, bo tę uwielbiałam. I do tej pory darzę ja wielką miłością. Zawsze gotuję ja tak trochę “na oko” i za każdym razem wychodzi b. smaczna:). Wystarczy tylko zachować zasadę 1:1/3, albo jak kto woli wyraźniejszą. 1:1/2. Cebula nadaje zupie “pazurka”, a tymianek orzeźwia całość. Kiedyś zupę jadałam tylko z kwaśną, śmietaną, później zaczęłam dodawać olej z pestek dyni, a teraz lubię ją z serem z niebieską pleśnią w obecności wspomnianego oleju. Próbowaliście takiego połączenia?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-h4OD3ZzRQJo/TrMm-nTQ2MI/AAAAAAAAK_Y/oAIoJf85KGE/s1600-h/Zupa%252520dyniowa%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa dyniowa" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Zupa dyniowa" src="http://lh3.ggpht.com/-wpLtWV9vIk4/TrMnAfnme9I/AAAAAAAAK_g/bLBbJfN5oWU/Zupa%252520dyniowa_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-J2ftupxGNR4/TrMnCCJAQLI/AAAAAAAAK_o/7kqvxEtsWY0/s1600-h/Zupa%252520dyniowa1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa dyniowa1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Zupa dyniowa1" src="http://lh4.ggpht.com/-Ld0K-8bU4xA/TrMnDvlKqaI/AAAAAAAAK_w/FlzvFztaUIc/Zupa%252520dyniowa1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zupa z dyni z cebulą i tymiankiem&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;dynia – dowolna ilość&lt;br /&gt;cebula (czasem daję czerwoną, czasem białą, czasem pól na pół) – 1/3, albo 1/2 ilość dyni&lt;br /&gt;garść świeżego tymianku (albo suszonego)&lt;br /&gt;sól, pieprz &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Dynie oczyść i obierz. Pokrój na dwu centymetrową kostkę(mniej-więcej). Włóż do garnka i zalej wodą do 1/3 wysokości.&lt;br /&gt;2. Dodaj oczyszczoną i poprzekrawaną na pół cebulę. Wrzuć gałązki, albo listki  tymianku. Gotuj pod przykryciem aż dynia zmięknie.&lt;br /&gt;3. Zmiksuj całość dodając sól i delikatnie pieprz do smaku (choć niekoniecznie) i pogotuj jeszcze chwilę. Jeśli jest zbyt gęsta dodaj wody. Spróbuj... i jeśli potrzebujesz dodaj więcej tymianku i zmiksuj ponownie.&lt;br /&gt;4. Podawaj z kwaśna śmietaną, jak tutaj i olejem dyniowym, albo z serem z niebieską pleśnią (Gorgonzola, Lazur…, jaki tam lubisz najbardziej) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-dCyXAFijjbA/TrMnFDdR1tI/AAAAAAAAK_4/7x2oUlpoC9I/s1600-h/IMG_6615%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6615" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6615" src="http://lh6.ggpht.com/-Kuj-fYiE28c/TrMnGUPt9LI/AAAAAAAALAA/XZOb4NgX6RI/IMG_6615_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;W tym tygodniu  wykorzystując smaki, które częściowo zawarłam w zupie, zrobiłam też lekką, ale sytą zapiekankę. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wzięłam naczynie, które mogło pomieścić ilość warzyw wystarczającą na posiłek dla jednej osoby. Dynię obrałam, pokroiłam w kostkę. Dodałam 3, czy 4 umyte ziemniaczki przekrawając je na ćwiartki. Polałam olejem arganowym, dorzuciłam sporą garść suszonych żurawin i obficie obsypałam świeżym rozmarynem. Piekłam to w 180 stopniach przez 30 minut, następnie dodałam sera z niebieską pleśnią i ponownie wstawiłam naczynie do piekarnika na 10-15 min., aby ser mógł się roztopić. Pycha! Pod warunkiem, że lubisz dynię:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-3HwYoJ737pw/TrMnIOkzyGI/AAAAAAAALAI/LH-n3ty09UE/s1600-h/Zupa%252520dyniowa2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa dyniowa2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Zupa dyniowa2" src="http://lh3.ggpht.com/-XXffiS8z2vM/TrMnJ-WA1cI/AAAAAAAALAQ/gHnuqZcbFyw/Zupa%252520dyniowa2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt; &lt;table width="607" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="48"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="510"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/--RxIPx4vFc0/TrMnLbzvVgI/AAAAAAAALAY/gWJwEUCwg8E/s1600-h/IMG_8146%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8146" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8146" src="http://lh4.ggpht.com/-Hwo2IpAmNb4/TrMnNJigm8I/AAAAAAAALAg/njRGFejDn7U/IMG_8146_thumb%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800" height="646" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="47"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Miłego weekendu, moi Drodzy! Mam nadzieję, że Wasze plany się spełnią i weekend będzie przyjemny, choć dzisiejszy wieczór był pierwszym z chłodniejszych. Lekkie kurtki zostawcie w szafie, pora na coś cieplejszego…:). Ja jutro po pracy wsiadam w pociąg i spędzę w nim jakieś 14 godzin… Z powrotem podobnie… Zapowiada się bardzo pracowicie i emocyjnie… Już się cieszę:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-cfk9IIGMA8Y/TrMm6lP21HI/AAAAAAAAK_I/rH6OANPkSPI/s1600-h/IMG_6591%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6591" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6591" src="http://lh3.ggpht.com/-VhetphaCDIw/TrMnOrfJSMI/AAAAAAAALAo/Ccdc8eIIRV0/IMG_6591_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-6685781610279929299?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/6685781610279929299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=6685781610279929299&amp;isPopup=true' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6685781610279929299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6685781610279929299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/11/zupa-dyniowa-z-cebula-i-tymiankiem.html' title='Zupa dyniowa z cebulą i tymiankiem'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-yWlxs18pFto/TrMm85f1OJI/AAAAAAAAK_Q/QQ55WWjFe90/s72-c/IMG_8167_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-2947111858428407972</id><published>2011-10-28T21:31:00.006+02:00</published><updated>2011-10-28T22:00:39.537+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><title type='text'>Dyniobranie i chlebek dyniowy z Nutellą</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-cQq505acmt8/TqsCMFhl56I/AAAAAAAAK5Q/PWQOEqbokwQ/s1600-h/Dyniobranie3.jpg"&gt;&lt;img title="Dyniobranie" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Dyniobranie" src="http://lh5.ggpht.com/-EmaasAqGT7g/TqsCOK4JvZI/AAAAAAAAK5Y/zYkDOerFFPg/Dyniobranie_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zbieranie plonów jest jak magia jakaś… Świadomość tego, że z suchych pestek, które tak niedawno wrzucałam w ziemię rodzą się takie piękne, dorodne owoce, daje niesamowitą energię. Przyroda jest niezwykła. Nieogarniona. To jakby miłość w najprostszym wydaniu…Cóż ponad nią…?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Większość ziarenek to były ziarenka dyni maminej, która u nas zawsze gościła, a część otrzymałam od Drogiej Bei. Cieszę się nimi ogromnie, bo dzięki Niej mogłam poznać smak dyni Potimaron – to te bardzo pomarańczowe – która szczęśliwie obrodziła. Dostałam też nasionka dyni Butternut, z które zaowocowały tylko dwoma dyniami. Jeszcze nie wiem jak smakują, bo czekają na swoja kolej. O tym, że u Bei &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2011/10/festiwal-dyni-2011.html"&gt;Festiwal Dyni&lt;/a&gt; to wiecie, przypominać nie trzeba, prawda? A ja z radością biorę w nim udział:).Bea, dziękuję z całego serca za Twoje serce!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dynie zebrałam z ogrodu tego samego dnia, kiedy zbieraliśmy ziemniaki. Pamiętacie &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/wista-wio-atwo-powiedziec-trudniej.html"&gt;spotkanie z Baśką&lt;/a&gt;? Właśnie. Zatem pamiętacie też, że po zebraniu ziemniaków zaczęło padać, ale później, po obiedzie i kawce wyszło słońce. Słońce, które pozwoliło wziąć się do dalszej pracy. Do dyniościnania. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-OHAOhN7u4DE/TqsCQZLMOII/AAAAAAAAK5g/xwX-0oB0CCI/s1600-h/Dyniobranie13.jpg"&gt;&lt;img title="Dyniobranie1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Dyniobranie1" src="http://lh3.ggpht.com/-0RI52Iz0hJg/TqsCSlLJLLI/AAAAAAAAK5o/KT-EsrMbLkI/Dyniobranie1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-6sx1CuaO3m0/TqsCUfZfILI/AAAAAAAAK5w/j08MVfSqjbo/s1600-h/Dyniobranie23.jpg"&gt;&lt;img title="Dyniobranie2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Dyniobranie2" src="http://lh4.ggpht.com/-_wU0wmOAN5k/TqsCWWqXcpI/AAAAAAAAK54/CdQg6a1jAo8/Dyniobranie2_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Najpierw odcinanie dyń sekatorkiem, później wyrywanie łęcin i wyciąganie ich, aby mogły wyschnąć (żeby można je było później spalić). Ciężka praca – uwierzcie… Ale jak się zawzięłam, jak się nadęłam… i nagle… trrrach…! Wyciągnęłam…!!! I tak było kilkanaście razy...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Później segregacja – decyzja czy dynię zachować, czy odrzucić… Niełatwe to, bo chętnie zachowałabym wszystkie, nawet te najmniejsze bez wartości, bo takie śliczne, pastelowe… Zgniłyby jednak prędzej, czy później, bo są bardzo delikatne. Tak więc te blade, małe nie mogły być ocalone, poszły na kompost, aby stać się nawozem dla przyszłorocznych koleżanek. Ale pozostałe, dorodne, ale nie ogromne, zostały delikatnie przeniesione na trawę, a później…&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-o7Fq073EaoQ/TqsCYQXInSI/AAAAAAAAK6A/oDfW_U0rH9I/s1600-h/IMG_65313.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6531" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_6531" src="http://lh5.ggpht.com/-9L0T4r81Euc/TqsCaPJZ7XI/AAAAAAAAK6I/aAUoiAysIBA/IMG_6531_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-eoapO5O2h90/TqsCbw84izI/AAAAAAAAK6Q/nksg7aJaQ6c/s1600-h/IMG_65373.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6537" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_6537" src="http://lh4.ggpht.com/-Gr6wxWLgX0c/TqsCdl5CDJI/AAAAAAAAK6Y/IEhjSXxon-M/IMG_6537_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;   &lt;/p&gt; &lt;p&gt;załadowane na taczkę,&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-FrFfCpSdp4U/TqsCfWJVE_I/AAAAAAAAK6g/rfq7rjNemFw/s1600-h/IMG_65633.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6563" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_6563" src="http://lh3.ggpht.com/-8RO0RThIle0/TqsChIWHjGI/AAAAAAAAK6o/FBN6otspcZ4/IMG_6563_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;I tryumfalnie wyjechały do warsztatu na półki. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-zfWKoV-VpNQ/TqsCjKiP5_I/AAAAAAAAK6w/glhykEs7byU/s1600-h/Dyniobranie33.jpg"&gt;&lt;img title="Dyniobranie3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Dyniobranie3" src="http://lh4.ggpht.com/-W7ppjVmE3Gc/TqsClYibT8I/AAAAAAAAK64/bnM_bAqEdf8/Dyniobranie3_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Część z nich została już przetworzona. Była &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/03/zupa-dyniowa-najprostsza-na-pozegnanie.html"&gt;zupa&lt;/a&gt; (i jeszcze będzie), była dynia w occie w wykonaniu mojej mamy i dynia pieczona jako przekąską i jeszcze taka na surowo w sałatce w sałatce. Zrobiłam też pyszne ciasto, na które zapraszam poniżej. Mam nadzieję, że Was też urzeknie. Prostotą i smakiem. Bo kiedy mamy gotowe &lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;purée&lt;/span&gt; &lt;/strong&gt;  to cały proces przygotowania trwa jedyne 15 min.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="609"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt;        &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="522"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-Zc7oDkc11oo/TqsCmyGCTrI/AAAAAAAAK7A/AxwSEcC1yw8/s1600-h/IMG_65771.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6577" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_6577" src="http://lh4.ggpht.com/-kVW0NyWpQN4/TqsCp3dNnDI/AAAAAAAAK7I/Z7eIIJ8aMPc/IMG_6577_thumb3.jpg?imgmax=800" border="0" height="757" width="501" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="44"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Ciasto robiłam już trzy razy. Dwa razy w formie niewielkich  chlebków, raz w większej foremce wydłużając czas pieczenia. Przepis znalazłam &lt;a href="http://www.twopeasandtheirpod.com/pumpkin-nutella-bread/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jeden taki mały chlebek zaniosłam do pracy, postawiłam na blacie, zachęciłam aby Drogie Towarzystwo częstowało się i wyszłam na 20 minut do swoich zajęć. Kiedy wróciłam zobaczyłam tylko okruszki. Po dwóch dniach zrobiłam tak samo, zanosząc półtora chlebka. Chyba nie muszę mówić, że z tą większą porcją poradzili sobie równie szybko…?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-w6dzbFfzNv4/TqsCrb1NL2I/AAAAAAAAK7Q/ODq9DmF4Zbk/s1600-h/Chlebekdyniowyznutell43.jpg"&gt;&lt;img title="Chlebek dyniowy z nutellą4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Chlebek dyniowy z nutellą4" src="http://lh5.ggpht.com/-nBCOxdDU6Ew/TqsCs56iMSI/AAAAAAAAK7Y/BUgfzXcqQZw/Chlebekdyniowyznutell4_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-I7IDkInD04E/TqsCuaFiRqI/AAAAAAAAK7g/Veg7FIRsEQY/s1600-h/Chlebekdyniowyznutell53.jpg"&gt;&lt;img title="Chlebek dyniowy z nutellą5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Chlebek dyniowy z nutellą5" src="http://lh5.ggpht.com/-BupqkULcM9w/TqsCwDZJgPI/AAAAAAAAK7o/mc9kly0SM4g/Chlebekdyniowyznutell5_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ciasto jest delikatnie wilgotne, smakuje trochę jak piernik i w pierwszej chwili, kiedy nie wiesz co to jest na wierzchu, zupełnie nie przypomina Nutelli. W pierwszej wersji piekłam je kładąc Nutellę tylko na wierzch, później wmieszałam po wierzchu w ciasto i to było to. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-yoZ4kKwqxrw/TqsCx53EHGI/AAAAAAAAK7w/-sQWto1L9Rw/s1600-h/Chlebekdyniowyznutell63.jpg"&gt;&lt;img title="Chlebek dyniowy z nutellą6" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Chlebek dyniowy z nutellą6" src="http://lh3.ggpht.com/-yWVv0DGz9bw/TqsCz_64z4I/AAAAAAAAK74/VxBzVdCJB7s/Chlebekdyniowyznutell6_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-tYc5HtZeamw/TqsC1vZ3OVI/AAAAAAAAK8A/00rl72tHvcg/s1600-h/Chlebekdyniowyznutell73.jpg"&gt;&lt;img title="Chlebek dyniowy z nutellą7" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Chlebek dyniowy z nutellą7" src="http://lh3.ggpht.com/-K0y6oqt1kMw/TqsC3QT2r6I/AAAAAAAAK8I/GX3mR1dYmVs/Chlebekdyniowyznutell7_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-cCRFUTphDtg/TqsC5bQQqQI/AAAAAAAAK8Q/RoexEjwg9hU/s1600-h/Chlebekdyniowyznutell3.jpg"&gt;&lt;img title="Chlebek dyniowy z nutellą" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Chlebek dyniowy z nutellą" src="http://lh4.ggpht.com/-bVQBH0p_I5k/TqsC7I5MtyI/AAAAAAAAK8Y/bmF02ByUbSs/Chlebekdyniowyznutell_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-lV5pQMQszmg/TqsC-GXEkJI/AAAAAAAAK8g/VipOs05nAR0/s1600-h/Chlebekdyniowyznutell13.jpg"&gt;&lt;img title="Chlebek dyniowy z nutellą1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Chlebek dyniowy z nutellą1" src="http://lh5.ggpht.com/-xs5HJSJwmXY/TqsC__dSfKI/AAAAAAAAK8o/d08UAbJ_BoY/Chlebekdyniowyznutell1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="608"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="48"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="500"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-qwxeMQjaAzM/TqsDBMdVT8I/AAAAAAAAK8w/haBgS0ipF3E/s1600-h/IMG_78768.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7876" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7876" src="http://lh6.ggpht.com/-zkJ2Rt_BYV8/TqsDDZ0tiGI/AAAAAAAAK84/ihXrbqZJgwQ/IMG_7876_thumb4.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="58"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;  &lt;h4&gt;Chlebek dyniowy z Nutellą&lt;/h4&gt; &lt;h5&gt;Składniki:&lt;/h5&gt; &lt;p&gt;1 3/4 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;1 1/2 szklanki cukru&lt;br /&gt;1/2 szklanki oleju (dałam 1/4szklanki oleju kokosowego i 1/4 oleju arganowego)&lt;br /&gt;1/3 szklanki wody&lt;br /&gt;1 szklanka purée&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt; z dyni&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;2 łyżeczka ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8 łyżeczek Nutelli (4 łyżeczki na mini bochenek)  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Purée z dyni&lt;/em&gt;:&lt;/strong&gt; dynię umyj, oczyść z pestek, pokrój na coś w kształcie ćwiartek( raczej ósemek) jabłka i kładąc na papierze, piecz w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 40-45 min. Następnie, jeśli skórka jest bardzo gruba obierz ją, jeśli nie, zmiksuj razem ze skórką na purée&lt;strong&gt;.&lt;/strong&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Rozgrzej piekarnik do 180°C. Dwie foremki (18,5 x 9cm) , bądź jedną ( 25 x 11 cm)posmaruj masłem.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;2. W średniej misce wymieszaj mąkę, sodę, sól, cynamon i gałkę muszkatołową. Odstaw.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;3. W dużej misce, widelcem, wymieszaj cukier, olej, wodę, dynię, jaja i ekstrakty.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;4. Składniki mokre wlej do suchych delikatnie dokładnie połącz.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;5. Wlej ciasto do foremek. Na wierzch każdego połóż po cztery czubate łyżeczki Nutelli (jeśli duża foremka, to odpowiednio 4 czubate łyżki). Następnie, wykonując ruchy okrężne, wsmaruj ją w ciasto.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;6. Wstaw ciasto do piekarnika i piecz 40-45 min. (jeśli w większej foremce piecz 60 min.), do momentu kiedy drewniany patyczek będzie suchy..  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;7. Po tym czasie i tej próbie, wyjmij ciasto, przez 15 min. pozwól mu “odpocząć”, następnie delikatnie wyjmij z foremek i ostudź.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Polecam z radością! &lt;/p&gt;&lt;p&gt;       &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-iFIzpk8fAN4/TqsDFVrUfrI/AAAAAAAAK9A/A4c7g-5d28Y/s1600-h/Chlebekdyniowyznutell23.jpg"&gt;&lt;img title="Chlebek dyniowy z nutellą2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Chlebek dyniowy z nutellą2" src="http://lh3.ggpht.com/-z4f-563hxrk/TqsDHDSTPrI/AAAAAAAAK9I/FfR1g95Ankw/Chlebekdyniowyznutell2_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ostatnie dni października przed nami. Niech będą dla Was ciepłe i wyjątkowe!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-lh_YQOEeYco/TqsDIkt87rI/AAAAAAAAK9Q/gBkWcNUwgLI/s1600-h/IMG_79083.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7908" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7908" src="http://lh6.ggpht.com/-hoLnn_DiC_s/TqsDKd9NBvI/AAAAAAAAK9Y/3TO6JgZOYAM/IMG_7908_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-2947111858428407972?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/2947111858428407972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=2947111858428407972&amp;isPopup=true' title='Komentarze (54)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2947111858428407972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2947111858428407972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/10/dyniobranie-i-chlebek-dyniowy-z-nutella.html' title='Dyniobranie i chlebek dyniowy z Nutellą'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-EmaasAqGT7g/TqsCOK4JvZI/AAAAAAAAK5Y/zYkDOerFFPg/s72-c/Dyniobranie_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>54</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8352652122443742168</id><published>2011-10-23T22:19:00.005+02:00</published><updated>2011-10-28T07:04:27.485+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><title type='text'>Bagietki z serem pleśniowym i konfiturą gruszkowo-cytrynową i… jak tu nie lubić jesieni…???</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-vBwXtfPTwOo/TqR2eNPaKgI/AAAAAAAAK3A/_pvye8ripLI/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="bagietki zserem pleśniowym i konfiturą gruszkowo-cytrynową2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="bagietki zserem pleśniowym i konfiturą gruszkowo-cytrynową2" src="http://lh3.ggpht.com/-CCuuzHLrLTw/TqR2f9EzoMI/AAAAAAAAK3I/P7sp8kj1v8E/Image.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Całkiem dobrze mi w tej jesieni. Choć noce są już naprawdę chłodne, to w dzień jeszcze błękitne niebo. Subtelność światła i prawdziwe słońce dopiero koło godziny trzeciej. Z przyjemnością zakładam sukienkę w kolorze śliwkowym i płaszczyk bakłażanowy. W delikatnie stukających oficerkach przechodzę przez szeleszcząco-chrupiący dywany na w pół uschłych liści i uśmiecham się sama do siebie, bo to ciche szuranie i pomruk podłoża wprowadzają mnie w lekką beztroskę. Chciałabym kopać, podrzucać, a nawet rzucać się tą szeleszczącą przyjemnością. W efekcie podbiegam troszeczkę i wykonuję parę “hopsasów” jak wesoły dzieciak, a szalik fuksjowy, który jeszcze przed chwilą mnie wyprzedzał, próbuje mnie dogonić. I tak ścigamy się chwilę, bo troszkę muszę uważać.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wracam z torbą gruszek, z których część schrupię a część zamienię w pyszną &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2010/12/konfitura-gruszkowo-cytrynowa-z.html"&gt;gruszkowo-cytrynową konfiturę&lt;/a&gt;. Mój nr 2 zaraz po konfiturze brzoskwiniowej. Kolejne słoiczki, bez obecności których nie byłoby łatwo przetrwać zimę. Tym razem wzbogacam je o ziarenka wanilii. I to jest bardzo aromatyczny pomysł. Polecam:)&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="612"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="60"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="492"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-Q6WGyxHbPCw/TqR2hH2SMRI/AAAAAAAAK3Q/xtkamje7gAs/s1600-h/IMG_7839%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7839" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7839" src="http://lh6.ggpht.com/-oWxc_OtW34M/TqR2iysmnkI/AAAAAAAAK3Y/4igRzmfne9k/IMG_7839_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="58"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;A później bagietki (do ich upieczenia zainspirowała mnie &lt;a href="http://bomimi.decostyl.pl/2011/08/05/domowa-boulangerie/"&gt;Mimi&lt;/a&gt; ), które zostały ze śniadania ( a wtedy jadałam je tylko z masłem, bo każdy inny dodatek byłby profanacją…), zamieniam w zwykłą - niezwykłą przekąskę. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Pokrętło piekarnika ustawiam na 200°C. Pieczywo przekrawam i delikatnie smaruję masłem. Na to kroję ser pleśniowy Lazur Srebrzysty – moje ostatnie wyjątkowo smaczne odkrycie – z delikatnym, wilgotnym i aksamitnym miąższem, pyszną skórką i występującym w tle posmakiem grzybów. Bagietki zapiekam 10-15 minut w nagrzanym piekarniku. W tym czasie smażę kilka plasterków chudego boczku, bo… taki mam kaprys, a ten, jak się później okazuje pasuje idealnie do bagietek z serem. Pod wpływem temperatury bagietki stają się chrupiące a ser rozpływa się delikatnie. Jeszcze ciepłe smaruję konfiturą gruszkowo-cytrynową, biorę pierwszy kęs i wtedy… się pytam jak tu nie lubić jesieni… ? &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-OR9jg_wmkgg/TqR2kk2TVSI/AAAAAAAAK3g/0fUEiuk_GLU/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="bagietki z serem pleśniowym i konfiturą gruszkowo-cytrynową" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="bagietki z serem pleśniowym i konfiturą gruszkowo-cytrynową" src="http://lh5.ggpht.com/-QwnAK3daLBk/TqR2mWYv0CI/AAAAAAAAK3o/8gh_4ST7x58/Image.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-xW9kz_pdF0w/TqR2nlwTZMI/AAAAAAAAK3w/tYPA3NJtVWI/s1600-h/Image.jpg"&gt;&lt;img title="bagietki z serem pleśniowym i konfiturą gruszkowo-cytrynową1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="bagietki z serem pleśniowym i konfiturą gruszkowo-cytrynową1" src="http://lh5.ggpht.com/-AEGotKzu7Xk/TqR2pPC8kMI/AAAAAAAAK34/b6aEYHMwZQg/Image.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Bagietki (źródło: „Francuzki nie tyją” – Mireille Guiliano) &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Składniki na 4 sztuki &lt;/p&gt; &lt;ul&gt; &lt;li&gt;1 łyżeczka suszonych drożdży  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 szklanki ciepłej wody (około 35-38 stopni)  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 do 6 szklanek maki tortowej (ja daje 5 szklanek)  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki soli  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko roztrzepane z łyżką stołową zimnej wody &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p&gt;1. W małej miseczce rozmieszaj widelcem drożdże w 1/2 szklanki ciepłej wody. Odstaw na 15 minut. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;2. Zmieszaj mąkę z solą. Dodaj mieszankę drożdży i pozostałe 1,5 szklanki wody. Wymieszaj na lepką masę. Wyrabiaj przez 10 minut. Ciasto powinno być trochę lepkie i gładkie. Przełóż do miski, nakryć wilgotną ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce, żeby urosło. Ciasto musi podwójnie zwiększyć objętość. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;3 Spłaszcz ciasto i podziel na 4 części. Z każdej utocz kulę i uformuj bagietkę. Przełóż na lekko natłuszczoną blachę( &lt;em&gt;używam specjalnej blachy do bagietek).&lt;/em&gt; Teraz musisz zaczekać, aż urosną prawie dwukrotnie. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;4. Rozgrzać piekarnik do 250°C . Posmaruj bagietki rozbełtanym jajkiem. Natnij ukośnie na wierzchu bardzo ostrym nożem. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;5. Wlej do brytfanny bądź małej blaszki, 2 szklanki gorącej wody i postaw w nagrzanym piekarniku na dno, żeby zapewnić im wilgotność. Ta gorąca woda działa cuda. Bagietki nie będą suche! &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Piecz przez 15 minut, potem obniż temp. do 220 stopni i piecz przez 5-10 minut, aż bagietki staną się złotobrązowe. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ostudź na kratce przed pokrojeniem. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Voilà! &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Bon appétit! &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-wtJOVowBcxM/Tqo3vY4U5ZI/AAAAAAAAK4w/FlcbHMrHh-c/s1600-h/IMG_7847%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7847" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_7847" src="http://lh6.ggpht.com/-C4DDSG3lh_4/Tqo3wyK8jrI/AAAAAAAAK44/0VgL1Sh3oEE/IMG_7847_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;PS. Z czerstwych bagietek możesz zrobić świetną bułkę tartą. Wystarczy kawałki suchej bagietki bardzo mocno ubić w moździerzu. Jeżeli oczywiście nie zrobisz ze wszystkich przekąski;) &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-OBMu-NnhNmk/TqR2q5ISF-I/AAAAAAAAK4A/KecDWdejujs/s1600-h/1%25252C2%252520pa%25257Cdziernika%252520-%252520jesieD%252520pszyszBa%252520po%252520cichu%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="1,2 pażdziernika - jesień pszyszła po cichu" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="1,2 pażdziernika - jesień pszyszła po cichu" src="http://lh5.ggpht.com/-a0MqT3sUN1I/TqR2szOVZMI/AAAAAAAAK4I/fLVCDGLywcI/1%25252C2%252520pa%25257Cdziernika%252520-%252520jesieD%252520pszyszBa%252520po%252520cichu_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Udanego, ciepłego tygodnia, Moi Drodzy!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8352652122443742168?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8352652122443742168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8352652122443742168&amp;isPopup=true' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8352652122443742168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8352652122443742168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/10/bagietki-z-serem-plesniowym-i-konfitura.html' title='Bagietki z serem pleśniowym i konfiturą gruszkowo-cytrynową i… jak tu nie lubić jesieni…???'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-CCuuzHLrLTw/TqR2f9EzoMI/AAAAAAAAK3I/P7sp8kj1v8E/s72-c/Image.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8310747795496757862</id><published>2011-10-14T16:00:00.000+02:00</published><updated>2011-10-14T16:00:10.522+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chrupiący chleb ziemniaczany – Pagnotta di patate</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="605"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="34"&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="524"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-g6C7q37F65I/TpaDrqPRNzI/AAAAAAAAK18/MaOXK_7ncQw/s1600-h/IMG_61334.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6133" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_6133" src="http://lh3.ggpht.com/-0ZOGiEe7D7o/TpaDt_8tkgI/AAAAAAAAK2E/-zcQghx7BFk/IMG_6133_thumb2.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="45"&gt; &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;16 października - &lt;a href="http://kochtopf.twoday.net/stories/announcing-world-bread-day-2011-bake-bread-for-world-bread-day/"&gt;Światowy Dzień Chleba&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Był taki czas w moim domu, że chleb przed pokrojeniem dostawał znak krzyża… Był… A później, kiedy miałam 11 lat, przeprowadziliśmy się do miasta i jakoś powoli “zniknął” ten zwyczaj… Może czas to przywrócić… Chociaż tak tylko od święta, skoro i tak tylko “od święta” jem chleb… &lt;/p&gt; &lt;p&gt;A jem go naprawdę rzadko. Raz na 2-3 miesiące, jak dobrze pokombinuję z czasem wyrastania i pieczenia, a ten sklepowy nie gości na moim stole. Czasem upiekę bagietki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kiedyś, podczas studiów rozmawiałam ze starszym piekarzem po operacji… żołądka. Mówił, aby tego “nowoczesnego” chleba nie jeść, bo… też wylądujemy na stole operacyjnym. Trudno było przyjąć te słowa, ale posłuchałam i najpierw powili był tylko chleb razowy, później pumpernikiel, później długo, długo NIC, a teraz od czasu do czasu chleb domowy. I wcale mi go nie brakuje tak na co dzień, bo tyle jest smaków nieodkrytych jeszcze… Ale jak sobie upiekę (a najczęściej drugim bochenkiem się podzielę, bo szkoda tak piekarnik dla jednego chleba włączać…) tak raz na jakiś czas, to zachwycam się jego smakiem, pukam w spód i uśmiecham się na głuchy odgłos.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nauczona zostałam też, że jeśli zobaczę gdzieś chleb  taki suchy, walający się gdzieś na ulicy, to powinnam go podnieść, ucałować i odłożyć tam, gdzie nie zostanie zdeptany. I robię tak zawsze, choć rzadko teraz widzę takie zjawiska. Kiedy byłam nastolatką strasznie się tego wstydziłam, policzki robiły się czerwone, wzrok umykał… – bo najlepiej aby mnie nikt nie zobaczył… - a ja odkładałam kromkę na pobliski murek, czy pod drzewo, bo nie chciałam i nie umiałam działać niezgodnie z sumieniem, które nauczyło się, że chleba leżącego na ulicy NIE MOŻNA ominąć. Wstydziłam się, ale spełniałam ten zwyczaj, swego rodzaju wewnętrzny nakaz, a później, w głębi duszy, byłam z siebie dumna, że … dałam radę, choć czasem bywało ciężko.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-pCRr9bFyRTU/TpaDvxMWgFI/AAAAAAAAK2M/QnZ_lYd8I4s/s1600-h/Chrupicychlebzziemniakami3.jpg"&gt;&lt;img title="Chrupiący chleb z ziemniakami" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Chrupiący chleb z ziemniakami" src="http://lh6.ggpht.com/-IMulmBVlfls/TpaDyOgf0RI/AAAAAAAAK2U/W9ZS31wKSl4/Chrupicychlebzziemniakami_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-r09cKgZ-7oQ/TpaD63xULoI/AAAAAAAAK2c/UuA_V5M0i-c/s1600-h/Chrupicychlebzziemniakami23.jpg"&gt;&lt;img title="Chrupiący chleb z ziemniakami2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Chrupiący chleb z ziemniakami2" src="http://lh4.ggpht.com/-nYw_w0hlx-U/TpaD_zD2HRI/AAAAAAAAK2k/0vlpVSX6srY/Chrupicychlebzziemniakami2_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tym razem, już po raz kolejny, upiekłam chleb ziemniaczany. Pyszny i bardzo łatwy, a co najważniejsze w moim przypadku, nie bardzo czasochłonny:). Korzystałam z przepisu Marleny de Blasi z książki “Smaki Północnej Italii”. Zamieszczam go wcześniej, bo może Ktoś z Was, Drodzy moi Goście i Domownicy, zechce sobie taki upiec i poświętować z Całym Światem:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Chrupiący chleb ziemniaczany – Pagnotta di patate&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;porcja na dwa półkilogramowe bochenki&lt;/em&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przepis ten uda się nawet osobie, która nigdy wcześniej nie piekła chleba. Wystarczy wykonać kilka nieskomplikowanych czynności, aby przygotować chleb, który zawsze wyrasta, ma miękki środek oraz – dzięki naturalnym cukrom zawartym w ziemniakach – rozkosznie elastyczną skórkę.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;450g ziemniaków&lt;br /&gt;37g drożdży świeżych bądź 15 g suszonych &lt;/p&gt;&lt;em&gt;po moich przeliczeniach…, bo w oryginalnym przepisie jest 1 1/2 kostki świeżych drożdży, ale jak wyglądają kostki drożdży we Włoszech nie mam pojęcia…więc&lt;/em&gt; &lt;em&gt;ja daję 1/4 klasycznej kostki drożdży i chleb jak na załączonych zdjęciach:)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;900 g mąki (ok 7 szklanek)&lt;br /&gt;1 łyżka soli morskiej&lt;br /&gt;1 łyżka oliwy z olivek  &lt;p&gt;1. Ugotuj ziemniaki w osolonej wodzie(zachowaj 2 szklanki tej wody po ziemniakach na później). Przestudź je, obierz i rozgnieć na purée.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;2. Zalej drożdże 1 szklanką ciepłej wody spod ziemniaków i zostaw na 20 min. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;3. W dużej misce wymieszaj mąkę, ziemniaki i sól. Wlej rozpuszczone drożdże i dodatkową 1 szklankę wody spod ziemniaków. Wymieszaj dokładnie wszystkie składniki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;4. Przełóż na oprószony mąką blat i zagnieć na miękkie, błyszczące, elastyczne ciasto – zajmie to ok.8 minut. Jeżeli wyda Ci się zbyt wilgotne, dodaj odrobinę mąki(nie więcej niż jedna trzecia szklanki). Przełóż ciasto do czystej, nasmarowanej oliwą miski, przykryj folia spożywczą i ręcznikiem kuchennym. Odczekaj mnie więcej 1 godzinę, aż podwoi objętość&lt;/p&gt; &lt;p&gt;5. Delikatnie przygnieć ciasto, podziel je na pół i uformuj dwa okrągłe płaskawe bochenki. Przykryj &lt;em&gt;pagnotte &lt;/em&gt;czystą ściereczką kuchenną i odczekaj ponownie godzinę aby wyrosły(&lt;em&gt;bochenki są spore, więc jeden wkładam do lodówki, a drugi rośnie&lt;/em&gt;…)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;6. Nagrzej piekarnik do 205 °C. Zsuń pierwszy bochenek na wyłożoną pergaminem blachę i piecz przez 35-40 min. lub tak długo, aż ich skórka mocno zbrązowieje, a uderzeniu bochenka będzie towarzyszył głuchy odgłos. Gdyby przyrumieniał się zbyt szybko zmniejsz temperaturę. Po wyjęciu odstaw chleb do przestygnięcia.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;Po włożeniu pierwszego bochenka wyjmij z lodówki ten drugi i pozwól mu się ogrzać. Wstaw do piekarnika zaraz po upieczeniu pierwszego bochenka.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-5874QcVL0U8/TpaEBt_rQKI/AAAAAAAAK2s/GmE4YTu-BAM/s1600-h/IMG_61073.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6107" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_6107" src="http://lh6.ggpht.com/-smCB4YLGtrs/TpaEDdKq9ZI/AAAAAAAAK20/qU9l30MGces/IMG_6107_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jak najsmaczniejszego i jak najzdrowszego tego chleba powszedniego, albo odświętnego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8310747795496757862?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8310747795496757862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8310747795496757862&amp;isPopup=true' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8310747795496757862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8310747795496757862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/10/chrupiacy-chleb-ziemniaczany-pagnotta.html' title='Chrupiący chleb ziemniaczany – Pagnotta di patate'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-0ZOGiEe7D7o/TpaDt_8tkgI/AAAAAAAAK2E/-zcQghx7BFk/s72-c/IMG_6133_thumb2.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-7122137422283910047</id><published>2011-10-11T10:38:00.004+02:00</published><updated>2012-02-14T23:54:10.804+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='papryka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Faszerowana pieczona papryka</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="608"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="46"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="509"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-BEyIuuNiFY0/TpQAK-pGmTI/AAAAAAAAKz8/s587eQm3VZc/s1600-h/IMG_5791-2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_5791-2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_5791-2" src="http://lh5.ggpht.com/-BregLJ53DIw/TpQANEoowKI/AAAAAAAAK0E/w8417cQhqxo/IMG_5791-2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="51"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Paprykę od co najmniej dwóch miesięcy zajadam jak jabłka. Zabieram do pracy i traktuję jak przekąskę, bo bardzo lubię. Zresztą to są papryki ze szklarni mojej mamy, więc wcinam samo zdrowie i chrupię zachwycając się ich słodkością.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tym razem nadziałam paprykę takim samym farszem, jak na gołąbki. Proste i pyszne - papryka i gołąbkowy farsz połączyły się w jedno tworząc świetnie zgrany duet.&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Najlepiej zrób ją w największym garnku jaki masz (albo w dwóch), bo następnego dnia będzie równie pyszna – jeśli zrobisz jedną porcję, jestem przekonana, że będziesz żałować, że tak mało… &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-y3D4gemuSGg/TpQAOpdhGVI/AAAAAAAAK0M/t6co_3i9ZLY/s1600-h/papryka%252520nadziewana%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="papryka nadziewana" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="papryka nadziewana" src="http://lh5.ggpht.com/-B4ikkRI9z08/TpQAQKv0LmI/AAAAAAAAK0U/yYaL87BNlHw/papryka%252520nadziewana_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-xGrxyqkM11w/TpQAR3UxR8I/AAAAAAAAK0c/voX513h6Ddg/s1600-h/papryka%252520nadziewana1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="papryka nadziewana1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="papryka nadziewana1" src="http://lh4.ggpht.com/-KoZwpKkiJ78/TpQAT89QvkI/AAAAAAAAK0k/Gn9-g0vQf_k/papryka%252520nadziewana1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Paprykę podawałam w altanie, na powietrzu (z widokiem na szklarnię). Najpierw jednak, na przekąskę, była sałatka – zwykła, domowa jarzynowa, ale podana w świeżych pomidorkach na liściach winogron. Delikatnie przygotowywała kubki smakowe na późniejsze doznania. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-KnBGIdD4-bw/TpQAVoz1NyI/AAAAAAAAK0s/6Zh-SFn-JCE/s1600-h/papryka%252520nadziewana3%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="papryka nadziewana3" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="papryka nadziewana3" src="http://lh6.ggpht.com/-kiGbXpxansQ/TpQAXdzEQfI/AAAAAAAAK00/n0PizWBUYJQ/papryka%252520nadziewana3_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Na pyszną, w większości czerwoną gorącą paprykę wypełnioną znajomym farszem.&lt;br /&gt;I chociaż trochę “siąpiło” to do dziś na wspomnienie pieczonej papryki jest jednocześnie wspomnieniem  wolności, radości i nieskrępowania, które towarzyszy jedzeniu na powietrzu. Nikt się nigdzie nie spieszy, bo… jest sobota, albo niedziela co czasem lepsze…, rozmowy płyną i zawieszaj się. Koty się łaszą i odchodzą majestatycznym krokiem, że niby przyszły tylko popatrzeć jak biesiadujemy… Właściwie nawet możesz odejść na chwilę, jak te koty, albo podążyć za nimi…, a skończyć za jakiś czas, bo takie są prawa jedzenia w ogrodzie…&lt;br /&gt;Do tego na deser schłodzone różowe wino i nie trzeba wtedy nic więcej. Ech…&lt;br /&gt;A to, co zostanie( bo przecież garnki były dwa…, ale podałam przepis na jeden) można zjeść na kolację i taka właśnie była ta moja kolacja po ostatnich zapierających dech w piersiach &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/10/widziaam-jak-jesien-przychodzi.html"&gt;widokach…&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="604"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="51"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="509"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-EU0jye4CGko/TpQAY_kWLII/AAAAAAAAK08/eWe41eVCQNs/s1600-h/IMG_5807-2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_5807-2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_5807-2" src="http://lh4.ggpht.com/-gYdV5Ih_lxc/TpQAajrljxI/AAAAAAAAK1E/QFZKZGwVdmc/IMG_5807-2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="42"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Papryka nadziewana&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;Ryż:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;1 niecała szklanka ryżu&lt;br /&gt;2 szkl. wody&lt;br /&gt;1łyżka masła  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Farsz:&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;1/2 kg mielonej łopatki (nie całkiem chudej)&lt;br /&gt;duża cebula pokrojona w kostkę&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;pęczek pietruszki (pokrój)&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;1/2 – szklanki oleju i 1/2 szkl. wody&lt;/p&gt; &lt;p&gt;9 niewielkich papryk, w zależności od wielkości(nasze były domowe, więc nie były ogromne, ale, jeśli to możliwe,  weź lepiej mniejsze, niż większe)  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;4-5 plasterków słoninki  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;tyle łyżeczek masła, ile papryk  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Zagotuj ryż: do garnczka wsyp ryż, wlej wodę, sól (mniej-więcej pół łyżki) i dodaj łyżkę masła albo oleju. Zagotuj i odstaw. Po 5 –8 min znów postaw na ogień i doprowadź do zagotowania, odstaw i pozwól, aby ryż “doszedł” – aby był uparowany i sypki. Pozwól aby ryż ostygł.&lt;br /&gt;2. Oczyść paprykę, zostawiając ogonki i odcinając wierzchy – późniejsze czapeczki.&lt;br /&gt;3. Ustaw piekarnik na 200°C. Wymieszaj ostudzony (najwyżej lekko ciepły) ryż mięsem, cebulą i pietruszką, dodaj sól i pieprz w ilościach według smaku (ja próbuję nadzienie). Przygotowanym farszem nadziej paprykę.&lt;br /&gt;4. W garnku, brytfance, czy naczyniu żaroodpornym (stawiając na płytce) roztop słoninkę. Następnie włóż papryki, dolej 1/2 szkl. oleju i 1/2 szkl. wody. Przykryj pokrywką i staw do piekarnika -zwiększ temp. 250°C. Piecz 40 minut. Po tym czasie zdejmij pokrywkę i na każdą z papryk połóż po łyżeczce masła. Zapiekaj 10-15 minut, aż nadzienie przypiecze się lekko.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;* W tym samym też czasie, kiedy pokrywka została zdjęta, włóż do piekarnika na pokrywce, albo w innym naczyniu żaroodpornym, paprykowe wieczka  posmarowane masłem, bądź oliwą ułożone wnętrzem do góry, aby zmiękły.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;5. Otwórz piekarnik, zmniejsz temp. do 200°C, wyjmij  “czapeczki” i nałóż je na papryki, zapiekaj jeszcze 10 min. Najlepiej podawać w garnku, w którym się piekło, podkładając deseczkę bądź specjalną podkładkę.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Polecam, bo bardzo lubię!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-ZYP3k9xuWDM/TpQAc74ZeHI/AAAAAAAAK1M/bwPupI1p534/s1600-h/papryka%252520nadziewana2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="papryka nadziewana2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="papryka nadziewana2" src="http://lh6.ggpht.com/-fAL4utTGUnQ/TpQAe7xauyI/AAAAAAAAK1U/THeyaYG3fDA/papryka%252520nadziewana2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-7122137422283910047?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/7122137422283910047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=7122137422283910047&amp;isPopup=true' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7122137422283910047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7122137422283910047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/10/faszerowana-pieczona-papryka.html' title='Faszerowana pieczona papryka'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-BregLJ53DIw/TpQANEoowKI/AAAAAAAAK0E/w8417cQhqxo/s72-c/IMG_5791-2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-2961668585885721195</id><published>2011-10-09T23:39:00.005+02:00</published><updated>2011-10-10T09:22:44.670+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niekulinarnie'/><title type='text'>Widziałam jak jesień przychodzi…</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-He6LMfHoeBo/TpITQTS0-7I/AAAAAAAAKvk/gW6HqxqwpPM/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu3.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu" src="http://lh5.ggpht.com/-NQw7d7xQHlI/TpITSDLyoPI/AAAAAAAAKvo/iH7NDfZrQQM/Ajesieprzyszapocichu_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-p1bpgCI-LSk/TpITT3WInxI/AAAAAAAAKvs/TQdqQTpjwxk/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu13.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu1" src="http://lh3.ggpht.com/-atETG--svoc/TpITVXY_qzI/AAAAAAAAKvw/8NesDHIIWyU/Ajesieprzyszapocichu1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Mój pierwszy weekend października był wyjątkowy. Tak, jak cały wrzesień zresztą – i mój i Wasz:). Termometr ze spokojem - jakby lekceważył ten miesiąc - wzbijał się w górę, aby ok.13 osiągnąć apogeum – ponad 40 stopni na południowej stronie domu. Ot, przedziwny październik, a jakby wrzesień jeszcze…, poważny miesiąc, który nagle staje się frywolnym chłopcem. Na szczęście, w tym przypadku wszystkich to cieszy.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-SeTQv7O-egU/TpITW_IQ7vI/AAAAAAAAKv0/OIgWYldhINE/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu33.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu3" src="http://lh5.ggpht.com/-zSMasf9iW4w/TpITYdTFgQI/AAAAAAAAKv4/mfXZlKY3l38/Ajesieprzyszapocichu3_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zatem cudowny i sielski był początek października. Przypominam sobie, że tak niedawno byłam swego rodzaju prorokiem mówiąc ( &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/tarta-cytrynowo-malinowa-na-poczatek.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; ), że początek września będzie wyjątkowy tego roku…Może podobnie będzie z październikiem, chociaż to już byłby prezent niebywały… A zatem ciesząc się sobotnim słońcem zrywaliśmy dojrzałą kukurydzę z obietnicą wieczornego jej ugotowania, później poziomki, które były słodsze i pełniejsze niż latem. Pijąc kawę słuchaliśmy bzyczenia trzmieli zakochanych w nasturcjach  i pszczół, które zbierały pyłek (na miodek) do swoich koszyczków.  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-XT0E1KyntCs/TpITZ1XhI4I/AAAAAAAAKv8/w6CJwrXiy2I/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu23.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu2" src="http://lh6.ggpht.com/-TS5cpFtK90E/TpITbiOJDEI/AAAAAAAAKwA/zA7bv_u5hAQ/Ajesieprzyszapocichu2_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Przyglądaliśmy się osom, które buszowały na jabłonkach, a po obfitym posiłku myły swe czułki ociekające sokiem jabłkowym, aby za chwilę znów zasiąść do uczty.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-dVE1IFAv3cY/TpITdInS8lI/AAAAAAAAKwE/JJfMokCjeaI/s1600-h/IMG_74664.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7466" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7466" src="http://lh4.ggpht.com/-Ng2pqoFa574/TpITeZTEbTI/AAAAAAAAKwI/HduEalyJWhs/IMG_7466_thumb2.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Rusałka pawik i perłowiec malinowiec, królewsko panowały na parasolach rozchodnika upajając się jego nektarem.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-BJvD5cTuRUI/TpITgSG834I/AAAAAAAAKwM/nqbUuAgn5P4/s1600-h/Motylenarozchodniku3.jpg"&gt;&lt;img title="Motyle na rozchodniku" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Motyle na rozchodniku" src="http://lh5.ggpht.com/-amgcCAZCDQY/TpITiOzu3SI/AAAAAAAAKwQ/39znMN84YCY/Motylenarozchodniku_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-Hl0imDCihHc/TpITjkdPwzI/AAAAAAAAKwU/g4RT4YW1yjg/s1600-h/IMG_75033.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7503" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7503" src="http://lh5.ggpht.com/-wwoZ5QetWgY/TpITlGNyyRI/AAAAAAAAKwY/fzF91xqy-9Y/IMG_7503_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Z tyłu, z boku i z góry wyglądały bardzo przyjaźnie, ale spojrzenie na takiego z przodu to zagadka trudna do rozgryzienia. Złość ili upojenie…???&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-McBTuvvVAL4/TpITmmjJQ-I/AAAAAAAAKwc/4K03Ms-7j9o/s1600-h/IMG_75293.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7529" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7529" src="http://lh6.ggpht.com/-Uh3LGTkmMeQ/TpITn5sQ-tI/AAAAAAAAKwg/nkQUME1JobI/IMG_7529_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Spacerowa niedziela wciąż była jeszcze latem w pełni. Trzciny leniwie wygrzewały się w słońcu, kaczki bawiły się w berka, a zacumowane łódki nawet nie próbowały się kołysać.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-An52HN6jCdg/TpITqyAx_CI/AAAAAAAAKwk/gCPuWc9hdUo/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu43.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu4" src="http://lh6.ggpht.com/-CrKcQyL7dz0/TpITtdCS2MI/AAAAAAAAKwo/k2ZoQS6fXYY/Ajesieprzyszapocichu4_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="607"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="56"&gt;                            &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="422"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-Kt1zP8t4dCc/TpITvHcaoKI/AAAAAAAAKws/irKgH75P3ZI/s1600-h/IMG_75805.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7580" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7580" src="http://lh3.ggpht.com/-9tJYUvOUz7w/TpITwELA-7I/AAAAAAAAKww/mDkGWid5zu4/IMG_7580_thumb3.jpg?imgmax=800" border="0" height="270" width="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="127"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-Wuflc5LNjCQ/TpITyPGkQaI/AAAAAAAAKw0/qRAVGq4zlAo/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu53.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu5" src="http://lh6.ggpht.com/-HzpTALu5Lms/TpITz4-wWqI/AAAAAAAAKw4/9cF2pGmlUkA/Ajesieprzyszapocichu5_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Niestety przyszło popołudnie i musiałam wyjechać… Bo taka sielanka nie może trwać wiecznie… Nie ma jednak tego przykrego, co by na dobre wyjść nie mogło. Zahaczając o dziadka i zamieniając z nim, i z babcią przybraną, kilka słów, pojechałam drogą “na skróty”. Tam zaraz za zakrętem jest las, a za lasem…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-epLDSjuH84s/TpIT2iQu2JI/AAAAAAAAKw8/FybZFMrQSTE/s1600-h/IMG_76293.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7629" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7629" src="http://lh4.ggpht.com/-5jVt4vFY8KM/TpIT5d8QyqI/AAAAAAAAKxA/olfTZOVcvQ0/IMG_7629_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Za lasem… nie mogłam uwierzyć…, bo za lasem weszłam w jesień… &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="608"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="511"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-uKilwaGVJo0/TpIT6T2D4HI/AAAAAAAAKxE/5CGOFJP1rQ0/s1600-h/IMG_76374.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7637" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7637" src="http://lh6.ggpht.com/-LadwIdMXRoc/TpIT8IpPlYI/AAAAAAAAKxI/x_-rgjqeA9w/IMG_7637_thumb2.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="54"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć jak przychodzi ciągnąc swój powłóczysty mgielny welon. Stałam jak urzeczona i czułam ogromne wzruszenie i wdzięczność… Bo oto dla mnie taki spektakl… Widziałam jak łąki, wcześniej zielone, stawały się półprzezroczyste, aby po niecałej półgodzinie zatonąć całkowicie w objęciach mgieł. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img title="IMG_7631" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7631" src="http://lh4.ggpht.com/-8pGXZOumKbg/TpIT9hCbGsI/AAAAAAAAKxM/mUtlFNifS4Y/IMG_7631_thumb3.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-U9A1YGiuhS4/TpIT_JiSK9I/AAAAAAAAKxQ/Im_FjQ4kIv0/s1600-h/IMG_76363.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7636" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7636" src="http://lh4.ggpht.com/-npkHo4yjhtY/TpIUAfeU4wI/AAAAAAAAKxU/jzZr0VkOiN4/IMG_7636_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Widziałam jak słońce powoli ustępowało Jesieni, a Ona szła dumnie, powoli i zwiewnie, bezszelestnie głaszcząc trawy i trawki, które wiedząc, że teraz to będzie ten Jej czas, poddawały się pieszczotom.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-n-BsCAkmSbE/TpIUBvbK6CI/AAAAAAAAKxY/9OFu-d4xTrs/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu63.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu6" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu6" src="http://lh3.ggpht.com/-978xSzUIq-A/TpIUC2c1SFI/AAAAAAAAKxc/7I-XFt6aWLI/Ajesieprzyszapocichu6_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-MuPKr-ksD1U/TpIUGUdfPRI/AAAAAAAAKxg/R9en_6IFj0o/s1600-h/IMG_76393.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7639" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7639" src="http://lh6.ggpht.com/-MwOx_rbees0/TpIUHgzl2nI/AAAAAAAAKxk/G0vjBlAqmRg/IMG_7639_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-lxLYZ3xMCCs/TpIUJBTpWyI/AAAAAAAAKxo/DA77eiCU20o/s1600-h/IMG_76463.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7646" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7646" src="http://lh5.ggpht.com/-Dgc-lg7Rsq0/TpIUKe6taYI/AAAAAAAAKxs/udB6ilMrpYg/IMG_7646_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Mi pozostała kontemplacja i niemy zachwyt, który wzrastał z minuty na minutę, bo kolory, pod wpływem zniżającego się słońca, zmieniały moje obrazy jak w kalejdoskopie, a welon Jesieni powoli zagarniał cały horyzont. Jesienna łąka pełna łaski…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-zv6bktgmb-g/TpIUMG3AWHI/AAAAAAAAKxw/9xDcAO4Lr3s/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu83.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu8" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu8" src="http://lh6.ggpht.com/-dM5Ye7YfyNM/TpIUN1jcF-I/AAAAAAAAKx0/u6AjGKsCEWs/Ajesieprzyszapocichu8_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-Nt4h3QV3LiQ/TpIUPQ9GHII/AAAAAAAAKx4/6oevPAv7pWY/s1600-h/IMG_76493.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7649" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7649" src="http://lh5.ggpht.com/-jja8BCDAa60/TpIUQsN4U9I/AAAAAAAAKx8/Q3HOQT5a-KE/IMG_7649_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-AiJLeI-jbuM/TpIURyB4VbI/AAAAAAAAKyA/bz2PVvTUZ78/s1600-h/IMG_76713.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7671" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7671" src="http://lh5.ggpht.com/-W_cee0GvUs0/TpIUTEwyFtI/AAAAAAAAKyE/Wrmk9_qzCHg/IMG_7671_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img title="IMG_7677" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7677" src="http://lh6.ggpht.com/-8wozYV3S3wk/TpIUUWLeEuI/AAAAAAAAKyI/mM4uY-nbOo0/IMG_7677_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Trochę nie mogłam uwierzyć, że to już… Że właśnie mamy kolejną porę roku. Taką namacalną już, nie tylko kalendarzową. Ale we mnie jeszcze tyle radości, tyle lata… tyle energii – mam nadzieję, że to zapas na zimowe chłody.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-ZVcMOOQWuQ4/TpIUVdxzUcI/AAAAAAAAKyM/3Njuo5BkXic/s1600-h/IMG_76793.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7679" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7679" src="http://lh6.ggpht.com/-3XGKFH2UUXA/TpIUWQo6IKI/AAAAAAAAKyQ/GxsUNKbZnWg/IMG_7679_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-q4V_B_Vjqd4/TpIUYIVaBCI/AAAAAAAAKyU/kA1Bc5T7L6Q/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu93.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu9" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu9" src="http://lh6.ggpht.com/-bos7c5A5r7Q/TpIUZ6QsrVI/AAAAAAAAKyY/AECXecmddwU/Ajesieprzyszapocichu9_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-GAXZJ3wPnQA/TpIUbEKrQ3I/AAAAAAAAKyc/qk8MGF7WUe4/s1600-h/Ajesieprzyszapocichu73.jpg"&gt;&lt;img title="A jesień przyszła po cichu7" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="A jesień przyszła po cichu7" src="http://lh3.ggpht.com/-DQcjLmYWgiU/TpIUc2DlEeI/AAAAAAAAKyg/vwvmGYfdzoQ/Ajesieprzyszapocichu7_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;     &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Odchodziłam powoli po jednej stronie mając siwe mgły, po drugiej zaś zachodzące słońce, które zostawiając swe pocałunki na liściach brzozy składało obietnicę, że jeszcze nie  rozstaje się z nami (dziś tez świeciło , mówiąc, że jeszcze o nas pamięta…) , przynajmniej jeszcze nie teraz. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Odchodziłam powoli, jak ta mgła jesienna… niosąc w sobie zachwyt. Całe pokłady zachwytu:). &lt;/p&gt; &lt;p&gt;A teraz podzieliłam się tym zachwytem z Wami i mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe, bo jutro, może pojutrze będzie kulinarnie, powiem co zjadłam na kolację…, a ta była już bardzo jesienna. Dobrej nocy i pięknego jesiennego dnia!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-HGB0QgbhpgM/TpIUj_3d1nI/AAAAAAAAKyk/KJN2HDxVrjs/s1600-h/IMG_7680%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7680" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_7680" src="http://lh4.ggpht.com/-nhq67JyViq4/TpIUrHPJS1I/AAAAAAAAKyo/dctw63OPbSs/IMG_7680_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-2961668585885721195?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/2961668585885721195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=2961668585885721195&amp;isPopup=true' title='Komentarze (47)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2961668585885721195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2961668585885721195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/10/widziaam-jak-jesien-przychodzi.html' title='Widziałam jak jesień przychodzi…'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-NQw7d7xQHlI/TpITSDLyoPI/AAAAAAAAKvo/iH7NDfZrQQM/s72-c/Ajesieprzyszapocichu_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>47</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-4868509958630514931</id><published>2011-10-05T09:38:00.006+02:00</published><updated>2011-10-25T00:03:15.064+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niekulinarnie'/><title type='text'>Marzenia, pszczoły i miód albo miód, pszczoły i spełnione marzenia</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-mRQqr8AV2sE/TowIUTucQCI/AAAAAAAAKtA/soEJtNhBh2k/s1600-h/IMG_71153.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7115" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7115" src="http://lh5.ggpht.com/-kTk6xXyRcYA/TowIWRMTzEI/AAAAAAAAKtE/1db62Z1yLWk/IMG_7115_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;To była ostatnia niedziela września. Pogoda od samego rana wywoływała uśmiech na twarzy i obietnicę oczekiwanego popołudnia. Umówiona byłam na 15, mając nadzieję, że pogoda nadal będzie łaskawa. I była. Spokój leniwie pełzał po nabrzmiałym od słońca asfalcie. Po obu stronach drogi co kilkadziesiąt metrów mijałam samochody, których właściciele poszukiwali grzybów. Jechałam w miejsce znane (bo kiedyś mieszkałam bardzo blisko) zobaczyć coś, co od bardzo dawna było w sferze moich marzeń.  Po 30 minutach byłyśmy na miejscu. Bo wzięłam Mamę, wielką Miłośniczkę Miodów. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Borne Sulinowo. Już w mieście powietrze pachniało latem i lasem.  Gdzieniegdzie wózki z dzieciaczkami, rower  jeden, drugi…, eleganckie niedzielne starsze panie na spacerze, nieśpieszna kawa w barze przy ulicy. Było cicho… i pięknie.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Pan Grzegorz już na nas czekał. Poznałyśmy tez jego żonę i wnuczkę o jakże wdzięcznym i stosownym jak na dziadka pszczelarza przystało imieniu Maja:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-nx9f82mNY5I/TowIXpvUy3I/AAAAAAAAKtI/UkE_hBQan2U/s1600-h/IMG_70464.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7046" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7046" src="http://lh6.ggpht.com/-d2AfHQNOBDs/TowIY3nOspI/AAAAAAAAKtM/fUVwpDGyCCc/IMG_7046_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zabrał nas do swojej pasieki, do swoich pszczół, o których zobaczeniu marzyłam od dawna. Pojechaliśmy za miasto. W cieniu wysokich świerków i dorodnych sosen w stały kolorowe ule. Miejsce pachniało wrzosem i mchem, a czas tutaj delikatnie zwalniał... Przynajmniej jeśli chodzi o pszczoły. W miejsce ogrodzone, swoistą zimową rezydencję pszczół, bo dla nich ten czas właśnie nadchodzi. Teraz jest czas odpoczynku i rekonwalescencji, czas ewentualnego leczenia. Czas obniżania temperatury i odrętwienia, bo pszczoły zimą niewiele jedzą i  nie robią zapasów (w przeciwieństwie do os). &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Najpierw w oddali zobaczyłyśmy tajemniczy cygański wóz, w którym piętrzyły się zużyte ramki i cudowny stary słomiany ul, który właściwie mógłby stać w moim ogrodzie. Choćby dla dekoracji, taki wydał mi się piękny. W przyszłości stanie pod domem Pana Grzegorza.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-O_HB23bnPdU/TowIbEs8IGI/AAAAAAAAKtQ/0JKwLYe3Vq8/s1600-h/Wizytawpasiece33.jpg"&gt;&lt;img title="Wizyta w pasiece3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Wizyta w pasiece3" src="http://lh5.ggpht.com/-h9pBuiP1hVg/TowIdJUIdbI/AAAAAAAAKtU/IcMBj8w7ztc/Wizytawpasiece3_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A później, bardziej na prawo dwa długie kolorowe rzędy uli. I wszechobecne pszczoły, które na zdjęciach są tylko małymi białymi punkcikami.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Przypomniała mi się w tym momencie bardzo dawna wizyta w Pustelni św. Jana z Dukli, gdzie nasz przewodnik, oprowadzając nas po pustelni, mówił “O, a tam on miał ule…”. Przy czym wszystkie trzy jak tam byłyśmy (bo byłam z przyjaciółkami) zapytałyśmy: “Jaką Ulę…???”. Do dziś się z tego śmiejemy…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-83zg_Ra5_yY/TowIfNSoCtI/AAAAAAAAKtY/GCaFslP1xX8/s1600-h/IMG_70063.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7006" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7006" src="http://lh3.ggpht.com/-EOUt1JSBp5Q/TowIhdfNYXI/AAAAAAAAKtc/0C9DUOF4Er0/IMG_7006_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Następnie był ul, zrobiony ze starej, ruskiej skrzyni na amunicję. Kolejna atrakcja i swego rodzaju zabytek, bo, jakby nie patrzeć, znajdujemy się na terenie byłego miasteczka rosyjskiego.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-qf61nXNr6Ns/TowIjnH4FrI/AAAAAAAAKtg/_GrqBqGf7ss/s1600-h/IMG_70163.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7016" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7016" src="http://lh4.ggpht.com/-hJ23I2wNBgs/TowIl7q42II/AAAAAAAAKtk/5wZghXfm9lU/IMG_7016_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-OFxH5bHlmno/TowIn5WHxhI/AAAAAAAAKto/Y6CoIb_x_fc/s1600-h/Wizytawpasiece43.jpg"&gt;&lt;img title="Wizyta w pasiece4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Wizyta w pasiece4" src="http://lh4.ggpht.com/-S-x4T7t7dKM/TowIqTnevhI/AAAAAAAAKts/MqRoGsxUxEI/Wizytawpasiece4_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dalej spacer po całej pasiece w rozsądnej odległości od uli, aby nie zdenerwować pszczół. Oglądałyśmy ule współczesne i takie starsze, drewniane, pod których urokiem pozostaję do dziś… ponad 50 uli w jednym miejscu.  Ponad 50 rodzin pszczelich w ulach. Ile pszczół…? Nie sposób policzyć…A wiadomość, że może to być nawet 40 tysięcy jest niemożliwa do wyobrażenia… Ruchliwość niektórych była niesamowita, choć to podobno nic…, co zatem musi się dziać latem…?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-HqD6iCmSP-o/TowIsUNLXiI/AAAAAAAAKtw/ch71uTtJnZI/s1600-h/Wizytawpasiece53.jpg"&gt;&lt;img title="Wizyta w pasiece5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Wizyta w pasiece5" src="http://lh3.ggpht.com/-sEmNDXSbdvc/TowIuRaZgMI/AAAAAAAAKt0/aUG5M2ZOhQg/Wizytawpasiece5_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-GMspg8K8pSU/TowIwNr4lqI/AAAAAAAAKt4/jCNca7xTN_M/s1600-h/IMG_70443.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7044" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7044" src="http://lh5.ggpht.com/-jGUyXz3VsVw/TowIxphyocI/AAAAAAAAKt8/yeQs5m3VPnM/IMG_7044_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-ulJcBVny2Ns/TowIzYMwWgI/AAAAAAAAKuA/J-29z5FzTyY/s1600-h/IMG_70633.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7063" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7063" src="http://lh3.ggpht.com/-GvzZsMp9uQw/TowI1BQ-YqI/AAAAAAAAKuE/dmiTS32t4hg/IMG_7063_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-_hs5Ok2C9xc/TowI3JzZp6I/AAAAAAAAKuI/Ed1Jr7iNets/s1600-h/IMG_70437.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7043" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7043" src="http://lh5.ggpht.com/-XqHjC9qN3Ck/TowI5Oy8owI/AAAAAAAAKuM/sltjinMZQ5I/IMG_7043_thumb3.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Podchodziłam dosyć blisko, bo byłam chroniona prze bluzę i kapelusz z siatką. Widziałam pszczoły samotne…, albo śpiące…;)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img title="Wizyta w pasiece6" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Wizyta w pasiece6" src="http://lh5.ggpht.com/-fQ-wLhvHMpQ/TowI7B7MuiI/AAAAAAAAKuQ/MVTRTvT-I5o/Wizytawpasiece6_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;I te bardzo zajęte rozmową… A może to była randka…? A jeśli naradzały się czy mnie ukąsić, bo może jestem zagrożeniem dla ula, czy jednak oszczędzić, bo nie czują lęku…, poza tym, w tym kapeluszu z dużym rondem wyglądam znajomo…;)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-Ln1jlDJNIMk/TowI8-vLzZI/AAAAAAAAKuU/enw9E27cvcY/s1600-h/IMG_70213.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7021" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7021" src="http://lh5.ggpht.com/-WmRXEHIvc_w/TowI-ZYzKSI/AAAAAAAAKuY/gwV2kpSiXF0/IMG_7021_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Mogłam dowiedzieć się, że pszczoły piją (nie miałam pojęcia…) i i zobaczyć jak pochylają się nad poidełkiem…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-ppLhLaBTm28/TowJApUGA_I/AAAAAAAAKuc/MK_PyK_dlBg/s1600-h/Wizytawpasiece73.jpg"&gt;&lt;img title="Wizyta w pasiece7" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Wizyta w pasiece7" src="http://lh5.ggpht.com/-R3ichAF6ngw/TowJCsVGbtI/AAAAAAAAKug/sG2N2ar7Gz0/Wizytawpasiece7_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-QCPoXNfZtQ4/TowJFJ4z7PI/AAAAAAAAKuk/Q4MT57SuSJw/s1600-h/IMG_71083.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7108" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7108" src="http://lh5.ggpht.com/-Uib0IJaiORs/TowJHdKntLI/AAAAAAAAKuo/EkX2JMnTmz4/IMG_7108_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Pan Grzegorz więcej rozmawiał z moją mamą, a mi cierpliwie odpowiadał nawet na te najbanalniejsze z pytań, choć przyznam, że bardziej chłonęłam przestrzeń, zapach, pszczoły, las i kolory. Swoistą wyjątkowość tego miejsca.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-9ViXgFPbuis/TowJI31tGPI/AAAAAAAAKus/aAL9hshMkQM/s1600-h/Kolae13.jpg"&gt;&lt;img title="Kolaże1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Kolaże1" src="http://lh3.ggpht.com/-rTjRWXoz3MU/TowJKj5Q40I/AAAAAAAAKuw/dJinK2YWaj8/Kolae1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;    &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jak dobry jest miód i jakie cudowne właściwości posiada dobrze wiem, a jak nie wiem to doczytam. Chciałam zobaczyć ule, domy pszczół, a właściwie ogromne miejsca produkcyjne, w których powstają niewiarygodne ilości tego przysmaku. Chciałam “dotknąć” tego mikroświata, chciałam zobaczyć na własne oczy pszczelarza w jego pasiece, a nie tylko takiego, który stoi za ladą na jarmarku i sprzedaje słoiczki wypełnione bursztynem. Dowiedziałam się, że w ulu żyje ogromna ilość pszczół. Królowa zwyczajowo jest tylko jedna, a jej zadaniem jest wyłącznie składanie jajeczek, a więc „wytwarzanie” nowych pokoleń pszczół, które będą pracowały produkując miód. Oprócz królowej i robotnic, w ulu znajdują się również trutnie, których wdzięcznym zadaniem jest zapładniania młodych królowych.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-YOVzmklp7fY/TowJM4u1N8I/AAAAAAAAKu0/UibkjldcCdo/s1600-h/Wizytawpasiece31.jpg"&gt;&lt;img title="Wizyta w pasiece" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Wizyta w pasiece" src="http://lh3.ggpht.com/-MNTirpxFhq0/TowJOwJ_utI/AAAAAAAAKu4/jh3QbW4YQcE/Wizytawpasiece_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Usłyszałam, że pszczoły mogą pokonać nawet 10 kilometrów, by zdobyć nektar i przynieść go do ula. Po dostarczeniu go, robotnice trawią częściowo miód, by następnie umieścić go w plastrach. W praktyce wygląda to tak, iż sacharoza, zawarta w nektarze, pod wpływem kwasu mrówkowego (znanego z lekcji chemii w postaci HCOOH), a także enzymów, w organizmach pszczół przekształca się w glukozę oraz fruktozę – cukry proste, które wymieszane razem tworzą miód. Zawiesina ta nie jest jeszcze miodem właściwym, który jemy na co dzień. Zawiera bowiem dużo wody, która doprowadzić mogłaby do rozwoju drożdży, a tym samym do fermentacji. Pszczoły, pragnąc tego uniknąć, po wprowadzaniu przetworzonego nektaru do plastra, trzepoczą skrzydełkami, tworząc w ulu podmuch powietrza, który go osuszy. Tak przygotowany plaster jest przez robotnice zaklejany woskiem, który swoją drogą pszczelarze wykorzystują do tworzenia świec czy impregnacji.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-I3DYxsHhKQE/TowJRAlnWCI/AAAAAAAAKu8/RIfEfLUyV-Q/s1600-h/Wizytawpasiece13.jpg"&gt;&lt;img title="Wizyta w pasiece1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Wizyta w pasiece1" src="http://lh6.ggpht.com/-Ufk92K86nwo/TowJTGs1UfI/AAAAAAAAKvA/7B6rB-6O0b8/Wizytawpasiece1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-jw9WupGD3Bc/TowJVEgxRpI/AAAAAAAAKvE/VwIig4jQnGg/s1600-h/Wizytawpasiece23.jpg"&gt;&lt;img title="Wizyta w pasiece2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Wizyta w pasiece2" src="http://lh3.ggpht.com/-EWzGBXggvqE/TowJXGTeT1I/AAAAAAAAKvI/xfEKlEewB1g/Wizytawpasiece2_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kiedy miód jest gotowy, pszczelarz wyjmuje ramki z umieszczonymi w nich plastrami z miodem. Aby móc wykorzystać miód, najpierw trzeba pozbyć się warstwy wosku, a później wydobyć miód z plastra. Proces ten jest dość prosty, ramka umieszczana jest bowiem w wirówce, w której siła odśrodkowa sprawia, iż miód sam się wylewa. Nie jest on jednak gotowy do spożycia, przed tym należy dokładnie go przefiltrować.&lt;br /&gt;Choć pszczoły wydają się nam nierzadko uciążliwe, szczególnie latem, przez niektórych mylone z osami, a dość często niedoceniane, są owadami wspaniałymi. Ich zorganizowanie i ciężka praca jest godna uwagi i przede wszystkim aplauzu. Dzięki nim właśnie mamy możliwość w sposób naturalny, bronić się przed chorobami, a także słodzić herbatę bez użycia cukru.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-2ZBB77dM-pk/TowJY51_sdI/AAAAAAAAKvM/-GFrP6Ei_uU/s1600-h/Bzzz3.jpg"&gt;&lt;img title="Bzzz" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Bzzz" src="http://lh6.ggpht.com/-EmOMMfR2C1Q/TowJatgLB5I/AAAAAAAAKvQ/ZkY0cafPgu0/Bzzz_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Pan Grzegorz zajmuje się pszczołami od 20 lat, pasiekę przejął po ojcu. Jego pszczoły wytwarzają m.in. miody wrzosowe – jak dla mnie bardzo wyjątkowe. Choć w tym roku bez typowej dla nich galaretki, gdyż większość tegorocznego wrzosu wymarzła.  A musicie wiedzieć, że wrzosowiska, z których korzystają m.in. jego pszczoły są największymi w Polsce i jednymi z największych w Europie – to &lt;a href="http://www.bornesulinowo.pl/Galeria/Wrzosy/wrzosy.htm"&gt;Wrzosowiska Kłomińskie&lt;/a&gt;, a miód wrzosowy jest najbardziej poszukiwanym miodem nektarowym. Spod jego rąk wychodzi też miód gryczany, drugi w kolejności mój ulubiony miód, a także miód lipowy, faceliowy (o którym pisałam &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/smazone-morele-z-miodem-faceliowym.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;), akacjowy, wielokwiatowy i rzepakowy. Pan Grzegorz prowadzi bezpośrednią sprzedaż z domu, spotkać go można na festynach, dożynkach i targowisku, które odbywa się w Bornym Sulinowie w soboty w środy. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-ZH6z4oRLjUE/TowJdOXP4vI/AAAAAAAAKvU/hH8og5Nsf4s/s1600-h/IMG_71623.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7162" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7162" src="http://lh4.ggpht.com/-813wQESDKFE/TowJfAPXLqI/AAAAAAAAKvY/ou33XB2plAY/IMG_7162_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Do domu przywiozłyśmy energię, która przyda się na zimowe chłody. Jedną w postaci zdjęć i cudownej na nich pogody oraz spokoju Pana Pszczelarza, a drugą zamkniętą w kolorowych w słoikach. Ja zakupiłam kilka woreczków pyłku pszczelego - też cudownego skądinąd produktu - i miody widoczne na zdjęciu, a moja mama dokładnie takie same. Wzięła też kilka słoików dla znajomych, którzy sobie “zamówili” to złoto.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zatem zobaczyłam i zachwyciłam się, a pod urokiem pasieki pana Grzegorza Kapłona pozostaję do dziś… Lubię kiedy ktoś z pasją opowiada o tym co robi i lubi.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-zQ9VjVYz5Ew/TowJgnyJnkI/AAAAAAAAKvc/tKsqFIq3sHI/s1600-h/IMG_71743.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7174" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7174" src="http://lh4.ggpht.com/-szrAyRLZb00/TowJiKODlpI/AAAAAAAAKvg/QOWoXEfEEQ8/IMG_7174_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Mistrz Pszczelarski&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;M.G. Kapłon&lt;br /&gt;ul. Bolesława Chrobrego 29B/1&lt;br /&gt;78-449 Borne Sulinowo&lt;br /&gt;tel. 784123999&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Osobom starszym i chorym na terenie miasta oraz pobliskich miejscowości DOWÓZ GRATIS.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-4868509958630514931?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/4868509958630514931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=4868509958630514931&amp;isPopup=true' title='Komentarze (45)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4868509958630514931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4868509958630514931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/10/marzenia-pszczoy-i-miod-albo-miod.html' title='Marzenia, pszczoły i miód albo miód, pszczoły i spełnione marzenia'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-kTk6xXyRcYA/TowIWRMTzEI/AAAAAAAAKtE/1db62Z1yLWk/s72-c/IMG_7115_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>45</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-2324804326325952036</id><published>2011-09-29T01:09:00.004+02:00</published><updated>2011-09-29T16:47:04.989+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><title type='text'>Szarlotka z antonówkami</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="611" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="43"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="513"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-WicSPo-AFwg/ToOovJ_5vmI/AAAAAAAAKlo/h3p02VdG_Eo/s1600-h/IMG_7200%25255B15%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7200" style="border: 0px none; display: inline;" alt="IMG_7200" src="http://lh5.ggpht.com/-MXz_AOomqcA/ToOoxe4gidI/AAAAAAAAKls/497gH0sJp48/IMG_7200_thumb%25255B7%25255D.jpg?imgmax=800" width="504" border="0" height="754" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="53"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; Sandały na nogach i otwarte okna w nocy wciąż bez zmian, a na tablicy informacyjnej napisali, że kaloryfery należy odpowietrzyć. Przecież lato obiema nogami na moim balkonie. Jeżeli odpowietrzę to tak, jakbym wyganiała. Nie ma mowy – nie odpowietrzam. Tak mi dobrze. Tylko szkoda, że do pracy trzeba chodzić. Popracowałabym w ogrodzie. Dusza aż mi się rwie do tego… Dzwoniłam nawet do mamy, żeby się poskarżyć na to, że muszę pracować… Wiem, wiem, mówiłam, że lubię swoją pracę, ale teraz…???  &lt;/p&gt; &lt;table width="606" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="43"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="514"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-tsluQKEojPI/ToOoy4h5U-I/AAAAAAAAKlw/BGjcJLe1omQ/s1600-h/IMG_7289%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7289" style="border: 0px none; display: inline;" alt="IMG_7289" src="http://lh5.ggpht.com/-b504FFjs6UY/ToOo1HStzrI/AAAAAAAAKl0/CMlcZU8HBkk/IMG_7289_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" width="504" border="0" height="754" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="47"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Aż nie chcę wierzyć, że ten &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2011/09/po-dluugiej-przerwie.html"&gt;Dzień Jabłka&lt;/a&gt; to już (mój drugi raz) …że już minął – chciałam powiedzieć… Zdążyłam pożegnać gości i się skończył. Za szybko, bo nie zdążyłam z postem przed 12, na szczęście na deser podałam szarlotkę. Może banalnie, ale jak tu w taki dzień podać coś innego? Tak samo, jak w zeszłym roku, szarlotka tylko w tym dniu:).   Ale jeśli z antonówkami (od Pani z Ryneczku w Środku Miasta), to nawet taka banalna szarlotka będzie pyszna, bo goście chwalili. Mi też smakuje – bardzo. Jeszcze kawałek został. Poświętuję i jutro. A co! A w sobotę upiekę znów.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-XIWSxWyIIAw/ToOo22MXG8I/AAAAAAAAKl4/yMs2thFRwoY/s1600-h/Szarlotka%252520z%252520jabBakmi%252520tartymi%252520na%252520talarkowej1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Szarlotka z jabłakmi tartymi na talarkowej1" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Szarlotka z jabłakmi tartymi na talarkowej1" src="http://lh5.ggpht.com/-fWYgA-rpl68/ToOo49z-zfI/AAAAAAAAKl8/QNBPm2DJooA/Szarlotka%252520z%252520jabBakmi%252520tartymi%252520na%252520talarkowej1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Przepis na ciasto od Iwonki (która pierwszego dnia jesieni miała urodziny - jeszcze raz wszystkiego najpiękniejszego, Iwonko!), które bardzo mi smakowało, został zmodyfikowany. Margarynę została zastąpiłam masłem i śmietaną. A jabłek nie gotowałam, jak w oryginale, tylko dodałam surowe. Tak wolę.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-Linch4Z7ppo/ToOo6x-YUWI/AAAAAAAAKmA/7fCmGVbFUBk/s1600-h/Szarlotka%252520z%252520jabBakmi%252520tartymi%252520na%252520talarkowej%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Szarlotka z jabłakmi tartymi na talarkowej" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Szarlotka z jabłakmi tartymi na talarkowej" src="http://lh5.ggpht.com/-PnUDAvNAaZc/ToOo85K6a-I/AAAAAAAAKmE/vmq6CblR3e8/Szarlotka%252520z%252520jabBakmi%252520tartymi%252520na%252520talarkowej_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-i4OO8mcMhjY/ToOo-nJfrjI/AAAAAAAAKmI/LrP0Zw0B3po/s1600-h/Szarlotka%252520z%252520jabBakmi%252520tartymi%252520na%252520talarkowej2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Szarlotka z jabłakmi tartymi na talarkowej2" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Szarlotka z jabłakmi tartymi na talarkowej2" src="http://lh3.ggpht.com/-as7neJYUuW4/ToOpAjyN0-I/AAAAAAAAKmM/KskqlL28r4w/Szarlotka%252520z%252520jabBakmi%252520tartymi%252520na%252520talarkowej2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Szarlotka z antonówkami &lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;Ciasto:&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;3 – 3,5 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 masło (200g)&lt;br /&gt;3 jajka ( oddzielić białka od żółtek)&lt;br /&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;3 łyżki śmietany&lt;br /&gt;3 łyżki cukru&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;Nadzienie jabłkowe:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;1,5 - 2kg jabłek&lt;br /&gt;3 łyżki bułki tartej&lt;br /&gt;3 łyżki cukru&lt;br /&gt;czubata łyżka cynamonu&lt;br /&gt;cukier waniliowy z prawdziwą wanilią (opcjonalnie)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;warstwa białkowa&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;5 pozostałych białek&lt;br /&gt;pół szklanki cukru&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Ciasto zagnieść z podanych składników, białka zostawiając w osobnej miseczce, następnie podzielić na pół*. Jedną częścią wylepić blachę (klasyczna prostokątna, bądź jak u mnie tortownica 26 cm + 3 tartaletki o średnicy 10,5cm) i włożyć do lodówki, a drugą do zamrażalnika.&lt;br /&gt;2. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.&lt;br /&gt;3. W tym czasie przygotować jabłka: obrać i zetrzeć na tarce talarkowej. Wymieszać z bułką tartą, cukrem i cynamonem.&lt;br /&gt;4. Ubić najpierw same białka na sztywno (miseczka odwrócona do góry dnem zachowuje swoją zawartość), następnie stopniowo wsypywać cukier.&lt;br /&gt;5. Wyjąć ciasto, nakłuć widelcem. Najpierw wyłożyć jabłka, wyrównując ich warstwę, następnie pianę z białek. Na wierzch zetrzeć drugą połowę ciasta na tarce jarzynowej.&lt;br /&gt;6. Wstawić do piekarnika na 45 min. Jeśli zbyt szybko się rumieni, przykryć folią aluminiowa.&lt;br /&gt;7. Po chwilowym przestudzeniu można podawać opruszając wierzch cukrem pudrem. A kiedy wystygnie można podgrzać w mikrofali. Do tego gałka lodów… Polecam! &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-X1GGdmBokIY/ToOpCXvt7jI/AAAAAAAAKmQ/oMRLafa-ty0/s1600-h/IMG_7304%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7304" style="border: 0px none; display: inline;" alt="IMG_7304" src="http://lh3.ggpht.com/-Svo5sqvzYQc/ToOpEOBbx2I/AAAAAAAAKmU/B6FXdkMdM6I/IMG_7304_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="404" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kiedy piekłam to ciasto w piekarniku gazowym, po upieczeniu piana z białek pozostała takiej samej wysokości jak przed pieczeniem, czyli jakieś 2 cm. W piekarniku elektrycznym piana stała się cieniutką warstewką –wstążeczką ( w cieście, które jadłam w pracy też była cienka warstewka). Wpłynęło to na wygląd ciasta, ale smak pozostał bez zmian. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;* W przepisie Iwonki na wierzch powinno pójść 1/3 ciasta, ale ja wolę cieniutki spód i więcej chrupiącej maślanej góry dlatego podzieliłam je na pół&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-vJ8JFH66530/ToOpF-n85uI/AAAAAAAAKmY/Or6PPBTnNyw/s1600-h/Szarlotka%252520z%252520jabBakmi%252520tartymi%252520na%252520talarkowej3%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Szarlotka z jabłakmi tartymi na talarkowej3" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Szarlotka z jabłakmi tartymi na talarkowej3" src="http://lh3.ggpht.com/-3YiYU2aagMc/ToOpHlxZjYI/AAAAAAAAKmc/nx6TT4mvN0I/Szarlotka%252520z%252520jabBakmi%252520tartymi%252520na%252520talarkowej3_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;   &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;table width="616" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="193"&gt;                                                      &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="218"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-yfAvNXZE_0I/ToOsmqIhogI/AAAAAAAAKmg/3whCqz1mMZo/s1600-h/image%25255B2%25255D.png"&gt;&lt;img title="image" style="border: 0px none; display: inline;" alt="image" src="http://lh3.ggpht.com/-3D_fkMDj69g/ToOsoEJbUjI/AAAAAAAAKmk/OlaCOY688LM/image_thumb.png?imgmax=800" width="154" border="0" height="229" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="203"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-2324804326325952036?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/2324804326325952036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=2324804326325952036&amp;isPopup=true' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2324804326325952036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2324804326325952036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/szarlotka-z-antonowkami.html' title='Szarlotka z antonówkami'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-MXz_AOomqcA/ToOoxe4gidI/AAAAAAAAKls/497gH0sJp48/s72-c/IMG_7200_thumb%25255B7%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-5283952802074938006</id><published>2011-09-23T10:42:00.006+02:00</published><updated>2011-12-19T10:13:47.604+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Żegnaj lato na rok… i kolorowe pieczone ziemniaczki</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-_tQc6pJdLYI/TnxIO-fUtaI/AAAAAAAAKkk/15KBwmfkT-g/s1600-h/koniec%252520lata%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="koniec lata" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="koniec lata" src="http://lh3.ggpht.com/-9Hp9vJyCm0g/TnxIQXDdwHI/AAAAAAAAKko/qKiRRrko71U/koniec%252520lata_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt; Żegnaj lato na rok… Żegnaj, bo astronomiczna jesień próg przekroczyła. Co prawda dopiero jedną nogą, bo ja wciąż jeszcze w sandałkach. A tak, bo mi wygodnie, poza tym u nas tak ciepło, że zgrozą byłoby zakładanie innego obuwia, więc jaka jesień…???  Dni tak wyjątkowo spacerowe, że aż żal chodzić do pracy… Wczoraj jeszcze ludzie się kąpali i opalali nad morzem. I na balkonie na przeciwko też. Serio. Bo przecież trzeba jakoś godnie zakończyć sezon;). Zatem cieszę się tą łaskawością września i mam nadzieję, że w sandałkach “pociągnę”  jeszcze tydzień, jak dobrze pójdzie.  A później wcale nie będę się smucić, bo przecież miękkie światło, które rozpromienia duszę, jeszcze na trochę zostanie. Biel pójdzie na górną półkę, a wokół pozostaną ciepłe kolory, jak kolorowe astry, cynie, dalie czy aksamitki. Na szyjach dziewcząt zagoszczą kolorowe chusty jak mgły utulające pola do snów zimowych. Będzie zupa z dyni, szarlotki i ciasto ze śliwkami. A jesień będzie długa i piękna. I tego będę się trzymać...:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-7pQ6nWOrRvU/TnxGNJh4XAI/AAAAAAAAKjw/EVcBpJbEvZk/s1600-h/Pieczona%252520ziemniaczki2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Pieczona ziemniaczki2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Pieczona ziemniaczki2" src="http://lh4.ggpht.com/-JkPFJCcQ1UM/TnxGOF3H7BI/AAAAAAAAKj0/p7mP9lz0R3I/Pieczona%252520ziemniaczki2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;img title="Pieczona ziemniaczki3" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Pieczona ziemniaczki3" src="http://lh3.ggpht.com/-HR28FVlcjs4/TnxGPt-gKzI/AAAAAAAAKj4/Th45-567cXc/Pieczona%252520ziemniaczki3_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tymczasem prezentuję ziemniaki, które ostatnio wyszły z naszej ziemi przy pomocy Kaśki o aksamitnych nozdrzach. Bo ziemniaki u mojej mamy wyjątkowe. Nie dość, że smaczne to jeszcze różowe i fioletowe. Widzieliście, znacie? Różowe nie różnią się zbytnio smakiem, ale fioletowe są trochę bardziej ziemiste, ale tez bardzo dobre. Swoją charakterystyczną barwę zawdzięczają niezwykle dużej zawartości antocyjanów - naturalnych barwników, które działają na nasz organizm ochronnie, najogólniej mówiąc. Poza tym podczas pieczenia, jak i podczas gotowania, zachowują swój kolor. Co jest ich wielką zaletą. Świetnie sprawdzają się w sałatkach i zupach.&lt;/p&gt; &lt;table width="608" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="38"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="527"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-e1B_tC1aNr4/TnxGQSzzDFI/AAAAAAAAKj8/baU2mYdTc1g/s1600-h/IMG_6781%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6781" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6781" src="http://lh6.ggpht.com/-3UXSknrV77I/TnxGR7UuRAI/AAAAAAAAKkA/OF7LCd9cCiQ/IMG_6781_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Do pieczenia wybieram ziemniaczki mniejsze i nawet takie całkiem malutkie, bo lubię je też w całości, ale te przekrajane, z aromatem oliwy i smakiem soli są pyszne. Do tego świeży tymianek i rozmaryn, których część rwę (nie siekam) na kawałeczki, a cześć, tak, jak gałązki rozmarynu układam częściowo pod ziemniakami, część nad. Po upieczeniu gałązki rozmarynu są kruche i aromatyczne. Wyciągam je szybko, pozwalam chwilę przestygnąć i chrupię ot tak, bo są moim wielkim przysmakiem. A ziemniaczki, muszę przyznać, że, po lekkim ostygnięciu, lubię jeść palcami. Maczam je wtedy w aromatycznej olivie, delektuję ich pieczoną soczystością i popijam maślanką. Nic mi wtedy więcej nie trzeba. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Czasem, jeśli ziemniaczki robię wieczorem (wiadomo…), wrzucam na nie nieobraną główkę czosnku, bo lubię taką jego pieczoną słodkość. Ale to pewnie znacie – ale i tak Wam polecam!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-Q4I6QhVXCxg/TnxGTQNrPtI/AAAAAAAAKkE/zxekFUZAihs/s1600-h/Pieczona%252520ziemniaczki4%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Pieczona ziemniaczki4" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Pieczona ziemniaczki4" src="http://lh4.ggpht.com/-qhheiG8MnmE/TnxGUj15VxI/AAAAAAAAKkI/AsjTA0EUvTw/Pieczona%252520ziemniaczki4_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;table width="610" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt;          &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="496"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-NRO57Nfh_HM/TnxHHYzpHDI/AAAAAAAAKkc/7o140YiGxLs/s1600-h/IMG_6803%25255B7%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6803" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6803" src="http://lh5.ggpht.com/-of39xEImvEc/TnxHIwhVa_I/AAAAAAAAKkg/ut9k35cTTC4/IMG_6803_thumb%25255B3%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="71"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Pieczone ziemniaczki&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;ziemniaki -&lt;em&gt; ile chcesz, u mnie zawartość blachy wystarczyłaby dla dwóch osób, pod warunkiem, że tylko z maślanką. Jeśli byłyby dodatki w postaci mięsa, czy ryby i surówki to dla 3-4 osób.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;oliva z olivek- u mnie ponad pół szklanki na blachę&lt;/p&gt; &lt;p&gt;rozmaryn(duża garść+ 3-4 gałązki), tymianek (garść), sól&lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Piekarnik nagrzej do 200 º.&lt;br /&gt;2. Ziemniaki umyj i dokładnie wyczyść szczoteczką albo “szorowaczkiem”. Przekrój na połówki, albo ćwiartki i połóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.&lt;br /&gt;3. Posyp rozmarynem i tymiankiem. Polej olivą i posól.&lt;br /&gt;4. Piecz 45-60 mi. Podawaj od razu.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Polecam!&lt;/p&gt; &lt;table width="613" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="45"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="530"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-mBM-jXxV-ro/TnxGVvN3TTI/AAAAAAAAKkM/ElQJ4KVGg1E/s1600-h/IMG_6807%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6807" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6807" src="http://lh5.ggpht.com/-UHw_GiDiHxI/TnxGW6_lA_I/AAAAAAAAKkQ/vRac3vG34Co/IMG_6807_thumb%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="36"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;I ze spokojem mogę wkraczać w jesień, która tyle skarbów niesie…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wszystkim, moi Drodzy, życzę bardzo ładnej soboty i niedzieli, a taką właśnie zapowiadają…A ja być może upiekę ciasto, być może wezmę rower…, być może pójdę ponurkować…, być może poczytam książkę…&lt;br /&gt;A Wy, macie już plany na te pierwsze dni pogodnej jesieni? &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="615" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="527"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-I09nb-fMSjw/TnxGXzKsz9I/AAAAAAAAKkU/DafFtr8U6W0/s1600-h/AAA%252520%252528587%252529%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="AAA (587)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="AAA (587)" src="http://lh3.ggpht.com/-DVmCj50NEZQ/TnxGZQ0NLQI/AAAAAAAAKkY/gF07HDi2tJ0/AAA%252520%252528587%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="45"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-5283952802074938006?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/5283952802074938006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=5283952802074938006&amp;isPopup=true' title='Komentarze (46)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5283952802074938006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5283952802074938006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/zegnaj-lato-na-rok-i-kolorowe-pieczone.html' title='Żegnaj lato na rok… i kolorowe pieczone ziemniaczki'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-9Hp9vJyCm0g/TnxIQXDdwHI/AAAAAAAAKko/qKiRRrko71U/s72-c/koniec%252520lata_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>46</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8007099560700740867</id><published>2011-09-19T00:52:00.000+02:00</published><updated>2011-09-19T00:53:11.142+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niekulinarnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Wiśta wio – łatwo powiedzieć… trudniej zrozumieć.</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-JE_7E-kC9AQ/TnZkUkAhNgI/AAAAAAAAKhY/TEMAgv3i39I/s1600-h/wykopki%252529%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="wykopki)" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)" src="http://lh3.ggpht.com/-Ghp5zzPsnoE/TnZkVleeQtI/AAAAAAAAKhc/DGKddmULvlU/wykopki%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-CXqrg_pgbck/TnZkXGqvy6I/AAAAAAAAKhg/Px45vtnpyvc/s1600-h/wykopki%2525291%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="wykopki)1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)1" src="http://lh6.ggpht.com/-bwisaiLl_OQ/TnZkYSO2ksI/AAAAAAAAKhk/cFhZmBsFXFc/wykopki%2525291_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;17 września. Sobotnie słońce od rana zapowiadało piękną pogodę. Na fotografowanie porannej rosy miałam zaledwie kilka minut. A kwiaty od rana takie zachwycające… Zdążyłam zrobić tylko parę zdjęć, bo trzeba było otwierać bramę. Kaśka miała być za chwilę… Jeszcze tylko jedno zdjęcie, mamuś…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-p4F7Kc5kDvU/TnZkZIi_bXI/AAAAAAAAKho/l8F35pNnnQ0/s1600-h/IMG_6417%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6417" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6417" src="http://lh6.ggpht.com/-6GvVworrXZI/TnZkaGV78BI/AAAAAAAAKhs/Id3T66_r6WQ/IMG_6417_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;I przyjechała. Razem ze swoim panem. Łagodna, ale zdecydowana. Silna, ale spokojna. Urok i czar konkretu. Smak siły i wielkości. Piękne blond rzęsy, rozkoszne powieki, ogromne oczy, delikatne i aksamitne chrapy, które można by głaskać i głaskać…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-wGwnh22C5Kw/TnZkbT6c6mI/AAAAAAAAKhw/IVxVidBPKTo/s1600-h/wykopki%2525297%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="wykopki)7" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)7" src="http://lh3.ggpht.com/-CHr16Z3WwrY/TnZkczzBFMI/AAAAAAAAKh0/DvHKWB55iEc/wykopki%2525297_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;img title="wykopki)6" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)6" src="http://lh4.ggpht.com/-GJPZ4eSHTNs/TnZkes3753I/AAAAAAAAKh4/HBO8sRjsM1I/wykopki%2525296_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Była nam bardzo potrzebna, bo nasze siły już nie te, aby pracować przy pomocy motyki, jak kiedyś. A ziemniaki trzeba było wykopać, bo już czas. Zresztą tak naprawdę nie było komu. Mama i ja, pan Z. i jego żona. I Kasieńka oczywiście – kobyłka pana Z., który w większych polowych sprawach zawsze jest bardzo pomocny, razem z Kaśką ma się rozumieć. Niby nie było tego dużo, ot parę rządków, ale na wątłe kobiece siły to trochę  za dużo. Przy pomocy Kaśki uporaliśmy się w 3 godziny:). &lt;/p&gt; &lt;p&gt; Od soboty wiem, że pan Z. w pracy rozmawia z Kaśką za pomocą: wiśta wio, co znaczy – do przodu i w lewo, a ajta wio (choć podobno niektórzy mówią hetta wio) to znaczy ruszaj i skręć w prawo. A Kasieńka wszystko rozumie, choć nie zawsze się słucha… Śmialiśmy się, że pan Z. posługuje się obcymi językami, ale może coś źle wymawia…&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="611"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="504"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/--dL4csiAQhw/TnZkf7COuxI/AAAAAAAAKh8/f2X1WMgUAqo/s1600-h/IMG_6429%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6429" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6429" src="http://lh5.ggpht.com/-LkzBLPXhuzM/TnZkhXolraI/AAAAAAAAKiA/BE-TMg6Z2fE/IMG_6429_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="552" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="64"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Kasia walczyła dzielnie, a my za nią. Wiaderko i koszyk, krok za krokiem, ziemniaczek za ziemniaczkiem. Czasami “na chyląco”, czasami na kolanach, później wszytko na wóz i dreptanko po kolejną partię, którą kobyłka wydobyła przy pomocy kopaczki. Były też małe zawody rzucania do kosza… ;), z których śmiały się żurawie co rusz przelatujące nad nami.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-uOiZ6YukaMw/TnZkjDS7dFI/AAAAAAAAKiE/ZY5l_-iSnKY/s1600-h/wykopki%2525292%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="wykopki)2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)2" src="http://lh5.ggpht.com/-sg_4T-zvxjE/TnZkkf6NWpI/AAAAAAAAKiI/314fNpZeroI/wykopki%2525292_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-Nf_n76xM3j4/TnZkmKJGWkI/AAAAAAAAKiM/6t3zh097y_E/s1600-h/IMG_6484%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6484" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6484" src="http://lh4.ggpht.com/-eZwN_WpnYXc/TnZknjePofI/AAAAAAAAKiQ/BDR6gFHmgaY/IMG_6484_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-ZlbXZbYI3eU/TnZkpcBF90I/AAAAAAAAKiU/s87o4Xu5UpM/s1600-h/wykopki%2525293%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="wykopki)3" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)3" src="http://lh6.ggpht.com/-mF3Hw0kFX18/TnZkqwZstDI/AAAAAAAAKiY/EIPr-gbBGNU/wykopki%2525293_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;   &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-elJ-_Vg0EVQ/TnZksfNZWeI/AAAAAAAAKic/gUdTdsh8mzY/s1600-h/wykopki%2525299%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="wykopki)9" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)9" src="http://lh6.ggpht.com/-CciCMHvN7kg/TnZktyxcmCI/AAAAAAAAKig/2-0Mr0aAVZg/wykopki%2525299_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-0Vsi0DCiWaw/TnZkvfJFo-I/AAAAAAAAKik/HY3PoCkldAw/s1600-h/wykopki%2525298%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="wykopki)8" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)8" src="http://lh3.ggpht.com/-UdTEaVl5WZM/TnZkwxV5CgI/AAAAAAAAKio/ImV0oF8mm1k/wykopki%2525298_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Prosta praca wykonywana od wieków…, świeże powietrze i radość, że pogoda była taka łaskawa. I radość z samych ziemniaków, radość z tego, że swoje, że nasze. Bo zasady w kuchni mojej mamy są proste: jak najmniej przetworzonego jedzenia, żadnych sztucznych dodatków, wzmacniaczy i temu podobnych świństw, od których warzywa może rosną większe, ale wcale nie zdrowsze. I chociaż ziemniaków nie jemy wcale dużo, to lubimy tylko te nasze. A z nich później placki ziemniaczane i babkę, sałatki ziemniaczane, ziemniaki duszone i pyzy, o które proszę mamę zimą, kiedy przyjeżdżam.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-HHP4TJmE_3Y/TnZkyLIYD8I/AAAAAAAAKis/Z2KKPO4cglM/s1600-h/wykopki%2525294%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="wykopki)4" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)4" src="http://lh3.ggpht.com/--CFPd3mgbQo/TnZkzb9HYBI/AAAAAAAAKiw/QOPXMArZZHA/wykopki%2525294_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;   &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-sTm1VoNJ15I/TnZk0tyWs2I/AAAAAAAAKi0/QoF8UU2XaOg/s1600-h/wykopki%2525295%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="wykopki)5" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="wykopki)5" src="http://lh5.ggpht.com/-hk-s4dRcMoA/TnZk1zV76PI/AAAAAAAAKi4/PdObybTTFV8/wykopki%2525295_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kasia przewiozła ziemniaczki na podwórko, pan Z. zdążył je zrzucić na przygotowaną plandekę, aby je troszkę przewiało (aby obeschły), a my mieliśmy usiąść do wczesnego obiadu. Trzeba było jednak szybciutko wszystko zacząć przykrywać, bo nagle… spadł deszcz i zerwał się wiatr… Zatem kiedy wszystko zostało szczelnie okryte zasiedliśmy, w zadaszonej altanie, do wcześniej pieczonych ziemniaczków, surówki z czerwonej kapusty i pałek kurczaka. Ziemniaczki postaram się pokazać następnym razem. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Później była kawa i drożdżowe maleńkie paszteciki z twarogiem. Jak mi się uda to też postaram się je pokazać, albo raczej odtworzyć… Do kawy dołączył dziadek, który podczas naszych zbiorów tęsknym okiem patrzył i nie mógł przeboleć, że on już nie może…Robiłam mu test, czy dostanie rękoma do ziemi – udało się z jednym małym dygnięciem… Zresztą każdy taki test przeszedł i każdy z nas z lekkością położył dłonie na ziemi…, spełniony stretching;) - ot taka przypadłość zawodowa… Ciekawa jestem jak tam Twoje tyły nóg, rozciągnięte? Choć opuszki palców dłoni na podłodze?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Słońce znów pokazało swe pogodne, jesienne policzki. Ziemniaki zostały ponownie odkryte. Kiedy obeschną pójdą do worków i do piwnicy oraz do tych, którzy będą chcieli spróbować jak smakuje bryza od mojej mamy:). &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Pożegnałyśmy pana Z  z żoną (Kaśka dostała buziaka)a same, przy odgłosach odlatujących gęsi, zajęłyśmy się wykopywaniem marchewki, buraczków i zwożeniem dyń… Ale o tym już innym razem… A , i jeszcze ziemniaki przykryłyśmy na noc.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-EBVoLctDc3U/TnZk2pv3_VI/AAAAAAAAKi8/PGRHRPU89jA/s1600-h/IMG_6694%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6694" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6694" src="http://lh3.ggpht.com/-mWGFGQ9QSto/TnZk3qvG6CI/AAAAAAAAKjA/Ve6lYWRnUSc/IMG_6694_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8007099560700740867?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8007099560700740867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8007099560700740867&amp;isPopup=true' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8007099560700740867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8007099560700740867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/wista-wio-atwo-powiedziec-trudniej.html' title='Wiśta wio – łatwo powiedzieć… trudniej zrozumieć.'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-Ghp5zzPsnoE/TnZkVleeQtI/AAAAAAAAKhc/DGKddmULvlU/s72-c/wykopki%252529_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-4162176648826500059</id><published>2011-09-14T17:20:00.005+02:00</published><updated>2011-09-14T18:39:51.769+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Wyjątkowa zupa z pomidorów Billa Grangera.</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="607"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="52"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="511"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-DrS3I7h8E7g/TnDGAjKSRyI/AAAAAAAAKgY/Hy-F0pLDdm4/s1600-h/IMG_61823.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6182" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_6182" src="http://lh6.ggpht.com/-dLVSx16FLNA/TnDGCQMUeuI/AAAAAAAAKgc/1B1PLlmmxtM/IMG_6182_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="42"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; Pyszną zupę wczoraj ugotowałam. Kolejny już raz. A właściwie upiekłam, bo wszystkie warzywa do niej kroi się, wkłada do garnka i zamyka w gorącym piekarniku. Zapomina się o nich na dobrą godzinę. Po tym czasie warzywa są miękkie, a aromat czosnku przenikający wszystko nie dominuje, jak można by się spodziewać patrząc na proponowaną ilość. Traci jednak swój charakterystyczny intensywny, nie dla wszystkich przyjemny, smak. I to jest wielką zaletą tej zupy, bo gdyby ktoś dał mi ją spróbować, a później powiedział, że jest w niej aż 8 ząbków czosnku (mogłoby to być nawet 10…) nie uwierzyłabym za nic. Bill właściwie proponuje 6 ząbków, ale na 2 kg pomidorów. Ja zrobiłam z 2,5 i taki też przepis podaję. Swoją drogą “miałam nosa”, bo zawartość miseczek znikała aż miło:).&lt;br /&gt;Do zupy użyłam pomidorów, papryki, marchewki i czosnku z uprawy mojej Mamy. Ja w tym wszystkim uczestniczyłam robiąc grządki na marchewkę, siejąc ją, kupując część sadzonek pomidorów, podwiązując je później, kiedy były spore (aby się pięły) i weekendowo podlewając wszystko, co w szklarni rezydowało…Wszystko słodkie, pyszne i aromatyczne.&lt;br /&gt;Sama zupa to jednak nic. “Posypka” do niej jest wyjątkowa. Połączenie wiórek kokosowych i nerkowca dało fantastyczny smak. Czegoś tak wyjątkowego się nie spodziewałam. Każda łyżka tej zupy była przyjmowana przeze mnie z rosnącym podnieceniem, które można porównać tylko do oczarowania kimś niezwykle interesującym… &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-X9nEaO9KICM/TnDGDRQ689I/AAAAAAAAKgg/AAZpvws1z_w/s1600-h/ZupapomidorowaBillaGrangera31.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa pomidorowa Billa Grangera" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa pomidorowa Billa Grangera" src="http://lh4.ggpht.com/-D-F82DDRGUs/TnDGElQVKMI/AAAAAAAAKgk/QLo7bwUXz4A/ZupapomidorowaBillaGrangera_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-PDTvokACNNg/TnDGF9COfyI/AAAAAAAAKgo/W7JcA4SY_iE/s1600-h/ZupapomidorowaBillaGrangera13.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa pomidorowa Billa Grangera1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa pomidorowa Billa Grangera1" src="http://lh6.ggpht.com/-ILat7QGUho4/TnDGG0XSIgI/AAAAAAAAKgs/79Vl2yuA6As/ZupapomidorowaBillaGrangera1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;   &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-DGLNeXNTDXo/TnDGIAkPjaI/AAAAAAAAKgw/sqT1kAZFa9Y/s1600-h/ZupapomidorowaBillaGrangera23.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa pomidorowa Billa Grangera2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa pomidorowa Billa Grangera2" src="http://lh3.ggpht.com/-sm4hdMwu7cs/TnDGJMa-RpI/AAAAAAAAKg0/-l5rUDa0qkY/ZupapomidorowaBillaGrangera2_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-L9DLJt-E_U4/TnDGKMT4AdI/AAAAAAAAKg4/XGl9xrC7YTc/s1600-h/ZupapomidorowaBillaGrangera33.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa pomidorowa Billa Grangera3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa pomidorowa Billa Grangera3" src="http://lh5.ggpht.com/-mx0Cw0_qroc/TnDGLd5royI/AAAAAAAAKg8/nEtnecmz3gI/ZupapomidorowaBillaGrangera3_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-SQe3TKUa4o8/TnDGNa8dftI/AAAAAAAAKhA/w5fBJLe5hdg/s1600-h/ZupapomidorowaBillaGrangera43.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa pomidorowa Billa Grangera4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa pomidorowa Billa Grangera4" src="http://lh4.ggpht.com/-CuI0E7ZchBA/TnDGPI8HbRI/AAAAAAAAKhE/iHfEkAln2AI/ZupapomidorowaBillaGrangera4_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-PIqCc55C2To/TnDGQbwHwDI/AAAAAAAAKhI/goPrRhV48WE/s1600-h/ZupapomidorowaBillaGrangera53.jpg"&gt;&lt;img title="Zupa pomidorowa Billa Grangera5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Zupa pomidorowa Billa Grangera5" src="http://lh5.ggpht.com/-SuYybqb2Cq0/TnDGRlb27AI/AAAAAAAAKhM/MdfBBT-uqCs/ZupapomidorowaBillaGrangera5_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zupa pomidorowa z nerkowcami i kokosem&lt;/strong&gt;  (&lt;em&gt;inspiracja: Bill Granger &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Bills-Basics-Bill-Granger/dp/1844008436"&gt;“Bill’s Basics”&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;)&lt;br /&gt;&lt;em&gt;4-6 porcji&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;2,5 kg pomidorów&lt;br /&gt;1-2  czerwone papryki&lt;br /&gt;8 obranych ząbków czosnku&lt;br /&gt;1 marchewka&lt;br /&gt;1/2 szklanki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;2 łyżeczki mielonej kolendry&lt;br /&gt;1 łyżeczki mielonego kminku&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;szczypta suszonych płatków chili (opcjonalnie)&lt;br /&gt;250 ml bulionu (1 szklanka) z kurczaka lub warzyw( nie dawałam)&lt;br /&gt;3/4 szklanki mleka kokosowego  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Podawać z:&lt;br /&gt;nerkowcami, wiórkami kokosowymi i kolendrą&lt;br /&gt;3/4 szkl. orzechów nerkowca&lt;br /&gt;3/4 szkl. wiórek kokosowych&lt;br /&gt;duża garść liści kolendry  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Rozgrzej piekarnik do 200 º C. Pomidory zanurz we wrzątku na 2-3 minuty i zdejmij z nich skórkę.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;2. Pokrój pomidory, paprykę, rozgnieć czosnek, dodaj pokrojoną marchew i włóż do dużego garnka, albo naczynia żaroodpornego. Polej oliwą, posyp przyprawami, dodaj sól i pieprz. Przykryj pokrywką lub folią i piecz przez 1 godzinę. Po tym czasie odkryj i piecz jeszcze 15-30 minut, aż warzywa będą miękkie.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;3. Wyjmij z garnek z piekarnika, dodaj cukier i zmiksuj wszystko na gładką masę. Następnie dodaj mleko kokosowe i - jeśli chcesz - bulion (&lt;em&gt;ja nie dodawałam, według mnie konsystencja i smak zupy były idealne&lt;/em&gt;) – zmiksuj wszystko ponownie. Podgrzej zupę na średnim ogniu.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;4. Tymczasem przygotuj “posypkę” : zmiksuj razem orzechy i wiórki dodając, albo nie, kolendrę. &lt;em&gt;Ja podałam ją osobno.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;5.  Wlej zupę do bulionówek, lub talerzy. Podaj zmielone orzechy i kolendrę - każdy będzie mógł nabrać sobie tyle, ile potrzebuje. Jestem przekonana, że na jednej łyżce orzechów się nie skończy…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="610"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="41"&gt;       &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="516"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-jucN8QQ1GwM/TnDGSpMxWdI/AAAAAAAAKhQ/7yUYyWYqjzM/s1600-h/IMG_61853.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6185" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_6185" src="http://lh3.ggpht.com/-ofd_3HvhKr4/TnDGULpC_SI/AAAAAAAAKhU/TdGykVYyvY8/IMG_6185_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="51"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-4162176648826500059?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/4162176648826500059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=4162176648826500059&amp;isPopup=true' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4162176648826500059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4162176648826500059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/wyjatkowa-zupa-z-pomidorow-billa.html' title='Wyjątkowa zupa z pomidorów Billa Grangera.'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-dLVSx16FLNA/TnDGCQMUeuI/AAAAAAAAKgc/1B1PLlmmxtM/s72-c/IMG_6182_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-1849124942567617347</id><published>2011-09-09T00:23:00.005+02:00</published><updated>2011-09-13T22:59:58.266+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='maliny'/><title type='text'>Maślane muffinki z malinami i Toblerone o smaku wakacji</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="605"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="66"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="472"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-LRFDzMshzBU/TmlAKdOyHxI/AAAAAAAAKe4/4MobDcQkfEk/s1600-h/IMG_8916%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8916" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_8916" src="http://lh6.ggpht.com/-WFmlHUdRJ3o/TmlAL0TpbvI/AAAAAAAAKe8/jBm-VYbHvlM/IMG_8916_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="65"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Jeszcze wczoraj potoki wody z nieba spływały, naciągałam na plecy ciepły koc i z tęsknotą patrzyłam w okna mając na dzieję, że te grafitowe chmury to tylko taki głupi żart. Chwilowy, bo przecież wrzesień jeszcze i dopiero cieszyłam się, że taki ciepły. Czy to już ?- myślałam.  Po niecałym tygodniu …??? Już ten czas, kiedy zaczynam mówić, że te pierwsze dni września były takie wyjątkowe? Przecież to wciąż są pierwsze dni września…&lt;br /&gt;Słuchałam Marizy idealnej na taką pogodę, bo jakoś ociepla mi serce swym portugalskim fado. Oglądałam zdjęcia z zeszłego tygodnia pełne słońca i ciepła… nie chcąc wierzyć w to, co za oknem. Jesień i deszcz. Deszcz i jesień… Oby jeszcze nie na całego… - prosiłam…&lt;br /&gt;A później pomyślałam, że ja tych dwoje troszeczkę przechytrzę, przynajmniej po swojej stronie okna… Rzuciłam koc na kanapę, włączyłam piekarnik i upiekłam małe babeczki, które pachną i smakują jak wakacje. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;A dzisiaj wyszło słońce:). I choć wiatr robi z moimi włosami co chce, to niebo jest cudownie niebieskie!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-nx07XZFkIng/TmlANaujMmI/AAAAAAAAKfA/7wFOkQBBXxs/s1600-h/Muffinki%252520z%252520malinami%252520i%252520tobleron%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Muffinki z malinami i tobleron" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Muffinki z malinami i tobleron" src="http://lh5.ggpht.com/-1vX_B3OhAX0/TmlAOq0xBeI/AAAAAAAAKfE/nETe2UJFD1o/Muffinki%252520z%252520malinami%252520i%252520tobleron_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Maślane muffinki z malinami i białą czekoladą&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;Babeczki są tymi samymi, które piekłam &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/07/maslane-muffinki-z-jagodami-i-biaa.html"&gt;z jagodami&lt;/a&gt; w lipcu. Tutaj zmieniłam tylko czekoladę i owoce.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- przepis na 36 dużych babeczek&lt;/em&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;• 400g (2 2/3 szklanki) mąki pszennej&lt;br /&gt;• 2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;• 220 g cukru pudru&lt;br /&gt;• 300 g masła&lt;br /&gt;• 480ml maślanki&lt;br /&gt;• 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (albo cukru waniliowego)&lt;br /&gt;• 3 jajka&lt;br /&gt;• 300 g białej czekolady Toblerone, z grubsza posiekanej (albo innej ulubionej)-lepiej zostaw duże kawałki, bo później przyjemnie chrupią;&lt;br /&gt;• 300 g świeżych malin (lub mrożonych)&lt;br /&gt;• brązowy cukier demerara do zrobienia chrupiącej skorupki &lt;/p&gt; &lt;ol&gt; &lt;li&gt;Rozgrzej piekarnik do 190 ° C. Natłuść blaszkę do muffinek, albo wyłóż papilotkami.  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przesiej mąkę do miski, dodaj proszek do pieczenia i cukier, wymieszaj.  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na małym ogniu, w rondelku rozpuść masło, następnie zdejmij z ognia i dodaj maślankę. Wbij jajka i wymieszaj. Powoli wylewaj na suche składniki i połącz miotełką (trzepaczką). Dodaj czekoladę i maliny, delikatnie wymieszaj dużą łyżką z pozostałymi składnikami.  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nakładaj po dużej łyżce do każdej z papilotek. Posyp każdą z babeczek brązowym cukrem. Piecz przez 20-25 minut.  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przynajmniej na 10 minut odstaw babeczki do ostygnięcia.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="609"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="59"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="484"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-ZGJAzQfSKW8/TmlAP-Qr4qI/AAAAAAAAKfI/ijb7ANFaYps/s1600-h/IMG_8930%25255B10%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8930" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_8930" src="http://lh4.ggpht.com/-2YANTfhta4k/TmlARFvqhbI/AAAAAAAAKfM/AXUP0zYVcb8/IMG_8930_thumb%25255B4%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="64"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Jaki będzie weekend? Macie już jakieś plany? To chyba już tylko od nas zależy… Niech będzie smakowity przynajmniej i bardzo udany - niezależnie od pogody…:). Tego życzę i Wam i sobie, a nawet żarłocznym osom, przez które ostatnio spotykałam się oko w oko ze strzykawką… Jest dobrze, nie jestem uczulona. Ale jak pięknie wyglądają… Przynajmniej dla mnie.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-RNMnD3UitMA/TmlASb977EI/AAAAAAAAKfQ/iJ_udfFynuw/s1600-h/niedzielne%252520malin%252520zbieranie%252520i%252520osy%252520w%252520aronii%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="niedzielne malin zbieranie i osy w aronii" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="niedzielne malin zbieranie i osy w aronii" src="http://lh4.ggpht.com/-eJbht8WqcWs/TmlATpP4BUI/AAAAAAAAKfU/0AlyTWtBEpA/niedzielne%252520malin%252520zbieranie%252520i%252520osy%252520w%252520aronii_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-1849124942567617347?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/1849124942567617347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=1849124942567617347&amp;isPopup=true' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1849124942567617347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1849124942567617347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/maslane-muffinki-z-malinami-i-biaa.html' title='Maślane muffinki z malinami i Toblerone o smaku wakacji'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-WFmlHUdRJ3o/TmlAL0TpbvI/AAAAAAAAKe8/jBm-VYbHvlM/s72-c/IMG_8916_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-1864356855144838982</id><published>2011-09-07T17:33:00.004+02:00</published><updated>2011-09-19T22:32:50.123+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='maliny'/><title type='text'>Tarta cytrynowo-malinowa na początek września</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-pjCyW3ipXQc/TmeOWdsPbiI/AAAAAAAAKdk/GFV-c7_52rQ/s1600-h/IMG_6737%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6737" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6737" src="http://lh5.ggpht.com/-0eZISO24_T8/TmeOXcTMeLI/AAAAAAAAKdo/a3jny6rby00/IMG_6737_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="399" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;Wyjątkowe łagodnie obchodzą się z nami ostatnie dni lata. Może w już październiku, a może dopiero w listopadzie będziemy wspominać jaki piękny tego roku był początek września… I każdy przypominając sobie tę wyjątkowość delikatnie się uśmiechnie i rozmarzonym wzrokiem pobłądzi chwilę w głębinach obrazów zapisanych w duszy…&lt;br /&gt;Nawet  lepiej niż w lipcu i sierpniu, bo przecież lato tego roku szczędziło nam swych pieszczot. Niektórzy dorzucą, że na początku tego września nawet jeszcze się kąpali i opalali wreszcie, a inni, że zrobili piknik na plaży… Bo słońce ostatnio tak rozkoszne, jak dawno oczekiwany prezent. A ja biorę je pełnymi garściami i dopiero teraz kolekcjonuję jego promienie w postaci piegów na nosie. I cieszę się nim ogromnie. Pozwala czytać, tęsknić… i snuć marzenia jak nici pajęcze… Pozwala mieć nadzieję na cały taki miesiąc i na piękny październik i jeszcze trochę grzybów w lesie. Bo przecież jeszcze się wybierzemy…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="610"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="49"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="507"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-sDUPyF1xBqU/TmeOYZzkAmI/AAAAAAAAKds/7O4G7wv9T0M/s1600-h/IMG_6225%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6225" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6225" src="http://lh4.ggpht.com/-z8EuE-MJcnk/TmeOZxrdCiI/AAAAAAAAKdw/ZqSN4TqD90w/IMG_6225_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="52"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Tymczasem snując swoje marzenia piekę niezwykle lekką  tartę cytrynowo-malinową. Lekką bo aż rozpływa się w ustach. Krem cytrynowy to po prostu jajka ze śmietanką, cukrem i sokiem z cytryny. Jeśli nie lubisz cytryny, albo wydaje Ci się  że to będzie za duża koncentracja  smaku kwaśnego ( tak, tak Ci się tylko wydaje…), to zrób krem waniliowy nie dodając cytryny. Możesz dodać ziarenka wanilii, albo cukier waniliowy. Pesteczki malin w polewie wyjątkowo niewyczuwalne, zupełnie nie przeszkadzają. Smugi białej czekolady wizualnie i smakowo dopełniają całości.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jedząc tę tartę nie mogłam się oprzeć myśli, że byłaby pierwszym ciastem, które chciałabym mieć w swojej kawiarence. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-mrrEKvuSFSk/TmeObHdZvNI/AAAAAAAAKd0/mfeJhNgbNL8/s1600-h/Tarta%252520cytrynowo-malinowa%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Tarta cytrynowo-malinowa" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Tarta cytrynowo-malinowa" src="http://lh3.ggpht.com/-eA7tuOfJk5k/TmeOcXuOg0I/AAAAAAAAKd4/pXAbOFPGS4U/Tarta%252520cytrynowo-malinowa_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-VFoYB42aNn4/TmeOdugrj6I/AAAAAAAAKd8/lMkGLYgw0mc/s1600-h/Tarta%252520cytrynowo-malinowa1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Tarta cytrynowo-malinowa1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Tarta cytrynowo-malinowa1" src="http://lh6.ggpht.com/-g3Ndv1UakoQ/TmeOen88nCI/AAAAAAAAKeA/TLwdkduguq0/Tarta%252520cytrynowo-malinowa1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-ozvGT_QaBS0/TmeOfstfSyI/AAAAAAAAKeE/AGUa7pR2dmk/s1600-h/Tarta%252520cytrynowo-malinowa2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Tarta cytrynowo-malinowa2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Tarta cytrynowo-malinowa2" src="http://lh5.ggpht.com/-ymcTCUGMYhw/TmeOg59CcyI/AAAAAAAAKeI/ltWgsJpBIS8/Tarta%252520cytrynowo-malinowa2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;     &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Tarta malinowo-cytrynowa z biała czekoladą&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;foremka 22-23 cm&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;Ciasto:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;1 1/4 szklanki mąki&lt;br /&gt;1/3 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;115 g miękkiego masła (trochę ponad pół kostki)&lt;br /&gt;1 żółtko&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego(albo cukru z prawdziwa wanilią)  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Krem(śmietanka) cytrynowy:&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;3 duże jajka&lt;br /&gt;3/4 szkl.cukru podru&lt;br /&gt;1/3 (75 ml) szkl. soku z cytryny&lt;br /&gt;1/2 szkl. śmietany 20-36%  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Polewa malinowa:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;400-500 g malin( dwa "pojemniczki dostępne w sprzedaży)&lt;br /&gt;2 płaskie łyżki żelfixu “3 w 1”  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;u&gt;Ciasto:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1. Żółtko połącz z ekstraktem (albo cukrem) w małej miseczce. Mąkę, cukier i sól wymieszaj. Dodaj masło i miksuj na wolnych obrotach aż mieszanina będzie przypominać kruszonkę. Dodać wcześniej połączone żółtko z ekstraktem waniliowym. Wszystko połącz dokładnie.&lt;br /&gt;2. Ciasto wyłóż do foremki, nakłuj spód widelcem i wstaw do lodówki na godzinę.&lt;br /&gt;3. Piekarnik ustaw na 190°C. Cisto przykryj papierem i wysyp “dyżurną” fasolę (bądź kulki ceramiczne). Piecz 20 min, lub do zezłocenia brzegów (które wcześniej zostały przykryte papierem). Po tym czasie zdejmij fasolę i papier, podpiecz ciasto jeszcze przez 5 min. Odstaw do ostygnięcia.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;u&gt;Krem cytrynowy:&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;1. Lekko ubij jajka – tylko tak aby je połączyć. Dodaj cukier i sok z cytryny, wymieszaj. Dodaj śmietanę i wymieszaj ponownie.&lt;br /&gt;2. Napełnij tartę kremem i wstaw do piekarnika (190°C). Piecz 17-20 min. do momentu kiedy środek (centrum) będzie lekko drżący – ma się tylko “ściąć”. Ciasto ostudź.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;u&gt;Polewa malinowa i polewa z białej czekolady:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1.Do garnczka wlej tyle wody, aby jedynie przykryła dno. Włóż maliny, zagotuj i dodaj żelfix. Delikatnie wymieszaj, tak aby kilka malin zostało w całości. Odstaw aby dżemik lekko przestygł. Następnie delikatnie wyłóż na krem cytrynowy. Ostudź.&lt;br /&gt;2. Białą czekoladę rozpuść w garnczku w mikrofali, albo w kąpieli wodnej (metalowa miska na garnku z gotująca się wodą), przełóż do foliowego sztywniejszego woreczka, odetnij róg i maluj:) co tam Ci do głowy przyjdzie.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-0OFyzEepDFI/TmeOiJNImGI/AAAAAAAAKeM/Gwr9oiTB_qY/s1600-h/IMG_6223%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6223" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6223" src="http://lh6.ggpht.com/-gvQoCC4mxB0/TmeOjvHoNrI/AAAAAAAAKeQ/XfMf6eOPVcw/IMG_6223_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;I jeszcze kilka zdjęć znad morza, bo ktoś ostatnio mówił, że mogłabym częściej… Zatem z radością oddaję kilka szybkich migawek z tego samego miejsca co &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/znajdz-roznice.html"&gt;ostatnio&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-jjVBVETP9HI/TmeOlCY4YmI/AAAAAAAAKeU/eOhpWRhJkqA/s1600-h/31%252520sierpnia%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="31 sierpnia" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="31 sierpnia" src="http://lh6.ggpht.com/-aIglo_7wtAw/TmeOmUGt_lI/AAAAAAAAKeY/f438Rr0p7bU/31%252520sierpnia_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-HoT_PZ3cEyU/TmeOnnIY_uI/AAAAAAAAKec/ngh9m0Rvlkw/s1600-h/31%252520sierpnia4%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="31 sierpnia4" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="31 sierpnia4" src="http://lh5.ggpht.com/-9sFANHpvP0Y/TmeOo4BafjI/AAAAAAAAKeg/NZyBFlESRtY/31%252520sierpnia4_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-eiS84HIrFyM/TmeOqZadiII/AAAAAAAAKek/-QA01YM4qPI/s1600-h/31%252520sierpnia2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="31 sierpnia2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="31 sierpnia2" src="http://lh3.ggpht.com/-0Ta9CRmcSw8/TmeOrxvktVI/AAAAAAAAKeo/sZVpq3gvaiI/31%252520sierpnia2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Oraz księżyc zaglądający wraz z nocą na mój balkon w niedzielę…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-JzdQvZp2ym0/TmeOsl6-IxI/AAAAAAAAKes/SIcdqdXU45w/s1600-h/IMG_6247%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_6247" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_6247" src="http://lh4.ggpht.com/-OmOtajz41nI/TmeOtUxTPyI/AAAAAAAAKew/aDx3uC4DoUk/IMG_6247_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="294" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jeszcze tylko dwa dni i znowu sobota z niedzielą! Pozdrawiam gorąco moich Domowników i Gości!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-1864356855144838982?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/1864356855144838982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=1864356855144838982&amp;isPopup=true' title='Komentarze (38)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1864356855144838982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1864356855144838982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/tarta-cytrynowo-malinowa-na-poczatek.html' title='Tarta cytrynowo-malinowa na początek września'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-0eZISO24_T8/TmeOXcTMeLI/AAAAAAAAKdo/a3jny6rby00/s72-c/IMG_6737_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-3828661246490847422</id><published>2011-09-04T08:00:00.003+02:00</published><updated>2011-12-19T10:14:22.219+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fasolka szparagowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Fioletowa fasolka jak kameleon... Potrawka z fasolki szparagowej z marchewką i cebulą.</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img title="fasolka szparagowa w winnym marchewkowym sosie4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="fasolka szparagowa w winnym marchewkowym sosie4" src="http://lh5.ggpht.com/-UXGWmZE7xX8/TmKz6cTBDJI/AAAAAAAAKc8/l2UST2sWN3E/fasolka%252520szparagowa%252520w%252520winnym%252520marchewkowym%252520sosie4_thumb.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Do tej pory fasolkę szparagową jadałam tylko w żółtym kolorze. Bo taką sieje mama. Dla nas ta jest delikatniejsza. Zieloną jedynie od czasu do czasu gdzieś w restauracjach. Teraz, dzięki cioci J., poznałam jeszcze fasolkę w kolorze fioletu. Niesamowitą… Niby czarną, a jednak fioletową, a w zasadzie… całkiem zieloną.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zazwyczaj fasolkę jadałam &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2010/06/minimum-pracy-maksimum-smaku.html"&gt;z rokpolem&lt;/a&gt;, z jajkiem smażonym albo z masłem i bułką tartą, tym razem nasze ostatnie żółte fasolki zebrałam z zamiarem zrobienia czegoś w rodzaju potrawki takiej, jaką robi Mama. Dołożyłam do nich, te, które dostałam od cioci i włożyłam do parowaru. W tym czasie kiedy zajęłam się przygotowaniem sosu, fioletowe fasolki zrobiły się… zielone. Zielone tak, jak zielone fasolki są zielone… Ech…, to takie buty… I połowa tej radości prysła…, bo jak ten dzieciak się cieszyłam, że fioletową fasolkę będę jadła… Na szczęście tylko kolor straciła. A właściwie… aż kolor…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Korzystałam ze smaku, który przechowują w pamięci…Wyszło mi coś bardzo zbliżonego i bardzo pysznego (choć Mamy lepsze…, poza tym Ona robi tego takie ilości… - pakuje do słoiczków i pasteryzuje, a dzieci, czyli m.in. ja korzystają z radością:)).&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Smak fasolki połączony z winną, lekko chrupiącą marchewką i słodyczą cebuli, lekki smak pomidora i parmezan (Mama parmezanu nie daje) - palce lizać! &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-bpvAMoqFoTs/TmKz7peo5uI/AAAAAAAAKdA/00FgvG_VRe4/s1600-h/IMG_5887%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_5887" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_5887" src="http://lh6.ggpht.com/-9Sqn4jqTgJk/TmKz82iM3UI/AAAAAAAAKdE/cqsuGPezjZA/IMG_5887_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-hU4NfGYcXb4/TmKz-byTpSI/AAAAAAAAKdI/taU1p7Pl-XQ/s1600-h/fasolkaszparagowawwinnymmarchewkowym.jpg"&gt;&lt;img title="fasolka szparagowa w winnym marchewkowym sosie3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="fasolka szparagowa w winnym marchewkowym sosie3" src="http://lh3.ggpht.com/-0LHEIk2fdLo/TmK0ABLI0KI/AAAAAAAAKdM/3XDEVC2k3nU/fasolkaszparagowawwinnymmarchewkowym%25255B5%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Potrawka z fasolki szparagowej z marchewką i cebulą&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;2 porcje&lt;/em&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;3 duże garście fasolki (tyle, aby zmieściło się na jednej dużej patelni)&lt;br /&gt;3-4 średnie marchewki&lt;br /&gt;2 średnie cebule&lt;br /&gt;1 większy pomidor&lt;br /&gt;5 łyżek masła&lt;br /&gt;3-5 łyżek olivy z oliwek (albo oleju)&lt;br /&gt;3 łyżki octu jabłkowego&lt;br /&gt;3 płaskie łyżki cukru&lt;br /&gt;3 ziarnka ziela angielskiego, 3 listki laurowe, pieprz (ewentualnie), sól do smaku  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Fasolkę umyj, oczyść, pokrój i ugotuj w osolonej wodzie (albo na parze soląc ją po wierzchu)do miękkości (ok.15 min).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;2. W tym czasie pokrój cebule i usmaż na 3 łyżkach masła, delikatnie posól. Kiedy cebula zmięknie i delikatnie zrumieni się, dodaj startą na dużych oczkach (tarki) marchew, ziele i listki laurowe. Wymieszaj i smaż aż marchew zmięknie troszeczkę. Dodaj ocet i cukier, a za chwilę pozostałe masło i olivę. Smaż jeszcze trochę, próbując…Dodaj pokrojonego w kostkę pomidora. Na końcu dodaj sól i pieprz(ewentualnie) do smaku.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;3. Fasolkę wyjmij, osącz i dodaj do marchewki z cebulą, która dusi się na patelni. Posyp dwoma łyżkami parmezanu i duś jeszcze trochę.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;4. Wyłóż na talerze i posyp taka ilością parmezanu jaką lubisz:).&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;table width="612" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="104"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="442"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-8yjLQMQdFhc/TmK0BM9rUZI/AAAAAAAAKdQ/m7Spj2dtx4o/s1600-h/IMG_5892%25255B8%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_5892" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_5892" src="http://lh3.ggpht.com/-iPEvgM8kjTg/TmK0CjheYgI/AAAAAAAAKdU/qaNtPvDSQ5U/IMG_5892_thumb%25255B4%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="64"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Niech Wasza i moja niedziela będzie tak słoneczna, jak ta fasolka!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-3828661246490847422?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/3828661246490847422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=3828661246490847422&amp;isPopup=true' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/3828661246490847422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/3828661246490847422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/fioletowa-fasolka-jak-kameleon-potrawka.html' title='Fioletowa fasolka jak kameleon... Potrawka z fasolki szparagowej z marchewką i cebulą.'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-UXGWmZE7xX8/TmKz6cTBDJI/AAAAAAAAKc8/l2UST2sWN3E/s72-c/fasolka%252520szparagowa%252520w%252520winnym%252520marchewkowym%252520sosie4_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-5758264104777223682</id><published>2011-09-01T13:06:00.004+02:00</published><updated>2011-11-27T23:32:28.786+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodko w słoiczkach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śliwki'/><title type='text'>Śliwki z czekoladą w towarzystwie…</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-D07LKRdwpsI/Tl9nMfza3sI/AAAAAAAAKV4/byuj4FxVegU/s1600-h/liwkawczekoladzie3.jpg"&gt;&lt;img title="Śliwka w czekoladzie" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Śliwka w czekoladzie" src="http://lh6.ggpht.com/-fg8OTfu4BlI/Tl9nNgi80fI/AAAAAAAAKV8/AYfVAVxcBbk/liwkawczekoladzie_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Od rana na niebie kakofonia… Po lewej czarne, po prawej białe i niebieskie… Czarne naciera na białe, przykrywa niebieskie i… może jednak niebieskie da radę…? O nie…, to nie na jego błękit… Ale może, może…??? Niebieskie – dasz radę! Jeszcze trochę… Jeszcze moment...! Ech…i po wszystkim…Nie ma szans, będzie lało… Najpierw powoli… pierwsza kropla, druga, dziesięć… No, nie, tak nie można! Czy zmiana miesiąca musi być aż tak drastyczna? Ale, ale…, oczom nie wierzę… znów leciutko wyłoniło się niebieskie na szarym… A z nim …tęcza…!!! Cała – od prawej do lewej…!!! Od lewej do prawej…! Moja pierwsza tęcza w tym roku….!!! Całe lato wspominałam, że tyle deszczu, a żadnej tęczy. No…, i proszę jest:).  Pierwsza tęcza na pożegnanie sierpnia. Mimo, że zakładam cieplejszą bluzę to  cieszę się tym widokiem tylko dla mnie…&lt;br /&gt;I choć tęcza przechodzi za chwilę w szarość nieba, to ja dostałam swój prezent na dziś. Lubię takie prezenty. Dziękuję. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Takie prezenty jak śliweczki w koszyczku też lubię. Bo znów zostałam obdarowana Zatem powiększam mój zbiór słodkości na zimowe chłody i zamykam te fioletowe smaki w słoiczkach.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Śliwkę w czekoladzie robię po raz trzeci. Wykorzystywałam już przepis Joanny z &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=15852&amp;amp;hl="&gt;forum cin-cin&lt;/a&gt;, robiłam bardzo dobrą śliwkę ze śliwką suszoną (jak &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2010/09/przetwory-ze-sliwek.html"&gt;Bea&lt;/a&gt;), a w tym roku kakao i czekolady dałam jak w przepisie podstawowym, nie dodawałam natomiast cukru, zwiększyłam ilość śliwek i dodałam likieru Grand Manier. Wszystkie wersje są pyszne i tak naprawdę od pomysłu i ilości posiadanych składników zależą nasze modyfikacje. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tę śliwkę wykorzystywałam w &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/placek-sliwkowo-migdaowy-moj-faworyt-u.html"&gt;placku śliwkowo-migdałowym&lt;/a&gt;. Polecam i do placka i łyżeczką prosto ze słoiczka tak, ja jak teraz (bo nie mogłam się oprzeć...)... Wasze zdrowie!&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;table width="615" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="47"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="521"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-3I4WnHA2S1g/Tl9nOjeDZmI/AAAAAAAAKWA/VPTMyIrWODw/s1600-h/IMG_55953.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_5595" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_5595" src="http://lh5.ggpht.com/-hL3FvgnjxhY/Tl9nQHOxuKI/AAAAAAAAKWE/7rAQxX7TI9w/IMG_5595_thumb1.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="45"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Śliwka w czekoladzie&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;3,5 kg wypestkowanych dojrzałych śliwek&lt;br /&gt;4 laski cynamonu&lt;br /&gt;50 g kakao van Houten&lt;br /&gt;1 tabliczka 100 g gorzkiej lub deserowej czekolady( u mnie Lindt figa i karmel)&lt;br /&gt;100g likieru Grand Manier&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Śliwki umyj i wypestkuj. Wstaw do dużego garnka, dodaj laski cynamonu i zagotuj na wolnym ogniu. Od czasu do czasu pomieszaj, aby nie przywarły. Gotuj do czasu, aż śliwki rozpadną się i nie będzie widać ich żółtych wnętrz. Ostudź i pod przykryciem wstaw na noc do lodówki. Następnego dnia znów postaw na wolny ogień. Jeśli będą zbyt kwaśne dodaj cukru (u mnie nie było takiej potrzeby). Pod koniec smażenia dodaj kakao, likier i połamaną czekoladę. Dokładnie wymieszaj i smaż jeszcze kilka minut. Przekładaj do wyparzonych słoiczków, zamknij wyparzonymi pokrywkami i studź powoli ustawione "do góry nogami" pod kocykiem, albo włóż do piekarnika nagrzanego do 100°C i “piecz” 20 min.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-ZfJT7bvWkoI/Tl9nRHB7p6I/AAAAAAAAKWI/t2A_BI7Z-P4/s1600-h/liwkawczekoladzie13.jpg"&gt;&lt;img title="Śliwka w czekoladzie1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Śliwka w czekoladzie1" src="http://lh5.ggpht.com/-XvAdVNBg6kM/Tl9nSAvFx4I/AAAAAAAAKWM/ENyB1vP8FuQ/liwkawczekoladzie1_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-5758264104777223682?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/5758264104777223682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=5758264104777223682&amp;isPopup=true' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5758264104777223682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5758264104777223682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/09/sliwki-z-czekolada-w-towarzystwie.html' title='Śliwki z czekoladą w towarzystwie…'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-fg8OTfu4BlI/Tl9nNgi80fI/AAAAAAAAKV8/AYfVAVxcBbk/s72-c/liwkawczekoladzie_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-4900097966598838296</id><published>2011-08-30T15:36:00.004+02:00</published><updated>2011-08-30T15:47:02.558+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niekulinarnie'/><title type='text'>Znajdź różnice…</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-B7DHTSD2y_U/TlznGS82B4I/AAAAAAAAKVA/3koysTcAgcQ/s1600-h/jedendziekocasierpnia23.jpg"&gt;&lt;img title="jeden dzień końca sierpnia2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="jeden dzień końca sierpnia2" src="http://lh5.ggpht.com/-2OGMxG3LbFg/TlznHopm50I/AAAAAAAAKVE/xGb3fE5VbFQ/jedendziekocasierpnia2_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/---_ZZJCFDvU/TlznJNuuL5I/AAAAAAAAKVI/C_ZCp2GeCIk/s1600-h/jedendziekocasierpnia53.jpg"&gt;&lt;img title="jeden dzień końca sierpnia5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="jeden dzień końca sierpnia5" src="http://lh6.ggpht.com/--VJZ_57rOic/TlznKiWfBjI/AAAAAAAAKVM/ysTZkKo0A7U/jedendziekocasierpnia5_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ciekawa jestem czy doświadczyliście kiedyś letniej mgły nad morzem? Czasem bywa tak, że w mieście upał i piekące słońce, a na plaży gęsta mgła. Ludzie ciągną z parawanami i leżaczkami, targają termosy i piłki plażowe marząc, że za chwilę znajdą się w pozycji horyzontalnej, a lekki wiaterek będzie owiewał ich w pół ubrane talie, albo miejsca po taliach…, ale zderzają się ze ścianą mgły, która panoszy się na całej plaży i muszą zrobić bolesny odwrót. Z powrotem więc, ociekając potem, bo przecież skwar nieziemski i mając nerwy bardzo wyczulone na cokolwiek nieprzewidzianego na swoje drodze, z leżaczkami, parawanami i dziecięcą piką plażową i jęczącym dzieckiem za rękę drepczą do hotelu, czy wynajętego pokoju, aby po obiedzie spróbować znowu i… czasem się to udaje:). Nawet ja kiedyś tak dreptałam… Bez zbędnych akcesoriów jednak…;)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dziś chciałam Wam pokazać jak różnie w ciągu jednego dnia może wyglądać to nasze morze. A nawet jak może się zmienić w ciągu kilku godzin. Zdjęcia po lewej są robione o godzinie 7.00 w piątek 26.08, zdjęcia po prawej, tego samego dnia o godz. 10.30.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-XInAvf8J5A0/TlznMM05GhI/AAAAAAAAKVQ/mOpS5vTS2Mc/s1600-h/jedendziekocasierpnia13.jpg"&gt;&lt;img title="jeden dzień końca sierpnia1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="jeden dzień końca sierpnia1" src="http://lh6.ggpht.com/-crwiJkcooA0/TlznNiOX1nI/AAAAAAAAKVU/-LFGzf-hwFY/jedendziekocasierpnia1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-6Cxrt8_VR94/TlznPBwS_KI/AAAAAAAAKVY/cB5agz_EWkw/s1600-h/jedendziekocasierpnia33.jpg"&gt;&lt;img title="jeden dzień końca sierpnia3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="jeden dzień końca sierpnia3" src="http://lh6.ggpht.com/-Jo4JXilDS50/TlznQRXIjVI/AAAAAAAAKVc/ZgbXe84_wg4/jedendziekocasierpnia3_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;   &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dzień nie zapowiadał się ciekawie, jak widać, ale już wczesnym przedpołudniem rozjaśniło się na tyle, że amatorzy kąpieli wodnych mogli ucieszyć się na widok spokojnego niebieskiego morza, a ci, którym tylko słońce w głowie mogli nadal trwać w bezruchu na swoich leżakach czy materacach. Albo grac w piłkę:).&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-Q1b-5PO7k4k/TlznRzh98vI/AAAAAAAAKVg/TrJkJHI_2Ec/s1600-h/jedendziekocasierpnia31.jpg"&gt;&lt;img title="jeden dzień końca sierpnia" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="jeden dzień końca sierpnia" src="http://lh6.ggpht.com/-GxPcRnKGCuE/TlznTHpV89I/AAAAAAAAKVk/IS60sR6V4Xk/jedendziekocasierpnia_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;I takie piękne słońce było aż do wieczora, kiedy i ja po pracy mogłam doświadczyć tej przyjemności . Rozgościło się na moim spokojnym balkonie oddając swoje cudowne ciepło ostatnim kwiatom i delikatnie muskając mój dekolt.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-XpOSzzwFUPQ/TlznUVssPAI/AAAAAAAAKVo/H2uv_CVJJW8/s1600-h/jedendziekocasierpnia43.jpg"&gt;&lt;img title="jeden dzień końca sierpnia4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="jeden dzień końca sierpnia4" src="http://lh4.ggpht.com/-05dMRvTML6w/TlznVpRRoAI/AAAAAAAAKVs/vn67arDNRuI/jedendziekocasierpnia4_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A ja słuchając koncertu sąsiada po sześćdziesiątce(...!!!), który uczy się grać na gitarze elektrycznej, z radością mogłam się oddawać mojej ostatniej lekturze, która aż żal, że się kończy… I żal, ze kończy się lato… Zawsze jednak jest nadzieja na ciepły wrzesień i październik – choć trochę, proszę… Czego  Wam i sobie najgoręcej życzę! &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-wcJaC6L-hLI/TlznWgxsUuI/AAAAAAAAKVw/60S4wjiEdWs/s1600-h/IMG_54813.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_5481" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_5481" src="http://lh5.ggpht.com/-Lbvas_dHGiQ/TlznX5MNBiI/AAAAAAAAKV0/vwRO2YEuqSk/IMG_5481_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-4900097966598838296?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/4900097966598838296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=4900097966598838296&amp;isPopup=true' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4900097966598838296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4900097966598838296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/znajdz-roznice.html' title='Znajdź różnice…'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-2OGMxG3LbFg/TlznHopm50I/AAAAAAAAKVE/xGb3fE5VbFQ/s72-c/jedendziekocasierpnia2_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-8966013965228561729</id><published>2011-08-29T07:30:00.003+02:00</published><updated>2011-09-02T18:07:10.156+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śliwki'/><title type='text'>Placek śliwkowo-migdałowy – mój faworyt u schyłku sierpnia.</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table style="text-align: left; margin-left: auto; margin-right: auto;" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="608"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="55"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="473"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-qqCL8hgKPM8/Tlq6Q_7E_RI/AAAAAAAAKUQ/_8C_ikaFUQM/s1600-h/IMG_5397-1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_5397-1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_5397-1" src="http://lh4.ggpht.com/-fZ-692gFJdY/Tlq6SBj5RBI/AAAAAAAAKUU/nhC3symXp78/IMG_5397-1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="78"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt;Od pewnej Dobrej Duszy wiaderko śliwek dostałam. Pysznych i soczystych z obietnicą… robaków. Zajęły jednak tylko pięć “lokali”, zatem cała zawartość wiadereczka była moja.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt;Dziękuję Miłeczko♥ &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="611"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="46"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="508"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-lA2Gj6DYbwc/Tlq6TvfL7FI/AAAAAAAAKUY/sHDOSmmgUgc/s1600-h/IMG_5422%25255B8%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_5422" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_5422" src="http://lh3.ggpht.com/-ZtK9ntoYcT0/Tlq6WD_ofJI/AAAAAAAAKUc/dIQnz0Q1DrA/IMG_5422_thumb%25255B4%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="55"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; Pierwszymi śliwkami nie sposób się nacieszyć. Sama nie wiedziałam, czy najpierw do ciasta, czy do słoiczków, czy ot tak, opłukane prosto do buzi. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;I zrobiłam ciasto. Kruche i pyszne. Z lekko kwaskowymi śliwkami zatopionymi w miękkiej kołderce migdałowej masy &lt;em&gt;frangipange&lt;/em&gt;. Nie sposób pozostać przy jednym kawałku. Ciasto znikało w oka mgnieniu… Już po raz trzeci w tym tygodniu. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-s7Qwm0Bd1Ak/Tlq6XWmX0UI/AAAAAAAAKUg/kZby31dXx8E/s1600-h/ma%25255Blany%252520placek%252520ze%252520%25255Bliwkami1%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="maślany placek ze śliwkami1" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="maślany placek ze śliwkami1" src="http://lh3.ggpht.com/-FQWxZWkwJXA/Tlq6Ywi1nEI/AAAAAAAAKUk/HW2LQ-Sx8fY/ma%25255Blany%252520placek%252520ze%252520%25255Bliwkami1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Inspiracją był placek malinowo-migdałowy Nigelli, który wcześniej piekłam tak, jak sama Pani Lowson przykazała, ale ograniczałam ilość cukru. Tym razem ograniczyłam też masło - aż o 125 gram (…!). To było bardzo dobre posunięcie. Zrobisz, jak zechcesz, jednak ilość masła, której używa Nigella na &lt;em&gt;frangipange&lt;/em&gt;, czyli górną masę, powoduje,że nie zostaje ona upieczona do końca, a ciasto jest zbyt płynne, aby mogło zachować formę na talerzyku. Jest dobre, nawet bardzo, ale zbyt maślane, zbyt tłuste – jak dla mnie.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-TL4WjXsEy4k/Tlq6aK3iD9I/AAAAAAAAKUo/xpcTL3cBvfU/s1600-h/ma%25255Blany%252520placek%252520ze%252520%25255Bliwkami3%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="maślany placek ze śliwkami3" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="maślany placek ze śliwkami3" src="http://lh6.ggpht.com/-pKZ_BwmHrT4/Tlq6biZJ3XI/AAAAAAAAKUs/CSAvtbPwndw/ma%25255Blany%252520placek%252520ze%252520%25255Bliwkami3_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-egAYOAvXf_k/Tlq6c7g7zrI/AAAAAAAAKUw/432CYbYiRqg/s1600-h/ma%25255Blany%252520placek%252520ze%252520%25255Bliwkami5%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="maślany placek ze śliwkami5" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="maślany placek ze śliwkami5" src="http://lh5.ggpht.com/-NL2AAfOpdDs/Tlq6eNDyToI/AAAAAAAAKU0/gsICqec0E6I/ma%25255Blany%252520placek%252520ze%252520%25255Bliwkami5_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;     &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Placek śliwkowo – migdałowy (&lt;/strong&gt;&lt;em&gt;inspiracja: Nigella Lowson “Kuchnia”&lt;/em&gt;)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;Na spód:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;225 g mąki pszennej&lt;br /&gt;60g cukru pudru (u mnie 45g)&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;225g masła (u mnie 200) plus trochę do wysmarowania formy  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Na wypełnienie:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;150g masła (u mnie 50g)&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;150g miałkiego cukru ( u mnie 120g)&lt;br /&gt;150 g mielonych migdałów&lt;br /&gt;250 g powideł śliwkowych albo śliwki w czekoladzie (obiecuję, że następnym razem podam przepis)&lt;br /&gt;50g płatków migdałowych&lt;br /&gt;250-300 g śliwek wypestkowanych przekrojonych na ćwiartki &lt;/p&gt;&lt;p&gt;foremka  o wymiarach 30-20cm ( u mnie 19-30 cm plus dwie kokilki o średnicy 10,5 cm) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;♥ Rozgrzej piekarnik do 180°&lt;em&gt;C&lt;/em&gt;. Wyłóż blaszkę papierem, albo posmaruj masłem.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;♥ Wymieszaj mąkę, cukier puder, sól i masło w malakserze, aż powstanie zwarte ciasto. Wyłóż nim blaszkę dociskając do dna( ja najpierw wypełniam kokilki tworząc centymetrową warstwę) i wyrównaj jego powierzchnię.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;♥ Podpiecz ciasto przez 20 min. i odstaw w w foremce do przestygnięcia.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;♥ Kiedy ciasto jest w piekarniku, roztop w rondelku masło( 150 albo 50g- patrz składniki powyżej) do wypełnienia i zdejmij z ognia aby trochę przestygło, powiedzmy na 5 min, kiedy będzie stygło ciasto.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;♥ Połącz jajka, miałki cukier i mielone migdały i zmiksuj na gładką pastę ( użyj malaksera, albo miksera). Nie przerywając ubijania, cienką strużka dodaj masło i wyłącz kiedy masa &lt;em&gt;frangipange &lt;/em&gt;będzie jednolita.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;♥ Powidła (lub śliwkę w czekoladzie)  wyłóż na ciasto, następnie ułóż śliwki wnętrzem do góry. Na warstwę śliwek wylej &lt;em&gt;frangipange.&lt;/em&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;♥Cała powierzchnię ciasta pokryj płatkami migdałowymi i piecz przez 45 min sprawdzając po 35: placek będzie gotowy, kiedy delikatnie urośnie i zezłoci się w cieple piekarnika (jeśli rumieni się zbyt szybko przykryj folią aluminiową).  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;♥ Odstaw placek do ostygnięcia przed pokrojeniem – albo nie, jeśli nie możesz się doczekać (uważaj jednak na gorące śliwki) &lt;/p&gt; &lt;p align="center"&gt;~ ~ ♥ ~ ~             Polecam z wielką radością i smakiem!            ~ ~ ♥ ~ ~ &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="615"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="39"&gt;        &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="510"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-sxSmdhEou90/Tlq6exMUL1I/AAAAAAAAKU4/6Rmloza-Bf4/s1600-h/IMG_5475%25255B11%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_5475" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_5475" src="http://lh3.ggpht.com/-yCAe8wygxyE/Tlq6gWA3B1I/AAAAAAAAKU8/bMiAXlkFqQo/IMG_5475_thumb%25255B5%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="64"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p align="center"&gt;                           ~ ~ ♥ ~ ~   Pięknego końca sierpnia , Kochani!  ~ ~ ♥ ~ ~ &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-8966013965228561729?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/8966013965228561729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=8966013965228561729&amp;isPopup=true' title='Komentarze (50)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8966013965228561729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/8966013965228561729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/placek-sliwkowo-migdaowy-moj-faworyt-u.html' title='Placek śliwkowo-migdałowy – mój faworyt u schyłku sierpnia.'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-fZ-692gFJdY/Tlq6SBj5RBI/AAAAAAAAKUU/nhC3symXp78/s72-c/IMG_5397-1_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>50</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-7180663243485678716</id><published>2011-08-23T11:44:00.006+02:00</published><updated>2011-11-27T23:32:47.037+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Ciasto czekoladowe na maślance z budyniem cytrynowym i idealna polewa czekoladowa</title><content type='html'>&lt;p&gt;  &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-U0mBt186XgA/TlN2THQ8L-I/AAAAAAAAKTo/XDlBq90mkKc/s1600-h/Czekoladowezbudyniem43.jpg"&gt;&lt;img title="Czekoladowe z budyniem4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Czekoladowe z budyniem4" src="http://lh4.ggpht.com/-I8SXvITa6VE/TlN2UmkSy6I/AAAAAAAAKTs/BzD2VrEYP7g/Czekoladowezbudyniem4_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Ciasto czekoladowe już dawno mnie kusiło, ale nie wypadało tak w środku lata (???) pozwalać sobie na takie fanaberie. Wszak świeżych owoców pod dostatkiem. Jak by to wyglądało… Ale teraz już, kiedy sierpień dobiega końca (tak, tak…, taka kolej rzeczy…) pozwoliłam sobie na ten wybryk. Zrównoważyłam jednak smak czekolady, który pochodzi z kakao, owocami. I to świeżymi (dyby ktoś twierdził, że porzeczek już nie ma, to w piątek jeszcze były).&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Najpierw jednak nasze szybkie domowe maślankowe z kakao (wiele przepisów mama przynosiła z pracy) połączyłam z cytrynowym budyniem wymyślanym przeze mnie na potrzebę chwili. I to było pyszne rozwiązanie. Ciasto jest zwarte i intensywne w smaku, cytrynowy budyń równoważy czekoladową słodycz. Ciasto z budyniem jest bardzo zwykłym ciastem, ale kiedy wystroimy je w jedwabny frak, którym jest idealna polewa (którą znalazłam na Art Kulinaria) nabiera wyglądu i klasy. W polewie zakochałam się od pierwszych wymieszań, później kolejny raz od pierwszego spróbowania, a smarowanie nią ciasta i oglądanie efektów było czystą przyjemnością. To mercedes wśród polew. Ciasto polecam najlepiej w dobrym towarzystwie przy wyśmienitej kawie albo świeżo zaparzonej herbacie Earl Grey.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-0pqJjwQMYoc/TlN2V8Im4HI/AAAAAAAAKTw/sHa0Wa_waOM/s1600-h/Czekoladowezbudyniem3.jpg"&gt;&lt;img title="Czekoladowe z budyniem" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Czekoladowe z budyniem" src="http://lh3.ggpht.com/-Rb3vq_3TULs/TlN2XADjS6I/AAAAAAAAKT0/_PMe1QmZsUE/Czekoladowezbudyniem_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;   &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-_EDI6Tu-T7Y/TlN2YMvU8aI/AAAAAAAAKT4/Fp8MGAR3MNw/s1600-h/Czekoladowezbudyniem23.jpg"&gt;&lt;img title="Czekoladowe z budyniem2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Czekoladowe z budyniem2" src="http://lh5.ggpht.com/-LQaVu2MUx0M/TlN2ZQuYVGI/AAAAAAAAKT8/CPa3zkL1RnE/Czekoladowezbudyniem2_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-6UbssnBe07g/TlN2arB3c0I/AAAAAAAAKUA/SrHU84sy0os/s1600-h/Czekoladowezbudyniem53.jpg"&gt;&lt;img title="Czekoladowe z budyniem5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Czekoladowe z budyniem5" src="http://lh3.ggpht.com/-fFmHto_BVSM/TlN2b150RUI/AAAAAAAAKUE/Y0FBEEHrd7w/Czekoladowezbudyniem5_thumb1.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Ciasto czekoladowe na maślance z budyniem cytrynowym&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;1/2 szkl. kakao&lt;br /&gt;1/2 szkl. wrzącej wody&lt;br /&gt;160g miękkiego masła&lt;br /&gt;1,1/2 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;1, 1/4 szkl. mąki&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/4 szkl. maślanki&lt;br /&gt;szklanka borówki amerykańskiej, porzeczki (albo malin) do dekoracji&lt;br /&gt;&lt;p&gt;1. Rozgrzej piekarnik do 180 °C.&lt;br /&gt;2. Blaszkę o wymiarach 19x30cm posmaruj masłem (bądź wyłóż papierem do pieczenia).&lt;br /&gt;3. Kakao wymieszaj dokładnie z wrzącą wodą w małej misce. Jak chwilę przestygnie dodaj do tego maślankę.&lt;br /&gt;4. Masło i cukier utrzyj na puszystą masę. Pojedynczo dodawaj jaja. Następnie mąkę, proszek i sodę, a maślankę w dwóch partiach wymieszaną z kakao&lt;br /&gt;5. Przelej wszystko do formy i piecz 30 min. Wyłącz piekarnik i zostaw w nim ciasto jeszcze przez 20 min. Ostudź.&lt;br /&gt;6. Po ostudzeniu przekrój ciasto na dwie części. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Budyń cytrynowy&lt;/strong&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1 opakowanie budyniu śmietankowego&lt;br /&gt;1/2 litra mleka&lt;br /&gt;50g cukru&lt;br /&gt;1 żółtko&lt;br /&gt;2 płaskie łyżki mąki pszennej&lt;br /&gt;1/4 kostki masła&lt;br /&gt;łyżka likieru limoncello&lt;br /&gt;4-5 łyżek soku z cytryny- do smaku &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Żółtka utrzyj z cukrem. Dodaj 100 ml mleka i  proszek budyniowy, ucieraj w dalszym ciągu, następnie dodaj mąkę.&lt;br /&gt;Pozostałe mleko zagotuj. Do gotującego się mleka wlej masę budyniową i gotuj mieszając. Kiedy budyń się zgęstnieje, dodaj do niego starte zimne masło. Wymieszaj. Budyniem przełóż ciasto. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Idealna polewa czekoladowa&lt;/strong&gt; (&lt;a href="http://artkulinaria.pl/magia-gotowania/kulinarne-abc/najlepsza-polewa-czekoladowa"&gt;ArtKulinaria&lt;/a&gt;) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Ilość składników dostosowałam do wielkości mojego ciasta, w oryginale wszystkie składniki x3; autor zapewnia, że całość wystarczy na pokrycie w pełni ciasta upieczonego w foremce o średnicy 24-26 cm.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;130g cukru kryształu&lt;br /&gt;50 g kakao&lt;br /&gt;83 g śmietany 30%-36%&lt;br /&gt;83g wody&lt;br /&gt;5 g żelatyny&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Do rondelka wsyp cukier i kakao, wlej śmietanę i wodę. Podgrzej na małym ogniu ciągle mieszając do momentu uzyskania jednolitej masy. Kiedy będzie gorąca, rozpuść w niej żelatynę. Ostudź i schłodź. Włóż do lodówki, aby zaczęła tężeć, ale kontroluj, żeby zachowała płynną konsystencję.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ciasto przed polaniem schłodź. Polej równomiernie glazurą czekoladową. Ewentualnie wyrównaj wierzch szerokim nożem, choć glazura samoczynnie rozpływa się po cieście. Odstaw do zastygnięcia w lodówce. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po wyjęciu udekoruj owocami. Polecam! &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-kTYbQMCWa_4/TlN2cxVbjgI/AAAAAAAAKUI/w4_wTBIg3hs/s1600-h/IMG_76943.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7694" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7694" src="http://lh5.ggpht.com/-McgMduiAtOQ/TlN2d8ZevWI/AAAAAAAAKUM/fqaIey6Cw0M/IMG_7694_thumb1.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-7180663243485678716?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/7180663243485678716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=7180663243485678716&amp;isPopup=true' title='Komentarze (61)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7180663243485678716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7180663243485678716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/ciasto-czekoladowe-na-maslance-z.html' title='Ciasto czekoladowe na maślance z budyniem cytrynowym i idealna polewa czekoladowa'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-I8SXvITa6VE/TlN2UmkSy6I/AAAAAAAAKTs/BzD2VrEYP7g/s72-c/Czekoladowezbudyniem4_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>61</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-7910878273943792067</id><published>2011-08-21T09:30:00.004+02:00</published><updated>2011-10-07T21:34:02.775+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='morele'/><title type='text'>Smażone morele z miodem faceliowym</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="607"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="55"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="491"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-6C7ddUaIsYo/TlBAk7sBk7I/AAAAAAAAKS4/8VJHCTQJqpA/s1600-h/IMG_79427.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7942" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7942" src="http://lh4.ggpht.com/-_AdIwMMJprs/TlBAmM4_igI/AAAAAAAAKS8/yVIBw5mJum8/IMG_7942_thumb3.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="59"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Gdybym otworzyła swoją szafkę z miodami zdziwilibyście się ile tam jego rodzajów. Z każdego wyjazdu w inny rejon Polski, czy świata przywożę miód. W zeszłym roku wspominałam  o &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2010/09/mimozami-jesien-i-konfitura.html"&gt;miodzie nawłociowym&lt;/a&gt;, a wiosną jadałam owsiankę z &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/04/proste-sniadanie-owsianka-z.html"&gt;miodem z żurawiną&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Mam koleżankę, którą co jakiś czas robimy sobie degustację miodów. I obdarowujemy się nimi. Mam właśnie dla niej miód leśny, akacjowy i górski:). Zatem najbliższa degustacja już wkrótce.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jest wiele miodów z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy. I nie mam tu na myśli miodu morelowego, pokazując zdjęcie moreli, bo takiego nie ma. Jest co najwyżej miód o smaku moreli, gdzie podstawą jest miód wielokwiatowy (97%) a pozostałość to pasta morelowa. W smaku ciekawy  orzeźwiający dzięki dodatkowi, ale to tylko wielokwiat.&lt;br /&gt;Miodem, którym zachwycam się do jakiegoś czasu jest miód faceliowy. Miód o delikatnym aromatycznym zapachu i przyjemnym, lekko kwaskowym smaku. Mogłabym go postawić na jednej półce z miodem akacjowym i ogórecznikowym (o ten wręcz uwielbiam…). Ten właśnie miód połączyłam ostatnio z morelami, które aż żal, że się kończą… &lt;/p&gt;&lt;p&gt; Pamiętacie &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/06/odwrocony-placek-z-morelami-la-tarta.html"&gt;odwrócony placek z morelami&lt;/a&gt;? Smażyłam do niego morele, a smak jaki miały, był naprawdę wyjątkowy. Zastanawiałam się wtedy, czy na pewno robić ciasto, czy jednak zjeść te morele ot tak, zaraz z patelni, bo kusiły niezmiernie. Nie mogłam się doczekać, aby powtórzyć ten smak. Usmażyłam je teraz tak, jak wówczas, ale nie dawałam aż tyle cukru. Choć tamta ilość dodawała morelom cudownej słodyczy. Teraz tylko dwie łyżki na patelnię (smażyłam w dwóch partiach). Do tego tym razem był to cukier brązowy. Po wyjęciu na talerzyk, jeszcze gorące, polewałam łyżeczką miodu faceliowego. Mmm… wyśmienite…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-4ijkDR8MjI8/TlBAnUTCLiI/AAAAAAAAKTA/lGIyL4vJeg8/s1600-h/pieczonemorelezmiodemfaceliowym3.jpg"&gt;&lt;img title="pieczone morele z miodem faceliowym" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="pieczone morele z miodem faceliowym" src="http://lh5.ggpht.com/--Ihv9SrU1EM/TlBAospSH_I/AAAAAAAAKTE/V7PoS_c7dTs/pieczonemorelezmiodemfaceliowym_thum.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-P3TGPkLQqdc/TlBApzc5PEI/AAAAAAAAKTI/c7oYPkSV5Qk/s1600-h/pieczonemorelezmiodemfaceliowym13.jpg"&gt;&lt;img title="pieczone morele z miodem faceliowym1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="pieczone morele z miodem faceliowym1" src="http://lh6.ggpht.com/-LubKUQQGexs/TlBAqzjSwmI/AAAAAAAAKTM/oNSL4lQYBJQ/pieczonemorelezmiodemfaceliowym1_thu.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Pewnie nie raz zdarzyło Ci się widzieć piękne fioletowe pola. To właśnie facelia. Jednoroczna, miododajna, roślina, którą uprawia się na paszę zieloną i kiszonkę oraz jako poplon. Kwitnie w czerwcu i lipcu. W pobliżu pól facelii zazwyczaj stawiane są pasieki wędrowne. Zdjęcie poniżej jest z okolic domu mojego dziadka. Pasieka stała daleko pod lasem i nie została ujęta. Wyobraź sobie teraz jak cudownie jest wiosną w moich okolicach.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Facelia jest wyjątkową rośliną miododajną dlatego, że pszczoły bardzo licznie oblatują facelię zbierając z niej nektar i pyłek od wczesnego ranka do &lt;u&gt;późnego&lt;/u&gt; wieczora (nawet po 23.00 można zobaczyć, że jeszcze pracują; dla porównania grykę oblatują tylko do południa, później nie ma już nektaru). Czyli nie dość, że piękna, to jeszcze przez cały dzień gościnnie i szczodrze pozwala pszczołom zapełniać koszyczki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Miód faceliowy krystalizuje na jasno-kremowo lub prawie biało. Doskonale wzmacnia organizm. Może być stosowany w zapobieganiu przeziębieniom oraz stanom zapalnym górnych dróg oddechowych z równym skutkiem jak miód rzepakowy. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Oprócz tego wskazany jest po ciężkiej pracy fizycznej i wzmożonym wysiłku intelektualnym. Można nim wspomagać leczenie chorób układu pokarmowego: nieżyt żołądka, wrzody żołądka i dwunastnicy, problemy z wątrobą, trzustką i woreczkiem żółciowym. Podobnie jak inne jasne miody nektarowe może pomóc przy leczeniu  niewydolności mięśnia sercowego, miażdżycy, a także nadciśnieniu tętniczym. Pomaga przy leczeniu astmy oskrzelowej. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Czyż nie fantastyczny ten miód? W towarzystwie moreli - niebo...&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-T6FE2bwpGQ0/TlBAsnnie0I/AAAAAAAAKTQ/mjkQUVP_9SM/s1600-h/IMG_914912.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_9149" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_9149" src="http://lh5.ggpht.com/-UYqnYy3dOnE/TlBAucrfO7I/AAAAAAAAKTU/x-lY2yTnfjw/IMG_9149_thumb6.jpg?imgmax=800" border="0" height="406" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-xTpjZAR-pWE/TlBAvx-XKVI/AAAAAAAAKTY/UQa9L7XiRl8/s1600-h/pieczonemorelezmiodemfaceliowym23.jpg"&gt;&lt;img title="pieczone morele z miodem faceliowym2" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="pieczone morele z miodem faceliowym2" src="http://lh5.ggpht.com/-Xo9GzlxsOTM/TlBAxfRTUjI/AAAAAAAAKTc/OVd-URksVRM/pieczonemorelezmiodemfaceliowym2_thu.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Morele z miodem faceliowym&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;morele( kilogram, pól…)&lt;br /&gt;brązowy cukier (albo biały)&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;miód (u mnie faceliowy) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1.Morele umyć, osuszyć i przepołowić. Pestek nie wyrzucać…*&lt;br /&gt;2. Na patelni roztopić mało, dodać 2 łyżki cukru (na całą 1 patelnię wypełnioną owocami, kiedy będziesz smażyć druga partię, nie dodawaj masła, dodaj tylko cukier).&lt;br /&gt;3. Morele ułożyć na patelni brzuszkami do góry. Smażyć aż się zarumienią.&lt;br /&gt;4. Wyłożyć na talerzyk i polewać łyżeczką miodu. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;*&lt;/strong&gt; Można do tego pogryzać pestki z moreli (rozłupane dziadkiem do orzechów), czyli gorzkie migdały, którymi od jakiegoś czasu jestem zafascynowana, ale o tym przeczytajcie już sami &lt;a href="http://amigdalina.com.pl/?p=418"&gt;TUTAJ.&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="615"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="40"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="507"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-SLo7X5rT5h4/TlBAyMtTCwI/AAAAAAAAKTg/GfpOjRttoF8/s1600-h/IMG_80023.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8002" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_8002" src="http://lh6.ggpht.com/-6bWX8tXC33g/TlBAzi2HKlI/AAAAAAAAKTk/bbkUb12qPUA/IMG_8002_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="66"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Przyjemnej niedzieli, moi Drodzy!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-7910878273943792067?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/7910878273943792067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=7910878273943792067&amp;isPopup=true' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7910878273943792067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7910878273943792067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/smazone-morele-z-miodem-faceliowym.html' title='Smażone morele z miodem faceliowym'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/-_AdIwMMJprs/TlBAmM4_igI/AAAAAAAAKS8/yVIBw5mJum8/s72-c/IMG_7942_thumb3.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-2618706826620275606</id><published>2011-08-18T22:49:00.004+02:00</published><updated>2011-08-25T13:49:16.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kolację'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurki'/><title type='text'>Tarta kurkowa z cheddarem, pietruszką, żurawiną i suszonymi pomidorami i… znowu się nie udało…:(</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-OlqPQkFpO6I/Tk2K9xQloiI/AAAAAAAAKSQ/560lNfR8uB8/s1600-h/IMG_8944%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8944" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8944" src="http://lh3.ggpht.com/-RMnhdh2K_80/Tk2K_J7pLyI/AAAAAAAAKSU/vzxncztKIs8/IMG_8944_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;     Sierpniowe słońce powoli dogasa w moich źrenicach. Siedzę na balkonie wciąż jeszcze w krótkich spodenkach i z wyciągniętymi na balustradzie nogami oddaję się lekturze. I choć ciekawa, co rusz odrywam wzrok i zastygam w niemym zachwycie, bo chmury dziś po mojej lewej, południowej, stronie niczym zorza polarna. I  tańczą tak, jakby wiedziały, że tylko tego wieczora mogę się cieszyć ciepłem, spokojem i ich niegroźnym widokiem. Bo i jest czym. Kolejny (drugi z kolei) ciepły dzień po wcześniejszej mokrej egzystencji okazał się esencją dotychczasowego sierpnia.&lt;br /&gt;    Choć nogi odkryte to pod brodę podciągam suwak w moim niebieskim polarku, tak dobrze wpasowującym się w kolory wieczoru i odkładając książkę sięgam po kolejny kawałek wyśmienitej tarty grzybowej. Tak dobrej, że mam ochotę na całą. Powstrzymuję jednak swoje łakomstwo i zdecydowanym jednak ruchem noża wyznaczam granicę – odkrajam połowę, czyli ten trzeci kawałek i mówię dość. Jutro w pracy, na zimno, też będzie dobra. Zresztą nie mam zwyczaju najadać się na noc.&lt;br /&gt;     Na moich policzkach powoli siada brzoskwiniowy rumieniec prawej, zachodniej strony nieba. A chmury w tym miejscu niczym młode owieczki dokańczające kolację. Zatem nie jestem sama…Całe stadko moim towarzystwem.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;     Oglądając tę ucztę wspominam kolejny sobotni wypad do lasu, z którego przyniosłyśmy grzybów tyle co… kot napłakał. Tyle co na niewielką tartę. Bo znowu się nie udało… A wszystko przez to, że chciałyśmy z mamą spróbować “drogą na skróty” dojechać do tego lasu. Wtedy właśnie “skracając” drogę jechałyśmy przez piękną i rozległą łąkę:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-1vsxBQBWGoY/Tk2LA2EPiiI/AAAAAAAAKSY/3aKsME-uWMg/s1600-h/IMG_8120%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8120" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8120" src="http://lh3.ggpht.com/-nDnH3oGpZko/Tk2LCRsQxXI/AAAAAAAAKSc/ZdS0zkKf5O8/IMG_8120_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Widziałyśmy bociany  bociany (w gnieździe ludzką ręką&lt;po ci=""&gt; uczynionym) patrzące w tym samym kierunku… :&lt;/po&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-yz6E-cW4iCI/Tk2LDfbSACI/AAAAAAAAKSg/LJE4FS0PPcs/s1600-h/IMG_8118%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8118" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8118" src="http://lh4.ggpht.com/-_c4yWUE3y9A/Tk2LEhPowWI/AAAAAAAAKSk/FxoxNPROWlQ/IMG_8118_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;     Później tą samą droga wracałyśmy, śmiejąc się z siebie i swoich pomysłów. A w lesie, na samym początku, widziałyśmy żabę wyglądającą tak, jakby wiedziała…:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-c48YtGFxD_Y/Tk2LFz8l9xI/AAAAAAAAKSo/8fbDK__JfB0/s1600-h/IMG_8139%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8139" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8139" src="http://lh3.ggpht.com/-UPkoXHixQ3Y/Tk2LHLhtbVI/AAAAAAAAKSs/fFS5QQQeP8Y/IMG_8139_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;…wiedziała, że za chwilę lunie siarczyście. Najpierw jednak miałyśmy swoje 15 minut.  Bo tyle czasu zabrało nam zbieranie 200g kurek (po oczyszczeniu). &lt;/p&gt; &lt;p&gt;I lunęło. Najpierw powoli, kilka kropli na krzyż, a później potężnie, z łomotem… Uciekałyśmy szybko do samochodu mając nadzieję, że to tylko przelotne burze, jak zapowiadali, ale półgodzinne oczekiwanie na przejaśnienie w samochodzie, w potężnej ulewie nie zapowiadało rychłego końca opadów. Więc wyruszyłyśmy po tym czasie ogromnie niezadowolone. Bo jak to tak, wybrać się wreszcie na te grzyby, zobaczyć, że są (i to tak dużo…!) i po raz kolejny nie mieć nic. No, prawie. I co tu począć z taką ilością? Ano właśnie tartę. Inspiracją był ostatni nr Kuchni, ale według niej zrobiłam tylko ciasto, które podpiekłam( w Kuchni farsz jest kładziony na surowe ciasto) co mu wyszło tylko na dobre:). Reszta jest moja. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ciasto chrupiące, a farsz rozpływający się w ustach…&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Tarta z kurkami, pietruszką, cheddarem, żurawiną i suszonymi pomidorami&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;em&gt;Ciasto:&lt;/em&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;11/4 szkl. mąki&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/8 łyżeczki proszku do piecz.&lt;br /&gt;4 łyżki gęstej kwaśniej śmietany&lt;br /&gt;1 żółtko&lt;br /&gt;1 łyżka bardzo zimnej wody&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki białego octu winnego &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;em&gt;Nadzienie:&lt;/em&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;200g kurek( a nawet 300)&lt;br /&gt;3 łyżki pomidorów suszonych z zalewy osączonych&lt;br /&gt;150 g sera cheddar startego na tarce o dużych oczkach&lt;br /&gt;3 łyżki porto&lt;br /&gt;duża garść suszonych żurawin&lt;br /&gt;łyżka świeżego tymianku&lt;br /&gt;pół pęczka pietruszki&lt;br /&gt;dwie łyżki masła&lt;br /&gt;dwie średnie cebule pokrojone w piórka&lt;br /&gt;drobno pokrojony ząbek czosnku&lt;br /&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;na sos: szklanka śmietany 36% i jajko  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Połącz wszystkie składniki ciasta ręcznie, bądź w blenderze. Ulep kulę, zawiń w folię i na pół godziny włóż ciasto do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;u&gt;W tym czasie robisz nadzienie:&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;/em&gt;2. Roztop masło i chwilę smaż czosnek, dodaj cebulę smaż cebulę i smaż aż zmięknie. Po chwili dodaj grzyby. Po 6-7 minutach dodaj porto, tymianek i pomidory. Pod koniec smażenia dodaj żurawinę. Posól do smaku. Odstaw.&lt;br /&gt;3. Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C.&lt;br /&gt;4. Wyjmij i rozwałkuj ciasto (najlepiej używając do tego dwóch kawałków folii) na placek o średnicy 30 cm.&lt;br /&gt;5. Placek wyłóż na papier do pieczenia, spróbuj uformować go na kształt miseczki, wyłóż papierem do pieczenia, nakłuj widelcem i wysyp fasolą bądź kulkami ceramicznymi. Piecz 15 min.&lt;br /&gt;6. Wyjmij placek z piekarnika (zabierz papier i fasolę) i wyłóż na niego połowę sera, później farsz.&lt;br /&gt;7. &lt;em&gt;&lt;u&gt;Zrób sos:&lt;/u&gt;&lt;/em&gt; w małej miseczce roztrzep jajko i dodaj śmietanę, delikatnie dodaj sól i pieprz. Wylej sos na ciasto i posyp resztą sera.&lt;br /&gt;7. Piecz 15-20 minut, aż sos się zetnie. Wyjmij, po 10 minutach kosztuj z radością:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-_DMOCZIExjk/Tk2LIW7uWCI/AAAAAAAAKSw/jagyFJqY9Vw/s1600-h/IMG_8956%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_8956" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_8956" src="http://lh4.ggpht.com/-TRvVIXw8_0w/Tk2LJhbwqlI/AAAAAAAAKS0/hH0U4DzIpCU/IMG_8956_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;*wybaczcie jakość zdjęć, ale godziny wieczorne nie najlepsze do fotografowania jedzenia… &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-2618706826620275606?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/2618706826620275606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=2618706826620275606&amp;isPopup=true' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2618706826620275606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2618706826620275606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/tarta-kurkowa-z-cheddarem-pietruszka.html' title='Tarta kurkowa z cheddarem, pietruszką, żurawiną i suszonymi pomidorami i… znowu się nie udało…:('/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-RMnhdh2K_80/Tk2K_J7pLyI/AAAAAAAAKSU/vzxncztKIs8/s72-c/IMG_8944_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-7529215568365378844</id><published>2011-08-16T08:34:00.008+02:00</published><updated>2011-08-26T17:39:47.898+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodko w słoiczkach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='morele'/><title type='text'>Dżem morelowy z migdałami i… pistacjami ewentualnie.</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-J7Gb3gPTCVM/TkmWKrMfCUI/AAAAAAAAKRA/Ea_u5Ru-ifI/s1600-h/IMG_95473.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_9547" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_9547" src="http://lh3.ggpht.com/-hXX4bxxRqU8/TkmWL2iGxFI/AAAAAAAAKRE/BhYxM-xBHBU/IMG_9547_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jak tylko się pojawiają mam na nie ogromną ochotę. Najpierw kupuję po kilka, bo na początku takie drogie.. Badam czy “watowate”, czy soczyste szukając najlepszego źródła. Co kilka dni kupuję choć kilogram do pojedzenia. Dopiero kiedy cena stabilizuje się, coś z nimi piekę, jak choćby tę łatwą &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/06/odwrocony-placek-z-morelami-la-tarta.html"&gt;odwróconą tartę&lt;/a&gt;, albo pyszne &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2010/08/morelowy-placek-z-marcepanem-i-trzysta.html"&gt;drożdżowe z morelami&lt;/a&gt;. Po jednym czy dwóch ciastach, znów zaczynam tęsknić do ich naturalnego smaku i tak, jak wcześniej zaczynam zjadać  prosto z.. torebki. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Teraz już, w połowie sierpnia, mam świadomość, że jeszcze moment (bo przecież wrzesień tuż tuż…) i nie będzie moreli, dlatego choć odrobinę próbuję zamknąć w słoiczkach.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zazwyczaj gotuję morele tylko z cukrem, tym razem skorzystałam z przepisu Bei zachwyconej przetworami &lt;a href="http://www.christineferber.com/Christine-Ferber.html"&gt;Christine Ferber&lt;/a&gt;. I zachwyciłam się zachwytem Bei:).  &lt;/p&gt; &lt;p&gt;W tym dżemie morele występują w towarzystwie płatków migdałowych i pistacji. Dżemik jest pyszny - mi bardziej smakuje jako deser wyjadany łyżeczką prosto ze słoiczka, niż na chlebie chociażby. I tutaj muszę być szczera - choć dałam tylko połowę pistacji, to wolałabym, aby ich tam wcale nie było, bo mi zaburzały czysty smak moreli. Poza tym pycha:). Zatem zrobisz jak zechcesz.., bo wszystko jest kwestią smaku…:). Pistacje nie muszą pasować każdemu. Tak samo jak nie każdy pewnie przepada za dżemem morelowym… &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-gdgQvR9Sd8s/TkmWNGlbiSI/AAAAAAAAKRI/9Dgtky1gU0E/s1600-h/konfiturabrzoskwiniowaidemzmorelizpi%25255B1%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="konfitura brzoskwiniowa  i dżem z moreli z pistacjąpo raz drugi" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="konfitura brzoskwiniowa  i dżem z moreli z pistacjąpo raz drugi" src="http://lh6.ggpht.com/-FEUQKTjGTTU/TkmWOynduAI/AAAAAAAAKRM/aQ_n5WhkyRE/konfiturabrzoskwiniowaidemzmorelizpi.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-93rrGQXVXuI/TkmWSYqzm5I/AAAAAAAAKRQ/2aOR1lUoAjo/s1600-h/DzemmorelowyzpistacjamiimigdaamiodBe%25255B1%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Dzem morelowy z pistacjami i migdałami od Bei1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Dzem morelowy z pistacjami i migdałami od Bei1" src="http://lh3.ggpht.com/--8PqCGZZKzE/TkmWVKKZMCI/AAAAAAAAKRU/VMk8-SjIK-M/DzemmorelowyzpistacjamiimigdaamiodBe%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;h5 style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;‘Nugatowe’ morele, czyli dżem morelowy z migdałami i pistacjami &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;(&lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2011/07/morele-2011.html"&gt;Bea w kuchni&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2011/07/morele-2011.html"&gt;)&lt;/a&gt;&lt;/h5&gt; &lt;p style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;&lt;em&gt;na ok. 700 ml dżemu&lt;/em&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;1 kg moreli &lt;em&gt;(waga po wypestkowaniu)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;ok. 250-300 g cukru &lt;em&gt;(więcej, jeśli lubicie słodsze dżemy)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;sok z 1 małej cytryny&lt;br /&gt;sok z 1 pomarańczy&lt;br /&gt;100 g płatków migdałowych&lt;br /&gt;100 g pistacji &lt;em&gt;(niesolonych)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;otarta skórka z ¼ pomarańczy &lt;em&gt;(ewentualnie więcej)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;2-3 łyżki miodu &lt;em&gt;(użyłam miodu z ostropestu)*&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;*(można pominąć, dodając nieco więcej cukru lub miodu o innym smaku)&lt;/em&gt;  &lt;/p&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;1.Morele umyj i osusz, wypestkuj i pokrój na połówki lub na ćwiartki. Owoce zasyp cukrem, dodaj sok z cytryny i pomarańczy oraz skórkę pomarańczową. Odstaw w chłodne miejsce na ok. 1-2 godziny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;2. Po tym czasie zagotuj (od zagotowania pozostaw owoce na ogniu przez ok. 3 minuty), po czym odstaw do całkowitego wystygnięcia (najlepiej na całą noc, wstawiając do lodówki).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;3. Następnego dnia owoce zagotuj, po czym osącz je na gazie lub sicie (ewentualnie ściągnąć odchodzące z moreli skórki – ja je zostawiłam). Syrop zagotuj i gotuj do momentu, gdy zacznie gęstnieć (dolewając również skapujący z owoców sok); regularnie zdejmuj z powierzchni ewentualne szumowiny (trwa to ok. 20-40 minut; im mniej użyjesz cukru, tym dłużej gotuje się sok).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;4. Pod koniec smażenia dodaj owoce, migdały, pistacje (ewentualnie) oraz miód. Zagotuj i po kilku minutach (gdy konsystencja dżemu jest już odpowiednia) przełóż dżem do gorących, wypieczonych w piekarniku słoików. Szczelnie zakręć i pozostaw do całkowitego wystygnięcia. Dżem możesz dodatkowo pasteryzować tak, jak wcześniejszą &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/chyba-na-pewno-polskich-brzoskwin-nie.html"&gt;konfiturę brzoskwiniową&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-lyxOanlZOIw/TkmWYb1ePSI/AAAAAAAAKRY/L6K3Q_n_t_c/s1600-h/IMG_75803.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7580" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_7580" src="http://lh4.ggpht.com/-aLsgJvPQtJw/TkmWaY0NnnI/AAAAAAAAKRc/MTmRmJTv2VM/IMG_7580_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="402" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;I jeszcze jedna miła sprawa .Całkiem niedawno kilka Fajnych Babeczek przyznało mi wyróżnienie, &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-9gekTj4iA4Y/TkmZGczNQ6I/AAAAAAAAKRg/VcvnUwZGhgs/s1600-h/image%25255B2%25255D.png"&gt;&lt;img title="image" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="image" src="http://lh4.ggpht.com/-mwpOVw_VZVc/TkmZHSnJX3I/AAAAAAAAKRk/XOgEc9VDCu0/image_thumb.png?imgmax=800" border="0" height="204" width="204" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;a były to :&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://czerwieniblekit.blox.pl/2011/07/Wyroznienie.html"&gt;mikimama&lt;/a&gt; (Czerwień i Błękit), &lt;a href="http://katespiehole.blogspot.com/2011/07/ciasto-toffi-z-solonym-karmelem-i.html"&gt;Kasia&lt;/a&gt; (Kate’s Pie Hole), &lt;a href="http://niebieskapistacja.blox.pl/2011/07/Wyroznienie.html"&gt;zauberi&lt;/a&gt; (Niebieska Pistacja), &lt;a href="http://basia-onthebakingstone.blogspot.com/2011/07/nominacji-czas.html#comment-form"&gt;basiaP&lt;/a&gt; (On The Baking Stone), &lt;a href="http://goodcookingj.blogspot.com/2011/07/wyroznienie.html?showComment=1313443068474#c3679649022436205416"&gt;Cooking Jo&lt;/a&gt;( Good Cooking J), &lt;a href="http://mojkuchennyswiat.blogspot.com/2011/07/ciasto-dla-leniwychoraz-mila.html"&gt;Ewam&lt;/a&gt; (Mój kuchenny Świat), &lt;a href="http://wkuchni.usagi.pl/233/Wyroznienie.html"&gt;Usagi&lt;/a&gt; (W kuchni Usagi) i &lt;a href="http://codziennikmamy.blogspot.com/2011/08/o-chwilach-i-wyroznieniach.html?showComment=1313700676975#c5091456415253237065"&gt;Ania&lt;/a&gt; (Codziennik mamy)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;h5&gt;Bardzo Wam za to dziękuję i ogromnie się cieszę!  &lt;/h5&gt; &lt;p&gt;Idę jednak “na łatwiznę”,  i wszystkich odsyłam do moich &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2010/09/lubie.html"&gt;“Lubię…”&lt;/a&gt;. Tam znajdziecie trochę o mnie… I zobaczycie jak niewiele się zmieniło, choć w kwestii technicznej bloggera trochę się “podciągnęłam” . Właściwie pierwszym punktem mogłoby być:&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Umiem już dodać do bloga blogi Ulubione…:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A wyróżnienie przyznaję Wszystkim moim Ulubionym i Tym, którzy zaglądają do moje kuchni. Wszystkim życzę wielu inspiracji!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przepis dołączam do akcji Morelkowo Brzoskwiniowo 3&lt;/p&gt;&lt;a href="http://zmiksowani.pl/miks,58,morelkowo-brzoskwiniowo-3.html" target="_blank" title="Morelkowo Brzoskwiniowo 3"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/2011/07/Morelkowo-Brzoskwiniowo-3.html"&gt;&lt;img src="http://stokolorowkuchni.blox.pl/resource/morelkowo3_baner_maly.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;﻿&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-7529215568365378844?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/7529215568365378844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=7529215568365378844&amp;isPopup=true' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7529215568365378844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/7529215568365378844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/dzem-morelowy-z-migdaami-i-pistacjami.html' title='Dżem morelowy z migdałami i… pistacjami ewentualnie.'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-hXX4bxxRqU8/TkmWL2iGxFI/AAAAAAAAKRE/BhYxM-xBHBU/s72-c/IMG_9547_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-3753348548843790313</id><published>2011-08-12T09:00:00.005+02:00</published><updated>2011-10-07T21:38:16.620+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodko w słoiczkach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brzoskwinie'/><title type='text'>CHYBA NA PEWNO polskich brzoskwiń nie będzie… i konfitura brzoskwiniowa</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="611"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="46"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="509"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-03EcfLc9ccc/TkRXUG0Oo2I/AAAAAAAAKQg/MV1zELy4R9o/s1600-h/IMG_7852%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7852" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_7852" src="http://lh3.ggpht.com/-hKpDw1ClSig/TkRXVvzQA8I/AAAAAAAAKQk/2tEIjSFJZAg/IMG_7852_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="54"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;- Dzień dobry!&lt;br /&gt;- A…, dzień dobry!&lt;br /&gt;- To ja poproszę… O, a powie mi pan kiedy te brzoskwinie będą wreszcie tańsze (w zeszłym tygodniu 9,50 za kg…!!!)&lt;br /&gt;- CHYBA NA PEWNO za dwa tygodnie.&lt;br /&gt;- Chyba…??? Czy na pewno…?&lt;br /&gt;- Chyba CHYBA…&lt;br /&gt;- Hmmm…………… Ale te tutaj to polskie?&lt;br /&gt;- Eee…, polskie byłyby tańsze…Hiszpańskie.&lt;br /&gt;- A będzie pan miał polskie?&lt;br /&gt;- Nie będę miał.&lt;br /&gt;- …???&lt;br /&gt;- Ale…, hmm…, wie pani…, że mogę spróbować przywieźć specjalnie dla pani, bo polskich zazwyczaj nikt nie chce, wolą te duże zagraniczne, bo kolor lepszy i zawsze twardsze… Na tamte nawet nie spojrzą… To co przywozić?&lt;br /&gt;- Naprawdę…????&lt;br /&gt;- To ile pani potrzebuje?&lt;br /&gt;- yyy… tylko 4 kg, a może pięć…&lt;br /&gt;- Weźmie pani pięć, a ja te pozostałe pięć postaram się jakoś sprzedać. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img title="brzoskwinie" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="brzoskwinie" src="http://lh3.ggpht.com/-AxMOAGTHJ5w/TkRXWj1sJVI/AAAAAAAAKQo/PGvVXbxOOyg/brzoskwinie_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;I tak udało i się kupić 5 kg niezbyt doskonałych, ale polskich brzoskwiń po 4 zł. A później jeszcze 2 kilo dokupiłam. I cieszę się jak… nie wiem co! Dobre, bo polskie! &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Teraz przerabiam na moją najlepszą i najulubieńszą konfiturę brzoskwiniową, którą pokazywałam w zeszłym roku. Każdy, kto poznał jej smak nie pozostaje obojętny, wszyscy zawsze proszą o przepis, a czasem dostają jeszcze słoiczek. Na urodziny, albo “pod choinkę”.&lt;br /&gt;Przepis w tym roku został wzbogacony i laskę wanilii. Dałam jedną laskę na 2 kilo. Możesz dodać dwie jeśli zechcesz, albo wcale, konfitura i tak pozostanie wyśmienita. Gotowałam tak, jak w przepisie po dwa kilo na raz w trzech partiach(wszystko uzależnione od wielkości garnka...). Jedną przygotowałam bez użycia porto, smak i tak pozostał obłędny:). A zapach jaki roznoś się po domu podczas smażenia… Ech… jak ja się cieszę, że te smaki można zamknąć w słoiczkach.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-K7pkdSSCzp0/TkRXYB4M89I/AAAAAAAAKQs/-nnWd_XoZo0/s1600-h/konfitura%252520brzoskwiniowa%252520po%252520raz%252520drugi%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="konfitura brzoskwiniowa po raz drugi" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="konfitura brzoskwiniowa po raz drugi" src="http://lh4.ggpht.com/-99_ZaA5JoGM/TkRXZDm_V6I/AAAAAAAAKQw/DdWdVb5j__U/konfitura%252520brzoskwiniowa%252520po%252520raz%252520drugi_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Konfitura brzoskwiniowa&lt;/strong&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;2 kg brzoskwiń&lt;br /&gt;500 g cukru&lt;br /&gt;sok z 2 cytryn&lt;br /&gt;4-6 lasek cynamonu&lt;br /&gt;100 ml porto  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1 laska wanilii &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Brzoskwinie włóż do garnka, miski i zalej wrzątkiem. Pozwól im tam zostać przez 30 sek. do 1 min. Jeśli będą krócej – konfitura będzie ze skórką, jeśli dłużej – łatwo zdejmiesz a nich skórkę (robiłam obie wersje i obie są smaczne).&lt;br /&gt;2. Oddziel pestki i pokrój owoce w małą kostkę. Włóż do dużego garnka. Dodaj cukier, sok z cytryny i cynamon, porto i  zeskrobane ziarenka wanilii wraz ze strąkiem(&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ewentualnie&lt;/span&gt;). Doprowadź do wrzenia. Ostudzone przelej do miski, przykryj i wstaw na noc do lodówki.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;u&gt;Następnego dnia:&lt;/u&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. przecedź&lt;br /&gt;2. sok wlej do garnka i zagotuj (sam sok)&lt;br /&gt;3. dodaj owoce&lt;br /&gt;4. gotuj aż uznasz, że już dosyć (ok.2 godzin, ale konfitura nie może być zbyt rzadka)…&lt;br /&gt;5. …wlewając syrop na lodowaty talerzyk&lt;br /&gt;6. wyjmij cynamon oraz strąk wanilii i nakładaj do gorących słoiczków.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ja swoje najpierw myję i wlewam w nie wrzątek, za chwilę wodę wylewam, napełniam słoiczki konfiturą, a po napełnieniu, wstawiam do piekarnika nagrzanego do 100 stopni C na 20 minut.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Albo napełniam słoiczki wyparzone w 100 stopniach(przez 20 minut), wycieram ranty najpierw na mokro, później na sucho. Mocno zakręcam i stawiam do góry dnem. Dla pewności wstawiam słoiczki do piekarnika, który wciąż jest ciepły i tam pozwalam im wystygnąć. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-5zTy8HQKSfs/TkRXbYu271I/AAAAAAAAKQ0/KjK-JOvrVYA/s1600-h/IMG_7890%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7890" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_7890" src="http://lh5.ggpht.com/-CfZF8uUeNx0/TkRXcZQHtiI/AAAAAAAAKQ4/Q3WwEAE0kbY/IMG_7890_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przepis dodaję do akcji kabamaigi: Morelkowo Brzoskwiniowo3&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/2011/07/Morelkowo-Brzoskwiniowo-3.html"&gt;&lt;img src="http://stokolorowkuchni.blox.pl/resource/morelkowo3_baner_maly.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;﻿ &lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/2011/07/adres_strony_docelowej"&gt;﻿&lt;/a&gt;﻿&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-3753348548843790313?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/3753348548843790313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=3753348548843790313&amp;isPopup=true' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/3753348548843790313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/3753348548843790313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/chyba-na-pewno-polskich-brzoskwin-nie.html' title='CHYBA NA PEWNO polskich brzoskwiń nie będzie… i konfitura brzoskwiniowa'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-hKpDw1ClSig/TkRXVvzQA8I/AAAAAAAAKQk/2tEIjSFJZAg/s72-c/IMG_7852_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-6779605019785288893</id><published>2011-08-10T11:09:00.008+02:00</published><updated>2011-12-19T10:16:24.302+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kolację'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Kurki w sosie śmietanowo-pietruszkowym i miejsce gdzie nie pada… Nigdy.</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table width="618" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="47"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="524"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-9xwjR-ZdM9g/TkJKtgYn9RI/AAAAAAAAKPo/0XeF_E_hoDE/s1600-h/IMG_7803%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7803" style="border: 0px none; display: inline;" alt="IMG_7803" src="http://lh6.ggpht.com/-zy_U1lVqnfY/TkJKvNZTW_I/AAAAAAAAKPs/imnGA8oOqeg/IMG_7803_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="45"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Pogoda jaka jest każdy widzi… Po dosyć słonecznej sobocie, niedziela od rana zapowiadała się całkiem przyjemnie, jednak już o 9 lunęło. Jak z cebra, jak z wanny, jak z wielkiej kadzi… Każdy z nas w swoim domu wypatrywał przejaśnień… Konsultując się co jakiś czas – no, to jak jedziemy, czy nie jedziemy…? Ale w deszczu? Przecież nic nie będzie widać… Przecież w deszczu tam będzie ciemno… No przestań…, mamy latarki…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-XlYN-l_Y464/TkJKweoPy-I/AAAAAAAAKPw/FK7G9CEGXac/s1600-h/Kwiatk%2525C3%2525B3w%252520przesadzanie%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Kwiatków przesadzanie" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Kwiatków przesadzanie" src="http://lh5.ggpht.com/-klQHB3u28wI/TkJKxiTQa3I/AAAAAAAAKP0/O0y635rImIU/Kwiatk%2525C3%2525B3w%252520przesadzanie_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jeszcze przed południem troszkę się poprawiło, więc wyruszyliśmy na eksplorację kolejnego jeziora. Srebrnego. Nazwanego tak ze względu na czystość wód. Albo &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBerdno_%28jezioro%29"&gt;Żerdno&lt;/a&gt; – jak kto woli. Sprzęt rozkładaliśmy w kurtkach przeciwdeszczowych mając świadomość, że pod wodą przecież nie pada:). I nie padało, ale było ciemno jak… wiadomo gdzie. Ja wiedziałam, że tak będzie… Bo to tak jest.  Kiedy kobiety wybierają się pod wodę w deszczu, wiedzą, że tam nic nie będzie. Panowie natomiast zawsze oczekują czegoś wyjątkowego, skoro poczynili taki wysiłek i wbili się w pianki, tudzież “suchacze”… Do tego kiepska widoczność. Bardzo kiepska. Na dwa metry jedynie… A na dziewięciu zimnica jak na Alasce – wszystkim “twarz odpadała”  - czułam się jakby stado maleńkich rybek wypełnionych ciekłym azotem przyssało się do powierzchni skóry i nagle cały ten lodowaty azot wypuściło do każdej z moich komórek w skórze… Brrr…!!!Poza tym nic ciekawego. Jedna stara butelka, wiosło kajakowe à la łopata, ogromne przedszkole rybek i jakaś niewielka płotka… Tak właściwie czterdzieści minut oczekiwania na… coś.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Za to po wszystkim miła niespodzianka – przestało padać. Po uporaniu się ze sprzętem rozpaliliśmy ognisko i piekliśmy kiełbaski. Do tego kawka herbatka, i rozmowy o tym jak było, mnóstwo żartów i przytyków…, i plany gdzie i kiedy następnym razem… Do żadnych ustaleń nie doszło - zdzwonimy się, jak zawsze. Bo zazwyczaj jest trochę spontanicznie. Tak właściwie to ognisko było najprzyjemniejszym elementem nurkowania podczas tej niesprzyjającej pogody. Można się ogrzać, spotkać, pogadać... Powiem Wam jednak, że było miło, ale dla mnie kiełbaski “ogniskowe” były tylko preludium, bo na wieczór miałam coś pyszniejszego…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kurki w wyśmienitym śmietanowym sosie z aromatyczną pietruszką. Można je podawać z makaronem albo pieczywem. Żadnych z nich nie znalazłam w moich niedzielnych szafkach, więc przygotowałam marchewką na parze polewając ja delikatnie masłem.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-_llIb2N1jK0/TkJKzPxYYII/AAAAAAAAKP4/hfslFFPnBRM/s1600-h/Kurki%252520w%252520sosie%252520%25255Bmietanowo-pietruszkowym1%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Kurki w sosie śmietanowo-pietruszkowym1" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Kurki w sosie śmietanowo-pietruszkowym1" src="http://lh4.ggpht.com/-aCp7jHA64LQ/TkJK0evQpUI/AAAAAAAAKP8/KUSHJSRh5hE/Kurki%252520w%252520sosie%252520%25255Bmietanowo-pietruszkowym1_thumb%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800" height="460" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-yH-KHgnJ-qg/TkJK19-g4HI/AAAAAAAAKQA/zK9VqK8cEAc/s1600-h/Kurki%252520w%252520sosie%252520%25255Bmietanowo-pietruszkowym%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Kurki w sosie śmietanowo-pietruszkowym" style="border: 0px none; display: inline;" alt="Kurki w sosie śmietanowo-pietruszkowym" src="http://lh3.ggpht.com/-uAmzmjHTLmM/TkJK3P74pKI/AAAAAAAAKQE/oOv0Qe3h3B4/Kurki%252520w%252520sosie%252520%25255Bmietanowo-pietruszkowym_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Kurki w sosie śmietanowo-pietruszkowym&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;2 porcje, albo jedna dla ogromnie głodnej osoby&lt;/p&gt; &lt;p&gt;500g kurek&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;2 średnie cebule&lt;br /&gt;pęczek pietruszki&lt;br /&gt;szklanka śmietany 30-36%&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;sól do smaku&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Oczyść, umyj dokładnie i osusz kurki.&lt;br /&gt;2. Na patelni rozpuść masło.&lt;br /&gt;3. Pokrój i przesmaż cebulę.&lt;br /&gt;4. Wrzuć kurki, posól i smaż aż odparuje z nich woda.&lt;br /&gt;5. Dodaj pietruszkę i smaż jeszcze trochę.&lt;br /&gt;6. Pod koniec wlej śmietanę i pozwól jej się trochę zredukować tak, aby sos był bardziej gęsty. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wyłóż na talerz i podawaj z uśmiechem!  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;table width="611" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="53"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="508"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-jymBH1_J8Ig/TkJK4As7LVI/AAAAAAAAKQI/4rd65UZfocU/s1600-h/IMG_7824%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_7824" style="border: 0px none; display: inline;" alt="IMG_7824" src="http://lh5.ggpht.com/-9Ml3EBH8Z4s/TkJK5vnYgEI/AAAAAAAAKQM/Jcq2FQcEnIs/IMG_7824_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="48"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Słonecznej pogody jak najprędzej, Kochani!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-6779605019785288893?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/6779605019785288893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=6779605019785288893&amp;isPopup=true' title='Komentarze (38)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6779605019785288893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6779605019785288893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/kurki-w-sosie-smietanowo-pietruszkowym.html' title='Kurki w sosie śmietanowo-pietruszkowym i miejsce gdzie nie pada… Nigdy.'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-zy_U1lVqnfY/TkJKvNZTW_I/AAAAAAAAKPs/imnGA8oOqeg/s72-c/IMG_7803_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-477736417338480462</id><published>2011-08-07T12:11:00.005+02:00</published><updated>2011-08-07T12:17:29.327+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><title type='text'>Sałatka z pszenicy, cieciorki, czerwonej soczewicy z rzodkiewką, tymiankiem i sosem cytrynowym</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="608"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="52"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="505"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-_2zsDIGTCn0/Tj5krZDxDzI/AAAAAAAAKN4/N6_glDF45e4/s1600-h/IMG_11134.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1113" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_1113" src="http://lh5.ggpht.com/-eYlfaXwhXEw/Tj5ks1VrRwI/AAAAAAAAKN8/rgsrvX2NeUw/IMG_1113_thumb2.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="49"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Bardzo często wtedy, kiedy nie mogę przygotować obiadu do pracy, zabieram ze sobą puszkę. Najczęściej jest w niej cieciorka, albo fasola. W pracy po prostu otwieram tę puszkę, wylewam zalewę, opłukuję ziarna, wykładam je na miseczkę i… widelec w dłoń! Może nie jest to najlepsza forma obiadu, ale zawsze dostarcza mi wyjątkowych składników takich jak białko (lekkostrawne i łatwo przyswajalne), żelazo, potas, fosfor, magnez i wit. z grupy B. Poza tym pozostaję najedzona na długo. A wszytko za sprawą tego, iż strączki są naturalnym regulatorem poziomu cukru we krwi. Ich rozpuszczalne włókna wiążą insulinę na powierzchni komórek i w ten sposób – zmniejszając jej stężenie we krwi – sprawiają, że po ich zjedzeniu długo utrzymuje się &lt;a&gt;uczucie&lt;/a&gt; sytości. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ostatnio, kiedy miałam więcej czasu połączyłam cieciorkę z pszenicą i soczewicą wzbogacając ich smak rzodkiewką z domowego ogródka. Sos zrobiłam z oliwy z oliwek, dodając tymianek i cytrynę ze skórką. Smak, jaki powstał z połączenia wszystkich tych ziaren i przypraw, zadowoli każdego miłośnika roślin strączkowych. Sałatka była słodkawa, a nie kwaśna, jak można przypuszczać czytając o cytrynie. Ja byłam zachwycona. Tym bardziej, że miałam coś lepszego niż monotonną (acz smaczną) puszkę, do tego przez 3 dni:). &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img title="Pszenica w sałatce" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Pszenica w sałatce" src="http://lh5.ggpht.com/-RIDpec7CR70/Tj5kul-o1OI/AAAAAAAAKOA/89jB6ljFKuI/Pszenicawsaatce_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-fnrr-qMd8zA/Tj5kwedVdnI/AAAAAAAAKOE/Fcop9KOnHo4/s1600-h/Pszenicawsaatce53.jpg"&gt;&lt;img title="Pszenica w sałatce5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Pszenica w sałatce5" src="http://lh4.ggpht.com/-BwC-vHSOfO0/Tj5kyBmFZ-I/AAAAAAAAKOI/GjUATdQ_b0k/Pszenicawsaatce5_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Sałatka z pszenicy, cieciorki i czerwonej soczewicy z rzodkiewką, tymiankiem i sosem cytrynowym&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;3-4 porcje &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1 puszka cieciorki (400g Bonduelle)&lt;br /&gt;1szklanka pszenicy&lt;br /&gt;pół szklanki czerwonej soczewicy&lt;br /&gt;1 cytryna - skórka i sok&lt;br /&gt;pęczek świeżego tymianku&lt;br /&gt;pęczek pietruszki&lt;br /&gt;15 (lub więcej) rzodkiewek&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;parmezanem (opcjonalnie)  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Pszenicę namocz na noc (albo wcześnie rano)&lt;br /&gt;2. Następnego dnia (albo wieczorem) wylej wodę, a ziarna zalej 3 szklankami wody.Gotuj na wolnym ogniu przez 1,5 - 2 godziny z dodatkiem garstki tymianku.&lt;br /&gt;3. W tym czasie przygotuj sos: wyszoruj i osusz cytrynę. Do małej miseczki otrzyj z niej skórkę, a później wyciśnij sok. Dodaj pozostałe listki tymianku i 5-6 łyżek oliwy. &lt;br /&gt;4. Pod koniec gotowania pszenicy przygotuj soczewicę: zalej ja taką ilością wody, aby ziarenka zostały przykryte. Gotuj jakieś 8-10 min, pilnując, tak aby się nie rozgotowała; soczewica lekko straci kolor pomarańczowy, ale wchłonie wodę.&lt;br /&gt;5. Pokrój rzodkiewkę i pietruszkę.&lt;br /&gt;6.  Do miseczki wrzuć odcedzoną cieciorkę. Dodaj ciepłą pszenicę i soczewicę, następnie rzodkiewki i pietruszkę. Wszystko delikatnie wymieszaj i dodaj sos cytrynowy. Spróbuj czy “kwaśność” i smak sosu Ci odpowiada. Ewentualnie dodaj cytryny… Zostaw sałatkę na około godzinę, aby smaki się połączyły. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Sałatkę możesz zostawić w tej formie, ale możesz ją wzbogacić parmezanem dosypując go według upodobań i smaku.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-CyWvYA0n5A8/Tj5kzD78w1I/AAAAAAAAKOM/c0m7Yo5GhT8/s1600-h/Pszenicawsaatce63.jpg"&gt;&lt;img title="Pszenica w sałatce6" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Pszenica w sałatce6" src="http://lh5.ggpht.com/-DbyDXlhir-s/Tj5k0m8AGzI/AAAAAAAAKOQ/dMK_jq1sqZA/Pszenicawsaatce6_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-GjqENqEszz4/Tj5k2HakI_I/AAAAAAAAKOU/z9h9QwclxvE/s1600-h/Pszenicawsaatce73.jpg"&gt;&lt;img title="Pszenica w sałatce7" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Pszenica w sałatce7" src="http://lh4.ggpht.com/-XIhN-Y6GJMM/Tj5k3vl_CpI/AAAAAAAAKOY/_GuX-pWDB1Q/Pszenicawsaatce7_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Dobrej niedzieli! Nawet z tą ulewą, która za oknem…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-dW9meWuIi24/Tj5k4ZKBThI/AAAAAAAAKOc/WwDLheFZ4sE/s1600-h/IMG_004421.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_0044" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_0044" src="http://lh3.ggpht.com/-Wt_AkPe8yDo/Tj5k5bj_cgI/AAAAAAAAKOg/HyMFvyVmOrE/IMG_0044_thumb29.jpg?imgmax=800" border="0" height="272" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-477736417338480462?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/477736417338480462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=477736417338480462&amp;isPopup=true' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/477736417338480462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/477736417338480462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/saatka-z-pszenicy-cieciorki-czerwonej.html' title='Sałatka z pszenicy, cieciorki, czerwonej soczewicy z rzodkiewką, tymiankiem i sosem cytrynowym'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-eYlfaXwhXEw/Tj5ks1VrRwI/AAAAAAAAKN8/rgsrvX2NeUw/s72-c/IMG_1113_thumb2.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-4261884007829455592</id><published>2011-08-01T23:50:00.004+02:00</published><updated>2011-11-18T22:34:55.198+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Kruche ciasto z bitą śmietaną, mascarpone, kroplą amaretto i owocami</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-nfs6zJtyVOM/TjcfYHgGwuI/AAAAAAAAKNI/7qvuql_OTAM/s1600-h/IMG_21793.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2179" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="IMG_2179" src="http://lh3.ggpht.com/-H1ahWyxLiqQ/TjcfY7Ewi_I/AAAAAAAAKNM/PMgH_L9lGoI/IMG_2179_thumb1.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zawieruszyłam się jak każdy latem troszeczkę… Krótkie spodenki – długie spodnie, krótki rękawek – lawendowa bluza z kapturem, sandały i gumowce, wiatr we włosach a włosy i słońce na twarzy. Kwiaty i pszczoły, widoki i kadry… Przestrzeń i ja… &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Poza tym cudne letnie smaki na wyciągnięcie ręki. Pudełko malin i kawa z mlekiem na śniadanie, torba czereśni na obiad, szparagowa fasolka na kolację… “Lato, lato zostań proszę…” &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Najpierw muszę się najeść “na surowo” tego wszystkiego, dopiero później mogę “przerabiać”. Tego lata jednak jeszcze się nie najadłam. Dlatego nie przerabiam. Może jeszcze…. Nie, bo nie mam przesytu żadnych owoców, za każdymi tęsknię jednakowo, bo wiem, że jeszcze moment i ich nie będzie, a nie da się najeść “na zapas”. Niestety… Dlatego kto by tam piekł, kto by gotował…? &lt;/p&gt; &lt;table width="609" border="0" cellpadding="2" cellspacing="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="49"&gt;   &lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="496"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-To3-lJJ0Md0/TjcfaB3C3HI/AAAAAAAAKNQ/fSyT-c19jPs/s1600-h/IMG_22164.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2216" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="IMG_2216" src="http://lh6.ggpht.com/-keHgIYs9zFM/Tjcfb94nyuI/AAAAAAAAKNU/WaPTZkoR42I/IMG_2216_thumb2.jpg?imgmax=800" height="754" width="504" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="62"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt;Do czasu, prawda…??? Jestem pewna, że tez tak macie. Letni luz, swoboda i świadomość, że nic nie trzeba i… trochę się nie chce, bo lato nie zobowiązuje. Bo latem mogę kupić butelkę maślanki i jestem syta, a czasem, kiedy dorzucę owoców to już mam chłodnik i nawet nie skłamię, kiedy powiem, że zrobiłam zupę na obiad. A  wszystko tak sprawnie i smacznie. Ale przychodzi moment, że ciągnie mnie jak tego przysłowiowego wilka do kuchni. I nie ma rady. Kiedy poczuję TEN MOMENT przebieram z radości nogami i cieszę się jak… nie wiem co!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zatem ciasto. Bez szaleństw, ale tak proste, jak pyszne. Kolejne z owocami pełnymi lata. Cudownie chrupki spód według przepisu M.Roux, w którym i tym razem wodę zastąpiłam białym schłodzonym winem. W przepisie jest masło, które powinno być lekko zmiękczone. Powiem Wam, że u mnie masło zazwyczaj “siedzi” w zamrażalniku, bo muszę mieć zapas. Kiedy jednak właśnie potrzebuję go użyć, nie czekam aż zmięknie, tylko trę je na tarce o dużych oczkach – efekt zmiękczenia błyskawiczny. A ciasto możesz zrobić dzień wcześniej, następnego dnia wystarczy tylko zrobić krem i umyć owoce:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Biała pierzynka na cieście to efekt połączenia ubitej śmietany z serkiem mascarpone oraz kilku łyżek amaretto. Wierzch według indywidualnej fantazji, smaku i rodzaju posiadanych owoców. Dwa pierwsze kawałki od razu były moje! Resztę wciągnęła Reszta:). Chrupali i nawet się oblizywali:). Ale był tez ostatni kawałek, który nawet trzeciego dnia pozostał chrupiący- troszkę mniej, ale wciąż. Kolejne kruche tylko z tego przepisu.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-ZGLblh8a_U0/TjcfdZ6pzvI/AAAAAAAAKNY/IfN2DVJjv6U/s1600-h/kwadratwatartazbitmietanmascarponeio%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="kwadratwa tarta z bitą śmietaną , mascarpone i owocami" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="kwadratwa tarta z bitą śmietaną , mascarpone i owocami" src="http://lh6.ggpht.com/-rRIokBd1PkI/Tjcfe1WzcAI/AAAAAAAAKNc/IoVz7RKI8iw/kwadratwatartazbitmietanmascarponeio.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-vkodh7FBP_I/TjcfgNloH5I/AAAAAAAAKNg/RZJQLWQmjss/s1600-h/kwadratwatartazbitmietanmascarponeio%25255B1%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="kwadratwa tarta z bitą śmietaną , mascarpone i owocami1" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="kwadratwa tarta z bitą śmietaną , mascarpone i owocami1" src="http://lh4.ggpht.com/-X0LRgbS8ITI/TjcfhqryPQI/AAAAAAAAKNk/lj5yHaJUFQQ/kwadratwatartazbitmietanmascarponeio%25255B4%25255D.jpg?imgmax=800" height="454" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Kruche ciasto z bitą śmietaną, mascarpone, kroplą amaretto i owocami&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;u&gt; &lt;em&gt;Ciasto na tarty&lt;/em&gt;&lt;/u&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;250 g mąki&lt;br /&gt;125 g masła, pokrojonego w kostkę, lekko zmiękczonego&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1 łyżeczka drobnego cukru&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki drobnoziarnistej soli&lt;br /&gt;40 ml zimnego białego wina  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Usyp wzgórek z mąki i zrób w nim wgłębienie. Włóż w nie masło, wsyp sól cukier i wbij jajko. Palcami wymieszaj i połącz składniki na gładką masę.&lt;br /&gt;Powoli zagarniaj mąkę, ugniatając ostrożnie aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję. Wlej wino, delikatnie połącz palcami z resztą ciasta.&lt;br /&gt;2. Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiaj ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy aż będzie gładkie. Utwórz z niego kulę, owiń w folię i włóż do lodówki *(by nie skurczyło się w trakcie pieczenia).&lt;br /&gt;3.Ciasto rozwałkuj na grubość 3 mm. Wylep nim foremkę do tarty (mnie była to tortownica  24 mm). Wstaw do lodówki na co najmniej 20 min.&lt;br /&gt;4. Nagrzej piekarnik do 190 stopni.&lt;br /&gt;5. Wyjmij ciasto z lodówki, nakłuj gęsto widelcem. Przykryj papierem do pieczenia i wysyp fasolą, bądź ceramicznymi kulkami. Piecz 20-25 min, bądź do zrumienienia ciasta. Ciasto ostudź.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;u&gt;&lt;em&gt;Krem &lt;/em&gt;&lt;/u&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;250 g mascarpone&lt;br /&gt;250 g schłodzonej śmietany 36%&lt;br /&gt;3-4 łyżki amaretto&lt;br /&gt;1. Serek mascarpone wymieszaj dokładnie, najlepiej mikserem.&lt;br /&gt;2 . Ubij śmietanę&lt;br /&gt;3. Wymieszaj delikatnie łyżką śmietaną z serkiem&lt;/p&gt;&lt;p&gt;4. Delikatnie, po łyżce, dodawaj amaretto łącząc je z kremem.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wyłóż masę na ciasto i ułóż na nim dowolne owoce.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Polecam!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-TLTLFBpFlsM/Tjcfi4Z6sXI/AAAAAAAAKNo/xoTl9nUcuw0/s1600-h/IMG_22343.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2234" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="IMG_2234" src="http://lh5.ggpht.com/-yjhBERd7boE/TjcfkKAlkzI/AAAAAAAAKNs/Wgor6Obl1ng/IMG_2234_thumb1.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-uDvo8xEyeSM/TjcflNG-_CI/AAAAAAAAKNw/CFoRZ5emF30/s1600-h/IMG_22383.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2238" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="IMG_2238" src="http://lh5.ggpht.com/-qoHzLZa8HxA/TjcfmVEIEDI/AAAAAAAAKN0/HAxjcFo4SfE/IMG_2238_thumb1.jpg?imgmax=800" height="404" width="604" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;*ciasto kruche można przechowywać w hermetycznym pojemniku w lodówce przez tydzień, a w zamrażalniku do 3 miesięcy.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-4261884007829455592?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/4261884007829455592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=4261884007829455592&amp;isPopup=true' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4261884007829455592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4261884007829455592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/08/kruche-ciasto-z-bita-smietana.html' title='Kruche ciasto z bitą śmietaną, mascarpone, kroplą amaretto i owocami'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-H1ahWyxLiqQ/TjcfY7Ewi_I/AAAAAAAAKNM/PMgH_L9lGoI/s72-c/IMG_2179_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-2650370221503187840</id><published>2011-07-19T01:42:00.011+02:00</published><updated>2011-07-19T18:18:37.441+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jagody'/><title type='text'>Maślane muffinki z jagodami i białą czekoladą</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="605"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="52"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="497"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-Z7A0_sPWcYk/TiTJ7OiGAUI/AAAAAAAAKMg/Is0QZjtMgHE/s1600-h/IMG_2760%25255B8%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2760" style="border: 0px none; display: inline;" alt="IMG_2760" src="http://lh5.ggpht.com/-Hw_NLHvyRvo/TiTJ8PFIN4I/AAAAAAAAKMk/Z3FYchUpxXU/IMG_2760_thumb%25255B3%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="54"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt; "Jagody...??? Jak to jagody, przecież mówiła, że nazbierała kurek..." - Pewnie taka myśl przebiega Ci teraz przez głowę...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wiedziałam, że czekaliście na kurki…Wszystko na to wskazywało… Zrobiłam Wam psikusa…:):):). A swoją drogą, trochę staroświeckie to słowo psikus, prawda?  Lecz cóż kurki,… pychota nieziemska, ale u mnie zjada się je najprościej: gotuje a później podsmaża z cebulką (czasami też jajkiem). Tym razem kurki towarzyszyły obiadowemu mięsku. Nawet nie było o czym mówić. Zresztą, zbyt mało ich było aby szaleć. Ale nie o tym ja przecież... Pisałam wcześniej, że smaku jagód pragnęłam… Pragnęłam jak kania dżdżu… Czekałam na nie jak nigdy dotąd. Naoglądałam się, nasłuchałam i zatęskniłam… Fakt, że mróz wszystko “wyciął” pogłębił tę moją tęsknotę. Już myślałam, że tak jest wszędzie, że jagody w tym roku to jakaś ułuda, że to po prostu zamrażarkowe zapasy… ale skąd do jasnej Anielki te wszystkie jagodowe pyszności (u &lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/2011/07/Koktajl-jagodowo-nektarynkowy.html"&gt;kabamaigi&lt;/a&gt; chociażby…, albo u &lt;a href="http://addiopomidory.blogspot.com/2011/07/jagodzianki-na-krucho.html"&gt;Anny&lt;/a&gt;...)…??? Przypominałam tez sobie swoje &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/search/label/jagody"&gt;zeszłoroczne jagodowe smakowitości&lt;/a&gt;, więc poziom tęsknoty rósł jak szalony…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Musiałam się pogodzić z tym, że w naszym lesie jagód nie było. Po raz pierwszy w moim życiu w lesie nie było jagód...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na szczęście w drodze powrotnej w Grzybnicy(:)), stał Pan z Jagodami...! W zeszłym roku, jak i poprzednimi laty, w każdej prawie wiosce, na przestrzeni ponad stu kilometrów, były "jagodowe stoiska", teraz tylko to jedno. Na szczęście. Kupiłam jeden duży słoik (więcej nie było...). Po powrocie część jagód zjadłam ze śmietaną i cukrem (pycha...!) a resztę zamknęłam w mufinkach z chrupiącą skorupką. Tęsknota została zaspokojona - przynajmniej na jakiś czas... A babeczki... jagodowo-czekoladowo-chrupiące. Sami spróbujcie...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-E74-rK2Q-fg/TiTEoKMcSxI/AAAAAAAAKL4/nc5le6_y_L4/s1600-h/Muffinkizjagodamiibiaczekolad63.jpg"&gt;&lt;img title="Muffinki z jagodami i białą czekoladą6" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Muffinki z jagodami i białą czekoladą6" src="http://lh6.ggpht.com/-5xtiY4WWL9g/TiTEqBvNXdI/AAAAAAAAKL8/yiWRD_iePZw/Muffinkizjagodamiibiaczekolad6_thumb.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-FlxT6cicpYU/TiTEroDZh0I/AAAAAAAAKMA/TQyxyKNJJmA/s1600-h/Muffinkizjagodamiibiaczekolad43.jpg"&gt;&lt;img title="Muffinki z jagodami i białą czekoladą4" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Muffinki z jagodami i białą czekoladą4" src="http://lh6.ggpht.com/--Ne-b8fiRdU/TiTEs34WlHI/AAAAAAAAKME/-kaHJE1gq6Y/Muffinkizjagodamiibiaczekolad4_thumb.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-Ut2PzuvfoIk/TiTEuAQf9uI/AAAAAAAAKMI/GhHD19vGZNk/s1600-h/Muffinkizjagodamiibiaczekolad53.jpg"&gt;&lt;img title="Muffinki z jagodami i białą czekoladą5" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Muffinki z jagodami i białą czekoladą5" src="http://lh3.ggpht.com/-OF0GroGBUuY/TiTEvRE9WNI/AAAAAAAAKMM/_pY5SaDwg_s/Muffinkizjagodamiibiaczekolad5_thumb.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: bold;"&gt;Maślane muffinki z jagodami i białą czekoladą&lt;/p&gt;&lt;p style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal; font-style: italic;"&gt;przepis na 36 dużych babeczek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;• 400g (2 2/3 szklanki) mąki pszennej&lt;br /&gt;• 2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;• 220 g cukru pudru&lt;br /&gt;• 300 g masła&lt;br /&gt;• 480ml maślanki&lt;br /&gt;• 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (albo cukru waniliowego)&lt;br /&gt;• 3 jajka&lt;br /&gt;• 225 g białej czekolady, z grubsza posiekanej&lt;br /&gt;• 300 g świeżych jagód (lub mrożonych)&lt;br /&gt;• brązowy cukier demerara do zrobienia chrupiącej skorupki&lt;/p&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Rozgrzej piekarnik do 190 ° C. Natłuść blaszkę do muffinek, albo wyłóż papilotkami.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przesiej mąkę do miski, dodaj proszek do pieczenia i cukier, wymieszaj.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na małym ogniu, w  rondelku rozpuść masło, następnie zdejmij z ognia i dodaj maślankę. Wbij jajka i wymieszaj. Powoli wylewaj na suche składniki i połącz miotełką(trzepaczką). Dodaj czekoladę i jagody, delikatnie wymieszaj dużą łyżką z pozostałymi składnikami.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nakładaj po dużej łyżce do każdej z papilotek.  Posyp każdą z babeczek brązowym cukrem. Piecz przez 20-25 minut.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przynajmniej na 10 minut odstaw babeczki do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" width="613"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt; &lt;td valign="top" width="48"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="508"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-1x0MXFzgpwg/TiTEw2nuceI/AAAAAAAAKMQ/7sB2qmDnmkg/s1600-h/IMG_25393.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2539" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="IMG_2539" src="http://lh3.ggpht.com/-w19rPrztWlM/TiTEygd8MPI/AAAAAAAAKMU/MSDxnz_cpDA/IMG_2539_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td valign="top" width="55"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-2650370221503187840?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/2650370221503187840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=2650370221503187840&amp;isPopup=true' title='Komentarze (46)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2650370221503187840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2650370221503187840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/07/maslane-muffinki-z-jagodami-i-biaa.html' title='Maślane muffinki z jagodami i białą czekoladą'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-Hw_NLHvyRvo/TiTJ8PFIN4I/AAAAAAAAKMk/Z3FYchUpxXU/s72-c/IMG_2760_thumb%25255B3%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>46</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-2590574957059877295</id><published>2011-07-18T14:27:00.005+02:00</published><updated>2011-07-18T17:54:26.336+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niekulinarnie'/><title type='text'>O tym jak szukając jagód znalazłam…</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jagody mrugające z wielu blogów nie dawały mi spokoju. W końcu znalazłam czas, a mojej mamy na pójście do lasu nie trzeba było wcale namawiać. W sobotni poranek obie byłyśmy zwarte i gotowe a pogoda wymarzona. Cudowne słońce świeciło od rana, a delikatny wietrzyk głaskał powietrze.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W lesie spędziłyśmy 3 cudowne godziny. Z każdym krokiem i każdym następnym zagajnikiem utwierdzałyśmy się w tym, że jagody, tak, jak nasze czereśnie wymarzły podczas majowego mrozu. Znalazłyśmy ich tyle, co na zdjęciach. Zatem pierwszą była jagoda biała. Jedna jagoda biała... i po jakimś czasie 4 jagódki fioletowe. Była też garść pełna kwaskowych borówek, ale to jeszcze nie ich czas. I tyle.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-RZgFeKIZpOc/TiQmZpimR7I/AAAAAAAAKLI/VCr1D1bS5ew/s1600-h/Muffinkizjagodamiibiaczekolad13.jpg"&gt;&lt;img title="Muffinki z jagodami i białą czekoladą1" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Muffinki z jagodami i białą czekoladą1" src="http://lh6.ggpht.com/-HmlfWUOBFkg/TiQmbcKMcQI/AAAAAAAAKLM/LS_L-N0u1z0/Muffinkizjagodamiibiaczekolad1_thumb.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-m_tXmmwRuKs/TiQmdiB0Q3I/AAAAAAAAKLQ/IcuzQvKWong/s1600-h/Poowalipcajagykurkifasolkaszparagowa%25255B1%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Połowa lipca, jagy=kurki, fasolka szparagowa w Mosinie" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Połowa lipca, jagy=kurki, fasolka szparagowa w Mosinie" src="http://lh6.ggpht.com/-B9b_RcAeDpA/TiQmf7gmifI/AAAAAAAAKLU/0UHl3J7kZbo/Poowalipcajagykurkifasolkaszparagowa.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-iGXh8ETh8r0/TiQmhWqO9FI/AAAAAAAAKLY/wRZ87jlJRaM/s1600-h/Muffinkizjagodamiibiaczekolad34.jpg"&gt;&lt;img title="Muffinki z jagodami i białą czekoladą3" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Muffinki z jagodami i białą czekoladą3" src="http://lh5.ggpht.com/-tIedLXs2IZU/TiQmiz5d-FI/AAAAAAAAKLc/pYVRCf1fIg8/Muffinkizjagodamiibiaczekolad3_thumb.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="460" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Z naszej jagodowej wyprawy wróciłyśmy z kanką pełną nie jagód, jak marzyłyśmy, a... kurek...!!! i wciąż niezaspokojonym apetytem na jagody.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Chcecie zobaczyć jak to się skończyło? Jeśli czas będzie łaskaw pokażę wieczorem, jeśli nie, to na pewno już jutro... Zatem... do przeczytania...:)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-oSWKPbIXh1w/TiQmk8HYp0I/AAAAAAAAKLg/j-8eBJtw_kQ/s1600-h/Muffinkizjagodamiibiaczekolad23.jpg"&gt;&lt;img title="Muffinki z jagodami i białą czekoladą2" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Muffinki z jagodami i białą czekoladą2" src="http://lh5.ggpht.com/-VZDqWrI9cPM/TiQmmk2G3CI/AAAAAAAAKLk/yPT0f9EKtWc/Muffinkizjagodamiibiaczekolad2_thumb.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-2Z0C1TioLlU/TiQmoF6QmaI/AAAAAAAAKLo/e8XA_YBz5Bw/s1600-h/Muffinkizjagodamiibiaczekolad3.jpg"&gt;&lt;img title="Muffinki z jagodami i białą czekoladą" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Muffinki z jagodami i białą czekoladą" src="http://lh6.ggpht.com/-cwix3LgMlss/TiQmpV_sEfI/AAAAAAAAKLs/PD_IGSN4A9Q/Muffinkizjagodamiibiaczekolad_thumb1.jpg?imgmax=800" width="604" border="0" height="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-2590574957059877295?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/2590574957059877295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=2590574957059877295&amp;isPopup=true' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2590574957059877295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2590574957059877295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/07/o-tym-jak-szukajac-jagod-znalazam.html' title='O tym jak szukając jagód znalazłam…'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/-HmlfWUOBFkg/TiQmbcKMcQI/AAAAAAAAKLM/LS_L-N0u1z0/s72-c/Muffinkizjagodamiibiaczekolad1_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-4333277545206829143</id><published>2011-07-15T07:30:00.006+02:00</published><updated>2011-08-31T23:59:33.575+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><title type='text'>Chrupiąca sałatka z groszkiem, rzodkiewką, słonecznikiem i serem feta</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-5e8pm88PLig/Th903OuphvI/AAAAAAAAKKQ/Ubc6XmXywyw/s1600-h/IMG_19005.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1900" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="IMG_1900" src="http://lh3.ggpht.com/-Swoc06xX-eU/Th904SWOlGI/AAAAAAAAKKU/C7eVevZqBNs/IMG_1900_thumb3.jpg?imgmax=800" border="0" height="904" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nie wyobrażam sobie lata bez groszku…&lt;br /&gt;Pierwsze strączki zrywane tak łapczywie, że trzęsły się wszystkie listki i podpórki, po których delikatny jegomość wspinał się wprost do nieba. Szypułki szybko otwierane, a kulki wrzucane wprost do ust spragnionych słodko-zielonego smaku. “Skorupki” rzucane na ziemię, bo przecież wyschną, aby za chwilę zerwać następny strączek i w taki sam sposób dostać się do następnego…, i następnego… I gdyby w całym ogrodzie rósł tylko groszek, jestem przekonana, że pewnie z każdą kolejną szypułką byłoby to samo… &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tak było i jest w ogrodzie mamy, a kiedyś było też u dziadka, ale tam, najpierw szybko rwałyśmy z siostrą groszek w spódniczki, podtrzymując je jedną ręką, chowałyśmy się za wielki krzak agrestu, który rósł pod płotem i wciśnięte między płot a kłujący krzak, pod ich osłoną wcinałyśmy nasz upolowany przysmak. Zużyte strączki upychałyśmy później między łodygi krzaka, aby ukryć dowody naszego buszowania w ogrodzie… Przecież dorośli i tak wiedzieli…, ale cudowna była ta nasza konspiracja…&lt;br /&gt;Trochę później, kiedy wiadomo było, że groszek się kończy, kiedy z krzaczków można było zerwać już tylko kilkanaście strączków, to najpierw zjadałyśmy groszki, a cennym strączkom zdzierałyśmy wewnętrzną warstwę – cienką błonkę i chrupałyśmy soczyste opakowanie, bo cóż innego pozostawało…&lt;br /&gt;Znacie to? Też tak robiliście? Ciekawa jestem…:) &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/--GlAK1hm_TI/Th905oaxy8I/AAAAAAAAKKY/5i_LO7cKY-g/s1600-h/IMG_18884.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1888" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="IMG_1888" src="http://lh5.ggpht.com/-NQSAVs2hIb8/Th907ppDdkI/AAAAAAAAKKc/Zm2xKSqqmoo/IMG_1888_thumb2.jpg?imgmax=800" border="0" height="904" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ja tak mam naprawdę każdego roku. Teraz tylko nie chowam się za krzak;). Teraz też nie mogę się najeść, bo wiem, że za chwilę nie będzie, że groszek tak krótko trwa, a ten mrożony nigdy nie będzie taki, jak świeży.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tym razem na początku było podobnie. Choć po raz pierwszy w deszczu. Bo u nas pada… Ale co tam – smak pozostaje ten sam:). Do tego zabrałam go jeszcze troszeczkę ze sobą i zrobiłam pyszna sałatkę. Jestem przekonana, że wszyscy amatorzy groszku najpierw wybiorą ten łuskany prosto do buzi, jak ja, ale może skuszą się też na moją groszkową propozycję:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-K5qUH3emCTw/Th908mTd_SI/AAAAAAAAKKg/TS7n2G5sj5E/s1600-h/Groszekrzodkiewkaifetawjednejznalzys%25255B5%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Groszek, rzodkiewka i feta w jednej znalzły sie miseczce2" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Groszek, rzodkiewka i feta w jednej znalzły sie miseczce2" src="http://lh4.ggpht.com/-pNDx_6P5AwA/Th90-Cw4_lI/AAAAAAAAKKk/xGQfnpge9tA/Groszekrzodkiewkaifetawjednejznalzys%25255B6%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Naturalna, łagodna słodycz groszku świetnie komponuje się z rzodkiewką(u mnie też z ogródka mojej mamy:)), delikatnym serem feta i prażonymi ziarnami słonecznika. Groszek wystarczy lekko zblanszować nie zapominając o dodatku cytryny (bądź octu) aby zachować jego piękny kolor. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-o4iOYSjQHhM/Th90_gbUsxI/AAAAAAAAKKo/nTxpkk1xIRk/s1600-h/Groszekrzodkiewkaifetawjednejznalzys%25255B8%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Groszek, rzodkiewka i feta w jednej znalzły sie miseczce1" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Groszek, rzodkiewka i feta w jednej znalzły sie miseczce1" src="http://lh5.ggpht.com/-4u6XCgPXytw/Th91BGzhpoI/AAAAAAAAKKs/RiBohYYJPbg/Groszekrzodkiewkaifetawjednejznalzys%25255B10%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-1JPpe-jXucA/Th91CcSlJhI/AAAAAAAAKKw/wFCY3ocaIz8/s1600-h/Groszekrzodkiewkaifetawjednejznalzys.jpg"&gt;&lt;img title="Groszek, rzodkiewka i feta w jednej znalzły sie miseczce4" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Groszek, rzodkiewka i feta w jednej znalzły sie miseczce4" src="http://lh4.ggpht.com/-Bdk8cJirbxI/Th91D5CZ4FI/AAAAAAAAKK0/FMpE9GVuxdk/Groszekrzodkiewkaifetawjednejznalzys%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-LYFKrQ-J1LM/Th91FHC_F8I/AAAAAAAAKK4/cjmB6eLvTaI/s1600-h/Groszekrzodkiewkaifetawjednejznalzys%25255B1%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Groszek, rzodkiewka i feta w jednej znalzły sie miseczce3" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="Groszek, rzodkiewka i feta w jednej znalzły sie miseczce3" src="http://lh3.ggpht.com/-ALFUQOSzUpo/Th91GmzBf5I/AAAAAAAAKK8/aGstBeWfYEw/Groszekrzodkiewkaifetawjednejznalzys%25255B3%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Chrupiąca sałatka z zielonego groszku&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;150g groszku&lt;br /&gt;pęczek rzodkiewek&lt;br /&gt;łyżka soku z cytryny&lt;br /&gt;pół łyżki cukru&lt;br /&gt;pół łyżki soli&lt;br /&gt;70-130g fety (w zależności od tego jak słony będzie Wasz ser)&lt;br /&gt;duża garść wyłuskanych pestek słonecznika&lt;br /&gt;bazyliowy ocet balsamiczny – ilość według uznania &lt;/p&gt; &lt;p&gt;1. Wody wlej trochę więcej, tak, aby wszystek groszek był zakryty. Posól, dodaj cukier i sok z cytryny (bądź ocet) - gotuj najwyżej jedną minutę. Po tym czasie przelej na durszlak i zalej zimną wodą. Osącz - przełóż do miseczki.&lt;br /&gt;2. Słonecznik upraż na patelni. Dodaj do groszku.&lt;br /&gt;3. Dodaj ser feta pokrojony w kosteczkę.&lt;br /&gt;4. Umytą rzodkiewkę pokrój w plasterki – dodaj do tego, co w miseczce&lt;br /&gt;5. Obficie polej gęstym sosem balsamicznym. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Chrup z radością:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-qNVviQkodDI/Th91Hj2FNEI/AAAAAAAAKLA/m3wBeYNhSQo/s1600-h/IMG_19943.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1994" style="border-width: 0px; display: inline;" alt="IMG_1994" src="http://lh4.ggpht.com/-hZtyHh05sSo/Th91JZunJ_I/AAAAAAAAKLE/O9_t__w5Geo/IMG_1994_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="904" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-4333277545206829143?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/4333277545206829143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=4333277545206829143&amp;isPopup=true' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4333277545206829143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/4333277545206829143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/07/chrupiaca-saatka-z-groszkiem-rzodkiewka.html' title='Chrupiąca sałatka z groszkiem, rzodkiewką, słonecznikiem i serem feta'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-Swoc06xX-eU/Th904SWOlGI/AAAAAAAAKKU/C7eVevZqBNs/s72-c/IMG_1900_thumb3.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-2266569605284518044</id><published>2011-07-11T07:05:00.001+02:00</published><updated>2011-07-11T07:05:00.433+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Tarta piaskowa z karmelem i borówką</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-TLBU-4VUSq4/Thodd_Q7IzI/AAAAAAAAKJc/dhMgjS_VoYE/s1600-h/IMG_2152%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2152" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_2152" src="http://lh3.ggpht.com/-MO3o8pfPgpI/ThodfXjHdmI/AAAAAAAAKJg/4uLKjpKA8WQ/IMG_2152_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="404" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tak lekko płynie w nas to lato… &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Od tygodnia w mojej spokojnej okolicy nie ma gdzie zaparkować, od tygodnia słychać chrupot kół dziecięcych rowerków i mnóstwo cieniutkich głosików:”Mamo…!” . Od tygodnia też zapachy ryb mieszają się z zapachem bobu i ciasta drożdżowego, a dźwięki sztućców, odkładanych na talerze, jest tak głośny, że w porze obiadowej brzmi jakby Grupa Mozarta coś sfałszowała;). Widzę, a przede wszystkim słyszę, że śniadania i kolacje jedzone w ogródkach i na balkonach mają wielu amatorów. Ja, choć nie mam urlopu, jak okoliczni tymczasowi sąsiedzi, jestem jednym z nich - też ”okupuję” balkon jeśli tylko mogę. Zwłaszcza w sobotę lub niedzielę – taka lekką jak dzisiejsza. I w sobotę właśnie piekę piaskowe ciasto, następnego dnia wypełniam je karmelem i pyszną borówką. Do tego zimna kawa z dużą ilością mleka, książka i mogę tu zostać na… dłużej:). Nawet nie potrzebuję obiadu, bo przecież zostały jeszcze borówki…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-Rif1wBPrwK4/ThodguCtwtI/AAAAAAAAKJk/OqJBT0hQ3Kk/s1600-h/Bor%2525C3%2525B3ki%252520amerykaDskie%252520w%252520karmelu%252520na%252520piaskowym%252520placku2%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Boróki amerykańskie w karmelu na piaskowym placku2" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Boróki amerykańskie w karmelu na piaskowym placku2" src="http://lh4.ggpht.com/-RrbQFQlfvkg/ThodiJS55wI/AAAAAAAAKJo/8DqJuUwA2hY/Bor%2525C3%2525B3ki%252520amerykaDskie%252520w%252520karmelu%252520na%252520piaskowym%252520placku2_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-443A-zqF8aw/Thodj5plzCI/AAAAAAAAKJs/XgDqQ3WkA2o/s1600-h/Bor%2525C3%2525B3ki%252520amerykaDskie%252520w%252520karmelu%252520na%252520piaskowym%252520placku5%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Boróki amerykańskie w karmelu na piaskowym placku5" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Boróki amerykańskie w karmelu na piaskowym placku5" src="http://lh5.ggpht.com/-R5lwn_kHGmI/ThodlaUVygI/AAAAAAAAKJw/u7ApECd4mCE/Bor%2525C3%2525B3ki%252520amerykaDskie%252520w%252520karmelu%252520na%252520piaskowym%252520placku5_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Piaskowa tarta z karmelem i borówkami&lt;/strong&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; Duża tarta o średnicy 22-23 cm – u mnie z wyjmowanym dnem, albo  12 tartaletek  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Ciasto*:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;13 łyżek miękkiego masła&lt;br /&gt;1 / 3 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;1 żółtko&lt;br /&gt;1 1 / 2 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 łyżka śmietany kremówki  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Utrzyj masło z cukrem pudrem na gładką masę.&lt;br /&gt;2. Dodaj żółtka i połącz.&lt;br /&gt;3. Najpierw dodaj połowę mąki, a jak wszystko będzie gładką masa, pozostałą część mąki i śmietanę. Ciasto powinno utworzyć delikatnie lepką (ale nie lejącą) masę.&lt;br /&gt;4. Rozłóż cisto jak naleśnik i włóż w folię. Najlepiej na dwie godziny do lodówki.&lt;br /&gt;5. Natłuść foremkę do tarty masłem, a ciasto rozwałkuj i umieść w foremce. Jeśli chcesz zrobić tartaletki, podziel ciasto na 12 części i postępuj z nim tak samo.&lt;br /&gt;8. Nakłuj ciasto widelcem.&lt;br /&gt;9. Włóż foremkę z ciastem na godzinę do lodówki&lt;br /&gt;10. W tym czasie rozgrzej piekarnik do 190 stopni.&lt;br /&gt;11. Wstaw ciasto do piekarnika i piecz 20 do 25 minut lub do momentu kiedy ciasto jest lekko rumiane. Wyjmij z piekarnika i ostudź do temperatury pokojowej przed napełnieniem.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Wypełnienie*:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;1 1 / 4 szklanki śmietany kremówki&lt;br /&gt;1 / 2 szklanki masła, pocięte na osiem części&lt;br /&gt;1 szklanka cukru pudru&lt;br /&gt;300-400 g borówki &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Ponownie rozgrzej piekarnik do 190 stopni. Śmietanę i masło podgrzewać na małym ogniu w małym rondelku. Gdy masło się rozpuści się całkowicie, zdejmij z ognia.&lt;br /&gt;2. Cukier wsyp do dużej, głębokiej patelni(ważne!) umieścić ją na średnim ogniu&lt;br /&gt;3. Cukier musi uzyskać słomkowy, następnie złoty, a później orzechowo brązowy kolor po około 10 minutach. Jeżeli cukier gotuje się nierównomiernie, delikatnie przechyl lub obracaj patelnię, aby cały proces przebiegał równomiernie. Zdejmij z ognia.&lt;br /&gt;4. Powoli ubij śmietanę i masło w osobnym pojemniku.&lt;br /&gt;5. Postaw patelnię z rozpuszczonym cukrem ponownie na ogień i kiedy się rozpuści , powoli wlewaj ubitą masę. Cały czas delikatnie mieszaj, aż składniki się połączą. Karmel nie może być rzadki. Kiedy karmel osiągnie konsystencję odpowiadającą …karmelowi;) zdejmij z ognia i odstaw na 30 min.&lt;br /&gt;6. Po tym czasie wylej karmel na wcześniej upieczone ciasto. Pozwól ostygnąć&lt;br /&gt;7. Na karmel wyłóż borówki. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Polewa:&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;pół szklanki zimnej wody&lt;br /&gt;1 łyżka mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;1 płaska łyżka cukru&lt;br /&gt;duża szczypta kwasku cytrynowego &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zimną wodę wymieszaj z mąką. Dodaj cukier i kwasek. Cały czas mieszając doprowadź do wrzenia. Ostudź. Następnie delikatnie łyżką lub pędzelkiem posmaruj owoce. &lt;/p&gt;&lt;p&gt; Ostrożnie przenieś tartę na talerz. Podawaj i zjadaj ze smakiem, bo jest tego warta!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;* ciasto i karmel to moja październikowa &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2010/10/zurawinowo-karmelowo-migdaowa-tarta.html"&gt;tarta karmelowo-żurawinowo-migdałowa&lt;/a&gt;, ale tu w wersji bez pieczenia owoców i bez migdałów.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-AP15AbpDLV0/ThodmpbkX6I/AAAAAAAAKJ0/90S6gaRs4l4/s1600-h/IMG_0247%25255B4%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_0247" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_0247" src="http://lh5.ggpht.com/-5MM3kTsS5D4/Thodn_r77VI/AAAAAAAAKJ4/u9D49w03DLw/IMG_0247_thumb%25255B2%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;I na koniec jeszcze parę chwil z bogatego życia na balkonie:). I jak tu nie zostać na dłużej…;)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Udanego tygodnia, Kochani!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-2266569605284518044?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/2266569605284518044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=2266569605284518044&amp;isPopup=true' title='Komentarze (52)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2266569605284518044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/2266569605284518044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/07/tarta-piaskowa-z-karmelem-i-borowka.html' title='Tarta piaskowa z karmelem i borówką'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/-MO3o8pfPgpI/ThodfXjHdmI/AAAAAAAAKJg/4uLKjpKA8WQ/s72-c/IMG_2152_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>52</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-1005747395044971526</id><published>2011-07-10T21:50:00.002+02:00</published><updated>2011-07-10T21:53:20.998+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niekulinarnie'/><title type='text'>Tak lekko… lato:)</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p align="center"&gt;                                 Tak lekko płynie w nas to lato, jakby biedronki nim powoziły… :)…&lt;/p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-SlapKMnAMHY/ThoCglSTBvI/AAAAAAAAKJU/oKitwPwErcw/s1600-h/Bor%2525C3%2525B3ki%252520amerykaDskie%252520w%252520karmelu%252520na%252520piaskowym%252520placku3%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="Boróki amerykańskie w karmelu na piaskowym placku3" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="Boróki amerykańskie w karmelu na piaskowym placku3" src="http://lh5.ggpht.com/-d3GL_Kxipa8/ThoChxgztjI/AAAAAAAAKJY/WHgJIt9OIqk/Bor%2525C3%2525B3ki%252520amerykaDskie%252520w%252520karmelu%252520na%252520piaskowym%252520placku3_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="454" width="604" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;p align="center"&gt;                      …C.D.N.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-1005747395044971526?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/1005747395044971526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=1005747395044971526&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1005747395044971526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/1005747395044971526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/07/tak-lekko-lato.html' title='Tak lekko… lato:)'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-d3GL_Kxipa8/ThoChxgztjI/AAAAAAAAKJY/WHgJIt9OIqk/s72-c/Bor%2525C3%2525B3ki%252520amerykaDskie%252520w%252520karmelu%252520na%252520piaskowym%252520placku3_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-6171266360277678351</id><published>2011-07-08T20:25:00.004+02:00</published><updated>2011-07-08T20:37:37.904+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Botwinka</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-n7uozD9RYv8/ThdLcamZXPI/AAAAAAAAKIk/kb5cOZ9oJf0/s1600-h/IMG_21023.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2102" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_2102" src="http://lh5.ggpht.com/-eVc7VsNRvlU/ThdLd2_SxuI/AAAAAAAAKIo/rqruz83UNtA/IMG_2102_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Kiedy patrzysz na szarą ziemię, na której parę minut wcześniej robiłeś rządki, a teraz posiałeś w niej nasionka, nie do końca chce ci się wierzyć, że w tym miejscu coś urośnie. Za jakiś czas widzisz delikatną zieloną nitkę, która z dnia na dzień się poszerza. A jednak…Każdego roku ten sam cud…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Takie choćby buraczki, które na początku maja były tylko ziarenkami przykrytymi dwucentymetrową warstwą ziemi, już dawno cudownie wybujały. Najpierw nieśmiało wychylały pierwsze liski, aby przekonać się, że w towarzystwie słońca i deszczu mogą nabrać właściwych kształtów. Rozwinęły dorodne liście i wygrzewają się w słońcu czekając na piękne, obficie okrągłe bądź wąskie amarantowe biodra…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-m6OWjWu95nE/ThdLgSTajNI/AAAAAAAAKIs/43_r9asg8nI/s1600-h/Botwinka33.jpg"&gt;&lt;img title="Botwinka3" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Botwinka3" src="http://lh5.ggpht.com/-DbEDoi7PXQs/ThdLhp9_sLI/AAAAAAAAKIw/dqgIUAEBaVw/Botwinka3_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="379" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-cXT4HlTS04I/ThdLjI01mFI/AAAAAAAAKI0/S9-9oD-S9QM/s1600-h/Botwinka3.jpg"&gt;&lt;img title="Botwinka" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Botwinka" src="http://lh5.ggpht.com/-enoAdfy51XA/ThdLkRPcuuI/AAAAAAAAKI4/olOG-wYPYJY/Botwinka_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="379" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ale zanim biodra i talie… najpierw botwinka, czyli pierwsze buraczki, które “przerywasz”, wyrywając te małe, te których jest za dużo, a które “zabierają” miejsce silniejszym i już trochę większym. Usuwasz je delikatnie, chcąc zachować liście, najlepiej zaraz po deszczu. Wychodzą wtedy miękko i jakby z radością. A może to Twoja radość…? Bo przecież już wiesz co z nich przygotujesz… I koniecznie dodasz octu jabłkowego, bo nadaje głębi smaku, a na koniec gęstej kwaśnej śmietany, bez której nie ma botwinki o jakiej marzysz…&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-L_IQhSmFxkY/ThdLmjrws7I/AAAAAAAAKI8/qLL4kIV5L7g/s1600-h/Botwinka43.jpg"&gt;&lt;img title="Botwinka4" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Botwinka4" src="http://lh5.ggpht.com/-SH5B9hr9kR8/ThdLoAn1hmI/AAAAAAAAKJA/tTemk7Vf49Q/Botwinka4_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="379" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-mFNTKVjrktw/ThdLptt4k3I/AAAAAAAAKJE/6zePvLvPi0c/s1600-h/Botwinka13.jpg"&gt;&lt;img title="Botwinka1" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Botwinka1" src="http://lh6.ggpht.com/-QdVThQOa020/ThdLqx6XieI/AAAAAAAAKJI/H189BIHyfTM/Botwinka1_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="379" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Botwinka &lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;450-500g małych buraczków z łodyżkami i początkiem listków&lt;br /&gt;11/2 litra wody&lt;br /&gt;3 niewielkie marchewki&lt;br /&gt;2 małe pietruszki&lt;br /&gt;1 łyżka soli (ewentualnie więcej do smaku)&lt;br /&gt;5-6 łyżek octu jabłkowego&lt;br /&gt;11/2 łyżki cukru&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;180-200g kwaśnej śmietany 18%  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. Zagotuj i posól wodę.&lt;br /&gt;2. Buraczki, marchewkę i pietruszkę umyj dokładnie i oczyść. Wszystko pokrój w talarki. 3. Wrzuć do gotującej wody. Gotuj do miękkości.&lt;br /&gt;4. Pod koniec gotowania dodaj cukier, masło i ocet. Zupa nie może być mdła – kwaskowość musi być zdecydowanie wyczuwalna i zadowalająca:)&lt;br /&gt;5. Po ugotowaniu dodaj pokrojony drobno koper&lt;br /&gt;6. Dopraw śmietaną: przełóż śmietanę do miseczki i dolewaj powoli zupę (jeśli zrobisz odwrotnie – śmietanę do zupy – na pewno śmietana się zważy), a następnie wszystko przelej do garnka, w którym gotowała się zupa.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-6FCYV76XE0Y/ThdLro5F0oI/AAAAAAAAKJM/ZJOze32pmoM/s1600-h/IMG_20333.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2033" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_2033" src="http://lh6.ggpht.com/-maQ097FmyZo/ThdLtLyiyLI/AAAAAAAAKJQ/P5v_lRULIag/IMG_2033_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dobrej soboty i niedzieli, moi Drodzy! Słońca i radości z lata!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-6171266360277678351?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/6171266360277678351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=6171266360277678351&amp;isPopup=true' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6171266360277678351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/6171266360277678351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/07/botwinka.html' title='Botwinka'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-eVc7VsNRvlU/ThdLd2_SxuI/AAAAAAAAKIo/rqruz83UNtA/s72-c/IMG_2102_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-5167921734441835705</id><published>2011-07-04T22:05:00.005+02:00</published><updated>2011-07-11T00:01:57.140+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez pieczenia'/><title type='text'>Pierwsze urodziny “kuchni pełnej smaków” i pyszne letnie ciasto bez pieczenia</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-9K7bMZZoWYc/ThIcw5X1K2I/AAAAAAAAKHY/l_LZXYQpMLw/s1600-h/IMG_17563.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1756" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_1756" src="http://lh5.ggpht.com/-MbsRslrqW_c/ThIcykfI1aI/AAAAAAAAKHc/CSbA_dhKkR4/IMG_1756_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zaczęło się od tego, że chciałam upiec coś kokosowego, a w mojej bazie przepisów nic takiego nie znalazłam. Pomyślałam wtedy: “A może w internecie…? Przecież tam wszystko jest…(no…, prawie wszystko…)”.&lt;br /&gt;W taki sposób znalazłam pierwszy blog kulinarny “&lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/html"&gt;Majanowe pieczenie&lt;/a&gt;”. Siedziałam i czytałam… i nadziwić się nie mogłam, bo dotąd sądziłam, że przepisy to tylko w tych książkach które mam, albo jeszcze nie mam… Pierwszym ciastem upieczonym z tego “kulinarnego internetu” było pyszne &lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/2009/04/Rafaello.html"&gt;Rafaello&lt;/a&gt; Majanki. Później kilka innych ciast. Następnie zaczęłam odkrywać cały wielki Świat Blogerów Kulinarnych. I tak pierwszą osobą, która namawiała mnie na założenie bloga była Polka z &lt;a href="http://table-table.blogspot.com/"&gt;Around the kitchen table&lt;/a&gt;, kiedy chwaliłam się jej zdjęciami ciasta upieczonego  z jej przepisu. Bo musicie wiedzieć, że dużo wcześniej zaczęłam robić zdjęcia swoim upieczonym ciastom, chlebom i ciasteczkom. Sprawiało mi to wielką frajdę, ale było swego rodzaju wyzwaniem.&lt;br /&gt;Pola “rzuciła” mi ze dwa albo trzy  razy taką propozycję, ale do mnie to nie docierało… Już niby jakoś tam zaczynałam o tym myśleć, ale “nie to nie dla mnie…, ja się nie nadaję…” było silniejsze.&lt;br /&gt;W końcu odkryłam bloga Anny &lt;a href="http://addiopomidory.blogspot.com/"&gt;Addiopomidory&lt;/a&gt;. I pierwszy raz, dzięki jej uprzejmości i sercu &lt;a href="http://addiopomidory.blogspot.com/2010/02/czekoladowy-weekend-torta-caprese.html"&gt;moje pierwsze zdjęcia pojawiły się w sieci&lt;/a&gt; – na Jej blogu. Było to niezwykle ciekawe uczucie szczęścia:). Blog Anny i ją samą polubiłam, jak pewnie większość z Was. I tak od słowa do słowa i z delikatnych sugestii Anny powstał ten blog, a Anna została jego Matką Chrzestną:) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-4rA3jDJUBxw/ThIczV_NoJI/AAAAAAAAKHg/OUpr6AFAPvI/s1600-h/IMG_11353.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1135" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_1135" src="http://lh5.ggpht.com/-W3iBpOnv-oA/ThIc0zAvQpI/AAAAAAAAKHk/AHdHw1p2aVU/IMG_1135_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zatem rok za mną. Jaki był…? Jaki był dla Was? Oceńcie sami .&lt;br /&gt;Dla mnie był pełen nowości. Nowych ekscytujących smaków w kuchni, nowych książek, nowych przepisów. Niektórych tylko przeczytanych i odłożonych na półkę “do zrobienia JUŻ” i wciąż czekających na swoją chwilę, i innych zrealizowanych ze skutkiem miernym, zadowalającym bądź ekscytującym.&lt;br /&gt;Był jednak przede wszystkim pełen nowych spotkań. Do tej pory jedynymi osobami, z którymi korespondowałam na odległość byli kolonijni przyjaciele w czasach podstawówki, czy liceum, z nimi jednak nigdy więcej się nie spotkałam – takie czasy… Tylko, że z nimi wcześniej poznaliśmy się i nawiązały się sympatie. Tutaj rzecz ma się całkiem odwrotnie, najpierw zaczynamy się lubić, a później pisać do siebie. Teraz jest wiele osób na których blogi nie wyobrażam sobie nie wejść i nie zobaczyć co dobrego dziś ugotowały, albo co nowego wnoszą do kuchni. Z niektórymi wymieniamy ciepłe myśli i dowiadujemy się więcej o swoim życiu. Są też tacy, z którymi spotkania były pełne pozytywnych emocji, a radość ze spotkania aż furczała w powietrzu (Polka:)). Jest też Kochana Anna, której nigdy bym nie poznała gdyby z kolei Ona nie założyła swojego bloga (Anno, dziękuję, że mi zaufałaś:)). A, że &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/06/tarta-morelowa-anny-u-anny.html"&gt;się spotkałyśmy&lt;/a&gt; i jakie miłe było to spotkanie, to już wiecie:) &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-rt7zjJgHs7s/ThIc2omiHTI/AAAAAAAAKHo/o-0Po6zsMz8/s1600-h/Urodzinybloga63.jpg"&gt;&lt;img title="Urodziny bloga6" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Urodziny bloga6" src="http://lh4.ggpht.com/-uaIJMcruvVY/ThIc3-8eXfI/AAAAAAAAKHs/NNKvCUY1FPU/Urodzinybloga6_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="379" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Skąd “kuchnia pełna smaków”? Ano stąd, że myśląc nad blogiem i jego nazwą mój wzrok padł na gazetę leżącą obok, w której jeden z tytułów brzmiał ”apartament pełen smaku” stąd już blisko było do “kuchni pełnej smaków”.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Na Pierwsze Urodziny obchodzone w “kuchni pełnej smaków” przygotowałam ciasto najprostsze. Takie, które, zdaje się, w tym ciepłym letnim czasie przygotowuje cała Polska. Takie, na które skusi się Każdy i Każdy może je przygotować, zwłaszcza Ci, którzy nie posiadają piekarnika, albo temperatury nie pozwalają używać tegoż. Letnie ciasto bez pieczenia. Na wyjątkowym ciasteczkowo-maślanym spodzie, z mascarponowo-śmietanowym wnętrzem i cudownymi owocami zanurzonymi w galaretce z dodatkiem naturalnego domowego soku truskawkowego. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-OZNqqimrTQI/ThIc5VKisXI/AAAAAAAAKHw/kRv5Bg3LS60/s1600-h/Urodzinybloga53.jpg"&gt;&lt;img title="Urodziny bloga5" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="Urodziny bloga5" src="http://lh6.ggpht.com/-efAuqmRTR-E/ThIc6SJ2AKI/AAAAAAAAKH0/EVHEdgI7rxA/Urodzinybloga5_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="379" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Letnie ciasto bez pieczenia - z mascarpone, owocami i galaretką&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;SPÓD:&lt;br /&gt;200g ciasteczek “Speculoos”, ale mogą być każde inne, które zazwyczaj wykorzystujesz do podobnych spodów&lt;br /&gt;70 g miękkiego masła  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;MASA:&lt;br /&gt;250g sera mascarpone&lt;br /&gt;180g śmietany18%&lt;br /&gt;500g zimnej (z lodówki) śmietany 36%&lt;br /&gt;2 łyżki cukru pudru&lt;br /&gt;5 listków (bądź łyżek) żelatyny&lt;br /&gt;1 czerwona galaretka ( u mnie z owoców leśnych)&lt;br /&gt;400 ml wody&lt;br /&gt;50ml soku truskawkowego&lt;br /&gt;dowolne owoce - u mnie truskawki, maliny i morele, których nie widać, bo zniknęły na dnie…  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;1. W niewielkiej rozkruszone ciasteczka połączyć dokładnie z miękkim masłem. Wyłożyć na spód tortownicy (26cm) i wstawić do lodówki na pół godz.&lt;br /&gt;2. W tym czasie przygotować masę serowo śmietanową: w małej miseczce, w niewielkiej ilości ciepłej wody rozpuścić żelatynę. Odstawić.&lt;br /&gt;3. W innej, większej misce ubić (niezbyt długo) śmietanę. Odstawić.&lt;br /&gt;4. W kolejnej, największej misce ostudzoną, ale rozpuszczoną żelatynę połączyć z kwaśną śmietaną, dodać do niej serek mascarpone i dokładnie, ale delikatnie wymieszać. Można użyć miksera. Następnie dodać wcześniej ubitą śmietanę.&lt;br /&gt;5. Masę wyłożyć na wcześniej przygotowany spód. Jej powierzchnię wyrównać.Wstawić do lodówki na 45 minut.&lt;br /&gt;6. W trakcie, kiedy masa zastyga przygotować galaretkę zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ale przy użyciu tylko 400ml wody, a nie 500 jak zazwyczaj. Kiedy galaretka rozpuści się dodać 40-50 ml soku truskawkowego( bądź innego czerwonego). Oziębić.&lt;br /&gt;7. W trakcie, kiedy galaretka stygnie pokroić wcześniej umyte owoce i rozłożyć je na białej masie. Zalać zimną tężejąca galaretką. Wstawić do lodówki na min 4 godz ( u mnie 8 )  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/-X40iRN03Dkg/ThIc7fNhULI/AAAAAAAAKH4/yoP8SpkDeXY/s1600-h/IMG_17613.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_1761" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_1761" src="http://lh4.ggpht.com/-fY4_H0LhxG8/ThIc89fOPVI/AAAAAAAAKH8/nDyJbavC3ns/IMG_1761_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p align="left"&gt;Gdybym mogła poczęstowałabym nim Każdego i Każdą z Was, a tak proszę częstujcie się jedynie wirtualnie. Dziękuję za to, że jesteście, czytanie, wspieracie i dopingujecie. Bez Was, Tych, których poznałam, poznaję i tych Serdecznych Anonimowych nie byłoby tego jednego z Moich Miejsc:)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/-2aojyxzVjhg/ThIc9-H440I/AAAAAAAAKIA/LY6kf15Av3U/s1600-h/IMG_23933.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_2393" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" alt="IMG_2393" src="http://lh3.ggpht.com/-BTYnW9C8q38/ThIc_N4MQYI/AAAAAAAAKIE/ksTSZKcI2yI/IMG_2393_thumb1.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; Wydaje mi się jakbym dopiero zaczynała, a to już tyle czasu jak jesteście ze mną…&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1105851043703127769-5167921734441835705?l=kuchniapelnasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/feeds/5167921734441835705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1105851043703127769&amp;postID=5167921734441835705&amp;isPopup=true' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5167921734441835705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1105851043703127769/posts/default/5167921734441835705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2011/07/pierwsze-urodziny-kuchni-penej-smakow-i.html' title='Pierwsze urodziny “kuchni pełnej smaków” i pyszne letnie ciasto bez pieczenia'/><author><name>ewelajna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04442256463279302549</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-keBOEdC4Uhg/TuE-CyDYzCI/AAAAAAAALhs/k8XhsxCPaFE/s220/IMG_1553.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/-MbsRslrqW_c/ThIcykfI1aI/AAAAAAAAKHc/CSbA_dhKkR4/s72-c/IMG_1756_thumb1.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1105851043703127769.post-3374010230865090520</id><published>2011-06-28T23:35:00.005+02:00</published><updated>2011-07-11T00:02:25.259+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babeczki'/><title type='text'>Babeczki z rabarbarem, czarną porzeczką, miodem i śmietaną</title><content type='html'>&lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/-ZTTdYtIJYqs/TgpIxXBs00I/AAAAAAAAKFI/dqX6EgovTFA/s1600-h/IMG_0131%25255B3%25255D.jpg"&gt;&lt;img title="IMG_0131" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" alt="IMG_0131" src="http://lh6.ggpht.com/-tDsG-NfMOcc/TgpIy9i8e5I/AAAAAAAAKFM/kqInOs6EODM/IMG_0131_thumb%25255B1%25255D.jpg?imgmax=800" border="0" height="754" width="504" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Południowy skwar końca czerwca powoli dogasał w oknach sąsiadów. W domu zamknięte żaluzje nie pozwalały słońcu oglądać grzbietów wszystkich ważnych książek, a delikatne pajęczynki bez właścicieli wirowały w świetle soczystych promieni. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Leniwe Popołudnie wreszcie przysiadło na moim balkonie. Przypomniało sobie wiele podobnych momentów w różnych ogrodach, tarasach i na maleńkich zaprzyjaźnionych balkonach… Zamknęło oczy, rozluźniło powieki, a kącikom ust pozwoliło odpłynąć w meandry serca… W zamyśleniu wyciągnęło swobodnie nogi, a
