Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 stycznia 2021

Jerozolimskie bajgle z sezamem - Ka'ak Al Quds



Sobotni poranek wstał zapłakany i smutny. Oczekiwaliśmy na obiecywany śnieg, a tu ciągle nic... Od 2011 roku tak czekamy.  I żadnej puchatej pierzynki, prawie nic, bo czasem zdarzy się mały śnieżek, wszyscy się cieszą, wyciągają sanki..., a ten poleży przez dzień i tyle go widzimy... Trudno to zaliczać niebu, ale tam..., pozostaję optymistką, bo skoro deszcz daje życie ziemi, to chyba nie jest aż tak źle... ;). Nie jest tak źle, bo mimo braku styczniowego śniegu, zagrał dziś Pan Marek (Niedźwiedzki)...! Pojawił się, powiedział że są 2 minuty po dziesiątej i... przedpołudnie znów nabrało ciepłych barw. Razem z nowym, internetowym radiem 357 wróciło życie...! Coś niesamowitego...! Dla mnie jak powrót do domu z długiej podróży. Z tej okazji zaczyniłam ciasto na bajgle. I zrobiłam je w trakcie audycji. Są mięciutkie, robią się szybko i bezkonfliktowo. Potrzebują tylko troszkę czasu, jak każde ciasto na drożdżach. Polecam...!
Przepis na bajgle z książki "Palestyna".


Jerozolimskie bajgle z sezamem
6 sztuk

10g drożdży instant
2,5 łyżki drobnego cukru
270ml letniej wody
250g mąki pszennej i troszkę do podsypania
250g maki pszennej chlebowej
2 łyżki mleka w proszku
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 łyżki oleju słonecznikowego
2,5 łyżeczki soli
Na wierzch:
60g jasnego sezamu (nieprażonego)
1 jajko
2 łyżki mleka (lub wody)

1. Drożdże, cukier i 120ml letniej wody połącz w małej miseczce. Wymieszaj i odstaw na 5 minut, aż na powierzchni pojawią się pęcherzyki.
2. Do misy miksera stacjonarnego z zamontowanym mieszadłem hakowym wsyp obie mąki, mleko w proszku, proszek do pieczenia i 2,5 łyżeczki soli (jeśli nie masz miksera, wyrabiaj ręcznie, zabierze to trochę więcej czasu). Dodaj olej, zaczyn drożdżowy i pozostałe 150ml letniej wody. Miksuj na średnich obrotach 4-6 minut, aż składniki się połączą i powstanie gładkie ciasto. Wyjmij je z misy, delikatnie uformuj w kule i posmaruj olejem. Włóż z powrotem do misy, przykryj ściereczką i odstaw do wyrośnięcia w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (na mniej więcej godzinę).
3. Gdy ciasto wyrośnie, przegnieć je i wyłóż na oprószony mąką blat. Podziel na 6 części po około 140g. Po kolei uformuj je w kule, delikatnie zawijając ciasto pod spód (nie tocz w rękach). Przykryj ściereczką i odstaw na 10 minut, by ciasto odpoczęło.
4. Wsadź palec w środek kuli i przebij je na wylot. Równomiernie rozciągaj ciasto na zewnątrz, aż powstanie owalny bajgiel o wymiarach 18x9cm. Ciasto będzie się kurczyć, ale nie dawaj za wygraną, dopóki nie uzyskasz pożądanych wymiarów.
5. Przełóż bajgiel na arkusz papieru do pieczenia wielkości blachy (przygotuj razem 3 arkusze papieru). Uformuj kolejne porcje ciasta i ułóż na arkuszach papieru, na każdym po dwa w odległości 4-5cm od siebie. Przykryj i odstaw na 15 minut, by ciasto odpoczęło.
6. Rozgrzej piekarnik z termoobiegiem na 220°C.
7. Sezam rozsyp w dużym płytkim talerzu i odstawa na bok. W małej misce zmieszaj (widelcem, trzepaczką...)  jajko i mleko (lub wodę).
8. Wstawa do piekarnika trzy blachy, by się rozgrzały. Jeśli masz tylko dwie blachy, upieczesz bajgle w dwóch partiach.
9. Każdy bajgiel posmaruj z wierzchu jajkiem zmieszanym z mlekiem i zanurz w sezamie (mokrą stroną do dołu), by się dobrze nim oblepił. Odłóż z powrotem na papier do pieczenia, przykryj i odtaw na kolejna 10 minut, by ciasto znów odpoczęło.
10. Gorące blachy wyjmij z pieca i ostrożnie zsuń na nie papier wraz z porcjami ciasta. Piecz 15 minut, aż bajgle się ładnie zrumienią ( w połowie czasu możesz obrócić blachy o 180°, by się równo upiekły). 
11. Wyjmij z piekarnika i odstawa na 10 minut, jeśli chcesz podać bajgle ciepłe, lub na dłużej, by ostygły do temp. pokojowej.
 


"Palestyna" Tamimi Sami i Wigley Tara 

Data premiery: 12-11-2020 

Wydawca: Wydawnictwo Filo





 

czwartek, 18 września 2014

Sałatka z czerwonej cykorii, granatów, mandarynek i fig i ten szczególny blask końca lata


Sałatka z czerwonej cykorii, granatów, mandarynek i fig (4)

Wrześniowe dni wciąż pachną latem. Choć słońce zaczyna leniuchować i budzi się później, to wrześniowe poranki rozpoczynają się delikatnym chłodem i obiecującymi delikatnym światłem. Rano zakładam kurtkę, a po południu zostaję tylko w bluzeczce z krótkim rękawem. Uśmiecham się do wrześniowego nieba, chmur, do liści, które zaczynają pomarańczowieć i do kasztanów mijanych po drodze, które zrzucają materiał na… ludziki. Tak pięknie jest, znowu pięknie jest ! Wciąż mamy lato i delikatesowe temperatury do których będziemy tęsknić za jakiś czas. Na moim tarasiku codziennie upał, ale korzystam tylko przez chwilę, bo w takie piękne letnie dni wolę… pobiegać.
W wolnej chwili obcięłam lawendę, która znów zaczyna kwitnąć…! Sprzątnęłam pozostałości po cukiniach i ogryzioną bazylię. Na weekend planuję wyjście na grzyby, nową dostawę pomidorów i śliwek, znaczy znów wyprawa w nasze ogrody. Poza tym nakupiłam pięknych dyń na dyniowym festiwalu i na razie cieszę się ich kształtami fakturami i kolorami. Zupy będą, a jakże, a ciasta jak…znajdę czas.

Sałatka z czerwonej cykorii, granatów, mandarynek i fig (1)

Póki co otwieram kolejny zaznaczony przepis z książki Magdaleny de Blassi i jak zwykle przepadam w smakach. W podtytule czytam: Sałatka emanująca kolorami, aromatami i przyprawami korzennymi – jednym słowem, Wenecją. Zatem biorę, robię, chcę…! Po przeczytaniu składu myślę, że to nie może smakować, bo jak cebula i figi…??? Figi i cebula…??? Ale przepadam, przepadam jak już mówiłam i rozkoszuję się. Wam też polecam, bo ten na pozór niezgodne smaki (ach ten młody imbir...!), zgadzają się ze sobą tak, że aż trudno poprzestać na jednej porcji. Idealna na taras, na niezobowiązujące spotkanie, na kolację, albo jako przystawka.

Sałatka z czerwonej cykorii, granatów, mandarynek i fig (5)

Sałatka z czerwonej cykorii, granatów, mandarynek i fig
Insalata di radichiorosso, melograno, clamentine e fichi
3 - 4 porcje

1 duża główka czerwonej cykorii, opłukanej, wysuszonej i poszarpanej (u mnie 5 małych podłużnych cykorii)
1 duża czerwona cebula, obrana i pokrojona na bardzo cienkie plasterki (u mnie biała)
4 mandarynki (6-8 jeżeli są bardzo małe, obrane, podzielone na cząstki, pozbawione albedo (białej skórki)
1/2 szklanki serka mascarpone
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
8 dojrzałych zielonych lub czarnych fig
2 łyżki imbiru z puszki wraz z syropem, posiekanego na drobne kawałki (u mnie młody imbir, którego dałam 3 razy więcej, bo taki dobry)
1/2 szklanki olio extra vergine di oliva
2 łyżeczki czerwonego octu winnego
sól morska i świeżo mielony pieprz
2 granaty

1. W dużej misce wymieszaj sałatę, cebulę i cząstki mandarynek. Rozdziel je na 4 duże talerze
2. Zmieszaj mascarpone, goździki i cynamon. Odstaw.
3. Przetnij figi na połowy (ja na cztery i nie przecinam do końca) , nałóż do każdej z nich łyżeczkę aromatycznego sera i przykryj drugą częścią.
4. Przygotuj winegret z imbiru, oliwy, octu winnego oraz soli i pieprzu (do smaku) – składniki utrzyj małą trzepaczką. Przekrój granaty na pół i wybierz nasiona do miski.
5. Polej sałatę winegretem. Na każdym talerzu połóż dwie figi (albo trzy) z nadzieniem, a całość posyp nasionami granatu.

Sałatka z czerwonej cykorii, granatów, mandarynek i fig (7)

piątek, 27 czerwca 2014

Guacamole. Moje uzależnienie.


guacamole (1)

Piękny piątkowy poranek. Kolejny dzień pełen słońca. Pogoda wymarzona. Na mojej ścieżce biegowej prowadzącej do morza zakwitły dzikie jeżyny.
Z działek i z rynku wracają kobiety z kobiałkami truskawek. Z siatek wystaje im koper i prześwituje bób. Jedna niesie ogromny bukiet kolorowych hortensji. Żałuję, że nie mam aparatu.
Uczniowie w galowych ubraniach tak wyjątkowi jak rzadko w ciągu roku. Piękny widok. W mgnieniu sekundy wspominam swoje końce roku i wszystkim nauczycielom życzę odpoczynku i fantastycznych wakacji.A swoją drogą, ciekawe kto bardziej cieszy się z tych wakacji..?

guacamole (5)
guacamole (4)

Podjadam wczoraj ugotowany bób i piekę tort egipski jako prezent na imieniny. Korzystam z porannego chłodu kuchni, którą słońce dopadnie popołudniu. W radiu Marek Niedźwiedzki z MP3 i jego wybory, które zwykle są moimi wyborami. Później wywiad z Darkiem Malejonkiem. “Family men” jak nazywa siebie. Ciepły, już dojrzały człowiek, który mówi, że zmienianie świata trzeba zacząć od zmiany siebie. Truizmy…? Niby tak, ale ludźmi jesteśmy i dobrze to sobie znów  przypomnieć.

Pomiędzy pieczeniem blatów, robieniem budyniu  i intensywną walką z chęcią podjadania tych egipskich mas do ciasta (niepodjadanie jest heroizmem…!)  zrywam pomidory z tarasowych krzaczków, wyjmuję dojrzałe awokado z szuflady i dla równowagi robię guacamole na… obiad. Można je jeść z odpowiednimi kukurydzianymi nachosami (najlepsze Chio z serem masdamer), albo z fasolą, jak często robię. Bardzo często. Wtedy jest to idealne danie dla biegaczy. Szybkie, pyszne i syte. Jako przekąska, obiad albo kolacja. Gdybym robiła je na kolację w większym gronie, przygotowałabym również mohito.

guacamole (6)

Guacamole
1 porcja

1 avocado
trochę soku z limonki
mała czerwona cebulka pokrojona bardzo drobno
kilka małych pomidorków pomidorków, lub jeden pomidor
pietruszka lub kolendra
sól
do podania nachosy kukurydziane lub fasola

Avocado wyjmij z pestki, delikatnie rozgnieć widelcem, skrop sokiem z limonki aby nie ciemniało. Posól, na wierzch posyp cebulkę i dodaj pokrojone pomidorki, posyp pietruszką lub kolendrą.
Jedz nabierając nachosami, albo łyżką jeśli dodasz fasolę. Wiadomo.


guacamole (2)

Pięknego wakacyjnego weekendu, moi Drodzy! Przed nami letni czas!


guacamole (7)