niedziela, 9 października 2011

Widziałam jak jesień przychodzi…

A jesień przyszła po cichuA jesień przyszła po cichu1

Mój pierwszy weekend października był wyjątkowy. Tak, jak cały wrzesień zresztą – i mój i Wasz:). Termometr ze spokojem - jakby lekceważył ten miesiąc - wzbijał się w górę, aby ok.13 osiągnąć apogeum – ponad 40 stopni na południowej stronie domu. Ot, przedziwny październik, a jakby wrzesień jeszcze…, poważny miesiąc, który nagle staje się frywolnym chłopcem. Na szczęście, w tym przypadku wszystkich to cieszy.

A jesień przyszła po cichu3

Zatem cudowny i sielski był początek października. Przypominam sobie, że tak niedawno byłam swego rodzaju prorokiem mówiąc ( tutaj ), że początek września będzie wyjątkowy tego roku…Może podobnie będzie z październikiem, chociaż to już byłby prezent niebywały… A zatem ciesząc się sobotnim słońcem zrywaliśmy dojrzałą kukurydzę z obietnicą wieczornego jej ugotowania, później poziomki, które były słodsze i pełniejsze niż latem. Pijąc kawę słuchaliśmy bzyczenia trzmieli zakochanych w nasturcjach i pszczół, które zbierały pyłek (na miodek) do swoich koszyczków.

A jesień przyszła po cichu2

Przyglądaliśmy się osom, które buszowały na jabłonkach, a po obfitym posiłku myły swe czułki ociekające sokiem jabłkowym, aby za chwilę znów zasiąść do uczty.

IMG_7466

Rusałka pawik i perłowiec malinowiec, królewsko panowały na parasolach rozchodnika upajając się jego nektarem.

Motyle na rozchodniku IMG_7503

Z tyłu, z boku i z góry wyglądały bardzo przyjaźnie, ale spojrzenie na takiego z przodu to zagadka trudna do rozgryzienia. Złość ili upojenie…???

IMG_7529

Spacerowa niedziela wciąż była jeszcze latem w pełni. Trzciny leniwie wygrzewały się w słońcu, kaczki bawiły się w berka, a zacumowane łódki nawet nie próbowały się kołysać.

A jesień przyszła po cichu4


IMG_7580

A jesień przyszła po cichu5

Niestety przyszło popołudnie i musiałam wyjechać… Bo taka sielanka nie może trwać wiecznie… Nie ma jednak tego przykrego, co by na dobre wyjść nie mogło. Zahaczając o dziadka i zamieniając z nim, i z babcią przybraną, kilka słów, pojechałam drogą “na skróty”. Tam zaraz za zakrętem jest las, a za lasem…

IMG_7629

Za lasem… nie mogłam uwierzyć…, bo za lasem weszłam w jesień…


IMG_7637

Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć jak przychodzi ciągnąc swój powłóczysty mgielny welon. Stałam jak urzeczona i czułam ogromne wzruszenie i wdzięczność… Bo oto dla mnie taki spektakl… Widziałam jak łąki, wcześniej zielone, stawały się półprzezroczyste, aby po niecałej półgodzinie zatonąć całkowicie w objęciach mgieł.

IMG_7631IMG_7636

Widziałam jak słońce powoli ustępowało Jesieni, a Ona szła dumnie, powoli i zwiewnie, bezszelestnie głaszcząc trawy i trawki, które wiedząc, że teraz to będzie ten Jej czas, poddawały się pieszczotom.

A jesień przyszła po cichu6IMG_7639 IMG_7646

Mi pozostała kontemplacja i niemy zachwyt, który wzrastał z minuty na minutę, bo kolory, pod wpływem zniżającego się słońca, zmieniały moje obrazy jak w kalejdoskopie, a welon Jesieni powoli zagarniał cały horyzont. Jesienna łąka pełna łaski…

A jesień przyszła po cichu8IMG_7649 IMG_7671

IMG_7677

Trochę nie mogłam uwierzyć, że to już… Że właśnie mamy kolejną porę roku. Taką namacalną już, nie tylko kalendarzową. Ale we mnie jeszcze tyle radości, tyle lata… tyle energii – mam nadzieję, że to zapas na zimowe chłody.

IMG_7679 A jesień przyszła po cichu9 A jesień przyszła po cichu7

Odchodziłam powoli po jednej stronie mając siwe mgły, po drugiej zaś zachodzące słońce, które zostawiając swe pocałunki na liściach brzozy składało obietnicę, że jeszcze nie rozstaje się z nami (dziś tez świeciło , mówiąc, że jeszcze o nas pamięta…) , przynajmniej jeszcze nie teraz.

Odchodziłam powoli, jak ta mgła jesienna… niosąc w sobie zachwyt. Całe pokłady zachwytu:).

A teraz podzieliłam się tym zachwytem z Wami i mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe, bo jutro, może pojutrze będzie kulinarnie, powiem co zjadłam na kolację…, a ta była już bardzo jesienna. Dobrej nocy i pięknego jesiennego dnia!

IMG_7680

47 komentarzy:

  1. Czytałam Twoją opowieść z zachwytem :-) Chłonę od Ciebie ten klimat :-))) Dziękuję :-)
    Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje działkowe poziomeczki też niebywale słodkie. Wszyscy to piszą , że zdjęcia cudowne ale doprawdy urzekające urodą. Próbowałam latem także takie mgliste łąki sfotografować ale wyszło mi beznadziejnie.
    3 dni temu sandały a dzisiaj już zimowy płaszczyk i jeszcze zmarzłam na spacerku nad morzem brrr...
    Głodna jestem - poproszę coś do jedzenia. A w piątek było świetne spotkanie w RCK z Andrzejem Stasiukiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dag - to ja dziękuję, że chcesz:), że chce Ci się, że jesteś i zaglądasz, bo bez takiej Ciebie nie byłoby tu tego klimatu:) I Tobie dobrej nocy!

    Miłeczko - te poziomki teraz niezwykłe jakieś, aż nie do wiary, że to u schyłku... Ja jeszcze fioletowy płaszczyk z podszeweczką, bo przecież w ciągu dnia mieliśmy piękne 13-15 stopni:). Trzeba było krzyczeć o tym Stasiuku - muszę sobie newslettera "poprosić". Do jedzenia jutro:). Śpij dobrze - a w ogóle to tęsknię...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewelinko, idę do łóżka z pięknym snem czekającym na powiekach, z całego serca dziękuję Ci za ten piękny post, bo powiem szczerze: to najpiękniejszy post jakikolwiek widziałam w życiu, poetycki, pokorny, cichy i niezwykle klimatyczny. Sprawiłaś że z przyjemnością wkroczę w jesień, bez marudzenia i narzekań na pogodę. A obrazki z Twoich cudownych zdjęć zapamiętam żeby mi się dzisiaj śniły:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewelinko, zachwycam sie z Toba. nigdy wczesniej nie widzialam tak pieknych poczatkow jesieni jak na Twoich zdjeciach. Ta mgla i to swiatlo. Cos niesamowitego.
    Usciski i milego poniedzialku:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewelinko, Ewelinko, niesamowita dziewczynko! Cudownie przedstawiasz nam swoje spojrzenie. Twoje zdjęcia są niesamowite. Mówię to juz po raz któryś, ale po prostu nie mogę wyjść z zachwytu.
    Wspaniała ta mgła rozścielająca się nad trawą.

    Uwielbiam takie zdjecia.

    Ściskam Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewelinko Ty i Twój blog jesteście dla mnie porcją energii na caaaały dzień!
    Piękne zdjęcia. Coraz piękniejsze! I piszesz ładnie, naturalnie. Uwielbiam Cię czytać!
    Udanego dnia Kochana! I dużo słońca! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie napisałaś...Poetykę jesienną widać na zdjęciach.
    ja poczułam już prawdziwą jesień,niestety.Skończyło się ciepło i jestem przeziębiona.Brrrrr.
    Pozostały tylko ciepłe wspomnienia o pięknej jesieni.
    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcia mnie zachwyciły!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Idealne jesienna fotorelacja. Zachwycam się zdjęciami i opisem :) Miłej jesieni!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecudnie cudne zdjęcia. Zakochałam się w nich!:)
    Niedługo bd mieć nowy aparat, więc też sobie poszaleję;)
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękno jest tak blisko nas. Wystarczy tylko otworzyć oczy i chcieć je zobaczyć!
    Ty widzisz więcej.
    Dziękuję, że się tym dzielisz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejny raz jestem zachwycona, piękne zdjęcia, piękny opis, piękna muzyka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne zdjęcia, jak ja tęsknię za polską jesienią!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia, aż się nie chce wierzyć, że zrobione na jasieni :)))) pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  16. "A za lasem weszłam w jesień" - magia, nic innego. Przepiękne zdjęcia i piękne słowa.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne zdjęcia:) nie mogę się na te mgły napatrzeć...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepięknie!
    Znowu przeniosłaś mnie do innego świata:)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak pięknie piszesz, że chętnie przeczytałabym Twoją książkę, gdybyś ją napisała i wydała!
    Cudo!
    Ten rudy motylek obok rusałki pawik to rusałka ceik :)
    A mam wrażenie, że już poszły spać niestety, bo choć słońce czasem przygrzewa to jednak zbyt słabo, by obudzić motyle z tej hibernacji. Dobrze, że je złapałaś!

    OdpowiedzUsuń
  20. PiEknie to pokazałaś i opisałaś... ja taką jesień obserwuję od jakiegoś czasu nad moją Odrą w czasie porannych spacerów, te piękne welony nad wodą pojawiają się chyba wcześniej niż na łąkach... cudowne widoki, i jak tu nie kochać jesieni?
    pozdrawiam jesiennie oczywiście:))

    OdpowiedzUsuń
  21. super fotki i lubię takie oglądać

    Witam.Radość ukryta jest pod powłoką zwykłego, szarego dnia...
    I to jedynie od Ciebie zależy czy ją znajdziesz czy nie...
    Otwórz szeroko oczy,a dostrzeżesz to,
    co wniesie radość do Twojego życia...
    Pozdrawiam milusio.......Miłego Poniedziałku :-)))

    OdpowiedzUsuń
  22. REWELACJA!Jesien potrafi byc piekna-
    poziomki,motyle,pszczolki i ta mgla,ktora sie rozlala jak mleko na polach...pieknie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczne kochające się kotki, aż milej się na sercu robi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ją widziałam w zeszły czwartek, jak się pokładała na burgundzkich polach... pięknie opowiedziane i pokazane :)

    OdpowiedzUsuń
  25. przepiekna historia opowiedziana i słowem i obrazem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne zdjęcia:) Uchwyciłaś wiele cudownych momentów;) Uwielbiam widok mgły rozpościerające się na łąkach. Jesień w Twoim obiektywie jest piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jejku, jak ja lubię czytać te Twoje opowieści...sa pięne i okraszone najpiękniejszymi zdjęciami:-) U mnie też taka mgła, ale Ty to pokazałaś wspaniale na zdjęciach. Super babka z Ciebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowna ta Twoja (nasza :) jesień! Jejku, a ja siedzę w domu zamiast ją podpatrywać. Więc zamiast się rozpisywać pooglądam jeszcze raz. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne zdjęcia!u nas może nie tak cudnie,ale pierwszy tydzień października też był gorący

    OdpowiedzUsuń
  30. Twoje zdjęcia są cudowne, zauroczyło mnie Twoje spojrzenie na jesień, jakże chciałabym zatonąć w tej mgle...

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytam... Ogladam Twoje fotografie... I nie moge odwrocic wzroku... Rozmarzylam sie... Sielsko tu u Ciebie :) Pieknie zlapalas jesien za jej mglisty ogonek...

    OdpowiedzUsuń
  32. Moja droga :)
    aż żałuję, że Twoj postumknął mi wczoraj przed snem...
    może przyszła by do mnie we śnie taaaka piekna!!! jak Twoja uchwycona na zdjęciach(kocham taka jesień). Pozdrawiam cieplutko kocurki cudowne !!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękna opowieść i piękne zdjęcia, widoków zazdroszczę bardzo, bo uwielbiam takie :)
    pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ewelinko, tym postem sprawilas, ze pozostane dozywotnio fanem - Twoim i Twojego bloga ;) Ciesze sie, ze zobaczylam go dopiero dzisiaj, kiedy u nas zimno, szaro, a ja jestem pozbawiona energii i pomyslow na zdjecia. Ty jak zwasze dodalas mi pogody ducha i zainspirowalas do dzialania, dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudna fotorelacja...od razu robi się tak błogo......Dziękuję za te chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zdjęcia są genialne, zazdroszczę, jak Ty to robisz?!

    OdpowiedzUsuń
  38. To zdjęcie pod tekstem "...za lasem weszłam w jesień" jest niesamowite! Jedno z najpiękniejszych jakie ostatnio widziałam!! Przepiękna gra światła a na jej tle cudowne drzewo. Te z mgłą są także niesamowite!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Niesamowite zdjęcia...MAGIA,to odpowiednie słowo.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ludkowie moi Kochani - byłam i nadal jestem szczerze wzruszona Waszym odbiorem i tyloma przemiłymi słowami. Cieszę się, że wyraziliście swój tak miły zachwyt. dzięki temu chce mi się nadal starać:) Pozdrawiam Was Wszystkich gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  41. Już dawno nie byłam tak zachwycona zdjęciami. A oglądam ich sporo. Aż muszę się z Tobą podzielić, że uważam że są piękne. Jesień to moje środowisko naturalne, teraz jest mi najlepiej. W tle leci Chopin a ja przewijam te zdjęcia. Są podobne do plenerów z Dumy i Uprzedzenia (film, 2005). Cieszę się, że tu zajrzałam, a to przypadek bo trafiłam na przepis ciasta żurawinowego ze Starbucksa, które mam zamiar upiec w poniedziałek :)
    Pozdrawiam ciepło, jesiennie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ewelajno, cudne zdjęcia. Ta mgła jesienna...

    OdpowiedzUsuń
  43. Jestem zauroczona Twoimi zdjeciami i opisami... Podpisuje sie pod Olliweta : zdjecie pod tekstem "...za lasem weszłam w jesień" jest absolutnie niesamowite! Choc wszystkie sa piekne, to wlasnie to urzeklo mnie najbardziej. Jest jak najpieknejszy obraz. Natura potrafi byc zaskakujaca...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń