poniedziałek, 27 lutego 2012

Estoński Kringel


Estoński Kringel (1)

Mimo, że swoje ulubione ciasto drożdżowe mam od… urodzenia (oczywiście, że to z poprzedniego posta), to wciąż lubię poznawać nowe połączenia. Piekę drożdżówki, rogaliki i chałki. I choć do upieczenia każdego z nich potrzebne są zawsze te same drożdże, to jednak struktura i smak za każdym razem są inne. Poza tym, nie potrafię sobie odmówić jedwabistości ciasta, którą osiąga się zaraz po połączeniu składników, kiedy ciasto już nie przykleja się do ręki. Zdaje się, że wtedy, mimochodem…, uśmiech zakwita na mojej twarzy. Ta jedna chwila rozkoszy w najczystszej postaci… A później druga, kiedy próbuję jeszcze ciepłe…

Tym razem skusiłam się na Estoński Kringel. Precel po prostu. Trochę przypomina fińską pullę i szwedzko-norwesko-duńskie kanelbullar, ale ciasto jest bez kardamonu. Nie mogłam przejść obojętnie obok jego fantastycznych kształtów. Tylko nie chciejcie przedobrzyć z cynamonem, bo nie wyjdzie Wam to na dobre...


Estoński Kringel (2)

Estoński Kringel (inspiracja: blog Just love cookin)

Składniki:
120 ml ciepłego mleka
1 łyżeczka cukru lub miodu
1 żółtko (dałam jajko)
30 g masła
szczypta soli
15 g drożdży
300 g mąki

Nadzienie:
50 g masła (dałam dwa razy tyle)
4/3 łyżki cukru
1-2 łyżeczki cynamonu (dałam 4, ale następnym razem dam tylko 2)

żółtko do posmarowania ciasta

Przygotowanie:
1. W średniej miseczce rozmieszaj drożdże z cukrem z ciepłym mlekiem. Odstaw na 10-15 min. do wyrośnięcia.
2. Do wyrośniętych drożdży dodaj 25 g stopionego i schłodzonego masła i jajko – wymieszaj wszystko. Mąkę przesiej do dużej miski i dodaj do niej wcześniej przygotowaną mieszankę z drożdżami. Wyrabiaj ciasto około 10 minut. Po tym czasie przykryj miskę folią i odstaw na godzinę w ciepłe miejsce. Po tym czasie uderz ciasto pięścią i dostaw na kolejną godzinę.
3. Przygotuj nadzienie miękkie łącząc masło z cukrem i cynamonem.
4. Ugniataj ciasto przez pięć minut, następnie rozwałkuj na placek grubości 1-0,5 cm. Posmaruj go przygotowanym wcześniej nadzieniem i zwiń w rulon. Spodnią część skieruj do dołu. Przekrój ciasto wzdłuż zostawiając początek nie rozcięty, aby później wygodniej zaplatać ciasto. Teraz spiralnie zapleć ciasto tak, jak warkocz (choć to tylko dwa pasma). Połącz oba końce i umieść na papierze w dużej blasze piekarnikowej. Odstaw na godzinę (40 min.) do wyrośnięcia przykrywając delikatnie wilgotną ściereczką albo folią. Po wyrośnięciu posmaruj żółtkiem rozbełtanym z odrobina wody.
5. Rozgrzej piekarnik do 200°C. Wstaw ciasto i piecz 25 min.

Podawaj z lukrem pomarańczowym, albo cytrynowym:

Lukier pomarańczowy
0,5 szkl. cukru pudru
1 łyżka soku pomarańczowego (albo cytrynowego)
1-2 łyżeczki skórki pomarańczowej (lub cytrynowej)
Połącz wszystko w jednej miseczce i ewentualnie dodaj jeszcze soku, bądź cukru do smaku i do odpowiedniej konsystencji..

Estoński Kringel (3)

Uhmm…, masłem był fantastyczny!

Estoński Kringel

Dwa tygodnie temu widziałam jak gęsi powracają…, znaczy przedwiośnie się zbliża, poza tym przednówek wokół nas…

Dobrego tygodnia, moi Mili!

75 komentarzy:

  1. n iesamowity widok!

    my wybrałyśmy się dzisiaj na spacer, słońce oślepiające, ale zimno...brr.. wściekłe..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach Ewelinko, cudowne to ciasto! Fantastycznie wygląda i kusi tak bardzo. Kocham drożdżowe ciasta i chętnie poczęstowałabym się takim konkretnym kawałkiem.
    Super!

    Ja chcę wiosnę!:))
    Uściski Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda tak pięknie, jak malowane a nie najpierw zagniatane a potem zaplatane! Cudne, musiło być pyszne;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz dawno nie widzialam tak pieknego ciasta Ewelinko :)) Cudownie Ci sie upiekl. Az mam ochote siegnac po kawalek...

    Usciski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Drożdżowe moje ulubione, takie piękne, że można oszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewelinko te Twoje wypieki wyglądają tak rewelacyjnie, można jeść oczami ;)
    Oj wczoraj rzeczywiście było piękne,wiosenne słoneczko, oby więcej takich dni.
    P.S.
    Postu o nartach nie było, nie zrobiłam żadnych fajnych zdjęć, stoki były jak dla mnie za krótkie, no i tęskniliśmy za córcią, było poprostu średnio ;)
    Next time definitywnie do Karpacza i już z naszą Zosieńką
    Pozdrawiam
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealny kształt, po zdjęciu byłam pewna, że jest z makiem...a tu zaskoczenie :) ...i znowu czuję ssanie...

    OdpowiedzUsuń
  8. patrzę i patrzę, i nie mogę wyjść z podziwu jaki smakołyk tutaj serwujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nooooo coś zjawiskowego , robi wrażenie , nie ma innej opcji , piękne i drożdżowe , ach

    OdpowiedzUsuń
  10. p.s a to pierwsze zdjęcie,ach mnie kręci:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż czuję zapach ciasta drożdżowego z cynamonem... Do porannej kawy - jak znalazł!
    Piękne zdjęcia, ale to żadna nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda bardzo smakowicie, profesjonalne wykonanie, taki równiutki;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Wyszło Ci prześlicznie! Takie cudeńko ciężko znaleźć nawet w cukierni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przepięknie zawinięty. podany z kawą to już w ogóle bajka

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam i psjami wypiekam drozdzowe ciasta, wiec z przyjemnoscia wyprobuje ten przepis. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyszedl obledny ;)) Widzialam, ze na zagramanicznych blogach byla moda na rozne wersje kringla i tak sie zastanawialam, kiedy ten trend dotrze do nas ;)) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialnie wygląda, profesjonalizm wykonania.

    OdpowiedzUsuń
  18. ten wianuszek prezentuje się absolutnie cudownie!:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurczę, ale cudnie wyglada :)
    Zabieram się jutro do pracy -efekt jak będzie się nadawał to wyślę na fb. :))

    OdpowiedzUsuń
  20. mmm... piękny drożdżowy wypiek :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. I jeszcze ten pomaranczowy lukier na dokladnke... Mhmmmmmm, to musi smakowac nieziemsko. Tak tez wyglada :-) buziaki, Kochana
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest niezwykle urodziwy!
    Pyszny to na 500%.
    Ja sobie taki upiekę,wiesz? Ale na pewno tak piękny mi nie wyjdzie...
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  23. Rewelacyjnie wygląda z chęcią oderwałabym sobie kawałek i spałaszowała popijając cappuccino :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wow..... to pierwsze zdjęcie powala na kolana :):)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Twoje zdjęcia drożdżowych wypieków. Też mam za sobą kringel. Nam najbardziej smakował ciepły. Ciasta drożdżowe górą!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pani kochana, to wygląda doskonale!

    OdpowiedzUsuń
  27. mniam! uwielbiam drożdżowe! wygląda przepięknie ;)
    musze zrobić choć wszyscy się boją, że wyjdzie zakalec ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak zawsze u Ciebie rewelacyjne i smakowite zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam jeszcze pytanko, czy cukier podany w przepisie jest zwykły kryształ czy brązowy ? Patrzyłam na blog, z którego zaczerpnęłaś przepis i tam tak ładnie nie wygląda :) Twój jest obłędny :)))) Marta

    OdpowiedzUsuń
  30. Ewelajna, jak to jest z drozowym ciastem, ze mimo tego ze mamy ulubione, to nei mozemy przestac i wciaz probujemy nowego? ;)))
    Pienke to estonskie, zadzwie mnei ze ma moj ulubiony izraelski styl zaplatania... :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Ewelino rewelacja. A ja tam bym chyba przedobrzyła z cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O tak... kształty faktycznie fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Gęsi wracają, estońskie Kringle czekają na upieczenie, czy można chcieć więcej:-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zakochałam się w tej drożdżowej plecionce ...jest po prostu pięna ...a dla takich maniaków drożdżowego jak ja koniecznie do upieczenia

    OdpowiedzUsuń
  35. Och, jutro u mnie zagości to piękne ciasto! Mam nadzieje, że choć trochę będzie przypominało twoje arcydzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepięknie wygląda Ewelinko ;) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Misterne sploty i zeberkowy wzór w przekroju- wspaniałości nam serwujesz

    OdpowiedzUsuń
  38. jeśli jest tak pyszne jak poprzednie, dodaję do wypróbowania:)
    ps. ja już też czuję przedwiośnie, mimo dzisiejszego śniegu!

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne to ciasto Ewelinko. Ale wiesz, moją uwagę zwróciła też prześliczna porcelana. Uwielbiam kwiatowe motywy. A te na talerzyku są takie subtelne.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  40. Rany, ale niesamowicie wygląda! Aż sie napaliłam na jego zrobienie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj wygląda pięknie, też pewnie doskonale smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  42. basiuP - dziękuję! Jak słońce oślepiające to pozytywnie, bo tylko jaśniej na świecie będzie:)

    Majanko - dziękuję:) - częstuj się wirtualnie ile wlezie:). Jak też chcę! Uściski od Ciebie zawsze w cenie:)

    Eve - dziękuję ślicznie:). Powiem Ci, że na ciepło było pyszne, ale i tak nie przebije mojego Faworyta:)

    majeczko - ja mnie to cieszy, to nawet nie wiesz, bo to tylko kawałek dużego precla:)

    Kamilko - dziękuję, ono bardzo dobre, ale faworyta nie przebije:)

    Gosha - ślicznie dziękuję:).
    Krótkie trasy to sporo rozczarowania..., ale pewnie i tak odpoczęliście, a Zosieńka niedługo będzie już sama mogła - ależ ten czas leci... Serdeczności, Małgosiu, i czekajmy razem na wiosnę!

    Jo - dziękuję:). Ono tak wygląda, bo mój cynamon tym razem tak ściemniał. Kupiłam jakiejś nowej firmy( tak mi się wydaje)i takie niecynamonowe kolory...

    GastroMoniu - dziękuję Ci ślicznie i powiem, że ono jest bardzo smaczne, ale bardziej wygląda, a Faworyt i tak jest jeden:)

    margot - dzięki śliczniutkie:), ciekawa jestem Twojego:) - a kreci bo poskręcane:)

    Fuchsiu - do porannej tak:), wczoraj "wciągnęłam" ostatni kawałek, ale już bliżej mu było do sucharka:). Mówisz, że żadna nowość? Toć ja się uczę..., ale bardzo Ci dziękuję:)

    DarkANGELIKO - dzięki wielkie:)za Twój komentarz:)

    Olivio - dziękuję, Twoje zachwyty bardzo mnie cieszą:). Mozę można znaleźć..., może zależy w której cukierni...

    Kaś - dzięki, Kasiku:). Zwijanie to łatwizna - serio:). Najlepsza bajka była, jak wyjmowałam z pieca, lubię ten pierwszy zapach i zachwyt po wyjęciu:)

    basiu - ja chyba uwielbienie do drożdżowego mam we krwi;). Jak lubisz nowości to spróbuj:)

    belgio od kuchni - dziękuję Ci ślicznie za taka miłą ocenę:). I widzisz JEST:). Czy to znaczy, że jestem pierwsza? Czytałam, że można nawet z boczkiem i cebulką:). I Ci pozdrowienia ślę! I muszę zajrzeć co Ty tam wyczyniasz, a dawno nie byłam, bo czas każdego dnia mi się skurczył niemiłosiernie...:(

    Konwalie w kuchni - dziękuję, ale wiesz, ze mi się bardziej podobał ten jaśniejszy, u autorki od której wzięłam przepis?, ale mój cynamon jakiś taki niezwykle ciemny tym razem...

    Dario Anno - dziękuję:) Lubię tę formę zaplatania:), może to trening;)

    goh. - jak miło Cie widzieć:), wianuszek - jak ładnie powiedziałaś - dziękuję:)

    Marto - dzięki piękne:). Udało się?

    kachno - drożdżowy zawsze w modzie:). Dziękuję:)

    anno - powrócona moja:).
    O tak ten lukier to taka kropka nad tym preclem. Ciasto jest bardzo dobre, ale wolę to z przepisu mojej Mamy - najbardziej wolę:). Przytulam najmocniej:*
    p.s. Pomarańczowy to syrop mi się marzy. Dziś MAM NADZIEJĘ go zrobić:)

    Amber - dzięki śliczne, moja Pani:) Upiecz sobie upiecz i... nie zostawiaj na drugi dzień. Wyjdzie Ci wyjdzie, zaplatanie jest dziecinnie proste - i ja uściski ku Tobie:)

    OdpowiedzUsuń
  43. kuchennefascynacje - dziękuję pięknie, odrywaj jak się da;)

    Justin&Dorothy - ale z kolanami wszystko w porządku???;););). Dziękuję Ci moja Droga, miłe są te powalające komentarze, ale... ono samo tak się upiekło:). Ja tylko zagniotłam i splotłam:)

    lo - dziękuję Ci moja Droga Twórczyni:). Uczę się i staram się... Taki komentarz sprawia mi wiele radości, bo wiem jak mi daleko... Mi tez na ciepło:). Później już nie to samo. Też masz za sobą , muszę zobaczyć u Ciebie, bo nie widziała. Ale u Ciebie dużo skandynawskich propozycji, więc co się dziwić:).
    Drożdżowe górą, Lo!

    Ona - Oj, Pani Kochana, jak doskonały komentarz - dziękuję z serca!

    sniadankomaniao - eee..., niech się nie boją, bo to tylko ciasto, które zagniatasz i zapominasz na jakiś czas(z nastawionym minutnikiem) a przede wszystkim Ty się nie bój - pościskaj je czule z miłością i będzie dobrze, chociaż... na pierwsze drożdżowe proponowałabym to z poprzedniego posta:). Powodzenia!

    Nemi - dziękuję Ci bardzo - jak zwykle...??? Miło mi, miło:):):)

    Marto - w przepisie jest zwykły, chciałam dodać brązowy (pewnie byłoby jeszcze czarniej), ale dodałam grubą rafinadę na pół ze zwykłym. Powiem Ci, że tamten w kolorze cynamonu bardziej mi się podoba. Bardzo się zdziwiłam, kiedy wyjęłam taką zebrę:). Może następnym razem, z "normalnym", czyli takim, którego zwykle używam, cynamonem będzie lepiej:). Dziękuję i życzę udanego wypieku!

    buruuberii - no, właśnie ja nie wiem jak to jest... Może to o to chodzi, że spodziewamy się, że kolejne będzie jakieś lepsze od Faworyta...? Mówiłam Ci, że lubię ten splot, a pulla też ma taki sam i pamiętam ten u Ciebie, był równiutki jak od linijki:)

    kabamaigo - dzięki śliczne i nie przedobrzaj, bo ja przedobrzyłam - wystarczy:)

    Olu - dziękuję, dla samych kształtów i radości zaplatania warto zrobić choć raz:)

    Ano Wrocławianko - witam Cię serdecznie:). Czy to znaczy, że Twoje ciasto wyrastało jak pisałaś komentarz? Wow, szybka jesteś! Dziękuję:)

    bistro mamo - dzięki Ci piękne:). Zagościło? Jeśli tak to pewnie jest ładniejsze, bo u mnie ten ciemny cynamon wszystko popsuł...
    p.s. pozostaję pod wrażeniem podłogi...:)

    agnieszko - dzięksik:). Ściski przyjęte, podobne do Ciebie wysyłam!

    Ivko - dziękuję,starałam się :) szkoda tylko, ze nie ma pięknego brązowego koloru:). Pozdrawiam Cie, Ivko!

    Olu - tak pyszne, jak poprzednie nie jest, tego mu nie można przyznać, dlatego poprzednie pozostaje moim ulubieńcem:). To jest inne, bardziej zwarte i najlepsze na ciepło:)

    Aniu - dziękuję:). A porcelana ze staroci:):). Byłam nią zauroczona - Ty wiesz co piękne:)

    Kuchareczko - dzięki śliczne :), ja miałam tak samo:)

    Pokolorowana - witam Cię w mojej kuchni:). Fajnie, ze chciałaś zostawić ślad:). Dziękuję, jest bardzo pyszny na ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  44. jestes niesamowita...jak mozna samemu zrobic takie cudo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. I tak już od 10 minut klikam porównując zdjęcia...i jedno mi się podoba i drugie...pytam pomocnika kuchennego...odpowiedź jest prosta i konkretna-TO!
    Twoje oczywiście:)
    Ja też chyba wolę ciemniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie wiem co napisac...slow mi zabraklo!!!pieknie zapleciony,nie wspomne o zdjeciach jak zwykle;)cudo !
    U mnie juz dzis wiosna przyjechala,sloneczko swiecilo i bylo 14 stopni!;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zostałaś spinterestowana :) Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale ja muszę zrobić ten wieniec. A jak nie widzę, to zapominam. Teraz nie zapomnę.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  48. CZARODZIEJKO W KUCHNI - przecież Ty jesteś Czarodziejka, to powinnaś wiedzieć;), ale serio to dwie łapki, cisto i... zaplatasz:).
    Dziękuję za Twoje przemiłe wykrzykniki:)

    Konwalie w kuchni - ja tez klikałam i żałowałam, że mój cynamon się nie sprawdził..., ale Twój Pomocnik jest przemiły i Ty też:). Prosta i konkretna... hmm... - zaczynam się przekonywać, ale tak bardzo, bardzo po cichutku...

    ago - przepięknie dziękuję!

    Ewam - dziękuję Ci bardzo:), moja Droga! Może dlatego tak ładnie mi się zaplotło, bo wiem, ze jesteś-cie tu Ty-Wy, bo wiem, że zaglądasz-cie i dlatego się chce:).
    Temperatury to Ci zazdroszczę!

    Patrycjo - naszyjnik... ale ładnie napisałaś:) Na szyi prezentowałby się niezwykle okazale:)

    Usagi - sprinterestowana... muszę się nauczyć tego słowa...;). Powiedz jeszcze gdzie to sprinterestowanie moje można u Ciebie podejrzeć, proszę...
    Pogniewam...? A za co...??? Raczej ucieszę się:), że to z mojej przyczyny powstanie:).
    Serdeczności, Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  49. Hej hej ;) upiekłam, fotkę też zrobiłam, ale niestety nie był taki piękny jak Twój.
    Sama zastanawiam się czemu ciasto wyszło takie *lejące* ? Wszystko robiłam wg przepisu, produkty też dobrej jakości. Rozwałkowało się pięknie, ale jak zaczęłam zawijać to myślałam, że go nie przełożę na blachę, taki był mięciutki. W smaku było ok. Widać, nie mam ręki do drożdżowego ciasta.

    Pozdrawiam serdecznie- Marta

    OdpowiedzUsuń
  50. Marto - nie wiem co mogło spowodować lanie się ciasta... Ja zrobiłam według przepisu nic nie zmieniając. Może dałaś więcej miodu, może jajko do tego większe i lżejsza mąka (dałam tortową)... Następnym razem, jeśli jeszcze będzie, podsyp trochę mąką. Moje ciasto formowało się idealnie... Najważniejszy jednak jest smak:). Dla mnie i tak ideałem smaku pozostanie to ciasto niżej, drożdżowe, które piekło się u mnie w domu zmieniając tylko nadzienie. Jeśli spróbujesz tamtego, na pewno nie powiesz, że nie masz ręki - jestem tego pewna:).
    Pozdrawiam Cię serdecznie!
    p.s.Fotkę - jeśli chcesz -możesz pokazać na Fb:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Po prostu WOW! Nic innego mi w tej chwili nie przychodzi do głowy, cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  52. Paulinko - dziękuje serdecznie:) Twój zachwyt to sama radość dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  53. wygląda bosko - jutro biorę się do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Właśnie się zabieram - dam znać jak poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Kringel od dziś będzie kojarzył mi się z wypiekiem niemalże idealnym :) Swietny przepis - dość prosty i niezwykle efektowny :)))
    Dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  56. Mammamisu - dzięki wielkie!

    Mario - thanks!

    ralpheek - wiesz jaką przyjemność sprawia Twój entuzjazm...? Wielką...!
    Cieszę się, że kringel się udał:).
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  57. Kolejny przepis, którego szukałam od dawna! Cieszę się, że tu zajrzałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Paulina Gotuje - Paulinko, i ja się cieszę! Powodzenia w pieczeniu i przyjemności ze smakowania:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ciasto prezentuje się genialnie, już o nim myślę ( a właściwie to o tym żeby nadzienie zrobić ze zmielonych orzechów , miodu, cynamonu i śmietany). O matko ! Ale fajnie że tutaj zajrzałam :o) Pozdrawiam. Ala

    OdpowiedzUsuń
  60. właśnie skończyła piec to ciastko. jest rewelacyjne! :D może trochę przesadziłam z cukrem, ale cała moja rodzinka się zajada :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Wyszło pyszne :) dodałam jeszcze bakalie i zapachniało świętami,błyskawicznie znikło ze stołu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  62. Dom z mozaikami - Alu, mam nadzieję,z e wyszło piękne i smakowało pysznie:)

    Owco - następnym razem dodasz mniej:) - najważniejsza radość rodziny - cieszę się ja i mocno Cię pozdrawiam!

    Basiu - bakalie w kringlu to super pomysł:). Cieszę się, że pysznie wyszło:) Pozdrawiam Cie serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  63. dlaczego w przepisie jest cynmon a na zdjeciach pokazalaś wersję z makiem - robię ten wieniec od jakiegoś czasu i jeszcze nigdy nie wyszedł mi tak czarny

    OdpowiedzUsuń
  64. Anonimowy-na zdjęciach jest bardzo ciemny cynamon z grubszym cukrem. Nie robiłam tego wieńca z makiem.

    OdpowiedzUsuń
  65. Bardzo proszę mi poradzić, czy jak zrobię ten kringel dzisiaj, czy będzie nadal tak smaczny jutro? Muszę go jakoś do jutra przechować, jakie proponujesz warunki? To bardzo ważne, będę wdzięczna za szybki odpis :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. Cudzoziemko - każde ciasto drożdżowe najlepsze jest w tym samym dniu, następnego traci wilgoć... Możesz je trzymać w folii, w ten sposób nie stwardnieje. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  67. Kringel ostatnio szaleje na blogach! :) Również u mnie: http://smakiemsietoczy.blogspot.com/2013/04/estonski-kringel-czyli-wieniec.html
    I choć byłam/jestem dumna ze swojego wieńca, patrząc na Twój idealny wyrób, nie mogę nie poczuć ukłucia zazdrości... ;) Kringel w Twoim wydaniu to mistrzostwo świata! Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :). Kilka razy w roku ma swoje 5 minut :). Idę zajrzeć:)

      Usuń
  68. A ja najbardziej lubię moment, w którym rośnie "zdrowe i szczęśliwe". Wtedy rośnie mi też w środku, a ja zaczynam się unosić nad ziemią z uśmiechem na twarzy :). Piękny! Uwielbiam drożdżowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten moment cieszy jak nie wiem co :)

      Usuń