środa, 13 maja 2020

Chleb pszenny z Tartine Bakery - chleb z najlepszych czasów...




Podczas czasu panowania covid-19 pieczenie chleba stało się nową modą. W wielu miastach brakowało i nadal brakuje mąki, ponieważ aż tak wielu ludzi postanowiło zostać piekarzami...;). Uśmiech... Może nie jest to odkrywanie pasji, a zwykła potrzeba, bo w pewnym momencie zabrakło też drożdży, a później chleba. Sami tego doświadczyliście, prawda...?
Kiedy na półkach widziałam tylko mąkę ryżową, a moje, niezbyt duże, zapasy zaczynały się kończyć, zmówiłam mąkę z młyna. Trochę na nią czekałam, ale udało się i dzięki temu mogłam wyjść z domu, a 20 kg mąki w paczkomacie było tego uzasadnionym powodem.
Minął marzec, kwiecień i połowa maja... Przez ten czas upiekłam już jakieś 20 chlebów, jak nie więcej... jeśli dobrze policzyłam. Większością z nich były chleby pszenno-żytnie. Długo jednak chodziła za mną ochota na słynny pszenny chleb Chada Robertsona, Tartine z piekarni Tartine Bakery w San Francisco. Do niego jednak należało mieć zakwas pszenny stworzony z zakwasu żytniego, oraz połączenia maki pszennej chlebowej i pszennej razowej, jednak tej ostatniej ciągle nie było. Kiedy tylko ją dostałam, w 5 dni wyprodukowałam zakwas pszenny i upiekłam ten chleb.
Przepis podaję dla tych, którzy mają już zakwas żytni i chcą pójść dalej. Podaje go tylko dlatego, że miałam wiele zapytań i próśb o niego na Faceboku i instagramie. Tak trochę nie po kolei..., ale od niedzieli obiecuję, że napiszę przepis, obiecuję i... ciągle zajmuję się pieczeniem. Śmiech... Wybaczcie. W przyszłości się poprawię i napiszę post z zakwasem żytnim, żeby wszystko było w jednym miejscu. Tymczasem


Zakwas pszenny 50/50 

2 łyżki aktywnego zakwasu żytniego

100 g mąki pszennej chlebowej (typ 750)

100 g mąki pszennej pełnoziarnistej (typ 2000)

200 g wody

1. Wszystkie składniki wymieszaj, przykryj folią i odstaw na dobę w ciepłym miejscu (w  temp. pokojowej)

2. Następnie, codziennie, przez 5 dni dodawaj:

50 g mąki pszennej chlebowej

50 g mąki pszennej pełnoziarnistej

100 g wody

Za każdym razem zakwas wymieszaj, przykryj folią i odstaw w ciepłe miejsce (w temp. pokojowej).

3. Po tym czasie zakwas powinien być spieniony- "bąbelkujący"z widocznymi pęcherzykami - i pięknie pachnieć winnymi jabłkami, powierzchnia powinna być spieniona, z widocznymi pęcherzykami. Przelej go do słoja, przechowuj w lodówce.

Dokarmianie:

Taką samą ilością wody i mąki (pół na pół pszenną chlebową i pszenną pełnoziarnistą)




 

Chleb z Tartine Bakery

Zaczyn:
1 łyżka zakwasu pszennego 50/50
200 g letniej wody
100 g mąki pszennej chlebowej
100 g mąki pszennej pełnoziarnistej

1. Wymieszaj, przykryj folią, zostaw w temp. pokojowej na noc (10-12 godz.)
Jeśli chcesz sprawdzić czy zaczyn jest aktywny, do miski z ciepłą wodą, dodaj łyżkę zakwasu, jeśli spadnie na dno, zaczyn nie jest gotowy, jeśli pływa po powierzchni, zaczyn jest gotowy do użycia. Rób to wolno i delikatnie. Poczekaj aż zakwas odbije się od dna i podąży ku powierzchni.
Zakwas powinien pachnieć mniej więcej jak bardzo słodki przejrzały owoc.

Ciasto właściwe:
700 + 50 g letniej wody
200 g zaczynu
900 g mąki pszennej chlebowej
100 g mąki pszennej pełnoziarnistej
20 g soli

1. Do 700 g wody dodaj 200 g zaczynu, wymieszaj.
2. Teraz dodaj obie mąki i miksuj na niskich obrotach, do połączenia składników (możesz wyrabiać ręcznie). Miskę przykryj i zostaw w temp. pokojowej na 25-40 min. Następnie dodaj 50 g ciepłej wody i sól, miksuj do połączenia składników (możesz wyrobić ręcznie).      Ciasto zostaw w temp. pokojowej na ok. 3-4 godz. (patrz niżej, nie możesz GO CAŁKOWICIE ZOSTAWIĆ...!) w zależności od temp. otoczenia (jeśli ciasto nie rośnie, nie pojawiają się pęcherzyki, nie zmienia się jego struktura, być może temp. pomieszczenia jest za niska... Wtedy należy przedłużyć czas fermentacji. Ciasto powinno być delikatniejsze, bardziej miękkie, lżejsze, jakby lekko napowietrzone, z widocznymi pęcherzykami powietrza).
3. Przez pierwsze 2 godz., ciasto składaj co 30 min., potem raz na godzinę.                     Składaj je dłonią zamoczoną w miseczce z wodą, naciągając, jakby wydłużając, napinając spód, ciągnąc taki język ;) z ciasta zakładając ciasto na ciasto.
4. Po pierwszej fermentacji ciasto wyłóż na blat lekko posypany mąką, podziel na dwie części, uformuj wstępne bochenki, przykryj ściereczką i zostaw, niech odpoczną przez 20-30 min. Po tym czasie, uformuj właściwe bochenki, umieść je w koszykach wyłożonych ściereczkami i obficie wysypanymi mąką (autor proponuje mieszankę ryżowej i pszennej, ja wysypuję pszenną chlebową).
Chleb może rosnąć w temp. pokojowej przez 3-4 godz., lub w przez noc w lodówce (8-12 godz.).  Dla mnie smaczniejsze są te bochenki, które wyrastają przez noc w lodówce, ale możesz sama sprawdzić (musisz wtedy każdy koszyk włożyć do plastikowej torebki i szczelnie zawiązać).
5. Pieczenie:
1. Garnek żeliwny lub kamień rozgrzewaj przez 45 min. -1 h w temp. 240 C (w oryg. 260° C), 20 min przed końcem rozgrzewania wyjmij bochenki z lodówki (ja przekładam ten chleb do garnka prosto z lodówki).
2.Wyrośnięty chleb delikatnie przełóż do rozgrzanego garnka, bochenek natnij (albo nie, wtedy jest taki trochę księżycowy, gdyż sam pęknie tam, gdzie będzie chciał), garnek przykryj i wstaw z powrotem do piekarnika.
3. Piecz 20-25 min., następnie zdejmij pokrywkę garnka i piecz kolejne 20 min (u mnie to wygląda tak, że piekę 20 min., później zaglądam i jak jest jasny, albo za jasny, to dopiekam pod pokrywką jeszcze 10 min. Następne 6 minut bez pokrywki i jeszcze jakieś 6-8-10 minut przykryty folią aluminiowa, bo chce jak najwięcej tej skórki mocno chrupiącej), aż skórka będzie miała głęboko skarmelizowany kolor.
Studź na kratce, krój ostudzony.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza