Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 września 2010

Zielone listki i chałka

IMG_1114

Czy chcesz wiedzieć jak pachnie mój najlepszy poranek? Pachnie miętą albo skrzypem z pokrzywą, a czasem kawą. Dziś kawą nie pachniał, dziś było rześko i aromatycznie. Dziś były listki mięty – te najlepsze - świeżo zerwane.

Uwielbiam mięte, uwielbiam na nią patrzeć, wąchać, zrywać w ogrodzie mamy, albo rwać prosto z balkonowej doniczki, wiązać w bukieciki a później suszyć w stanie rozłożonym.

IMG_1107

Lubicie miętę, pijacie taką herbatkę?

Jeśli nie to może to Was przekona: ma działanie uspokajające, przeciwskurczowe, przeciwwymiotne, dezynfekujące, przeciwbólowe, pobudzające wydzielanie soków trawiennych, bakteriobójcze i przeciwpasożytnicze. Napar mięty w warunkach domowych ma wielostronne zastosowanie, głównie przy dolegliwościach żołądkowych(co pewnie każdy wie…), także przy nerwobólach, bólach stawów i mięśni.

Zewnętrznie mięty używa się w nieżycie gardła i jamy ustnej do płukania, w formie inhalacji z olejku przy nieżytach nosa(mam taką mieszankę do inhalacji, której jednym ze składników jest właśnie mięta- ale to już dzieło mojej mamy), a w postaci kompresów przy migrenie.

Suszonymi roztartymi listkami czasem przyprawiam sałatki, dodaję do sosów. Świeże listki próbowałam już z twarogiem i pierogami na słodko. Świetnie komponują się też z deserami – ale to na pewno wiecie:)

IMG_1058 IMG_1066
IMG_1076 IMG_1045

Przede wszystkim jednak mój najlepszy poranek pachnie chałką. Pyszną, mięciutką, delikatną chałką. Już kiedyś pisałam, że chałka to idealne śniadanie dla mnie. Idealne wtedy, kiedy mogę sobie na nie pozwolić. Kiedy mogę na nie spokojnie poczekać. Są takie dni, kiedy nieoczekiwanie dostaję taki czas. Jeśli tylko mogę, na celebrację śniadania.

IMG_1012

I tak było właśnie dzisiaj. Dostałam poranek:). Wstałam po 6, zakasałam rękawy i przystąpiłam do działania. Na chwilę wyskoczyłam do pracy, a ciasto w tym czasie nabierało mocy. Niby potrzeba czasu, aby ją przygotować, ale co to są te trzy godziny, przy późniejszej rozkoszy smaku. Serio – rozkoszy smaku:)

IMG_1018

Kolejny raz zrobiłam tę samą( i jeszcze nie raz ją zrobię), ale dodałam więcej cukru, bo… jakoś tak mi go tu było potrzeba :). Jesień idzie – może to z tego powodu;)

Chałka (źródło:wchiteplate)

5 g świeżych drożdży
200 ml ciepłej wody
55 g cukru
pół łyżka soli
430 g + 70 g mąki(zawsze do chałki używam tortowej)
1 duże(albo 2 małe) jajko, lekko roztrzepane
50 g masła roztopionego w garnuszku i ostudzonego
Do posmarowania: 1 jajko + 1 łyżeczka wody

Przygotowanie:

Drożdże umieścić w misce, zalać ciepłą wodą i wymieszać. Kiedy się rozpuszczą, dodać 430 g mąki, cukier, sól. Cały czas mieszając dodawać następnie jajka i masło. Dobrze wyrobić ciasto i powoli dodawać kolejne 70 g mąki - czasem należy jej dać mniej, innym razem więcej. Wszystko zależy od tego, jakiej konsystencji jest ciasto - powinno być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Nie może też być zbite.

Kiedy ciasto zacznie odstawać od ścianek miski, wyjąć je na blat i wyrabiać kolejne 5-10 minut. Uformować kulę, lekko spryskać ją olejem i włożyć do miski na 2 godziny. W tym czasie należy ciasto 2 razy odgazować wbijając w nie pięść.

Podzielić na 4 lub 6 części. Z części uformować wałki i zapleść z nich chałkę.

Chałkę położyć na papierze do pieczenia na blasze. Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut. Piętnaście min. przed końcem tego czasu włączyć piekarnik(chyba, ze Twój szybciej się nagrzewa).

Cisto możesz też włożyć do naoliwionej foremki. Ja wolę luźno zaplatać i patrzeć jaki kształt przybierze ciasto.
Kiedy wyrośnie posmarować jajkiem wymieszanym z wodą. Można posypać makiem(tym razem posypałam białym) lub sezamem.

Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Wstawić chałkę i piec ok. 30 minut.

Smacznego!

IMG_1021 IMG_1028

Ciekawa jestem Twojego idealnego śniadania…

IMG_1024

Jeśli tylko możecie cieszcie się śniadaniem i porankiem jutrzejszym:)

Snów przyjaznych i dobrych myśli na jutro!

sobota, 3 lipca 2010

Chałka i morze…

Ośroek czerwiec 2010 300

Okno i drzwi na balkon szeroko otwarte, juz późno, ale ciągle jeszcze widno. Z podwórka słychać głosy ludzi świętujących nadejście piątku i tych, którzy mają wakacje. Jedni na tych balkonach zostali, a inni poszli posłuchać Dody. Nawet ja ją słyszę, choć wcale nie mam na to ochoty. Nie pozbawię się jednak chłodu i delikatności wieczornego powietrza.

Bose stopy na chłodnej posadzce w kuchni. Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucia…? Może to mi tylko sprawia taką przyjemność….??? Za to właśnie kocham lato, za to, że mogę stać bezkarnie na chłodnej posadzce w kuchni bez klapek i skarpet. Miedzy innymi za to… Rozkoszuję się tym czasem, szukam momentów, w których bose stopy znajdą sobie tę przyjemność. Nawet zmywanie zaczyna być milszą czynnością:)

Już rośnie ciasto na przepyszną chałkę, a ja snując myśli piątkowe niespieszne, szybko zagniatam kruche ciasto na sernik z agrestem. To najlepsze kruche jakie tworzyłam ostatnio. Robiłam je juz zeszłego lata, ale teraz wyraźniej czuję różnicę między ciastami kruchymi. To dla mnie jest BARDZO DOBRE:)

Ośroek czerwiec 2010 302

I tak skończył się piątek, zaczęła się sobota. Chałka i sernik poszły do pieca, a zaraz po ich upieczeniu ja do… łóżka. Nareszcie…!

A dziś przed południem chałka popłynęła na przejażdżkę… Pewnie, że nie tylko chałka…:) Czy dobrze jej było…? Nam na pewno tak po wyjściu z zimnej wody taki cudowny puszek… Szkoda tylko, że popijaliśmy ją wodą – profanacja chałki… Następnym razem zabiorę kakałko:)

Chałka przepyszna (źródło: whiteplate z moimi zmianami)

15 g świeżych drożdży
200 ml ciepłej wody
50 g cukru
pół łyżka soli
425 g + 75 g mąki
2 jajka, lekko roztrzepane
50 g masła roztopionego w garnuszku i ostudzonego
Do posmarowania: białko

DO posypania:brązowy cukier i siekane migdały – po 10 g

Przygotowanie:

Drożdże umieścić w misce, zalać ciepłą wodą i wymieszać. Kiedy się rozpuszczą, dodać 425 g mąki, cukier, sól. Cały czas mieszając dodawać następnie jajka i masło. Dobrze wyrobić ciasto i powoli dodawać kolejne 75 g mąki - czasem należy jej dać mniej, innym razem więcej. Wszystko zależy od tego, jakiej konsystencji jest ciasto - powinno być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Nie może też być zbite.

Kiedy ciasto zacznie odstawać od ścianek miski, wyjąć je na blat i wyrabiać kolejne 5-10 minut(ja wyrabiam tylko w misce-E.). Uformować kulę, lekko spryskać ją olejem i włożyć do miski na 2 godziny. W tym czasie należy ciasto 2 razy odgazować wbijając w nie pięść.

Każdą część podzielić na 4 lub 6 części. Z części uformować wałki i zapleść z nich chałki.

Chałki przełożyć do foremek wysmarowanych oliwą. Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.
Kiedy wyrosną, posmarować białkiem i posypać brązowym cukrem zmieszanym z migdałami. Można posypać makiem lub sezamem.

Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Wstawić chałki i piec ok. 30 minut.

Smacznego!

Ośroek czerwiec 2010 305 Ośroek czerwiec 2010 306

A wieczorem był sernik z agrestem.Dla mnie bardzo dobry – trzeba tylko lubić agrest. Ja lubię:) Z nim tak samo jak z rabarbarem. Albo się go kocha, albo nienawidzi…

IMG_2262

Sernik z agrestem (źródło: “Dobre rady” Nr 2/2005)

Ciasto:

250g mąki

75g cukru

150g masła

sól

1 żółtko

Masa:

750g agrestu

200g gęstej śmietany(dałam mascarpone-E.)

80g cukru

3 jajka

1 opakow. Cukru waniliowego

150g serka śmietankowego(dałam Buco)

½ opakow. budyniu śmietankowego(albo 20 g mąki ziemniaczanej-E.)

Przygotowanie:

1.Zagnieść ciasto, wykleić formę 28cm(u mnie 24cm + dwie tartaletki-E.), wstawić do lodówki na 30 min. Ciasto wielokrotnie nakłuć widelcem

2.Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni.

3.Agrest umyć, oczyścić i rozłożyć na cieście. Wymieszać (użyłam miksera)pozostałe składniki masy, wyłożyć na agrest.

Ciasto piec ok.45 min, wyjąć z formy, wystudzić. Można posypać cukrem pudrem.

IMG_2270

środa, 30 czerwca 2010

Challah na śniadanie

IMG_2657

Idealne śniadanie dla mnie…?

--->Chałka. Bez dwóch zdań.

Moja chałka:)

Kupnej nie znam, przyznać muszę. W chałkach zakochałam się kiedy pierwszy raz upiekłam Challah na zakwasie znalezioną u Polki.

Najpierw wyrabianie ciasta, później proces, w trakcie którego ciasto powiększa swoją objętość…, dzielenie na części i wałkowanie ich. Następnie zaplatanie chałki… Poezja… Mam wrażenie, że mogłabym to robić całymi dniami. Później zerkanie co jakiś czas jak pięknie pęcznieje rosnąć. Dla mnie naprawdę coś cudownego…! Nawet ta upieczona na drożdżach długo pozostaje świeża – cały czas smakuje zachwycająco!

IMG_2637 IMG_2673 IMG_2686

Tradycyjny Challah z dodatkiem zakwasu
Źródło: Maggie Glezer „A blessing of bread”, u mnie Polka

80g zakwasu
pół szklanki wody
450g mąki wysokoglutenowej (użyłam mąki pszennej chlebowej 780)
1,5 łyżeczki suszonych drożdży
1,5 łyżeczki soli
2 duże jajka
60g płynnego miodu (użyłam tegorocznego miodu z mniszka lekarskiego)
¼ szklanki oleju kukurydzianego
60g masła

Na glazurę

Pół jajka
Pół łyżki mleka

Drożdże rozpuścić w niewielkiej ilości ciepłej wody i poczekać na ich aktywację (ok 10 minut).
Mąkę wymieszać z solą.
Oddzielnie rozmieszać jajka z miodem, olejem oraz rozpuszczonym masłem.
Zakwas rozpuścić w wodzie.
Wymieszać wszystkie składniki i wyrabiać ręcznie około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie i lśniące. Jeśli potrzeba skorygować ilość mąki i płynów - ciasto powinno odstawać od miski, nie może być klejące, ale musi dać uformować się w kulę.
Włożyć do lekko naoliwionej miski, przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 1,5 godziny, żeby podwoiło swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto uderzyć w celu odgazowania, rozłożyć płasko na blacie i poskładać dwukrotnie jak kartkę papieru listowego po czym odstawić je do lodówki na noc, by było bardziej aromatyczne.
Po wyjęciu z lodówki od razu podzielić je na 4 części, uformować luźne kulki i pozwolić odpocząć około 20 minut, zanim zacznie się formować wstęgi warkocza.
Uformować z nich walki, które za pomocą obydwu dłoni rozciągać na długość ok. 40cm. Walki powinny być przy końcach nieco cieńsze niż w środku. Jeśli ciasto nie daje się wyciągnąć na pożądaną długość, przykryć, dać mu chwile odpocząć, a w międzyczasie rolować następny.
Walki połączyć ściśle z jednego końca i zaplatać poczwórny warkocz. Po zapleceniu całości końce mocno złączyć i podwinąć.
Odstawić do wyrośnięcia na blasze wyłożonej papierem. Blachę najlepiej przykryć folia albo zapakować całość do torby foliowej i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.
Po wyjęciu posmarować glazura z jajka, posypać makiem.
Piec w nagrzanym piekarniku (można na kamieniu) ok. 20 minut, można jeszcze raz posmarować jajkiem miejsca, które wyrosły), piec jeszcze 10-15 minut. Jeśli rumieni się zbyt mocno, można przykryć folią aluminiowa.

Chleb dzięki dodatkowi zakwasu jest bardziej aromatyczny i zachowuje dłużej świeżość.

IMG_2662

Smacznego!